Fobia społeczna!

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez belinda 23 kwi 2007, 09:24
Bad Girl napisał(a):Jak zrobić, żeby nie myśleć, że druga osoba nas nie ocenia, ze nic sobie o nas nie myśli... nie potrafie sie tak nastawić... nawet pójście do sklepu sprawia mi ogromny trud. dlatego najczesciej chodze do jakiś supermarketów żebym nie musiała nikogo o nic prosić.
masakra...


Jedynym, ale nie najprostszym wyjsciem jest zwyczajnie polubic siebie:), przestac zwracac uwaga na swoje bledy, gafy, pomylki, nie koncentrowac sie na nich, przyjac do wiadomosci to, ze nie ma ludzi idealnych i, ze wcale nie musimy starac sie byc idealni, zeby spotakc sie z sympatia innych, nie wszyscy musza Nas lubic. Musimy pamietac o tym, ze kazda osoba ma w sobie ta niepewnosc, nawet ta najbardziej pewna siebie, czasem wystarczy sie po prosu usmiechac do ludzi i podchodzic do nich z wieksza otwartoscia.
I jesli w swietle tych slow moj wczorajszy post wyglada dosc pesymistycznie to ja naprawde staram sie wierzyc, ze mozna w koncu zaakceptowac siebie, ze wszystkim tym, co jest w Nas:)
Offline
Posty
43
Dołączył(a)
09 wrz 2006, 17:33

Avatar użytkownika
przez Mona75 23 kwi 2007, 09:33
Kiedy polubimy i zaakceptujemy siebie (no i nasze choroby), to inni też będą patrzeć na nas z innej perspektywy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
601
Dołączył(a)
24 mar 2007, 12:19
Lokalizacja
Wrocław

Avatar użytkownika
przez Sasanka 23 kwi 2007, 11:18
Mona75 napisał(a):Kiedy polubimy i zaakceptujemy siebie (no i nasze choroby), to inni też będą patrzeć na nas z innej perspektywy


Jestem pewna,że tak jest. Gdy akceptujemy siebie, nie przywiązujemy takiej wagi do opinii innych i żyjemy w zgodzie ze sobą. A wtedy przestaje istniec cos takiego jak fobia społeczna. Tylko,że zaakceptowac siebie jest strasznie trudno, przynajmniej dla mnie.
"Gdy spoglądasz w otchłań, ona również spogląda w ciebie..." Nietzsche
Avatar użytkownika
Offline
Posty
51
Dołączył(a)
20 kwi 2007, 18:40

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez justys 23 kwi 2007, 13:34
Ja ostatnio jestem na dobrej drodze do zaakceptowania i pokochania siebie i to mi pomaga tak bardzo nie zwracac uwagi na opinie innych ludzi.Po prostu staram sie nie zwracac na to uwagi i caly czas sie tym nie zadreczac bo ja wiem jaka jestem na prawde.Czasem jest to trudne i to nawet bardzo i czesto tez zalezy jaki mam akurat dzien.Ostatnio na szczescie jest lepiej.Chociaz mam nadal duze opory przed praca,bardzo sie tego boje.To cale szukanie pracy mnie wykancza,ja jeszce boje sie tego ze pozniej trzeba w tej pracy spedzic te 8 godz.Moze i przed tym jakos uda mi sie przelamac. Mam taka nadzieje.
Offline
Posty
75
Dołączył(a)
22 mar 2007, 15:57
Lokalizacja
czestochowa

przez belinda 23 kwi 2007, 13:50
Nie tylko dla Ciebie Sasanko :smile: . Czasami mysle, ze nigdy nie zaakceptuje siebie w pelni, tak bezwarunkowo, po prostu, za to tylko, ze jestem taka jaka jestem. Widze siebie przez pryzmat tego co osiagam, przez porownanie z innymi, a przeciez nie o to chodzi w zyciu.
Offline
Posty
43
Dołączył(a)
09 wrz 2006, 17:33

Avatar użytkownika
przez maiev 23 kwi 2007, 14:48
belinda napisał(a):nie zmienisz czyjegos wyrazu twarzy kiedy sie tobie przypatruje, bo trudno nie wygladac na spieta, zaklopotana, dziwaczke wrecz, kiedy myslisz tylko i wylacznie o tym zeby sie kontrolowac.

