Fobia społeczna!

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez zima 08 paź 2013, 20:19
vespertine, no to jestes w czarnej dupie.
specjalista ds. fobii społecznej, depresji i nerwicy.
propagator asertinu i trittico.
setralin [high speed resource] 200mg - 100 mg - 0 mg
trazodon [so good to back home] 75mg/ 0 mg
benzo one day dancer
live yourself.
watch, see your chances, live now.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2606
Dołączył(a)
17 mar 2013, 18:30

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez Rebelia 08 paź 2013, 20:22
ak samo czuję się gdy np. idę na rozmowę kwalifikacyjną czy pomyślę, że mam wysłać CV, a nawet gdy przeglądam oferty pracy! - ból brzucha i chęć wymiotów daje o sobie znać.

Witam w klubie (częściowo), ale wiem o czym mówisz. A jak odezwie się już ktoś z pracy, patrzę na telefon i widzę numer mi nieznany, to serce od razu w gardle i zastanawiam się, odbierać czy nie. Raz z okazji totalnego zamurowania i strachu zanim nacisnęłam przycisk odebrania połączenia, telefon... przestał dzwonić. ;)

Sam nie wiem czy to fobia społeczna czy też lęk przed odpowiedzialnością, oceną ze strony innych, głębokie poczucie wstydu i przegranego życia no i lenistwa tez nie wykluczam.

U mnie to raczej w mniejszym stopniu lęk przed odpowiedzialnością, prędzej strach przed tym, jak odbiorą mnie inni, bo gratisowo pewnosć siebie kuleje mi strasznie i pomimo poker fejsa czasem mam wrażenie, że ludzie w pracy mnie po prostu zeżrą żywcem. Nie wspominając o tym, że każde eleganckie ubieranie do roboty sprawia, że czuję się jak małpa na kiju.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3628
Dołączył(a)
25 lip 2013, 14:18

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez Sorrow 08 paź 2013, 20:26
carlosbueno napisał(a):
Rebelia napisał(a):
A jak czujecie się bedąc w małym sklepie? macie wrazenie jak ekspedientka wodzi za Wami oczami? Ja to nie lubie taklich małych, dlatego wole robic zakupy w wekszych marketach gdzie czuje sie bardziej swobodnie i anonimowo.

Wodzenie oczami za mną mi nie przeszkadza (skupiam się na swoich zakupach), natomiast alergicznie reaguję na obsługę, która podchodzi do mnie i pyta "może w czymś pomóc?????". Wtedy walić zakupy, wychodzę, nie wiem czemu.

Też tego nie lubię choć z drugiej strony trochę rozumiem obsługę, sam kiedyś pracowałem w sklepie i przełożeni wymagali właśnie tego żeby tak zagadywać każdego potencjalnego klienta, poza tym wielu sprzedawcom zwłaszcza tam gdzie ruch mały się nudzi i pragnie klientów. No ale jest to denerwujące i mnie bardziej odstrasza niż zmusza do zakupów.

Może trzeba by składać skargi na takie zachowanie. Mam znajomą w markecie w Kwastainie i tam np. niektórzy klienci czują że im się należy fałszywy uśmiech i fałszywa serdeczność i jak miała :stoneface: to potrafili składać skargi. Takie typki mogą tworzyć u przełożonych poczucie że tak właśnie ma być i że to jest jedyny słuszny sposób obsługi klienta.
Potem jeszcze przy zatrudnianiu dyskryminują introwertyków.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Fobia społeczna!

przez ladywind 08 paź 2013, 20:31
Mi patrzenie w oczy podczas rozmowy kojarzy się albo z romansem albo z agresją - robienie tego w normalnej rozmowie jest dla mnie strasznie dziwne. Z tego co czytałem to może być cecha neandertalska.
Tyle że Ja raczej nie patrzę na ziemię tylko w przestrzeń.


Mnie najczęsciej z agresją. W rozmowie z kimś najczęsciej patrze właśnie w przestrzeń.

ja to mam czasem wrazenie ze wszyscy biora mnie za zlodziejke. w kazdym sklepie typu ccc czuje na sobie wzrok ekspedientek a niektore pizdy jeszcze laza za mna krok w krok. podobnie zreszta jak ochroniarze w rossmannie


Kiedyś miałam takie coś bardzo nasilone, więc rzadko chodziłam po sklepach, teraz dużo mniej, ale chodzenia po sklepach do tej pory nie lubie.
Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_pu ... 52&v=76652
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez zima 08 paź 2013, 20:33
Rebelia, i inni to sobie pomyslcie, ze w pracy bedą gorsze problemy- utrzymywanie relacji z innymi, wysiłki by pokazać swą wartość nawet gdy trafi się sucz, która dolki bedzie pod wami kopać..
specjalista ds. fobii społecznej, depresji i nerwicy.
propagator asertinu i trittico.
setralin [high speed resource] 200mg - 100 mg - 0 mg
trazodon [so good to back home] 75mg/ 0 mg
benzo one day dancer
live yourself.
watch, see your chances, live now.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2606
Dołączył(a)
17 mar 2013, 18:30

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez Rebelia 08 paź 2013, 20:35
zima, ja okrutnie nie znoszę nowych sytuacji, tzn ciężko mi przebrnąć przez początkowe dni. Później wpadam w wir pracy, wiem z kim pracuję i robi się lajcik. Kiedyś robiłam z jedną sucz, jak się okazało po jakimś czasie nie taka straszna była. Więc o ile przebrnę początki, to później już lepiej. Najgorzej - jak ze wszystkim - zacząć.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3628
Dołączył(a)
25 lip 2013, 14:18

