Fobia społeczna!

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez Kiya 25 paź 2011, 12:48
jeżeli sie tak długo odpycha od siebie ludzi....to potem trudno sie dziwić ze sie odsuwają....
Smutne to wszytsko....Bo ja nie chce ludzi...ale chce zeby oni mnie wciąż chcieli...
- dune

Mam dokładnie tak samo. Nie chcę ludzi. Ale boję się ich stracić. Więc się zmuszam. I wychodzi nijak. Takie to relacje, że w razie szukania pracy dadzą cynk, jak coś się u nich zwolni i może, może nawet pójdą raz na parę miesięcy na piwo. Ale nic więcej... I nawet nie mogę mieć im tego za złe, bo tak jak mówisz - trudno się dziwić, że się odsuwają...

Tylko Ci się tak wydaje. To ''tylko'' zaburzenie...
- Michuj (komentarz do posta dune)

A skąd od razu ta pewność? Ja na przykład mam tak całe życie. Więc raczej powiedziałabym, że to po prostu moja cecha, a nie zaburzenie... Więc - różnie bywa... Różne są powody, różne efekty...

Tzn ;Masz fobie społeczna ,diagnozowaną i uczęszczałeś na terapie żeby coś z tym zrobić ?
Czy tylko brzmienie tych dwóch słów "fobia społeczna" Wydaje Ci się tak fajne ,że
masz gdzieś leczenie ,ewentualnie nieśmiałość lub inną cechę charakteru powodującą
problemy przy poznawaniu nowych ludzi ?
- Im_Back (przykład jednego z wielu podobnych komentarzy)

Drogi Im_Backu. Tak bardzo skupiłeś się na etykietach, że odrzucasz ludzi z problemami, bo nie mają ich zdiagnozowanych? Dobrze, byłoby poprawniej, gdyby każdy, kto diagnozy nie ma, mówił, że ma "objawy fobii społecznej", a nie "fobię społeczną", ale to jest coś, na co można przymknąć oko... Jesteś przeczulony, rozumiem, ale w ten sposób nie pomagasz tym ludziom, a w niektórych przypadkach wręcz przeciwnie (tak jak każdy dobry psycholog/psychiatra wie, że jednemu pacjentowi pomoże ciągłe drążenie tematu i pocieszanie, a innemu kop w dupę).

Im back, nie wiem czy miałem fobie społeczną czy nieśmiałość czy coś innego, wiem że myślałem w sposób pasujący do fobi społecznej i miałem objawy takie jak w niej opisują. Dlatego zastosowałem narzędzia nlp jakimi posługują się nlpowcy w pokonywaniu nieśmiałości czy fobi społecznej.
- BB1

I bardzo dobre podejście. Psychologia, to akurat ta dziedzina, która podchodzi pod "zrób to sam". Każdy pracuje nad swoją psychiką od najmłodszych lat, świadomie, czy nie. Na litość boską, nie róbcie z psychologów ludzi nieomylnych, bo to zwykli absolwenci szkół wyższych, którzy uczyli się dokładnie z tych samych źródeł, co psycholog-hobbysta-amator. Poza tym nie ze wszystkim należy biegać do lekarza... Jak zatniesz się w palec, możesz sam(a) przykleić sobie plasterek. Jak Ci utnie nogę, to raczej należy się udać się już do lekarza ;) Człowiek nieśmiały, denerwujący się przed wystąpieniem publicznym i rozmowami z obcymi ludźmi - moim skromnym zdaniem - to nie jest przypadek godny rejestracji do lekarza... Ale to nie znaczy, że ma siedzieć bezczynnie w domu i czekać, aż mu się pogłębi... Tabletki na grypę są dostępne w aptece bez recepty, ale afirmacja to już tylko pod czujnym okiem lekarza? Dla mnie to gruba przesada.

