Fobia społeczna!

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez Morgana 04 kwi 2013, 00:52
sebastian86 napisał(a):chodzicie na przyjecia rodzinne typu wesela czy komunie?


chodzę, na kameralnych przyjęciach jest w miarę ok, ale np na weselu się źle czuję.. to się bierze znikąd (tzn z głowy..) nagły atak nadmiernej potliwości czy rozstrój żołądka i przyjęcie "ugotowane" :<
Avatar użytkownika
Offline
Posty
53
Dołączył(a)
22 mar 2013, 16:43
Lokalizacja
WWA

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez sebastian86 05 kwi 2013, 17:12
Morgana, ja mam zaproszenia na dwa wesela i z jednego zrezygnuje na pewno.ja tylko raz bylem na weselu z osoba tow. zle sie czuje na parkiecie.jak dziecko we mgle.
We Are The Champions 2016(L)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2253
Dołączył(a)
11 gru 2008, 12:15
Lokalizacja
gdzies pod wawą

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 05 kwi 2013, 17:28
sebastian86, ja to na weselu starałem się szybko upić aby nie musieć za dużo myśleć o otaczających mnie ludziach, no i jak sobie nie wypiję w życiu na żaden parkiet się nie udam.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17065
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez creamy.gda 05 kwi 2013, 18:01
Ehh chyba mam fobie społeczną. Czuję się taka samotna i wyobcowana :( a jednoczesnie nie mogę się odnaleźć wśród ludzi, boję się i bardzo się męczę.
60 mg seronil
Avatar użytkownika
Offline
Posty
169
Dołączył(a)
09 gru 2010, 21:45

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez villah 05 kwi 2013, 19:14
Ja też tak mam, nawet nerwicowców nie rozumiem. Chociaż mam nerwicę, tow chodzę na to forum bardziej z nudy, niż ze zgryzoty. Na bal bym poszedł, zaczynam mieć taki etap w chorobie, że mnie to wszystko zaczyna szczerze pi***ć. Wszystko jest snem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
119
Dołączył(a)
01 cze 2009, 22:29

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez kumikokumiko 08 kwi 2013, 17:55
To może ja też się wypowiem w temacie, bo jest mi "bliski".
Czytałam to forum od jakiegoś czasu, ale dopiero teraz postanowiłam się zalogować - wcześniej żyłam obok mojej nerwicy, starałam się ją zrzucać na dalszy plan w życiu, różnie wychodziło. Teraz chcę wiedzieć coś więcej, również o innych nerwusach ;)

Jeśli chodzi o społeczeństwo, to mam pecha, bo mieszkałam w Warszawie. Tam się wychowałam i tam studiuję, jednak zdecydowałam się na wyprowadzkę od rodziców - do miejscowości pod Warszawą. Lubię to miasteczko, jest mi tu zdecydowanie lepiej niż w huczącej Wwie... Przez dość długi czas, na początku studiów ciężko było mi jeździć komunikacją miejską, dostawałam duszności, kołatanie serca - znacie to. Dodatkowo byłam po prostu wk*rwiona tym motłochem.

Przeniosłam się, ale nadal pracowałam i studiowałam w stolicy, więc niewiele się zmienia. Co prawda, duszności podczas podróży zniknęły, ale pojawiło się coś innego - zmieniłam tryb studiów na zaoczne, więc do pracy! Najpierw jako kelnerka - po dwóch miesiącach pracy w restauracji byłam kompletnie wycieńczona psychicznie. Później jeszcze dwie prace(nie umiem utrzymać się w pracy dłużej niż 3 miesiące. Nie zwalniają mnie, sama odchodzę...) - w każdej czułam lęk przed szefem, mimo że udawałam twardą.

Od połowy stycznia nie pracuję... Rozmowy kwalifikacyjne to jakiś koszmar - albo wymiękam przed samą rozmową i ją odwołuję, albo zachowuję się jak pajac. Jako żem grafik, pojechałam na rozmowę w sprawie praktyk w tymże zawodzie(Nie tam, żebym się trzęsła od rana :/). Jestem niezła w te klocki. Ha ha, dopóki nie mam zrobić czegoś w określonym czasie i ktoś nie czeka, aż to zrobię. Ech, nie wiem, jak mi poszło - obiektywnie - podejrzewam, że kiepsko. Czasami po prostu nienawidzę tego całego tłumu, tego skupiska idiotów. Najgorsza jest świadomość, że sama się do niego zaliczam.

Nie cierpię też rozmawiać przez telefon, denerwuję się, jąkam.

