Fobia społeczna!

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez mark123 08 lip 2013, 00:39
Albo jak z domu wychodzę to mam wrażenie, ze głupio wygladam

Ja mam wrażenie, że jakoś głupio wyglądam (chodzi przede wszystkim o wyraz twarzy), gdy przechodzę też koło dzieci lub nastolatków, a koło dorosłych, to nie. Już chyba w zerówce przy rówieśników miałem jakieś wrażenie, że wyglądam jakoś... nie tak. Zresztą chyba tak było, bo np. gdy kiedyś swoje ślubowanie pierwszoklasisty i komunię, to ze swoim wyrazem twarzy, a także poruszaniem się wyglądałem jak jakiś... niedorobiony.

Zawsze byłem dziwakiem, co tu dużo gadać...

Ja też. Pierwszy raz w sposób wyraźny moje dziwactwo było widoczne w zerówce podczas wolnego czasu. Wszystkie inne dzieci bawiły, się i jakoś odzywały się do siebie, a ja ani się nie bawiłem, ani nie odzywałem tylko chodziłem po dywanie na około jego środka.

Mnie powiedzenie "dzień dobry", "przepraszam" sporo kosztuje. Jak to powiem i jeszcze zobaczę, że ktoś na mnie spojrzał i odpowiedział mi, to mam wrażenie, że strasznie się upokorzyłam, wyprowadza mnie to z równowagi. Tak się denerwuje, że zaraz mam tiki.

Ja gdy użyję któregoś z tych zwrotów, to jest mi wstyd, że go użyłem i mam wrażenie, że się wygłupiłem i ktoś się będzie naśmiewać, a także czuję się dziwnie, że zrobiłem coś, co jest ogólnie bez sensu. Ale gdy już powiem, to oczekuję, by mi odpowiedziano, a jeśli druga osoba nie odpowie, to jeszcze bardziej jest mi wstyd, że się wygłupiłem oraz czuję się odrzucony przez tą osobę. Z drugiej zaś strony mam trochę wyrzuty sumienia, gdy np. przejdę obok kogoś, komu powinienem powiedzieć "część" lub "dzień dobry" i nie zrobię tego. Taka trochę sprzeczność.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10129
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez Shannon 08 lip 2013, 13:40
mark123 napisał(a):Ale gdy już powiem, to oczekuję, by mi odpowiedziano, a jeśli druga osoba nie odpowie, to jeszcze bardziej jest mi wstyd, że się wygłupiłem oraz czuję się odrzucony przez tą osobę..


Ja wtedy mam wrażenie, że ta osoba uznała, że nie warto mi odpowiadać i czuję, że zrobiłam coś strasznie złego. :-|
f20, f42, ADHD

kwetiapina 400 mg
fluoksetyna 20 mg
doraźnie: wywar z czarnego lulka
Avatar użytkownika
Offline
Posty
456
Dołączył(a)
06 kwi 2013, 11:41
Lokalizacja
wieś pod Elblągiem

Fobia społeczna!

przez pingwinek 08 lip 2013, 19:06
navi napisał(a):
mark123 napisał(a):Ale gdy już powiem, to oczekuję, by mi odpowiedziano, a jeśli druga osoba nie odpowie, to jeszcze bardziej jest mi wstyd, że się wygłupiłem oraz czuję się odrzucony przez tą osobę..

Ja wtedy mam wrażenie, że ta osoba uznała, że nie warto mi odpowiadać i czuję, że zrobiłam coś strasznie złego. :-|

Mi jeszcze "wewnętrzny krytyk" podpowiada, że pewnie mówiłam niewyraźnie i w ogóle jestem do kitu przez to :roll:
Na szczęście niedawno udało mi się go zatkać na chwilę - podpowiadał standardowe smutne myśli to ja się otrząsnęłam i zdałam sobie sprawę, że tak naprawdę nie wierzę w to, co "mówi". To chyba największy mój sukces w ostatnim czasie, aż mi terapeutka pogratulowała :D

Ja mam wrażenie, że jakoś głupio wyglądam (chodzi przede wszystkim o wyraz twarzy), gdy przechodzę też koło dzieci lub nastolatków, a koło dorosłych, to nie.