Jeszcze co do diagnozy - też uważam, że lekarz może się pomylić. Nawet bardzo dobry. Z tej prostej przyczyny, że obserwacja, mowa ciała pacjenta, to tylko część "materiałów" potrzebnych do diagnozy. Reszta, to pytania zadawane pacjentowi. A pacjent, nawet nieświadomie, może odpowiedzieć błędnie. Sama nigdy nie wiem, co odpowiadać lekarzowi, wszystko jest zbyt WZGLĘDNE. "Czy często pani płacze? Czy jest pani aktywna fizyczna? Czy jest pani agresywna? Dobrze pani sypia?" - nie wiem, nie wiem, nie wiem, nie wiem

Dodam jeszcze, że pokładałam dużo nadziei w tym temacie, myślałam, że znajdę się tu wśród "swoich", ludzi, którzy rozumieją. Ale przeczytanie ostatnich paru stron wywołało we mnie wręcz odwrotne odczucie - że jestem tu niemile widziana, dopóki nie mam etykietki...
"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7416
Dołączył(a)
07 lip 2011, 13:10
Lokalizacja
Never Never Land

Fobia społeczna!

przez DamanoX 03 gru 2011, 16:40
Witajcie. Mam 17 lat. Od niedawna mam wrażenie, że cierpię na fobię społeczną. Czytałem o niej niedawno i większość osób, które na nią cierpią, mają tak samo jak ja. :-| Chcę się jednak dowiedzieć od Was, czy ja mam to okropieństwo. No więc tak: za człowieka nieśmiałego uważam się od dawna, jednak nieśmiałość to jeszcze nie jest powód do sądzenia, że się cierpi na socjofobię. W gimnazjum zawsze przeżywałem jakieś występy publiczne (u nas w szkole każda klasa miała coś przedstawić), teraz w liceum ogólnie to stresuję się przed ustną odpowiedzią, przed przeczytaniem zadania domowego na forum klasy, itd. Kolejną rzeczą, która mnie niepokoi jest strach przed wypowiedzeniem własnego zdania. Uważam, że mam w większości przypadków dobra argumenty do dyskusji, jednak jak przychodzi co do czego, to boję się powiedzieć co myślę, czasem kogoś ochrzanić, jeśli zachowuje się niestosownie, wydaje mi się, że jak coś powiem, to ten ktoś zacznie na mnie przeklinać, w najgorszym przypadku mnie pobije. Niektórzy nawet mi mówią, że jestem dziwny, że nie umiem się postawić. Gdy są jakieś napięte sytuacje, typu kłótnia kogoś bliskiego z kimś innym, to często zaczyna mnie boleć głowa i mam dreszcze. O, jeszcze przed rozmowami telefonicznymi się b. stresuję. Albo jak jakiś nauczyciel każe mi np. przynieść dziennik z jakiejś innej klasy, bądź sekretariatu. Myślę wtedy, że nie uda mi się go zdobyć, że ktoś pomyśli, że jestem głupi, itd. W większości takich sytuacji zaczyna mi bić szybciej serce, ale tak jak już wcześniej wspomniałem, czasami mam dreszcze i ból głowy.
Ostatnio edytowano 12 mar 2012, 01:35 przez Artemizja, łącznie edytowano 1 raz
Powód: polaczono z uwagi na tematykę
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
03 gru 2011, 16:23

Fobia społeczna!

przez ewaryst7 03 gru 2011, 16:51
Ja myśle , że jestes po prostu nieśmiały , co wynika z niskiej samooceny..Wypisz na kartce swoje dobre strony ( uwierz mi , na pewno jest ich sporo ) , i słabe strony. Spokojnie zastanów się , co możesz w sobie zmienić , co możesz w sobie umocnić. W czym jesteś dobry? I na tym się skup.Nie na tym czego NIE MASZ i czego NIE POTRAFISZ. Skup się na tym co dobre i co można zmienić. Do dziela:)
Offline
Posty
2102
Dołączył(a)
29 maja 2008, 08:11
Lokalizacja
Braniewo-City

