Fobia społeczna!

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Fobia społeczna!

przez Adam Smith 13 wrz 2012, 20:59
Wiesz wystarczy odrobina wyobraźni i doświadczenie, żeby pewne rzeczy zauważyć.

Wyobrażnia i doświadczenie mogą mylić ;) nawet nie wytłumaczyłaś czego się boję jak ognia , więc doświadczenie i wyborażnia podpowiadają ci , że czegoś się jeszcze boję , tylko nie wiadomo czego konkretnie ;)
Adam Smith
Offline

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez halenore 13 wrz 2012, 21:00
Ok. Przypomnę dyskusje w temacie zlotów, a konkretnie przyjazdu na zlot. Pamiętasz, co tam pisałeś? A to pamiętasz?

Tomcio Nerwica napisał(a):Jak gdzieś blisko Warszawy to przyjadę :D i wymówki mi się muszą skończyć , to wtedy na 100% :)

Boisz się oddalać od bezpiecznego miejsca, jakim dla Ciebie jest Warszawa. I Tomku to nie jest złośliwość. Uwierz mi. Rozumiem Twój strach, bo sama mam takie lęki.
My mother said to get things done.
You'd better not mess with Major Tom...
Avatar użytkownika
Offline
Natręt Gramatyczny
Posty
4811
Dołączył(a)
12 kwi 2010, 21:32

Fobia społeczna!

przez Adam Smith 13 wrz 2012, 21:08
To , że nie przyjadę na zlot nie oznacza , że boję się wyjechać poza Warszawę . Nie każdy ma czas by sobie pozwolić wziąć udział w czym takim nawet na kilka dni . Do tego zdarza mi się wyjeżdzać poza Warszawę czasem i nie mam żadnych lęków , no chyba , że podświadomie , ale na to już nie mam wpływu .
Adam Smith
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez halenore 13 wrz 2012, 21:13
Tomcio Nerwica napisał(a):To , że nie przyjadę na zlot nie oznacza , że boję się wyjechać poza Warszawę . Nie każdy ma czas by sobie pozwolić wziąć udział w czym takim nawet na kilka dni . Do tego zdarza mi się wyjeżdzać poza Warszawę czasem i nie mam żadnych lęków , no chyba , że podświadomie , ale na to już nie mam wpływu .

Ehh. Pamiętam wiele Twoich postów, które wskazywały, że bardzo chętnie przyjechałbyś na zlot, ale boisz się: po pierwsze opuszczenia "bezpiecznej przystani", po drugie spotkania z obcymi ludźmi, tego, że nie zostaniesz zaakceptowany. Zapewne zaprzeczysz albo będziesz coś mi tłumaczyć. Nieważne. Niepotrzebnie odbierasz to jako osobisty atak.
My mother said to get things done.
You'd better not mess with Major Tom...
Avatar użytkownika
Offline
Natręt Gramatyczny
Posty
4811
Dołączył(a)
12 kwi 2010, 21:32

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez dogomaniaczka 13 wrz 2012, 21:15
halenore, :shock: :shock: wygląda to jakbyś za wszelką cenę mu chciała udowodnić że i tak terapia nic nie da i że i tak jest zaburzony..czy nie można się po prostu cieszyć, że komuś jest lepiej? :O
Do tego chyba nie mamy na tyle kompetencji by kogoś diagnozować na podstawie jego postów... :shock: Ja nie rozumiem..dlaczego nie cieszyć się, że komuś się poprawia? Czy to coś złego? Terapia zazwyczaj trwa długo i po kolei pozbywa się wszystkich lęków..nie wszystko na raz.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6074
Dołączył(a)
21 maja 2011, 13:42

Fobia społeczna!

przez Adam Smith 13 wrz 2012, 21:18
Ehh. Pamiętam wiele Twoich postów, które wskazywały, że bardzo chętnie przyjechałbyś na zlot, ale boisz się: po pierwsze opuszczenia "bezpiecznej przystani", po drugie spotkania z obcymi ludźmi, tego, że nie zostaniesz zaakceptowany. Zapewne zaprzeczysz albo będziesz coś mi tłumaczyć. Nieważne. Niepotrzebnie odbierasz to jako osobisty atak.

