Fobia społeczna!

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez Siding Spring 10 kwi 2013, 15:17
Moze cale zycie nie bedziesz w tym miescie. A ludzie pogadaja i zapomna. Smianie sie nie jest jakims wielkim przypalem. Gdybym ja bal sie oceny innych to juz bym dawno byl spalony jak dawniej czarownice..;p
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3305
Dołączył(a)
20 mar 2012, 12:56

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez kumikokumiko 10 kwi 2013, 15:59
Ja bym się ucieszyła, gdyby ktoś tak od czapy się do mnie uśmiechnął. A zazwyczaj napotykam na wzrok "co się, k*rwa, gapisz?". Ja też zresztą pewnie tak patrzę, więc nie mam pretensji.
Co do małych miasteczek, to rozumiem doskonale. Wyobrażacie sobie, jak w takiej miejscowości ludzie patrzą na dziewczę na różowym rowerze? Wyglądają, jakby im kto nasrał do kieszeni.
Ale trzeba sobie powiedzieć w takich sytuacjach "Co mnie to właściwie obchodzi? Wszystkim nie dogodzisz". Staraj się dogodzić chociaż sobie :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
08 kwi 2013, 17:33

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez sebastian86 10 kwi 2013, 16:03
kumikokumiko, ale tu nie chodzi o lekki usmiech tylko taki przymus szerokiego usmiechu z tym ze nie z powodu tego ze mam dobry humor tylko z powodu zakompleksienia i lęku do ludzi.
ps. :):):) usmiech dla Ciebie
We Are The Champions 2016(L)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2249
Dołączył(a)
11 gru 2008, 12:15
Lokalizacja
gdzies pod wawą

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez Siding Spring 10 kwi 2013, 16:42
o widzisz! i zadnej negatywnej reakcji po Twoim usmiechu nie ma:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3305
Dołączył(a)
20 mar 2012, 12:56

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez kumikokumiko 10 kwi 2013, 17:10
Odwzajemniam :)
Jak to mówi jedna mądra piosenka "fuck that shit", nie przejmować się ludźmi, bo nie warto.
Może to nie jest najmądrzejsze podejście, ale jak sobie myślę, że ci ludzie są głupi, ograniczeni i dlatego mnie nie rozumieją, to robi mi się lepiej.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
08 kwi 2013, 17:33

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez sebastian86 10 kwi 2013, 18:16
jak dotad udaje mi sie to jakos tlumic.ale najgorzej jest jak idzie z naprzeciwka dziewczyna lub wiecej.to wkurwia strasznie.jakbym sie cofnąl do czasów przedszkola.
We Are The Champions 2016(L)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2249
Dołączył(a)
11 gru 2008, 12:15
Lokalizacja
gdzies pod wawą

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez kumikokumiko 10 kwi 2013, 19:29
Dziewczyna też człowiek ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
08 kwi 2013, 17:33

Fobia społeczna!

przez gie_em 10 kwi 2013, 19:41
sluchajcie kochani
lęki biora sie z tego, że gdzies kiedys w naszym sercu rozgrywal sie dramat, ktory nie zostal rozwiazany. Moglbyc nawet malutki, ale byl. Psychologia mowi, ze to ma teraz ciagly wplyw podswiadomie na nas, ze to nas atakuje i sie boimy. I dobrze mowi. Ale zastanowcie sie nad slowem podswiadomie.
I tutaj klania sie slowo duchowosc. Podswiadomie, tzn duchowo.
Ale dlaczego ciagle sobie przypominacie o czyms tam, nawet nie wiedzac co to, bo to bo przeciez jest to na skraju poznania?
Jest ktos taki, kto nie da wam spokoju do konca zycia, bylebyscie tylko sie bali. A w leku dziwne zeczy do glowy przychodza ..no nie??
Czy zauwazyliscie, ze sie bojac czesciej myslicie o czym zlym niz dobrym?
Przejde do sedna.
Szatan nie da Wam spokoju, bylebyscie tylko nie szli droga dobra.
Lekarstwo jest tylko jedno. Pan Jezus, który jest Drogą, Prawdą i Życiem.
Tylko jest jedno ale. Trzeba Go przyjac, to co mowi i postepowac zgodnie z jego nauka.
Cierpie na lęki, fobie spoleczna od wielu lat, bralem lekarstwa, ktore oczywiscie najczescie pokonuja tylko objawy. Teraz widze przyczyny, nie dramaty, lecz po prostu grzechy, ktore w moim sercu wyryly rany. Dlaczego wyryly? Bo przeciez wiedzialem gdzies tam "podswiadomie" ze to co robie nie do konca jest dobre. Moje sumienie walczylo a ja z nim i w koncu grzech sie pojawil. Ot cala przyczyna.
Jesli nie zniknie przyczyna, kiedys wszystko wroci.
Takze glowa do gory. Zrobcie sobie poradny rachunek sumienia a na pewno zauwyzcie sporo smieci, ktore nadal oblepiaja wasze serce.
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
07 sty 2013, 15:24

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez kumikokumiko 10 kwi 2013, 19:56
O MÓJ BOŻE,
Mam ochotę się zaj****, jak widzę takie posty :/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
08 kwi 2013, 17:33

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez sebastian86 10 kwi 2013, 20:28
wiele dalbym za poczucie pewnosci na ulicy...
We Are The Champions 2016(L)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2249
Dołączył(a)
11 gru 2008, 12:15
Lokalizacja
gdzies pod wawą

Fobia społeczna!

przez szczypiorek86 11 kwi 2013, 00:34
sebastian86 napisał(a):lubudubu, w szkole gimnazjalnej miewalem takie cos ze nie moglem przestac sie smiac gdy nauczyciel byl w klasie , natomiast gdy wychodzil juz mi sie nie chcialo.no ale w szkole sredniej raczej juz tego nie mialem.trudno sie nei przejmowac gdy sie mieszka w malym miescie.to sa bardzo frustrujace akcje.




