Fobia społeczna!

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Fobia społeczna!

przez Michuj 06 sie 2011, 20:36
co do tego ,że FS jest dodatkiem do depresji ,no nie zgadzam się z tym .
Często w depresji lub zaburzeniach lękowych ,sami sobie bez wiedzy lekarza doklejamy FS .

Ale u mnie coś ala FS była następstwem depresji i nic sobie takiego nie doklejałem.

dune, oby pomogło. ;)
Michuj
Offline

Fobia społeczna!

przez Im_Back 06 sie 2011, 20:38
Michuj,
Tak przy depresji lub zaburzeniu depresyjnym
często występują leki i obawy mylone z FS
Im_Back
Offline

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 06 sie 2011, 20:41
Fobia społeczna też doprowadza często do depresji
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17065
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Fobia społeczna!

przez Nel 06 sie 2011, 20:44
carlosbueno, do depresji mozna dojsć milionem dróg :(
...Wracam w siebie i znajduję świat!
Znowu raczej w przeczuciu i niejasnym pożądaniu niż w rzeczywistym kształcie i żywej sile...

Johann Wolfgang von Goethe
Nel
Offline
Posty
6089
Dołączył(a)
20 cze 2011, 16:44

Fobia społeczna!

przez Michuj 06 sie 2011, 20:46
Im_Back, ale jeśli są to lęki związane tylko z kontaktami między ludzkimi i wystepują tylko wtedy, to pojęcie FS nie jest wyssane z palca...
Michuj
Offline

Fobia społeczna!

przez Im_Back 06 sie 2011, 21:01
Michuj,
no uwierz mi nie chciał byś mieć FS a elementy
leków związanych z kontaktami to zaledwie kilka %
Im_Back
Offline

Fobia społeczna!

przez Nel 06 sie 2011, 21:03
Im_Back, zasada jest prosta...nikt z nas nie chce miec tego co ma....nie ma po co tak pisać....
...Wracam w siebie i znajduję świat!
Znowu raczej w przeczuciu i niejasnym pożądaniu niż w rzeczywistym kształcie i żywej sile...

Johann Wolfgang von Goethe
Nel
Offline
Posty
6089
Dołączył(a)
20 cze 2011, 16:44

Fobia społeczna!

przez Im_Back 06 sie 2011, 21:09
no na pewno nikt nie chce .
ja nawet bardzo się ucieszyłem jak po 2 miesiącach na dziennym
z uśmiechem na ustach psycholog powiedział .
"panie Piotrze ale fobii społecznej to pan nie ma ..."

:twisted: najpierw chciałem się kłócić i się na nią obrazić .
Postanowiłem jednak przemyśleć to co mi powiedziała ,następnego dnia
miałem chęć babkę uściskać .
Im_Back
Offline

Fobia społeczna!

przez Michuj 06 sie 2011, 21:10
Im_Back, no właśnie jak Dune napisała, nie znaczy że mi łatwiej...
Michuj
Offline

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez BB1 07 sie 2011, 01:20
A popatrzcie się na życie w ten sposób: "Nie myślmy że jesteśmy na tyle ważni żeby dobrze wypadać" i co się wtedy dzieje ??
Avatar użytkownika
BB1
Offline
Posty
223
Dołączył(a)
04 gru 2008, 18:41

Fobia społeczna!

przez Nel 07 sie 2011, 01:26
Sub specie aeternitatis....wogóle nic nie znaczymy....ale dla nas samych ...nasze życie jest jedyne... :(
...Wracam w siebie i znajduję świat!
Znowu raczej w przeczuciu i niejasnym pożądaniu niż w rzeczywistym kształcie i żywej sile...

Johann Wolfgang von Goethe
Nel
Offline
Posty
6089
Dołączył(a)
20 cze 2011, 16:44

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez BB1 07 sie 2011, 08:06
Monika1974 napisał(a):BB1, nie każdy ma taką umiejętność, żeby afirmować ze skutkiem pozytywnym.
Ludzie znajdują się w różnych stanach swojego zaburzenia.
Rozumiem, że Tobie pomaga.