Tak samo mam z nastolatkami, szczególnie jeżeli przechodzę koło grupy, bo wtedy potrafią dokuczyć, wiadomo zresztą. Ostatnio jakaś parka 15-latków z okolicy brechtając ze mnie nazwała mnie "ślepym kretem" (noszę okulary) :roll: Teraz się z tego śmieję, ale tamten dzień miałam zrujnowany, przejęłam się tym strasznie, czułam się brzydka i w pewien sposób niepełnosprawna przez moją wadę wzroku(średnia krótkowzroczność) i za nic nie dało się mnie pocieszyć, mimo, że to zupełnie obce dzieciaki z gimnazjum...
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
02 cze 2013, 12:16

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez Shannon 09 lip 2013, 13:06
pingwinek napisał(a):Tak samo mam z nastolatkami, szczególnie jeżeli przechodzę koło grupy, bo wtedy potrafią dokuczyć, wiadomo zresztą. Ostatnio jakaś parka 15-latków z okolicy brechtając ze mnie nazwała mnie "ślepym kretem" (noszę okulary) :roll: Teraz się z tego śmieję, ale tamten dzień miałam zrujnowany, przejęłam się tym strasznie, czułam się brzydka i w pewien sposób niepełnosprawna przez moją wadę wzroku(średnia krótkowzroczność) i za nic nie dało się mnie pocieszyć, mimo, że to zupełnie obce dzieciaki z gimnazjum...

Ostatnio gdy przechodzę obok dzieci, oczywiście jeśli są w grupie, to zawsze słyszę jakieś głupie docinki. Nie przejmuję się tym na dłuższą metę, ale i tak mnie to onieśmiela. Za to gdy ten sam dzieciak szedł sam i mijaliśmy się na ulicy to nawet bał się spojrzeć mi w oczy. :D W grupie ludzie dziczeją.
f20, f42, ADHD

kwetiapina 400 mg
fluoksetyna 20 mg
doraźnie: wywar z czarnego lulka
Avatar użytkownika
Offline
Posty
456
Dołączył(a)
06 kwi 2013, 11:41
Lokalizacja
wieś pod Elblągiem

Fobia społeczna!

przez rdzaa 09 lip 2013, 22:26
Pierwszy raz zagladam do tego watku ale ciesze sie ze go znalazlam bo mam podobnie - aswiadomoc ze nie tylko ja tak mam bardzo pomaga! Moze tysiace ludzi ktorych mijam na ulicy i w autobusach ma podobnie?
Boje sie wychodzic z domu zwlaszcza latem, zwlaszcza jak mieszkam w jakims miejscu troche i mam wrazenie ze sasiedzi mnie juz kojarza i mi sie przygladaja, oceniaja, wyrobili sobie zdanie

W ogole zdalam sobie sprawe ze kiedys nie odbieralam roznych rzeczy typu referencje lub swiadectwo pracy bp balam sie ze ktos wyrazi wtedy na mnie caly, powstrzymywany do tej pory gniew. Jak sibie to uswiadomilam to zaczelam juz brac te rzeczy, mimo ze ciagle mam uczucie ze wszystko zawalilam itd (a jest to zdaje sie niebiektywne)

mama mi zawsze mowila ze jestem dziwakiem, ze wszyscy sie na mnie patrza i ze wyglad jest najwazniejsza rzecza w zyciu, bo na jej podstawie oceniaja. dlatego boje sie, a z drugiej strony czasem jednak ide do ludzi i okazuje sie, ze to zachowanie sie liczy bardziej, czy jestesmy przyjazni, mamy poczucie humoru itd.

