Fobia społeczna!

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Fobia społeczna!

przez Maggda92 06 mar 2014, 18:07
AddictGirl21 Wiem, dzięki. Na razie czekam na termin... prawie do końca miesiąca jeszcze :roll: Terapie też już przechodziłam nie raz, z małym skutkiem. Opisywałam już trochę na forum. Jedną z terapii zakończyłam w czasie na to przeznaczonym, szału nie było. Po wyjściu ze szpitala zaczęłam drugą ale przerwałam. Teraz wrócę, może w końcu coś ruszy. W każdym razie dziękuje :105:
Maggda92
Offline

Fobia społeczna!

przez Blossom 06 mar 2014, 20:33
anel92 napisał(a):Blossom ja właściwie nie wiem dlaczego boję się rozmawiania przez telefon, nie umiem tego wytłumaczyć. Jest i już. Pisząc czuję się bezpiecznie. Jest trochę tak, że nie chcę słyszeć wolę czytać z obawy przed czym to nie wiem. Sama siebie nie rozumiem czasami. Jak gdzieś muszę iść coś załatwić to jest to masakra. Na przykład ostatnio poszłam zarejestrować się do lekarza (odwlekałam to co najmniej 2 dni) ludzi było bardzo dużo i raz, że musiałam się zmobilizować,żeby w ogóle pójść to jak już weszłam i zobaczyłam ten tłum ludzi patrzących się na mnie to od razu cała się trzęsłam, prawie w ogóle się nie odezwałam w rejestracji tyle co musiałam. Pani była miła, uśmiechała się a ja z tego paraliżu nawet nie mogłam się do niej uśmiechnąć. Zarejestrowała i uciekłam chociaż chciałam o coś zapytać to nie miałam już odwagi i modliłam się,żeby jak najszybciej stamtąd wyjść


Widzisz, a ja tylko tych telefonicznych kontaktów się boję. Internetowych czasami także, choć to pewnie dziwne się wydaje, biorąc pod uwagę, że jestem tutaj i piszę jak gdyby nigdy nic. Po prostu mi dziwnie, jak kogoś nie widzę na żywo. Mam wrażenie, ze strasznie nadskakuję i wolę iść osobiście udając, że jestem tu przypadkowo i przy okazji coś tam załatwić. W terenie praktycznie lęki ustają, nie wiem od czego to zależy.
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
27 lut 2014, 12:43

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez mark123 07 mar 2014, 13:38
Ja przy rozmowach telefonicznych czuję się jakiś bezradny, że nie mam kontroli nad rozmową. Przy rozmowach na żywo stresuję się trochę mniej, bo czuję, że mam trochę kontroli nad rozmową. Jedyną osobą, z którą zazwyczaj nie stresuję się rozmawiać przez telefon jest moja matka.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10131
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Fobia społeczna!

przez Blossom 07 mar 2014, 20:10
Ja z rodziną i pewnym przyjacielem, do którego nawet o 4 nad ranem zadzwonić mogę i wiem, że na mnie nie nawrzeszczy:) A już najgorsze są telefony do urzędów, przychodni, szkół, w interesach wszystkie. Albo też dzwoniący z tymi ofertami handlowymi... nieźle się trzeba nagimnastykować, aby ich spławić;P
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
27 lut 2014, 12:43

Fobia społeczna!

przez Maggda92 07 mar 2014, 20:38
mark123 napisał(a): Jedyną osobą, z którą zazwyczaj nie stresuję się rozmawiać przez telefon jest moja matka.

z bliskimi jak gadam też nie mam tego problemu, pomijając fakt, że czasami mi się gadać nie chce

Blossom napisał(a): Albo też dzwoniący z tymi ofertami handlowymi... nieźle się trzeba nagimnastykować, aby ich spławić;P

Trzeba odbierać i mówić: "Dzień dobry, w tej chwili nie mogę rozmawiać bo leżę w szpitalu psychiatrycznym" może już nie zadzwonią
Maggda92
Offline

Fobia społeczna!

przez Blossom 08 mar 2014, 13:58
Blossom napisał(a): Albo też dzwoniący z tymi ofertami handlowymi... nieźle się trzeba nagimnastykować, aby ich spławić;P

Trzeba odbierać i mówić: "Dzień dobry, w tej chwili nie mogę rozmawiać bo leżę w szpitalu psychiatrycznym" może już nie zadzwonią[/quote]

Obawiam się, że wtedy autentycznie by mnie do niego wpakowano. Ponieważ mam dość podobno dziecinny głos, to kiedyś często na pytanie, "czy rozmawiam z osobą dorosłą?" odpowiadałam "Nie, rodzice są w pracy";) A to było ledwie parę lat temu, gdy ja już na dobre pełnoletnia byłam.
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
27 lut 2014, 12:43