Zmienię ,że już wszkole podstawowe a później w pewnym etapie Gimnazjum i dalej miałam podobnie .

-- 10 kwi 2013, 23:34 --

sebastian86 napisał(a):kumikokumiko, ale tu nie chodzi o lekki usmiech tylko taki przymus szerokiego usmiechu z tym ze nie z powodu tego ze mam dobry humor tylko z powodu zakompleksienia i lęku do ludzi.
ps. :):):) usmiech dla Ciebie




Czyli dalej podobnie...

-- 10 kwi 2013, 23:36 --

sebastian86 napisał(a):jak dotad udaje mi sie to jakos tlumic.ale najgorzej jest jak idzie z naprzeciwka dziewczyna lub wiecej.to wkurwia strasznie.jakbym sie cofnąl do czasów przedszkola.



Co raz bardziej podobnie.
a tłumienie w sobie to masakra(wiem) i tylko pogarsza...

-- 10 kwi 2013, 23:37 --

sebastian86 napisał(a):wiele dalbym za poczucie pewnosci na ulicy...



<ŻÓLWIK>



Tylko,że ja już przynajmniej w jakimś stopniu mam to za sobą i zawsze nazywam to (chyba wbrew samej sobie) tylko niesmiałością.Ale jak mi powiedziano już dawno "co to za nieśmiałość skoro do jednego(głupot) to śmiała aż zdecydowanie nadto a na drugie (poważne sprawy,tam gdzie trzeba się odezwać) to na gó*no be nie umie powiedzieć" i choć prawd w tym jest więcej jak mniej to do słów pedagoga/psychologa nie pasuje...


A w ogóle to fajny avek... :smile:
szczypiorek86
Offline

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez mark123 11 kwi 2013, 23:12
Do obrony pracy dyplomowej został jeszcze rok, a ja już na myśl o obronie odczuwam czasem lęk. Tym bardziej, jak sobie przypomnę, jak to wyglądało na maturze ustnej.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10121
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez kumikokumiko 12 kwi 2013, 15:58
mark123, to nic dziwnego. Każdy w większym lub mniejszym stopniu boi się tak poważnych kroków w życiu. Ale to nie kwestia fobii społecznej, a narzuconych sobie wymagań i wyolbrzymienia ich wagi. Wcale Ci się nie dziwię. Ja dopóki nie zdałam matury, myślałam, że jej nie dożyję. Wchodząc na ustny polski prawie zemdlałam, a dostałam 95%.
Teraz się martwię licencjatem i dalej już chyba nie będę ciągnąć studiów... Słowa "licencjat", "magisterka" napawają mnie niepokojem :/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
08 kwi 2013, 17:33

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez mark123 12 kwi 2013, 21:06
kumikokumiko napisał(a):mark123, to nic dziwnego. Każdy w większym lub mniejszym stopniu boi się tak poważnych kroków w życiu. Ale to nie kwestia fobii społecznej, a narzuconych sobie wymagań i wyolbrzymienia ich wagi. Wcale Ci się nie dziwię. Ja dopóki nie zdałam matury, myślałam, że jej nie dożyję. Wchodząc na ustny polski prawie zemdlałam, a dostałam 95%.
Teraz się martwię licencjatem i dalej już chyba nie będę ciągnąć studiów... Słowa "licencjat", "magisterka" napawają mnie niepokojem :/

Ja na ustnym polskim miałem taką trzęsawkę, że chyba widziała to komisja, a gdy przekazywałem komisji plan prezentacji, tak mi ręce tak latały, że miałem ochotę się zapaść pod ziemię, a jąkałem się tak, że to chyba cud, że komisja mnie zrozumiała. Zdałem z ledwością na 30%.
Na obronie lęk może być jeszcze większy, poza tym mój poziom wiedzy jest niski, studiuję na niszowej uczelni, a i tak jestem tam jednym z kiepskich studentów, zaliczam przedmioty z ledwością na 3, mam też jeden warunek. W dodatku dziś pewien wykładowca powiedział, że komisja też zwraca uwagę, w jaki sposób student na nią patrzy (w sensie, że powinien patrzeć z szacunkiem), no a ja się nie rozdwoję i albo będę się skupiał na obronie, albo na tym, jak mam patrzeć na komisję. W ogóle to poszedłem na studia, bo musiałem, ale wiedziałem, że się nie nadaję.

Kiedyś z wiedzą było u mnie trochę lepiej, bo do 1 klasy liceum włącznie byłem uczniem zazwyczaj czwórkowym, albo czwórkowo - piątkowym, w zależności od przedmiotu, trójki i dwójki też się zdarzały, ale bardzo rzadko. A od 2 klasy liceum straciłem zdolność uczenia się i stałem się uczniem zazwyczaj dwójkowo - trójkowym, ale jedynki też się często zdarzały.
Ostatnio edytowano 12 kwi 2013, 21:20 przez mark123, łącznie edytowano 2 razy
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10121
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 34 gości

Przeskocz do