A co do wygladu to staram sie miec jakies ciuchy ktore ma cala ulica chociaz wczesniej nosilam szmaty z lumpeksu ale dotarlo do mnie, ze bezpieczniejsza bede jesli pare razy w roku wydam pieniadze na cos, co pozwoli mi sie wtopic w tlo.
Offline
Posty
165
Dołączył(a)
13 lut 2011, 23:32

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez Shannon 10 lip 2013, 18:51
rdzaa napisał(a):Pierwszy raz zagladam do tego watku ale ciesze sie ze go znalazlam bo mam podobnie - aswiadomoc ze nie tylko ja tak mam bardzo pomaga! Moze tysiace ludzi ktorych mijam na ulicy i w autobusach ma podobnie?


Może i tak, w każdym razie ja w najbliższym otoczeniu (rodzina, znajomi) nie znam osoby tak lękliwej jak ja.
f20, f42, ADHD

kwetiapina 400 mg
fluoksetyna 20 mg
doraźnie: wywar z czarnego lulka
Avatar użytkownika
Offline
Posty
456
Dołączył(a)
06 kwi 2013, 11:41
Lokalizacja
wieś pod Elblągiem

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 10 lip 2013, 19:32
navi napisał(a):
pingwinek napisał(a):Tak samo mam z nastolatkami, szczególnie jeżeli przechodzę koło grupy, bo wtedy potrafią dokuczyć, wiadomo zresztą. Ostatnio jakaś parka 15-latków z okolicy brechtając ze mnie nazwała mnie "ślepym kretem" (noszę okulary) :roll: Teraz się z tego śmieję, ale tamten dzień miałam zrujnowany, przejęłam się tym strasznie, czułam się brzydka i w pewien sposób niepełnosprawna przez moją wadę wzroku(średnia krótkowzroczność) i za nic nie dało się mnie pocieszyć, mimo, że to zupełnie obce dzieciaki z gimnazjum...

Ostatnio gdy przechodzę obok dzieci, oczywiście jeśli są w grupie, to zawsze słyszę jakieś głupie docinki. Nie przejmuję się tym na dłuższą metę, ale i tak mnie to onieśmiela. Za to gdy ten sam dzieciak szedł sam i mijaliśmy się na ulicy to nawet bał się spojrzeć mi w oczy. :D W grupie ludzie dziczeją.

Dlatego ja nie staram się patrzeć na ludzi, mijać ich możliwie niezauważenie, najlepiej czuje się w okularach słonecznych gdy oni nie widzą dobrze mej twarzy a ja ich. Najgorzej czuje się w dni powszednie w ciągu dnia bo inni mogą pomyśleć czemu nie jestem w pracy jakoś w weekendy i wieczorami mniejsze mam z tym problemy, a jak się napije to mam wszystkich gdzieś. ;)
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17058
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez mark123 10 lip 2013, 21:59
navi napisał(a):
rdzaa napisał(a):Pierwszy raz zagladam do tego watku ale ciesze sie ze go znalazlam bo mam podobnie - aswiadomoc ze nie tylko ja tak mam bardzo pomaga! Moze tysiace ludzi ktorych mijam na ulicy i w autobusach ma podobnie?


Może i tak, w każdym razie ja w najbliższym otoczeniu (rodzina, znajomi) nie znam osoby tak lękliwej jak ja.

Ja w swoim otoczeniu (rodzina i ludzie, których do tej pory spotkałem i obserwowałem) też nie znam osoby tak lękliwej, jak ja.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10129
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez jesse237 14 lip 2013, 04:21
apatia ,agresja i kontakty międzyludzkie