Fobia społeczna!

przez sopo19 09 mar 2014, 14:10
siemka, a to moj pierwszy post, kurde ja od 2och lat cierpie na fobie spoleczna tzn. tak mi sie wydaje nie bylem u zadnego specjalisty bo mieszkam za granica ojczystego kraju, a jezyka az tak nie umiem zeby odwiedzic tutejszego terapeute, no ale do rzeczy:
okolo 2 lata temu pierwszy raz zaczerwienilem sie(tak mi sie wydaje, wtedy czulem naplyw krwi na policzki,czolo,uszy itd) przy rozmowie z dziewczyna w pracy, ludzie do okola spojrzeli z usmiechem na ustach, ja nie wiedzialem jak sie zachowac i splawilem panienke, a pozniej to juz bylo gorzej na poczatku tylko w rozmowie z nia sie czerwienilem, nawet nie myslalem o tamtej akcji, tak jakby mozg sam sie zakodowal i jak ja widzialem to odrazu burak, pozniej coraz czesciej w rozmowie z innymi dziewczynami, pozniej w rozmowie z chlopakami no i teraz po tak dlugim czasie jestem na etapie, ze jak wychodzimy z pracy to nie podejde do zegara zeby sie odbic jak jest grupa osob, bo samo stanie przy nich wywoluje napiecie,lek no i BURAKA! stanie w kolejce w sklepie=burak, zaczepienie kogos na ulicy pytajacego o droge=burak, spojrzenie dziewczyny przypadkowej na ulicy=burak juz zyc nie moge. Poszedlem do lekarza 1wszego kontaktu powiedzialem o problemie itd przepisal amitryptyline czy cos, po 10mg przespalem cala noc nawet budzik w tel ktory lezal obok na poduszce mnie nie obudzil, spoznilem sie do pracy, ok druga dawka wieczorkiem, po ok 2 godzinach snu wyrwalo mnie z lozka, serce kolatalo jak szalone i biegunka, brak tchu, przestalem brac, znowu rozmowa z lekarzem itd mowi mi ze w anglii nie maja innych lekow ktore by nie uzaleznialy tylko ta amitryptyline, no i 2 tyg zwolnienia z pracy zeby pozbierac mysli, w piatek mam wizyte i mowi ze jak bede odczuwal niepokoj przed powrotem do pracy to ze mi wypisze ten lek, nawet nie zwrocila uwagi na to jak jej powiedzialem ze zle sie po nim czulem, gdzies wyczytalem o hydroxizinum czy cos takiego moze o to zapytac to przepisze?? co poradzicie? z gory dzieki.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
09 mar 2014, 13:59

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez piterotr 10 mar 2014, 01:06
Blossom, Mam dwie znajome co pracują w telefonach. Każdy kto sobie z nich robi żarty lub je obraża to na złość dzwonia jeszcze czesciej. Więc nie warto ;)
I zanim pojmiesz co jest najważniejsze w tym syfie, nie raz się potkniesz syzyfie...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
391
Dołączył(a)
17 gru 2013, 00:30

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez iskier 10 mar 2014, 01:19
@sopo19

Demonic Confidence wypróbuj. Musisz obyć się z ludźmi. Znajdź jakieś pasje.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
02 mar 2014, 19:02

Fobia społeczna!

przez sopo19 10 mar 2014, 10:55
iskier, czytałem o tym demonic confidence, no ale troche trudno wykonać ten zestaw za granicą, nie znając bardzo dobrze języka heh, kupiłem sobie life architect z bloga Michała Pasterskiego, tam też jest arkusz wyzwań, no ale jak ja nawet w centrum miasta boję się w kawiarni usiąść żeby wypić kawkę nie mowa o innych wyzwaniach... załamany już jestem a co dopiero będzie za X czasu, wole nie myśleć...
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
09 mar 2014, 13:59

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez iskier 10 mar 2014, 22:56
@sopo19

Nie musisz wykonywać wszystkich misji. Weź zrób kilka tych pierwszych, chyba potrafisz nauczyć się prostych regułek typowych takich smalltalków, no te pierwsze o godzinę etc. to na pewno dasz radę, chodzi o to by się obyć z obecnością ludzi, ludzie nie gryzą. Co do Polaków to poszukaj w swojej okolicy, na pewno są, pójdźcie gdzieś razem na zwiedzanie większa grupą.

