Fobia społeczna!

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez Shannon 15 maja 2013, 14:31
vifi napisał(a):Wiele osób nie lubi rozmawiać o "byle czym", ale jak się popatrzy na różne wątki na tym forum w jakiś niespecjalistycznych działach, to się okazuje że my też potrafimy rozmawiać o "zwykłych rzeczach". Po prostu takie rozmowy same wynikają kiedy tworzy się jakiś kontakt między osobami.


Tęsknie za czasami, gdy czułam, że nadaję z kimś na tych samych falach, a rzeczywiście tak było. Teraz czuję się jak kosmitka, w ogóle nie mam ochoty na rozmowę z ludźmi, oni też mnie ignorują.

Moja samoocena bardzo dziś spadła. Mam wrażenie, że wszyscy są lepsi, bo mają do siebie choć krztę szacunku, nie pozwalają się wykorzystywać. Mam ochotę wykrzyczeć ludziom, że mogą robić ze mną co tylko chcą, bić, wyżywać się, poniżać, bo w końcu ja nie mam uczuć i nie powinno mnie to dotykać.
f20, f42, ADHD

kwetiapina 400 mg
fluoksetyna 20 mg
doraźnie: wywar z czarnego lulka
Avatar użytkownika
Offline
Posty
456
Dołączył(a)
06 kwi 2013, 11:41
Lokalizacja
wieś pod Elblągiem

Fobia społeczna!

przez Anna Maria 25 maja 2013, 07:16
Mam dziś lęki przed opuszczeniem domu.Rzadziej ostatnio wychodzę i wszystko wróciło.Do tego znienawidzona szkoła i kompromitacja na egzaminie.Czepiam się swojego wyglądu i nie chcę zostawiać psiaki same czyli standard.
Anna Maria
Offline

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez mark123 25 maja 2013, 20:57
Kilka dni temu pokazywałem na uczelni, co mniej więcej będę przedstawiał w pewnej prezentacji. Już podczas podłączania komputera, żeby tylko ogólnie pokazać, latały mi ręce. Ciekawe, co będzie, kiedy będę miał to faktycznie prezentować :roll:
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10130
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez Marga_rita 27 maja 2013, 10:31
Było lepiej...ale to czas przeszły niestety.
W sobote byłam w tłumie,bo nie myslałam,że coś mogłoby się dziać. Mało nie zwariowałam. Stałam,trzęsłam się i wszyscy sie na mnie gapili :cry: czułam się okropnie. Poprostu jak dziki koń w zagrodzie!
Wczoraj mimo,że nie w tłumie bo na rolkach byłam i jak jechałam każdy mijany człowiek to był ból....Nie ogarniam! DLACZEGO?! :why:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
211
Dołączył(a)
26 kwi 2013, 09:24
Lokalizacja
Mazowieckie

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez mark123 27 maja 2013, 15:14
Ja zaś mam tak, że gdy mijam dorosłego człowieka, to nie czuję lęku; lęk czuję tylko w przypadku rozmowy z dorosłym człowiekiem. Natomiast czuję lęk, gdy mijam jakiekolwiek dziecko lub nastolatka. Też nie wiem, dlaczego.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10130
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Fobia społeczna!

przez Anna Maria 29 maja 2013, 09:47
Mam dość! Mam dość! Co to za diabelstwo :why: Jak mam gdzieś wyjść to zaczynają się schody.
Anna Maria
Offline

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez mark123 02 cze 2013, 00:14
Zrobiłem sobie test Liebowitz'a.

"Twój wynik wyniósł: 36 (lęk / niepokój), 59 (unikanie sytuacji) = 95"

Znaczna przewaga unikania nad lękiem, chyba mam jakiś zespół patologicznego unikania relacji społecznych.

-- 02 cze 2013, 01:11:42 --

Albo unikanie jest u mnie związane ze wstydem (bo wstyd odczuwam w większej ilości sytuacji społecznych niż lęk).
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10130
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez koszykova 02 cze 2013, 01:43
mark123, tez mam tak samo z tym mijaniem ludzi. Stresuje sie przejsc koło nastolatkow z gimnazjum, liceum, studentów - ogolnie młodych osob. Jakos wydaje mi sie, ze dorosly czlowiek, obcy nie zacznie mnie zaczepiać czy może nie wysmieje mnie (?!) tylko dlatego, ze ide ulicą. Z drugiej strony ja przeciez TYLKO ide, dlaczego wiec boje sie innych? Nie mowie juz o przystankach, dworcach, gdzie pelno mlodych... Najlepiej wtedy podpierac sciane i nie dac sie zauwazyc.

Dzisiaj miala byc impreza, na ktora zostalam zaproszona, ale nie poszlam. Jakos nie moge sie smiac wsrod ludzi, ten usmiech jest jakis wymuszony, mam ochote uciec wtedy z takiej imprezy. Dobrze, ze jestem w domu...
Umiłowanie mądrości.
_____
INTJ
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1108
Dołączył(a)
22 mar 2013, 19:23
Lokalizacja
śląsk

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 02 cze 2013, 10:29
Stresuje sie przejsc koło nastolatkow z gimnazjum, liceum, studentów - ogolnie młodych osob. Jakos wydaje mi sie, ze dorosly czlowiek, obcy nie zacznie mnie zaczepiać czy może nie wysmieje mnie (?!) tylko dlatego, ze ide ulicą. Z drugiej strony ja przeciez TYLKO ide, dlaczego wiec boje sie innych? Nie mowie juz o przystankach, dworcach, gdzie pelno mlodych... Najlepiej wtedy podpierac sciane i nie dac sie zauwazyc.