Nie odbieram tego jako atak ;) a jeśli chodzi o poprzednie zloty , to nie chodziłem jeszcze na terapie i miałem bardzo nasiloną fobię , wtedy to było powodem , ale od dwóch miesięcy chodzę na terapie i teraz jest dużo lepiej dzięki czemu zacząłem pracować i chodzę do szkoły , więc teraz nawet nie mam na to czasu .
Adam Smith
Offline

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez halenore 13 wrz 2012, 21:22
dominika92 napisał(a):halenore, :shock: :shock: wygląda to jakbyś za wszelką cenę mu chciała udowodnić że i tak terapia nic nie da i że i tak jest zaburzony..czy nie można się po prostu cieszyć, że komuś jest lepiej? :O
Do tego chyba nie mamy na tyle kompetencji by kogoś diagnozować na podstawie jego postów... :shock: Ja nie rozumiem..dlaczego nie cieszyć się, że komuś się poprawia? Czy to coś złego? Terapia zazwyczaj trwa długo i po kolei pozbywa się wszystkich lęków..nie wszystko na raz.

Przeczytaj jeszcze raz to, co napisałam. Czyli w tym momencie zrobiłaś ze mnie zawistną krowę, która życzy innym samych porażek.
My mother said to get things done.
You'd better not mess with Major Tom...
Avatar użytkownika
Offline
Natręt Gramatyczny
Posty
4811
Dołączył(a)
12 kwi 2010, 21:32

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez dogomaniaczka 13 wrz 2012, 21:24
halenore, proszę Cię, nie dopowiadaj sobie..niczego takiego nie powiedziałam, ani nie miałam na myśl, sama siebie dobijasz w tym momencie tak mówiąc..JA nie pomyślałam taki ani przez sekundę. Uderzyło mnie tylko jak strasznie negujesz działanie terapii i to nie tylko jeśli chodzi o Ciebie ale i innych..Resztę sobie dopowiedziałaś i nie jest to prawdą, bo bardzo Cię lubię. :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6074
Dołączył(a)
21 maja 2011, 13:42

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez halenore 13 wrz 2012, 21:26
Tomcio Nerwica napisał(a):Nie odbieram tego jako atak ;) a jeśli chodzi o poprzednie zloty , to nie chodziłem jeszcze na terapie i miałem bardzo nasiloną fobię , wtedy to było powodem , ale od dwóch miesięcy chodzę na terapie i teraz jest dużo lepiej dzięki czemu zacząłem pracować i chodzę do szkoły , więc teraz nawet nie mam na to czasu .

Ok. Bardzo dobrze, że Ci pomaga. ;) Chciałam wyrazić coś innego, ale może niezbyt precyzyjnie to ujęłam.

-- 13 wrz 2012, 21:32 --

dominika92, ok. Przesadziłam. Sorry.

Już piszę, o co mi chodzi. Po prostu byłam tam, gdzie Wy teraz. Nazywam ten stan "różową fazą". I przez jakiś moment rzeczywiście czułam, że życie zaczęło się dla mnie na nowo. Niestety lęki i fobie wróciły, a wszystko runęło jak domek z kart...
No ale u Was może być inaczej i miejmy nadzieję, że tak będzie.
My mother said to get things done.
You'd better not mess with Major Tom...
Avatar użytkownika
Offline
Natręt Gramatyczny
Posty
4811
Dołączył(a)
12 kwi 2010, 21:32

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez dogomaniaczka 13 wrz 2012, 21:35
halenore, no ja nie ukrywam, że też już wiele razy byłam w takich momentach i wracało i jestem tego świadoma, że może i będzie tak ponownie..choć teraz nie zamierzam terapii przerywać bardzo długo..

No <tulas>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6074
Dołączył(a)
21 maja 2011, 13:42