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez Kamiloxi 03 gru 2011, 17:17
DamanoX, Jak to napisał kolega wyżej posiadasz słabą ocenę samego siebie, aby ją podwyższyć musisz więcej się angażować być bardziej otwartym, na sam początek zacznij od rodziców jeśli zdobędziesz ich zaufanie będzie Ci o wiele łatwiej do innych, bo sądzę że do nich też jesteś mało otwartym i rozmownym. Też bym Ci proponował byś rozwiązywał różne tego rodzaju gry na rozwijanie własnej osoby. Radził bym Ci jeszcze byś jak najwięcej przybywał w towarzystwie twoich kolegów/koleżanek, przy czym zapraszał ich do swojego mieszkania, to Ci bardzo pomoże, a zaszkodzić może samotność.
“Ludzie, którzy stawiają sobie mierne cele życiowe, zazwyczaj osiągają to co zamierzali:
nie dążą do niczego i niczego nie zdobywają.”
Avatar użytkownika
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
25 mar 2011, 11:28
Lokalizacja
Wałbrzych

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez Kiya 04 gru 2011, 01:53
Gdy są jakieś napięte sytuacje, typu kłótnia kogoś bliskiego z kimś innym, to często zaczyna mnie boleć głowa i mam dreszcze.

Jaką masz sytuację w domu?
"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7416
Dołączył(a)
07 lip 2011, 13:10
Lokalizacja
Never Never Land

Fobia społeczna!

przez Skyram66 13 gru 2011, 16:52
Też mam fobię społeczną. Na uczelni jest mi ciężko w ogóle o coś kogoś poprosić gdyż czuję stres. Jedynie w domu nie mam jakoś oporów przed mówieniem.
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
13 lis 2011, 15:49

Fobia społeczna!

przez zujzuj 13 gru 2011, 17:29
Fobia to nie niesmiałość, stres. Fobia zaczyna sie gdy zaczyna sie unikanie. unikanie sytuacji działania ...
Offline
Posty
1807
Dołączył(a)
17 mar 2011, 21:34

fobia społeczna

przez enjoythetrip 28 gru 2011, 21:02
Widzę, że nie tylko ja czuję te "milusie" ciepełko, drżenie rąk i ogólnie stan, jakbym miał zaraz eksplodować. Co tu dużo mówić, no "mam to samo". Poleciałem ze szkoły, prawa jazdy nie ukończyłem, kasę przećpałem i przepiłem, po części odwróciłęm się od znajomych i zatraciłem życie towarzyskie. Chodziłem nawet do psychologa i psychiatry, ale to było tylko w celu uzyskania zaświadczenia o nauczanie indywidualne. W tej chwili, przy tym staniem mogę powiedzieć "heeej! przegrałem życie". Tylko, że nie chcę tego dopuścić do siebie, tzn. nie chcę sie poddać. Chcę ukończyć szkołę, odbudować relację ze znajomymi i dziewczyną i ogólnie funkcjonować w tym społeczeństwie. Co do dziewczyny, a właściwie koleżanki, to tutaj przeżywaliśmy wzloty i upadki, ale nigdy nie było czegoś więcej. Ogólnie jest kochana, że wytrzymuje z kimś o takich skłonnościach jakie ja posiadam. Tylko, że widzę to w pesymistycznym świetle, powiedziałem jej to; generalnie nasza historia jest bardzo dziwna. Niemniej jednak ona nie do końca rozumie, co jest ze mną, a nie chcę od niej tego na siłe wymagać - może niech się cieszy własnym życiem i będzie szczęśliwa, a nie użerała się z jakimś 'psycholem'.

Dodam, że własnie byliśmy umówieni na 20, to napisałem, że nie dam rady - po prostu, te fale ciepła i pewność, że mnie coś zirytuje jak będzie sami... nie, nie mogłem do tego dopuścić. Już widzę jak się odzywa do mnie lekceważąco, eh, no ma dość pewnie dziewczyna. No, to wylałem swoje żale i nawet lżej się zrobiło. :time:

Niech wrócą te czasy, kiedy siedzenie w domu było udręką i tylko oczekiwanie na wyjście, choćby na dwór. :(
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
19 gru 2011, 22:54