Co do czerwienienia się to może psychoterapeuta by Ci pomógł wyzbyć się tego problemu, może coś się wydarzyło w życiu co podświadomie powoduje denerwowanie się i czerwienienie.
Miałem samemu problem z przeszłości który przyszedł znienacka i odbiło to się na przyszłości pomimo że zdawałem sobie sprawę z problemu. Pozbyłem się tego problemu w naturalny sposób, na żywioł aż o tym zapomniałem. W głównej mierze sami się skazujemy na problemy poprzez izolację i nie szukanie ludzi od których moglibyśmy się uczyć, czerpać motywację, mieć wspólne cele.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
02 mar 2014, 19:02

Fobia społeczna!

przez sopo19 11 mar 2014, 10:16
ja umiem gadać po angielsku takie teksty typu ktora godzina albo jak trafic na poczte to umialem w 3 klasie podstawowki, no ale pytanie czy dziewczyna by chciala ze mna sie przespac itd.(chyba ze ja o innych DC czytalem) to niezbyt trafiony pomysl, tym bardziej ze angole sa bez posredni i tak mi sie wydaje nie bardzo zwazaja na obecnosc innych ludzi, nie chcialbym zeby mnie ktos w srodku miasta sponiewieral przez glupi tekst a co za tym idzie zaraz by sie przelozylo na moje pochodzenie hehe co do czerwienienia, to ja mam od 12-13 roku zycia czerwone policzki, no i w pracy sobie z tego zarty robili i chyba mi padlo na banie przez to, przed wyjsciem z domu zagladam do lusterka czy nie jestem zbyt czerwony, jak tak to zwlekam az sytuacja sie poprawi lol troche to glupie wiem, no ale to wywoluje gorsze czerwienienie sie jak widze ze ludzie idac ulica patrza na mnie jakbym byl jakims kosmita...
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
09 mar 2014, 13:59

Fobia społeczna!

przez niemra 11 mar 2014, 14:25
witam
a ja chce opowiedziec o moim synu , ma 24 lata , skończył szkołę zawodową , zawsze był cichy, spokojny i bardzo wstydliwy, nie pracuje , siedzi całymi dniami w domu przy komputerze i gra w gry, z jego ojcem rozwiodłam sie ponad 10 lat temu, z ojcem nigdy nie miał dobrego kontaktu , raczej z dziadkami i ze mna bo mieszkamy u moich rodziców, moj tata juz nie żyje, boje sie o niego , jego równieśnicy normalnie ciesza się młodością a on siedzi w domu , nie ma kolegów, juz fakt ,że ja musiałam z nim isc do zatrudniaka aby sie zarejestrował dał mi do myslenia, nie chodził na podpis i go usuneli z PUPu, teraz jest nie zarejestrowany i nie ubezpieczony i nie ma żadnej siły zeby znowu isc sie zarejestrować, do niczego nie można go zmusić, ostatnio chciałam wziąć go do Niemiec do pracy, juz było wszystko spakowane i jak nadeszła godzina wyjazdu on wyszedł z domu , nie odbierał tel, przeżyłam szok i uświadomiłam sobie ze muszę mu pomóc, szukam więc w necie jakichs wskazówek, i musze wrócić do Polski by nim sie zając , teraz on jest z moja mamą i siostrą a ja na obczyźnie bo nie ma pracy w mojej miejscowości i strasznie boje się o niego , wpadł w jakiś marazm , nic go nie obchodzi, nie interesuje, zawsze był wstydliwy i bojaźliwy ale teraz to apogeum czy on może być chory ???
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
11 mar 2014, 14:11

Fobia społeczna!

przez sopo19 11 mar 2014, 14:54
niemra, na pewno coś mu dolega, nie jestem specjalistą aby stwierdzić co ale ja mam trochę inne objawy, fakt też przeważnie siedzę w domu, ale ja rozumiem ,że mam problem, staram się wychodzić do centrum, przebywać wśród ludzi, chociaż ciężko mi jest to robić a zwłaszcza jak zjem coś co wywołuje jeszcze większe rumieńce niż mam większą część dnia hehe no ale próbuję jakość walczyć, sam przebywam w Anglii no i terapeuty jak zacznie mi wywijać jakimiś określeniami to raczej nie zrozumiem także szukam, czytam jak ludzie sobie radzą no i jakoś próbuje funkcjonować, moim zdaniem jak on sam nie zrozumie, że jest lipa to na siłę nic nie wskórasz, a tak poza tym to chyba te forum umarło :P stare tematy, rzadko kto odpisuje itd :) fakt dobrze, że sama się zorientowałaś, że jest coś nie tak.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
09 mar 2014, 13:59

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do