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez Artemizja 23 wrz 2012, 04:21
Ja też zauważyłam,że to wraca.Bywały momenty,że wydawało mi się,ze już wszystko mam za sobą,wychodziłam z domu w miarę normalnie,kontaktowałam się z ludźmi w miarę dobrze,ale po jakimś czasie lęk się nasilał.Może to jest kwestią tego,że proces terapii nie został zakończony,a może i nie...
Trudno powiedzieć,aczkolwiek nadzieję na to,że kiedyś uda mi się to zwalczyć raz na zawsze-wciąż mam...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44130
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez Frappe 24 wrz 2012, 01:41
Chodzi mi o mojego przyjaciela, pisałam już o nim w innym temacie ( introwertyzm)
W każdym razie, martwię się o niego, coś jest zdecydowanie nie tak. Oczywiście, że są osoby bardziej skierowane na innych, są też bardziej skierowane wewnątrz siebie, ale on komunikuje się z ludźmi swobodnie jedynie przez komunikatory. Jest bardzo mądrą, wrażliwą osobą, ale nie potrafi do końca okazać, że mu na kimś zależy. Sztywnieje w kontaktach w realu, nie umie - lub też nie chce - podtrzymać wtedy rozmowy, jak sam twierdzi - rozmawiając z kimś, nigdy nie czuje się komfortowo. Mówi, że boi się, że się ośmieszy. ( Przez to nasze kontakty skupiają się na przestrzeni wirtualnej, co z kolei mi nie odpowiada, ale, póki co, to akceptuję, bo nie chcę naciskać, zwłaszcza, że dzięki temu powoli, powoli, staję się chyba jedyną osobą, której naprawdę się zwierza. Trochę rozmawiamy w szkole, nawet czasem gdzieś wyjdziemy. Dla niego to duży wysiłek.) Nie lubi kontaktu fizycznego, często zakłada, że coś zrobi ( przez smsy czy też na facebook'u ) a później zmienia zdanie - mimo, ze dotrzymywanie obietnic jest dla niego ważne. Stracił w tym roku kontakt z przyjacielem i bardzo to przeżywa. Lubi siebie, tzn. widzi, że ma wady, ale z rozmów z nim wynika, że ceni swoją osobowość. Ale mówi też, że jest smutny, nie wie dlaczego i nie pamięta czasów, żeby nie był. Staram się go wspierać, mówię, że może na mnie liczyć, spotykać się z nim nawet po to, żeby razem pomilczeć, nie dawać bzdurnych rad i nie mówić " będzie dobrze", bo on tego nie chce.
Właściwie to ostatnio sama przechodziłam małe załamanie, terapeutka zastanawiala się nad podaniem mi hormonów (nie poważnego w każdym razie), ale teraz jest bardzo, bardzo dobrze. I jego też namawiałam na pójscie do psychologa, bo to wszystko wygląda trochę jak fobia społeczna - depresja jednak nie, ale może jej bardzo wczesne początki? - ale nie chce, a nie chcę go zrazić. Byłabym wdzięczna, za wszelkie rady.
"A niech diabli porwą te wasze domy!
To one są winne,
że mnie robaki zeżrą na kolację."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
40
Dołączył(a)
23 maja 2012, 13:13

Fobia społeczna!

przez młoda26 30 wrz 2012, 17:40
zaliczyc to raczej do fobii spolecznej czy nerwicy lękowej?
idzie się ulica i nagle strach ogarnia,że cos sie stanie, generalnie nie mam problemo z rozmowami z innymi ludzmi, ale taki atakt bardzo czesto mnie łapie jak ide, zaraz mam wrażenie ,że podejdzie ktos do mnie i mi cos zrobi. a juz wogole nie ma mowy o wyjsciu samej wieczorem, tzn jak ciemno. a kiedys nic mi nie bylo. tzn wracałam nieraz po nocach nawet sama.
teraz wyjscie z domu to musze sie strasznie spiąc przed tym, skupiska gdzie jest duzo ludzi to tez nie dla mnie, zaraz sie robi te wrażenie ze mnie ktos ukatrupi , albo zemdleje..dziwne. :( najlepiej jak chodze w miejsca gdzie jest malo ludzi.
Offline
Posty
59
Dołączył(a)
25 wrz 2012, 19:24
Lokalizacja
Poznań

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 30 wrz 2012, 18:39
młoda26 napisał(a):zaliczyc to raczej do fobii spolecznej czy nerwicy lękowej?
idzie się ulica i nagle strach ogarnia,że cos sie stanie, generalnie nie mam problemo z rozmowami z innymi ludzmi, ale taki atakt bardzo czesto mnie łapie jak ide, zaraz mam wrażenie ,że podejdzie ktos do mnie i mi cos zrobi. a juz wogole nie ma mowy o wyjsciu samej wieczorem, tzn jak ciemno. a kiedys nic mi nie bylo. tzn wracałam nieraz po nocach nawet sama.
teraz wyjscie z domu to musze sie strasznie spiąc przed tym, skupiska gdzie jest duzo ludzi to tez nie dla mnie, zaraz sie robi te wrażenie ze mnie ktos ukatrupi , albo zemdleje..dziwne. :( najlepiej jak chodze w miejsca gdzie jest malo ludzi.

to nie fobia społeczna tylko strach przed tym że ktoś Ci coś zrobi nawet tzw normalne osoby to mają. Jak już to nerwica lękowa w fobii społecznej boisz się ludzi jako ludzi a nie że Cie ukatrupią, ja np unikam ludzi żeby sobie o mnie źle nie pomyśleli albo nie pytali jak mi idzie itp. dlatego tłum,l udzie poza moim miasteczkiem mnie nie przeszkadzają bo ich nie znam czuje się anonimowo w miarę.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17029
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 28 gości

Przeskocz do