Fobia społeczna!

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez sebastian86 13 mar 2013, 15:11
ja jakiś czas temu gdy byłem na slubie cywilnym to w momencie jak drzwi zamknęli na sale poczułem przypływ lęku,oslabienie poczułem,omdlewanie lekkie.
We Are The Champions 2016(L)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2251
Dołączył(a)
11 gru 2008, 12:15
Lokalizacja
gdzies pod wawą

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez Mihau 14 mar 2013, 12:29
Zabela niestety wiedząc wszytko w teorii, kiedy przychodziły takie sytuacje wszystko szlag trafiał i lęk mnie ogarniał w całości.
Tylko sposoby pośrednie i cierpliwość i jest coraz lepiej.
Pozdrawiam!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
264
Dołączył(a)
04 lis 2012, 14:59

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez mark123 15 mar 2013, 17:59
sebastian86 napisał(a):mark123, u mnie to grupa nastolatek za dnia powoduje niepokoj i jakis rodzaj wstydu

U mnie też podobnie, tyle że nie jest to sytuacja stresowa numer jeden. W wypadku mijania nastolatek czuję trochę lęku, trochę wstydu. Natomiast w wypadku mijania jakiejkolwiek grupy nastolatków płci męskiej, to już lęk mam bardzo silny i odczuwam zagrożenie zdrowia fizycznego.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10129
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Fobia społeczna!

przez lolil 15 mar 2013, 18:49
Witam. Co o tym myślicie? Mam okazję mieć pracę, wszystko ładnie pięknie, stawka wysoka, tylko że jak sobie pomyślę o tej pracy to jestem po prostu przerażona. Kontakt z ludźmi byłby, nieduży ale jednak byłby. Czuję się nie gotowa na pracę. Chodzę na terapię jeśli chodzi o fobię społeczną, pamiętam słowa terapeuty że teraz powinnam mieć jak najmniej stresów (tym bardziej że mam huśtawki nastrojów). A w wakacje pracowałam i przed każdym pójściem do pracy i w trakcie czułam się bardzo zestresowana, chciałam zwiać jak najdalej byleby tylko tam nie być. I nie wiem co robić, czy przyjąć tą ofertę pracy. Pomożecie w wyborze :cry: ?

-- 15 mar 2013, 18:29 --

Zapomniałam dodać, że ta praca nie jest mi niezbędna, studiuję (zaocznie) i mam stypendium, które mi czasami starcza, czasami nie...
Offline
Posty
120
Dołączył(a)
23 sty 2013, 17:26

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez sebastian86 16 mar 2013, 11:51
mark123, tez odczuwam zagrozenie zdrowia ale to zalezy od wygladu tejze grupy,jesli sa lysi i dobrze zbudowani to wtedy jest obawa duza.

-- 16 mar 2013, 14:07 --

bardzo bolesne jest to ze fobia spoleczna powoduje iz niestety nie mam dziewczyny i ciezko mi byc sobą gdy umowie sie na randke,a rzadko to sie zdarzalo.ta swiadomosc ze gdyby nie ta fobia to bylbym szczesliwym narzeczonym/męzem/chlopakiem nie daje mi spokoju czasami.
We Are The Champions 2016(L)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2251
Dołączył(a)
11 gru 2008, 12:15
Lokalizacja
gdzies pod wawą

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 16 mar 2013, 17:38
Jak ja zazdroszczę tym ludziom z reala potrafiącym wszystko,żyjącym wśród ludzi i umiejącym dopasować się do każdej sytuacji.Zazdroszczę tym ludziom co potrafią normalnie komunikować się z innymi,tym nie budzącym uczucia litości lub odrzucenia u innych,tym którzy łatwo wszystko pojmują i potrafią się dostosować do nowych realiów.....Zazdroszczę im tych cech......zazdroszczę im wyglądu,tego co mają,tego co będą mieć a czego ja nigdy nie będę miał z powodu bycia sobą;/NIENAWIDZĘ LUDZI Z REALA patrzących na innych z góry i oceniających innych,odpychających innych,wyszydzających tylko dlatego,że ktoś po prostu ma problemy....
Nienawidzę i boję się ich.....
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Fobia społeczna!

przez ala1983 16 mar 2013, 22:03
Mihau napisał(a):Tylko sposoby pośrednie

Tzn?
"Objawy mają swoje znaczenie"
Zygmunt Freud (1856-1939)
Offline
Posty
3514
Dołączył(a)
19 lis 2011, 18:53
Lokalizacja
W drodze...