to prawda. Ale ja już się tym nie przejmuję. Niech się gapią - tyle ich. Nie wiem jak to się stało ale już mnie to tak nie mierzi. Tylko czasem ale to znośne. Ja to akceptuję to że ze mnie dziwak - nic z tym nie zrobię a tacy też są na świecie potrzebni. Poza tym wredne, złośliwe komentarze, śmichy-chichy itp. pochodzą przede wszystkim od osób które same sobie mają wiele s\do zarzucenia i przez to chcą się poczuć lepiej. A jak ktos mi powie że ze mnie dziwadło to mówię że wiem i tyle. Druga strona jest wtedy bardzo zdziwiona. Moze to dziwny sposób ale u mnie działa. ;)

belinda napisał(a):Fobia spoleczna odsuwa Nas od ludzi, spoleczenstwa, skazuje na samotnosc, zabiera radosc zycia i wpedza powolutku w depresje. A My musimy sluchac jej podstepnych slow, ktore kaza Nam znac swoje miejsce wsrod ludzi.

ładnie i prawdziwie powiedziane. Podstępna bestia! Mnie w zasadzie prawie zniszczyła życie i nie wiem czy to jest jeszcze do odbudowania. Może dlatego tak sobie do wszystkiego podchodzę. :?

Sasanka napisał(a):wqrzać, że jestem jakaś inna

ale to sie powoli da zmienic. Też tak miałam tyle lat, a teraz coraz mniej to odczuwam. u ciebie też tak będzie. Niestety trzeba czasu. I tak nigdy nie będziesz taka jak "wszyscy". Ale po co? Tyle razy próbowałam się dostosować, że aż zgubiłam się kim właściwie jestem, dlatego ja osobiscie wolę być odbierana jak jakaś inna.

Sasanka napisał(a):A właśnie najgorzej mi wyjść blisko, bo mogę spotkać osoby, które mnie znają. Wtedy się najbardziej denerwuję.

No właśnie to jest najgorsze. Są chwile że myślę że najlepiej by było nie mieć żadnych znajomych. Ja to już nawet myślałam dawno dawno żeby gdzieś wyjechać, tam gdzie nikt mnie nie zna i spokój. Ale to żadne rozwiązanie. :?

ja naprawde staram sie wierzyc, ze mozna w koncu zaakceptowac siebie, ze wszystkim tym, co jest w Nas:)

i oby tak dalej. To nawet daje efekty.
Sasanka napisał(a):maievTobie pomógł psycholog?

nie - nie chodziłam do psychologa wcale. Ale trochę pomogły mi leki. 3 opakowania seroxatu zrobiły swoje - tzn. pomogły mi na spokojnie poukładać wszystko w głowie. no ale ja miałam już depresję więc lekko nie było.
Trzymajcie się. Jakoś damy radę.
Idę dziś gdzieś, bo mnie dyskusja w tym temacie zmobilizowała i mam nadzieję nie spotkać nikogo nielubianego, albo może...taka terapia wstrząsowa. ;)

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 2:07 pm ]
Ale wiecie co? tak się tu wymądrzam ;) a pewne sprawy są dla mnie nie do przeskoczenia. Np. rozmowy kwalifikacyjne - bo od nich zależy moja przyszłość (ta presja :roll:), odebranie telefonu - bo nie widzę twarzy rozmówcy, rozmowa przez Skype (nawet na czacie) Właśnie się przymierzałam i zrezygnowałam. Glupie nie?? No ale cóż. Tyle jeszcze muszę nad sobą pracować że mam zajęcie do konca życia nawet jak nie znajdę żadnej pracy. :evil:
"I need a new version of me..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

Avatar użytkownika
przez Sasanka 23 kwi 2007, 23:58
maiev napisał(a):Ja to akceptuję to że ze mnie dziwak - nic z tym nie zrobię a tacy też są na świecie potrzebni.


:lol: Kilka osób tez mi tak tłumaczyło ten problem:) Fajnie by było jakbym to w końcu przyjęła do wiadomości. Bo w końcu skoro jestem dziwakiem, to mogę sobie na wiele pozwolic, nawet na głupia minę;)

maiev napisał(a):a to już nawet myślałam dawno dawno żeby gdzieś wyjechać, tam gdzie nikt mnie nie zna

Oj, ja tez tak planowałam! Ale faktycznie to nie jest rozwiązanie. Bo przeciez tam tez w końcu poznam jakichs ludzi, będę mieć znajomych i już wtedy będę się nimi przejmować, bo nie będą obcy!
maiev napisał(a):Idę dziś gdzieś, bo mnie dyskusja w tym temacie zmobilizowała