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez pisanka 19 sty 2012, 14:51
kiedyś byłam osobą śmiałą, towarzyską, zawsze walczyłam o swoje, rzucałam się w oczy i ludzie mnie znali. Teraz mam problem, żeby odebrać telefon od koleżanki. Zwykle nie odbieram i piszę sms, żeby napisała o co chodzi, bo nie mogę rozmawiać, bo mam głośnik zepsuty itd. Obecnie szukam pracy i jak widzę dzwoniący telefon od nieznanego numeru to dużo wysiłku kosztuje mnie odebranie go. Zwykle kilka numerów telefonu przepada.. Jak już odbiorę i umówię się na spotkanie to często na nie nie idę, a jak pójdę to szybko rezygnuje z danej oferty, bo zawsze znajdzie się coś co będzie mi nie pasować. unikam spotkań ze znajomymi, a jak się spotkamy to dostaję ataku. droga do szkoły zwykle kończy się biegunkami, w samej szkole co przerwa biegam do łazienki. nie mogę wytrzymać w komunikacji miejskiej, ani w centrach handlowych. to mnie przytłacza i nie pozwala swobodnie funkcjonować :/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1585
Dołączył(a)
19 sty 2012, 13:20
Lokalizacja
warsaw

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez mamak 19 sty 2012, 15:13
Dzisiaj, jak się nie przelękłam człowieka, to się zdziwiłam :D .
Avatar użytkownika
Offline
Posty
170
Dołączył(a)
08 sty 2012, 22:43

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez amelia83 19 sty 2012, 23:06
mamak :mrgreen: ;) :uklon: to dobrze ;)
'Jeśli nie umiesz latać, biegnij. Jeśli nie umiesz biegać, chodz. Jeśli nie umiesz chodzić czołgaj się. Ale bez względu na wszystko- Posuwaj się naprzód '
M. Luther King

'jak o mnie ktoś zapyta powiedzcie mu że znikam, za równoległym światem, gdzie liczby nie są ważne'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
13390
Dołączył(a)
17 mar 2011, 16:01
Lokalizacja
daleko czasem blisko

Fobi społeczna!

przez 23inna 30 sty 2012, 18:11
Witam.
Mam 16 lat i od ok. miesiąca mam dziwne lęki. Gdy mam gdzieś wyjść np do szkoły zaczynam płakać, dostaje drgawek, dusze się , wymiotuję. itd. Od 3 tygodni nie chodzę do szkoły ponieważ gdy zawsze szłam tata musiał mnie zwalniać bo dostawałam takiego "ataku". Próbuję o tym nie myśleć ale to samo przychodzi. Boję się gdziekolwiek wyjść. Również w nocy mam obawy że ktoś wejdzie do domu i mnie porwie. Pare razy nawet słyszałam jak ktoś w nocy próbuje otworzyć dźwi. Byłam u psychologa wczoraj i powiedziała że to jest fobia społeczna i przejdzie mi to. (Nawet jak u niej byłam to dostałam takiego ataku, zaczełam się dusić miałam drgawki itd. ) Ale jest coraz gorzej . Byłam na różnych badaniach. Zdarzyło się że pare razy zemdlałam. Dzisiaj poszłam do szkoły i po 20 min musieli mnie zwolnić bo nie dałam rady. Następną wizytę o psychologa mam dopiero za 2 tyg. Co mam zrobić żeby mi to przeszło ? czy miał ktoś z was kiedyś takie cos ? prosze o pomoc.
Ostatnio edytowano 11 mar 2012, 16:52 przez Artemizja, łącznie edytowano 1 raz
Powód: połączono z wątkiem zbiorczym
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
30 sty 2012, 18:07

Fobia społeczna!

przez nextMatii 30 sty 2012, 19:07
23inna, Witaj.Powinnas brac jakies leki od psychiatry...dobrze,ze chodzisz do psychologa,ale skoro tak sie czujesz powinnas dostac leki......
nextMatii
Offline

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez err 30 sty 2012, 20:29
23inna, A masz jakieś problemy w szkole? Powinnaś jakieś leki brać...
Avatar użytkownika
err
Offline
Posty
399
Dołączył(a)
08 maja 2011, 12:16
Lokalizacja
KRK

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do