Fobia społeczna!

przez M89 17 mar 2013, 10:01
depresyjny86 napisał(a):Jak ja zazdroszczę tym ludziom z reala potrafiącym wszystko,żyjącym wśród ludzi i umiejącym dopasować się do każdej sytuacji.Zazdroszczę tym ludziom co potrafią normalnie komunikować się z innymi,tym nie budzącym uczucia litości lub odrzucenia u innych,tym którzy łatwo wszystko pojmują i potrafią się dostosować do nowych realiów.....Zazdroszczę im tych cech......zazdroszczę im wyglądu,tego co mają,tego co będą mieć a czego ja nigdy nie będę miał z powodu bycia sobą;/NIENAWIDZĘ LUDZI Z REALA patrzących na innych z góry i oceniających innych,odpychających innych,wyszydzających tylko dlatego,że ktoś po prostu ma problemy....
Nienawidzę i boję się ich.....


Prosta sprawa trzeba nie zazdrościć i nie nienawidzić i wtedy nie ma problemu ;) Bo w sumie ani zazdrość czegoś innym ludziom, ani nienawiść do nich, nic pozytywnego nie przyniosą. Nie wiem dlaczego masz jakieś "ale" do innych ludzi którzy żyją sobie normalnie albo żyją tak jak żyją, zachowują się tak jak się zachowują, czasem gorzej, czasem lepiej, to jest ich życie i ich sprawa. Jedyny problem jaki jest, jest w naszej głowie, tak więc nie ma co mieć pretensji do świata czy do innych ludzi.

sebastian86 napisał(a):[b][bardzo bolesne jest to ze fobia spoleczna powoduje iz niestety nie mam dziewczyny i ciezko mi byc sobą gdy umowie sie na randke,a rzadko to sie zdarzalo.ta swiadomosc ze gdyby nie ta fobia to bylbym szczesliwym narzeczonym/męzem/chlopakiem nie daje mi spokoju czasami.

To czy byłbyś szczęśliwy, to akurat nie jest takie pewne. Bo nie da się postawić znaku równości między: kogoś mam a szczęście. Jak to ktoś mądry powiedział jak nie potrafisz być szczęśliwy teraz to nie będziesz szczęśliwy nigdy. Osobiście nie jestem szczęśliwy, ale przynajmniej się nie oszukuję że jakaś rzecz, jakieś wydarzenie, jakaś osoba może sprawić że będę szczęśliwy, bo to po prostu jest niemożliwe.

lolil napisał(a):Witam. Co o tym myślicie? Mam okazję mieć pracę, wszystko ładnie pięknie, stawka wysoka, tylko że jak sobie pomyślę o tej pracy to jestem po prostu przerażona. Kontakt z ludźmi byłby, nieduży ale jednak byłby. Czuję się nie gotowa na pracę. Chodzę na terapię jeśli chodzi o fobię społeczną, pamiętam słowa terapeuty że teraz powinnam mieć jak najmniej stresów (tym bardziej że mam huśtawki nastrojów). A w wakacje pracowałam i przed każdym pójściem do pracy i w trakcie czułam się bardzo zestresowana, chciałam zwiać jak najdalej byleby tylko tam nie być. I nie wiem co robić, czy przyjąć tą ofertę pracy. Pomożecie w wyborze :cry: ?

-- 15 mar 2013, 18:29 --

Zapomniałam dodać, że ta praca nie jest mi niezbędna, studiuję (zaocznie) i mam stypendium, które mi czasami starcza, czasami nie...


Nad czym się tu zastanawiać? Sama piszesz że praca nie jest Ci niezbędna, tak więc nic nie tracisz, nie ma tego że "musisz", tak więc jak się okaże że będzie tam fatalnie, czy coś to możesz spokojnie zrezygnować. A masz szansę by wyjść do ludzi, by złapać kontakt, by zobaczyć jak to jest, nabrać jakieś doświadczenie, poza tym zawsze jakaś kasa wpadnie. Nawet jeśli jej nie potrzebujesz pilnie, to możesz coś odłożyć i będzie na czarną godzinę jakbyś kiedyś miała problem ze znalezieniem pracy. Ale tak naprawdę nikt tu nie wie dokładnie jak to u Ciebie jest. Piszesz że terapeuta każe unikać stresów, więc może coś w tym jest, na pewno zna Cie lepiej niż osoby z forum, więc teoretycznie powinien wiedzieć co dla Ciebie będzie najlepsze. Może po prostu spytaj prosto z mostu terapeutę o pracę, co o tym myśli?
M89
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
23 lut 2013, 09:21