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez zima 08 paź 2013, 20:36
Rebelia, no to fajnie. ja sie nigdy nie czuje na luzie.
specjalista ds. fobii społecznej, depresji i nerwicy.
propagator asertinu i trittico.
setralin [high speed resource] 200mg - 100 mg - 0 mg
trazodon [so good to back home] 75mg/ 0 mg
benzo one day dancer
live yourself.
watch, see your chances, live now.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2606
Dołączył(a)
17 mar 2013, 18:30

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez Rebelia 08 paź 2013, 20:39
zima, a w jakiej branzy działasz?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3628
Dołączył(a)
25 lip 2013, 14:18

Fobia społeczna!

przez ladywind 08 paź 2013, 20:42
zima, ja też nie, a pracuje juz prawie rok z ludzmi, a stale czuje sie spieta.
Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_pu ... 52&v=76652
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez zima 08 paź 2013, 20:43
Rebelia, praca biurowa, calkiem spokojna nawet, zadna sprzedaz.
specjalista ds. fobii społecznej, depresji i nerwicy.
propagator asertinu i trittico.
setralin [high speed resource] 200mg - 100 mg - 0 mg
trazodon [so good to back home] 75mg/ 0 mg
benzo one day dancer
live yourself.
watch, see your chances, live now.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2606
Dołączył(a)
17 mar 2013, 18:30

Fobia społeczna!

przez NieznanySprawca 08 paź 2013, 20:46
Mnie najczęsciej z agresją. W rozmowie z kimś najczęsciej patrze właśnie w przestrzeń.

Ja zawsze gapie sie w oczy bez przerwy, nawet przezesowi i kierownikom w nowej robocie, musieli pierwsi odwrocic wzrok z zazenowania, nie mieli wyjscia :mrgreen: Dodam, ze z prawdziwa pewnoscia siebie nie ma to nic wspolnego, w srodku moge dygotac, ale kontakt wzrokowy nawiazuje non-stop w kazdej sytuacji, tym samym ludzie maja mnie za pewnego siebie, ale jak ogladaja mnie pozniej w zwyklych sytuacjach, czaar pryskaaaaa.
NieznanySprawca
Offline

Fobia społeczna!

przez los_historicos 08 paź 2013, 20:56
Ech, czuję że będę bardzo tęsknił za szkołą. Trafiłem do środowiska życzliwego i tolerancyjnego tylko nie dałem siebie poznać i chyba już mi się to nie uda przez 8 miesięcy. Później każdy z nas pójdzie na studia do innego miasta, część wyemigruje, będzie robić kariery, raczej się już nigdy nie spotkamy w tym samym składzie. A na studiach czy w pracy nikt nie da mi gwarancji czy nie trafię na ludzi gatunku "rzygam tęczą jesę szlachta" których nienawidzę. Takich wesołków bez powodu potrafiących wyczuć kto jest słaby. Ja takich ludzi unikam jak ognia. Studia to nie jest klasa w dobrym licku, tam trafiają randomy z różnorakimi charakterami.
Srubasabadananienieryszczybysryburstzhhh - złota myśl Juliana Tuwima
Offline
Posty
160
Dołączył(a)
25 mar 2012, 21:39

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez Sorrow 08 paź 2013, 22:02
NieznanySprawca napisał(a):
Mnie najczęsciej z agresją. W rozmowie z kimś najczęsciej patrze właśnie w przestrzeń.

Ja zawsze gapie sie w oczy bez przerwy, nawet przezesowi i kierownikom w nowej robocie, musieli pierwsi odwrocic wzrok z zazenowania, nie mieli wyjscia :mrgreen: Dodam, ze z prawdziwa pewnoscia siebie nie ma to nic wspolnego, w srodku moge dygotac, ale kontakt wzrokowy nawiazuje non-stop w kazdej sytuacji, tym samym ludzie maja mnie za pewnego siebie, ale jak ogladaja mnie pozniej w zwyklych sytuacjach, czaar pryskaaaaa.

Jak mi się ktoś gapi w oczy to mi się raczej włącza "Jesus Christ, what a creep/socially awkward person", niż "wow jaki pewny siebie typ".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez mark123 08 paź 2013, 22:06
zima napisał(a):Rebelia, i inni to sobie pomyslcie, ze w pracy bedą gorsze problemy- utrzymywanie relacji z innymi, wysiłki by pokazać swą wartość nawet gdy trafi się sucz, która dolki bedzie pod wami kopać..

Mnie już na praktykach kierownik trochę zwracał uwagę, że nic nie mówię. Prawdopodobieństwo, że mnie przyjmą gdzieś do pracy jest raczej małe, szczególnie jeśli będzie rozmowa kwalifikacyjna, bo jej raczej nie mam szans przejść. Trzęsąca się, jąkająca osoba o wyrazie twarzy jak niedorobieniec i nie umiejąca przedstawić żadnych swoich umiejętności; chyba każdy pracodawca będzie chciał szybko zakończyć rozmowę i pożegnać. Trochę większe szanse będę miał, jeśli będzie miejsce, gdzie przyjmą bez rozmowy kwalifikacyjnej.

Rebelia napisał(a):ja okrutnie nie znoszę nowych sytuacji, tzn ciężko mi przebrnąć przez początkowe dni. Później wpadam w wir pracy, wiem z kim pracuję i robi się lajcik. Kiedyś robiłam z jedną sucz, jak się okazało po jakimś czasie nie taka straszna była. Więc o ile przebrnę początki, to później już lepiej. Najgorzej - jak ze wszystkim - zacząć.

Też najgorzej się czuję będąc wśród ludzi w nowych sytuacjach. Z czasem czuję się coraz lepiej. Potem jedynie przeszkadzają mi momenty, w których ktoś obserwuje, coś jest oceniane lub mam się do kogoś odezwać.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10131
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 20 gości

Przeskocz do