Ooo to może w takim razie trzeba dużo pisać i wyrzucać wszystkie swoje lęki :) powodzenia w załatwianiu spraw i pracy nad sobą:)
belinda napisał(a):Czasami mysle, ze nigdy nie zaakceptuje siebie w pelni, tak bezwarunkowo, po prostu, za to tylko, ze jestem taka jaka jestem

Oj dla mnie to w tym momencie marzenie i wydaje mi się, że baaardzo odległe i nie wiem czy w ogóle osiągalne:( pozdrawiam :)
"Gdy spoglądasz w otchłań, ona również spogląda w ciebie..." Nietzsche
Avatar użytkownika
Offline
Posty
51
Dołączył(a)
20 kwi 2007, 18:40

Avatar użytkownika
przez maiev 24 kwi 2007, 13:14
Sasanka napisał(a):Bo w końcu skoro jestem dziwakiem, to mogę sobie na wiele pozwolic, nawet na głupia minę

a wiesz że ja tak robię i może nie do końca wierzę w to że jestem dziwadłem ale czasem to bardzo wygodne mieć taką wymówkę. :mrgreen:
Wśród moich znajomych to do tego wszystkiego jestem jeszcze wariatką (bo byłam u psychiatry, a to już tym świadczy :mrgreen: ). Na to tez staram się patrzeć w miarę pozytywnie - skoro jestem już tą wariatką, to co - wszystko (w granicach oczywiście) mi wolno. Mogę mieć tą głupia minę i mogę głupio gadać. Przecie jestem szalona. :mrgreen: A poza tym to i tak nikt (no prawie) mnie nie lubi więc co się będę starać.
Też tak macie, że ludzie myślą że jesteście zarozumiali albo jak to czasem mówią "wywyższacie się". o mnie tak mówili jak bojkotowałam (wiadomo dlaczego) wszelkie spotkania na których było mnóstwo obcych dla mnie ludzi. Zawsze po tym było że jestem wielka Pani która nie gada z byle kim. Tak samo było z tym, ze kiedyś to tak cicho mówiłam że ludzie czasem nie słyszeli jak odpowiadałam im to "cześć". I od razu że ja to taka jestem. Smutne to , ale przecie nie wytłumaczę. Zreszta nawet nikogo to nie obchodzi. lepiej przypiąć etykietkę - "zarozumiała baba" :? A niech sobie myślą co chcą. Najważniejsze że powoli oduczam się tego udowadniania że nie jest tak jak oni myślą. Zresztą pewnych osób się nie przegada.

Sasanka napisał(a):powodzenia w załatwianiu spraw i pracy nad sobą:)

Dzięki! Tobie również tego życzę. :smile:
"I need a new version of me..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

Avatar użytkownika
przez Sasanka 24 kwi 2007, 21:05
maiev napisał(a):może nie do końca wierzę w to że jestem dziwadłem ale czasem to bardzo wygodne mieć taką wymówkę

No jasne, są dni, że ja wręcz twierdzę, że może wcale nie jestem dziwakiem:) wtedy bym sie nawet na to oburzyła;) ale tych dni jest mniej.
maiev napisał(a):A poza tym to i tak nikt (no prawie) mnie nie lubi więc co się będę starać.

Eeee opowiadasz! Taka wesoła jestes i szalona nawet;) czemu mieliby Cie nie lubić, no co Ty. Tu na forum szalejesz w postach i robisz furore:)

A co do tego czy ludzie odbieraja nas jako zarozumialców. Nie jest mi to obce, bo jak w 4 na 5 wypadków mnie gdzies nie ma to jasne, że dlatego, że ich nie lubię, albo ja z "takimi" sie nie zadaję. Gdyby wiedzieli....to nawet by nie uwierzyli;) Ale czasem jednak trzeba komus nie odmówic, bo tak sobie pomyślałam, że jakbym np. ja kogos zapraszała, a on nie przychodził, to co bym pomyślała o nim? ważniak, zarozumialec, olewa mnie niech spada. Niestety moga o mnie mysleć tak samo:( dlatego naprawdę trzeba z tym walczyć, żeby kiedyś nie zostać samemu. Chyba popadłam w melancholie:)
"Gdy spoglądasz w otchłań, ona również spogląda w ciebie..." Nietzsche
Avatar użytkownika
Offline
Posty
51
Dołączył(a)
20 kwi 2007, 18:40

Avatar użytkownika
przez maiev 25 kwi 2007, 11:43
Sasanka napisał(a):jakbym np. ja kogos zapraszała, a on nie przychodził, to co bym pomyślała o nim? ważniak, zarozumialec, olewa mnie niech spada.

no dokładnie tak. Dlatego staram się nie mieć pretensji - ale czasem mnie wkurza że niektórzy tacy nierozumni. Jak i ja czasem :lol:

Sasanka napisał(a):Taka wesoła jestes i szalona nawet;) czemu mieliby Cie nie lubić, no co Ty.