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez sebastian86 17 mar 2013, 11:00
M89, ale fakt faktem ze nie bylbym samotny jednak...
We Are The Champions 2016(L)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2251
Dołączył(a)
11 gru 2008, 12:15
Lokalizacja
gdzies pod wawą

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez jaga70 17 mar 2013, 13:31
Wczoraj odkryłam co naprawdę mi dolega-jestem socjofobikiem. Paradoksalnie jest mi lżej, warto się diagnozować.
Zagłuszanie bólu na jakiś czas sprawia, że powraca ze zdwojoną siłą.Joanne Kathleen Rowling
Avatar użytkownika
Offline
Posty
396
Dołączył(a)
04 gru 2010, 15:17
Lokalizacja
Gdańsk (Gdański)

Fobia społeczna!

przez vifi 17 mar 2013, 16:00
lolil, Nie wiem jaka decyzja byłaby dla ciebie najlepsza, ale mogę powiedzieć, że czasami kiedy te kontakty w pracy są sformalizowane czy kręcą się wokół spraw zawodowych to sprawiają dużo mniejszą trudność, chociaż mi w znacznym stopniu fobia minęła na studiach i nie pracowałem w stanie krytycznym. Także jakbyś mogła spróbować jak ci odpowiada to byłoby super.
Jeśli starcza ci pieniędzy ze stypendium to ja bym na razie przy nim pozostał (i postarał się o następne:). Musisz przecież mieć też czas na naukę i wypoczynek. Może znajdziesz jakąś grupkę/kółko, czy coś innego gdzie byłoby łatwiej stawiać kolejne kroki. Mi pomogło kiedy przestałem się wstydzić tego że się jąkam czy wyglądam jak detektyw Monk (tylko że mi nic nie przychodzi do głowy), ale zrobiłem to dlatego że przez nerwicę zaczęło mi być wszystko jedno, także nie polecam tej metody...
Co innego terapia. Wydaje mi się że FS jest jak najbardziej podatna na terapię.
Trzymaj się.
Offline
Posty
1424
Dołączył(a)
20 lis 2011, 21:02
Lokalizacja
Warszawa

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez jaga70 17 mar 2013, 16:01
vifi napisał(a):lolil, Nie wiem jaka decyzja byłaby dla ciebie najlepsza, ale mogę powiedzieć, że czasami kiedy te kontakty w pracy są sformalizowane czy kręcą się wokół spraw zawodowych to sprawiają dużo mniejszą trudność, chociaż mi w znacznym stopniu fobia minęła na studiach i nie pracowałem w stanie krytycznym. Także jakbyś mogła spróbować jak ci odpowiada to byłoby super.
Jeśli starcza ci pieniędzy ze stypendium to ja bym na razie przy nim pozostał (i postarał się o następne:). Musisz przecież mieć też czas na naukę i wypoczynek. Może znajdziesz jakąś grupkę/kółko, czy coś innego gdzie byłoby łatwiej stawiać kolejne kroki. Mi pomogło kiedy przestałem się wstydzić tego że się jąkam czy wyglądam jak detektyw Monk (tylko że mi nic nie przychodzi do głowy), ale zrobiłem to dlatego że przez nerwicę zaczęło mi być wszystko jedno, także nie polecam tej metody...
Co innego terapia. Wydaje mi się że FS jest jak najbardziej podatna na terapię.
Trzymaj się.

Każdą?
Zagłuszanie bólu na jakiś czas sprawia, że powraca ze zdwojoną siłą.Joanne Kathleen Rowling
Avatar użytkownika
Offline
Posty
396
Dołączył(a)
04 gru 2010, 15:17
Lokalizacja
Gdańsk (Gdański)

Fobia społeczna!

przez niecierpliwy 17 mar 2013, 22:08
jaga70, oficjalnie nie mam diagnozy ale od kilku lat o to siebie podejrzewam. Biore leki ale one tylko maskuja to cholerstwo. We wtorek pierwszy dzien terapii mam. Jestem zdeterminowany jak nigdy. Jestem na takim etapie ze cala nadzieje w tym pokladam a jak to nie wypali to mam juz przygotowany sznurek. Z tym sie wiaze depresja i takie tam ... wiecie. Prowadze swoj zywot jak pustelnik ... ale nie z wlasnego wyboru. jaga70, z opisu fobii ktory gdzies przedstawilas wszystkie (prawie) objawy mam ale lecze sie na lęki uogolnione.
Offline
Posty
616
Dołączył(a)
01 sty 2013, 22:27

Fobia społeczna!

przez Ledoux 17 mar 2013, 23:50
Można umrzeć z nudów przez tę durną fobię, już abstrahując od trudności jakie niesie.
Ledoux
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 39 gości

Przeskocz do