też tak mam czasem, ale nie zawsze zależy od nastroju i jeśli jestem z kimś to tego nie odczuwam. Najgorzej czuje się w moim rodzinnym mieście bo boje się że spotkam kogoś znajomego który zacznie się pytać co u mnie słychać a nie mam ochoty spowiadać się z mojego życia kktóre jest totalną porażką, z tego powodu unikam też dalszej rodziny i starych znajomych, mam w ich obecności chęć zapadnięcia się pod ziemie.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17064
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez koszykova 02 cze 2013, 12:10
carlosbueno, dokładnie. Ja jak jestem w obcym miejscu to jakos mniej sie przejmuje. W glowie pojawiaja sie spokojne mysli, ze juz nigdy w zyciu nie spotkam tych osob, moge byc choc troche sobą. W rodzinnym miescie jak nie stoje z kolezanka, kolega, to boje sie, ze ktos sie ze mnie smieje, patrzy na mnie, itd. Ogolnie zauwazylam, ze kiedy stoje sama i np ktos do mnie podejdzie spytac o godzine to sie zwiesze, musze poprosic, aby ktos ponowil pytanie (od razu sie zestresuje) i... jesli chodzi o godzine to z reguly poprawnie odpowiem. Gorzej jak ktos pyta o droge czy cos bardziej 'skomplikowanego'. Po tylu głupotach jakie wypowiadałam bez zastanowienia - byle tylko ten obcy sie odczepil - teraz mowie, ze nie jestem stad, nie mieszkam tu, nie mam pojecia, itd.
Umiłowanie mądrości.
_____
INTJ
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1108
Dołączył(a)
22 mar 2013, 19:23
Lokalizacja
śląsk

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez mark123 02 cze 2013, 12:33
mark123, tez mam tak samo z tym mijaniem ludzi. Stresuje sie przejsc koło nastolatkow z gimnazjum, liceum, studentów - ogolnie młodych osob. Jakos wydaje mi sie, ze dorosly czlowiek, obcy nie zacznie mnie zaczepiać czy może nie wysmieje mnie (?!) tylko dlatego, ze ide ulicą. Z drugiej strony ja przeciez TYLKO ide, dlaczego wiec boje sie innych? Nie mowie juz o przystankach, dworcach, gdzie pelno mlodych... Najlepiej wtedy podpierac sciane i nie dac sie zauwazyc.

Ja, gdy mijam ludzi dorosłych to czuję tylko lekki wstyd.

Dzisiaj miala byc impreza, na ktora zostalam zaproszona, ale nie poszlam. Jakos nie moge sie smiac wsrod ludzi, ten usmiech jest jakis wymuszony, mam ochote uciec wtedy z takiej imprezy. Dobrze, ze jestem w domu...

A mnie zaś denerwuje, że ludzie zbyt łatwo mogą mnie rozśmieszyć, a ja się wstydzę śmiać i zaczynam walczyć ze swoją chęcią śmiania się.

Najgorzej czuje się w moim rodzinnym mieście bo boje się że spotkam kogoś znajomego który zacznie się pytać co u mnie słychać a nie mam ochoty spowiadać się z mojego życia kktóre jest totalną porażką, z tego powodu unikam też dalszej rodziny i starych znajomych, mam w ich obecności chęć zapadnięcia się pod ziemie.

U mnie lęk i wstyd mają zazwyczaj podobne nasilenie, bez względu na to, czy kogoś znam, czy nie. Ale czasami lęk i wstyd bywają silniejsze, gdy znajdę się w nowym otoczeniu.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10130
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez koszykova 02 cze 2013, 12:57
A mnie zaś denerwuje, że ludzie zbyt łatwo mogą mnie rozśmieszyć, a ja się wstydzę śmiać i zaczynam walczyć ze swoją chęcią śmiania się.


moze niepotrzebnie ? Jesli ten smiech jest szczery tzn ze dobrze sie czujesz w ich towarzystwie. W miare pewnie. Ja to niechetnie sie odzywam do ludzi, co dopiero sie smiac. Najchetniej to w ogole siedzialabym w domu.
Umiłowanie mądrości.
_____
INTJ
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1108
Dołączył(a)
22 mar 2013, 19:23
Lokalizacja
śląsk

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez mark123 02 cze 2013, 13:20
koszykova napisał(a):moze niepotrzebnie ? Jesli ten smiech jest szczery tzn ze dobrze sie czujesz w ich towarzystwie. W miare pewnie. Ja to niechetnie sie odzywam do ludzi, co dopiero sie smiac. Najchetniej to w ogole siedzialabym w domu.

Ja się raczej dobrze nie czuje w towarzystwie ludzi, czuję się tak średnio. Z własnej woli nie odzywam się w zasadzie do ludzi i nigdy się nie odzywałem. Ale mimo to bardzo łatwo mnie rozśmieszyć (nieraz nawet bywa tak, że śmieszą mnie rzeczy, które zdecydowanie mnie śmieszyć nie powinny), a zaczynam walczyć ze śmiechem dlatego, bo czuję, że nie wypada się normalnie śmiać i że będę wytykany palcami, jeśli się normalnie zaśmieję, mam tak od zawsze, odkąd pamiętam.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10130
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez seaw 05 cze 2013, 11:08
Też tak mam jak mijam jakiegoś człowieka to od razu nerwy. Wydaje mi się że powodem tego może być niskasamoocena. np jestem gorszy do innych mijanych osób i nie powinien iść koło nich "na luzie",
Klozapol 300 mg docelowo 600 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
111
Dołączył(a)
23 sty 2013, 18:24

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 35 gości

Przeskocz do