:oops: . Chyba widzę postęp - parę miesiecy temu od razu bym pomyślała że to takie żarty ze mnie. :mrgreen: A tak ogólnie to raczej jestem uważana za bardzo porządną, nudną i do bólu rozsądną. ;)

Sasanka napisał(a):Tu na forum szalejesz w postach i robisz furore:)

muszę komuś pomarudzić :mrgreen: . Normalnie to nikt mnie nie chce słuchać :mrgreen: :twisted:

Sasanka napisał(a):ja z "takimi" sie nie zadaję

czesem to się jednak zastanawiam, kto ma większe kompleksy - ja czy Ci ludzie którzy tak mówią. :cry:

Tak ogólnie to nie chce mi się nigdzie iść - chociaż powinnam. :?
"I need a new version of me..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

Avatar użytkownika
przez Sasanka 25 kwi 2007, 19:16
maiev napisał(a):Chyba widzę postęp - parę miesiecy temu od razu bym pomyślała że to takie żarty ze mnie

No to duży postęp w takim razie, bo mi przez mysl nie przeszły żarty z Ciebie, co najwyżej takie DO Ciebie;)
Jejku, a jak mi sie nie chciało dziś wyjść. Ale jednak się zmusiłam i... jestem wyjątkowo zadowolona. Nerwica wzięła dzis urlop no a mi sie przez to nawet wydawało, że ludzie są całkiem spoko i nikt nie patrzy krzywo (zreszta po prostu jakos nie myślałam dzis o tym). Ach, żeby takich dni więcej...
"Gdy spoglądasz w otchłań, ona również spogląda w ciebie..." Nietzsche
Avatar użytkownika
Offline
Posty
51
Dołączył(a)
20 kwi 2007, 18:40

Czy to fobia społeczna??

przez Amelka_2006 25 kwi 2007, 19:59
Witam! Od ponad roku opanował mnie dziwny lęk, nie mogę iść ulicą wsród ludzi, nie moge przejść na drugą strone ulicy, bo wydaje mi sie ze ludzie na mnie patrzą. Byłam u psychiatry i on powiedział, że to fobia społeczna, biore od tygodnia Mobemid, czy ten lek jest skuteczny, po jakim czasie odczuliście poprawe, czy on moze pomóc?
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
12 paź 2006, 20:09

Avatar użytkownika
przez maiev 26 kwi 2007, 00:04
Amelka_2006 - poszukaj w subforum leki - może coś o tym leku już ktoś napisał. Osobiście nie mam o nim pojęcia. Mnie przepisali coś innego. pozdrawiam!

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 11:16 pm ]
Sasanka napisał(a):Nerwica wzięła dzis urlop no a mi sie przez to nawet wydawało, że ludzie są całkiem spoko i nikt nie patrzy krzywo (zreszta po prostu jakos nie myślałam dzis o tym). Ach, żeby takich dni więcej...

ale Ci dobrze. :smile: Ja tez wyszłam, nic się nie stało a ja wróciłam nie do życia. Moja nerwica nie wzięła urlopu. Jędza jedna. :evil: Oby takich dni było jak najmniej a takich jak Twój dzisiejszy jak najwięcej.
"I need a new version of me..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

Avatar użytkownika
przez Sasanka 26 kwi 2007, 10:44
Amelka_2006 napisał(a):biore od tygodnia Mobemid, czy ten lek jest skuteczny, po jakim czasie odczuliście poprawe, czy on moze pomóc?

Wiesz, nie brałam tego leku więc nie wiem. W zasadzie trzeba często czekać dłużej aż lek zadziała, więc może jeszcze cos z tego będzie. Ewentualnie lekarz może Ci zmienic na inny jak nie da efektu.
maiev napisał(a):Oby takich dni było jak najmniej a takich jak Twój dzisiejszy jak najwięcej.

Dzięki, ja tez Ci życzę wypedzenia jędzy w końcu. A może dziś odpuści?:) Ja muszę za chwilę wyjść i to na długo, alez mi się nie chce. Mam nadzieję, że nie złapię doła, bo dziś czuje, że może tak być. Trzymaj się:)
"Gdy spoglądasz w otchłań, ona również spogląda w ciebie..." Nietzsche
Avatar użytkownika
Offline
Posty
51
Dołączył(a)
20 kwi 2007, 18:40

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 43 gości

Przeskocz do