Dzień dobry znowu :)
Byłam u tego nieszczęsnego psychologa, jednak zdołał mnie tylko zdiagnozować, przy czym nie był w stanie mi pomoc, mimo moich starań.
Ostatnio zauważyłam u siebie coraz częściej stany odrętwienia, lub apatii. Polega to na tym , że wykonuje normalne czynności, np. idę ulicą, czy jestem w sklepie. Nagle występuje takie ogromne odrętwienie. Nie wiem jak to opisać, ale wtedy zaczynam się dziwnie czuć, a ogólnie czuję tylko i wyłącznie agresję i jakąś - chyba pustkę. Agresja jest wtedy ogromna. Podczas tego stanu jestem jak najbardziej świadoma tego co robie, zwykle się powstrzymuję od czegokolwiek, jednak ta agresja jest ogromna. Mam wrażenie że mogłabym komuś zrobić bardzo dużą krzywdę - fizyczną i psychiczną też , i patrzeć spokojnie na skótki , albo odejść nie przejmując się. Kiedyś też występowała , jak byłam młodsza, ale teraz jest coraz częściej .
Mam też większy problem z kontaktami z ludźmi- a ogólnie z brakiem kontaktów. Nie zadaję się z nikim. Jestem niezwykle aspołeczna a jedyne osoby z którymi się zadaje , to ludzie z uczelni, z którymi gadam o pogodzie lub o jakichś bzdetach. Moje kontakty w tym roku wyglądają tak że muszę się starać, stawać na rzęsach żeby nikogo nie obrazić. Zwykle jest tak , że jak już kogoś przekonam że jestem dobrym człowiekiem i zaczynam zadawać się z nową osobą, to ta osoba mi się bardzo szybko nudzi. Nie mogę się powstrzymać od zrobienia jej żartu lub obrażenia , a później czasem żałuję. Mam wrażenie że ludzie są krusi jak jajko i coś małego może spowodować że się stłuką. Dodam jeszcze że ponoć posiadam to nieszczęsne zaburzenie antyspołeczne, o którym mi powiedziała psycholog na początku " terapii " .

pozdrawiam i dziękuję za przeczytanie

-- 14 lip 2013, 15:43 --

a i zapomniałam zapytać - jeśli ktoś zna odpowiedź to by mi się bardzo przydała - jak nazwać te stany odrętwienia/ apatii? miał ktoś już tak podobnie?
Ostatnio edytowano 27 lip 2013, 10:39 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: połączono z w/w wątkiem z uwagi na treść postu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
16 sie 2012, 02:57

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez koszykova 14 lip 2013, 21:48
Ja to się pewnie i własnego cienia boję. Nienawidzę tej choroby. Cały czas uciekam od ludzi, nie chcę z nimi przebywać, a z drugiej strony załamuje mnie to, że muszę... bo takie jest życie :(
Umiłowanie mądrości.
_____
INTJ
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1108
Dołączył(a)
22 mar 2013, 19:23
Lokalizacja
śląsk

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 14 lip 2013, 22:05
Ja jakbym był ciągle nawalony i nie trzeźwiał to bym problemów z fobią społeczną nie miał, ale w sumie lepiej być fobikiem niż alkoholikiem, a może jednak nie.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17058
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez koszykova 15 lip 2013, 00:29
carlosbueno, też tak po alko mam. Lepiej być fobikiem na pewno, przynajmniej nie ma się kaca i można sobie oszczędzić wyrzuty sumienia.
Umiłowanie mądrości.
_____
INTJ
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1108
Dołączył(a)
22 mar 2013, 19:23
Lokalizacja
śląsk

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 15 lip 2013, 08:15
koszykova napisał(a):carlosbueno, też tak po alko mam. Lepiej być fobikiem na pewno, przynajmniej nie ma się kaca i można sobie oszczędzić wyrzuty sumienia.
z tymi wyrzutami sumienia to nie do końca fobia społeczna je oszczędza. Można mieć wyrzuty sumienia że marnuje się przez nią życie, albo np że człowiek nie miał śmiałości podejść, zagadać do dziewczyny która mu się spodobała.Kiedyś miałem spore wyrzuty sumienia z tego powodu, ze zmarnowanych szans.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17058
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez koszykova 15 lip 2013, 09:09
carlosbueno, tak tak, ale chodziło mi o wyrzuty sumienia w stylu "tak naprawdę jestem kimś innym, bez alkoholu jestem nikim, boję się zagadać do ludzi, itd." o to mi chodziło. Zwykle przy trzeźwieniu takie myśli przychodzą do głowy. A jak się nie zagłusza tej fobii alkoholem to i tak jest *ujowo, ale za to stabilnie ;)
Umiłowanie mądrości.
_____
INTJ
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1108
Dołączył(a)
22 mar 2013, 19:23
Lokalizacja
śląsk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 15 gości

Przeskocz do