Ale to nie jest afirmacja. To jest poprostu np.siebie w sytuacji stresującej, jeżeli w wyobraźni masz pochyloną głowę i nieciekawą minę, to można w tej wyobraźni podnieśćgłowę i się uśmiechnąć.
To jest przekaz dla muzgu "jak ja siebie widzę".
Rozumiem że ludzie znajdują się w różnych stanach zaburzenia dlatego nie chcę radzić każdemu np. tego żeby uznał się za idiotę bo to może szkodzić w jego sytuacji a nie pomagać.
Avatar użytkownika
BB1
Offline
Posty
223
Dołączył(a)
04 gru 2008, 18:41

Fobia społeczna!

przez Im_Back 07 sie 2011, 08:10
BB1,
no to właśnie jest afirmacja .
wizualizowanie w sposób pozytywny to też afirmacja :D
Im_Back
Offline

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez BB1 07 sie 2011, 08:16
Michuj napisał(a):ogólnie temat NLP jest dosyć ciekawy, swego czasu próbowałem się tym bawić traktując to jako rodzaj psychoterapii. Albo w moim przypadku się nie sprawdza, albo zabrakło mi wytrwałości. Chodzi o to, że zabawa w NLP polega mniej więcej na tym co pisał BB1, tylko że wyobrażając sobie jakąś sytłację, nie mam tak, że wszystko jest w głowie poukładane i mogę sobie zmieniać kolory, odległość itd... Bardziej czuję to sytłację niż ją widzę w myślach.



Bo to się zmienia kolory odległość intuaicyjnie, nie musisz tego widzieć, musisz przyjąć że tak jest. A np. pomyśl o swojej matce.
I pojawia Ci się w tym momencie obraz Twojej matki, i o takie widzenie chodzi.

-- 07 sie 2011, 08:24 --

Im BackAfirmacja – w psychologii zdania wpływające na poziom samoakceptacji.

Afirmować siebie to stymulować rozwój osobisty, poprzez akceptację siebie. Afirmacja polega zazwyczaj na powtarzaniu pozytywnych twierdzeń na temat własnej osoby, co ma prowadzić do identyfikacji z ich treścią. Afirmacja jako psychotechnika wykorzystuje mechanizm autosugestii i medytacji w celu wzmacniania poczucia akceptacji u osoby ją stosującej - tekst z wikipedii.

A więc to bardziej zdania a nie wyobrażenia.
Poza tym wizualizowanie typu że w wyobraźni ja jestem malutki i patrzę się na wszystkich z dołu z dobrym samopoczuciem wątpię czy przyniesie dobre rezultaty bo dla umysłu to oznaka niższości.

-- 07 sie 2011, 08:32 --

Im_Back napisał(a):Monika1974,
zgadzam się z tym co piszesz .U mnie zawsze wkrada się przynajmniej jeden negatyw.
Bardzo próbuje wybierać scenariusz pozytywny ,niestety zaburzenie wybiera kilka
negatywnych na jeden pozytywny .

Odnoszę wrażenie ,że afirmacja sprawdza sie dobrze jedynie w przypadku depresji
nie podszytej innym zaburzeniem


Bo to trzeba rozłożyć te wyobrażenie na części pierwsze. Np. najpierw oddalamy kogoś w wyobraźni trochę dalej i już mamy więcej luzu bo jest dalej, później akceptujemy to że możemy wypaść źle, następnie co właściwie chcemy osiągnąć w kontacie z tą osobą itd.

-- 07 sie 2011, 08:42 --

loMismo napisał(a):ja nie mam problemu z tym na jakiej wysokości są ich oczy, wiem że są na równi z moimi, nie obawiam się tego że coś będą sobie szeptać na mój temat, niech sobie gadają co chcą, mam to w nosie... denerwuje się ot tak, po prostu, ni z gruchy ni z pietruchy nagle zaczyna trząść mi się głos, robię się czerwona i mam mętlik w głowie... :(


Może lepiej sprawdź to czy są na równi z Twoimi, a nie wiedz :D Musisz z jakiegoś powodu trząść tym glosem nie z gruchy nie z pietruchy. Może oczekujesz czegoś od ludzi ? np. tego że się będą do Ciebie uśmiechać ? wtedy pojawia się nie pewność co się wydaży bo nigdy nie można być pewnym co zrobi druga osoba. Jeżeli tak, to wybierz sobie cele zależne od Ciebie np. powiedzieć coś, uśmiechnąć się (nawet sztucznie). I wtedy masz cel pod kontrolą bo to jest zależne od Ciebie.
Avatar użytkownika
BB1
Offline
Posty
223
Dołączył(a)
04 gru 2008, 18:41

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 23 gości

Przeskocz do