Wiecie, co najbardziej mnie irytuje? Jestem wobec ludzi totalnie nieasertywna, nie umiem powiedzieć "nie", nie umiem się sprzeciwić, nie umiem powiedzieć, że coś mi się nie podoba. Prawie każdy może mnie zdominować - mówię o osobach np. ze szkoły czy pracy. Z bliskimi mam zupełnie inny kontakt. Nie umiem zaargumentować swoich sądów, nic. Kiedyś moim znajomym aż się głupio zrobiło, bo się popłakałam z bezsilności, że nie potrafię przekazać tego, co chcę...

Im dłużej siedzę w domu, tym bardziej dziczeję i tym bardziej nie lubię ludzi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
08 kwi 2013, 17:33

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez villah 09 kwi 2013, 21:57
Fajne mówisz o negatywnych uczuciach do ludzi, czasem też patrze na nich wszystkich z lękiem, z drugiej strony mówię sobie "co oni mi mogą zrobić, no co"? zabić mnie nie zabiją.. ^^
Avatar użytkownika
Offline
Posty
119
Dołączył(a)
01 cze 2009, 22:29

Fobia społeczna!

przez ameliaa 09 kwi 2013, 22:16
Morgana napisał(a):
sebastian86 napisał(a):chodzicie na przyjecia rodzinne typu wesela czy komunie?


chodzę, na kameralnych przyjęciach jest w miarę ok, ale np na weselu się źle czuję.. to się bierze znikąd (tzn z głowy..) nagły atak nadmiernej potliwości czy rozstrój żołądka i przyjęcie "ugotowane" :<

Dlatego zawsze lepiej przed takim przyjęciem wziąć jakąś tabletkę stoperan czy coś, przynajmniej impreza nie kończy się w toalecie
Offline
Posty
129
Dołączył(a)
31 mar 2013, 01:41

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez kumikokumiko 10 kwi 2013, 08:58
villah napisał(a):Fajne mówisz o negatywnych uczuciach do ludzi, czasem też patrze na nich wszystkich z lękiem, z drugiej strony mówię sobie "co oni mi mogą zrobić, no co"? zabić mnie nie zabiją.. ^^



No właśnie - nic nie mogą zrobić, ale ten bezwolny tłum, to ich przepychanie się doprowadza mnie do szału. I tym razem to ja nie mogę nic zrobić.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
08 kwi 2013, 17:33

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez sebastian86 10 kwi 2013, 13:25
a ktos mi moze powiedziec co to za dziwne uczucie gdy idzie ktos naprzeciw a ja mam jakis dziwną reakcje usmiechania sie ktora staram sie tlumic zeby nie wyjsc na nienormalnego?
We Are The Champions 2016(L)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2253
Dołączył(a)
11 gru 2008, 12:15
Lokalizacja
gdzies pod wawą

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez Siding Spring 10 kwi 2013, 13:33
moze w ten sposob napiecie chce z Ciebie ujsc. I wlasnie poprzez smiech moze?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3305
Dołączył(a)
20 mar 2012, 12:56

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez sebastian86 10 kwi 2013, 13:43
lubudubu, ch*jowy sposob na ujscie.boje sie zebym nie rozesmial sie za bardzo i nie wyszedl na jakiegos wariata.najgorzej jest przy osobach mlodych.
We Are The Champions 2016(L)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2253
Dołączył(a)
11 gru 2008, 12:15
Lokalizacja
gdzies pod wawą

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez Siding Spring 10 kwi 2013, 13:47
:D. Nie przejmuj sie tak innymi. Ja tez jeszcze potrafie wybuchnac smiechem wtedy kiedy sytuacja na to nie wskazuje. Nie moge tego powstrzymac. W moim przypadku napiecie powoduje takie cyrki...napiecie i stres.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3305
Dołączył(a)
20 mar 2012, 12:56

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez sebastian86 10 kwi 2013, 14:08
lubudubu, w szkole gimnazjalnej miewalem takie cos ze nie moglem przestac sie smiac gdy nauczyciel byl w klasie , natomiast gdy wychodzil juz mi sie nie chcialo.no ale w szkole sredniej raczej juz tego nie mialem.trudno sie nei przejmowac gdy sie mieszka w malym miescie.to sa bardzo frustrujace akcje.
We Are The Champions 2016(L)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2253
Dołączył(a)
11 gru 2008, 12:15
Lokalizacja
gdzies pod wawą

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 21 gości

Przeskocz do