Fobia społeczna!

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez Crystalia 20 lis 2006, 11:46
Ja nie mam w pobliżu żadnego terapeuty NLP, ale może jeszcze znajdę. Szkoda, że tak mało ludzi na forum skorzystało z tej metody.

[ Dodano: Wto Lis 21, 2006 3:19 pm ]
Gdyby ktoś chciał poczytać o NLP to podaję link do strony, gdzie m.in są tez e-booki o tematyce NLP http://www.ksiazki-rozwojduchowy.prv.pl/ Ja czytam teraz "Z żab w księżniczki" (to tez o NLP)
Odwaga jest podążaniem w nieznane wbrew swoim obawom. Nie oznacza ona braku lęku.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
62
Dołączył(a)
12 maja 2006, 14:09
Lokalizacja
dobre pytanie!

Avatar użytkownika
przez samotniczka 16 gru 2006, 15:58
A co z komunikacją interpersonalną? Przyznam, że czynne kontaktowanie się z ludźmi sprawia mi ogromna trudność, co skutkuje zupełnym unikaniem sytuacji społecznych takich jak rozmowy, żarty, jest to trudne nawet w obecności ludzi, których znam i lubię. :oops: W rezultacie wogóle się nie odzywam (obawiam sie ataku paniki), co jest prawdziwą katorgą, bo mam w głowie myśli, których nie potrafię wypowiedzieć, a ludzie twierdzą, ze mam pstro w głowie! Przez tę przypadłość byłam zmuszona rezygnować z moich ukochanych studiów->paradoksalnie miałam być specjalistką od komunikacji społecznej (szewc bez butów chodzi :roll: ). Jak sobie z tym radzić? Ma ktoś na to jakieś sprawdzone sposoby :?: :?: :?:

help!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
446
Dołączył(a)
06 gru 2006, 00:46
Lokalizacja
Śląsk

przez magdalena559 16 gru 2006, 17:08
no właśnie ...muszą być na to jakieś sposoby.czuję ze ta nieśmiałość i unikanie kontaktu z innymi ludzmi strasznie mnie ogranicza.chce to wreszcie pokonać,bo nie moge sobie z tym dac rady ,caly czas wydaje mi się że jestem nieakceptowana przez innym może ze względu na wygląd( karolina malinowska to ja nie jestem)może przez tą nieśmiałość .w dużej grupie w ogóle się nie odzywam mam wtedy tak cichy glos ze nawet jak coś powiem ,to inni tego nie zauważają,jestem wtedy klębkiem nerwow siedze smutna :cry: czerwona :oops: i zla na siebie....musi byc jakiś sopób.......pomóżcie.....
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
03 gru 2006, 13:26
Lokalizacja
woj.lubelskie

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez samotniczka 16 gru 2006, 17:45
magdalena559 doskonale wiem co czujesz... Przy problemach tego typu jestem skazana na samotność, a tak chciałabym móc się do kogo przytulić... Widać takie rzeczy to nie dla mnie niestety:(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
446
Dołączył(a)
06 gru 2006, 00:46
Lokalizacja
Śląsk

przez magdalena559 17 gru 2006, 13:27
Podobno nieśmialość wiąże się z niską samooceną (tak napisała jedna bardzo mądra dziewczyna z tego forum) należy więc robic wszystko żeby poprawić ta samoocenę.poradziła mi żebym nakleila w moim pokoju mnóstwo karteczek z napisami typu;''jestem mądra ,ładna ,lubiana''....mam nadzieje ze to pomoże,tylko co na to moja rodzina :smile:
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
03 gru 2006, 13:26
Lokalizacja
woj.lubelskie

przez psychofreak 20 gru 2006, 21:40
Odkryłem ,że mam fobie społeczną...Znaczy sie wiedzialem ,że jest ze mną coś nie tak ,ale nie potrafiłem tego dokładnie określić. Po przeczytaniu kilku artykułów na temat tej fobii zdałem sobie sprawę ,że ją niestety mam...Nie mam przyjaciół ani przyjaciółek i co najgorsze w moim wypadku nie mam dziewczyny. Ogólnie czuje się wyobcowany ze społeczeństwa. Nigdzie nie wychodze, bo nie mam gdzie i z kim. Mam straszny lęk przed tym. Większość czasu spędzam w domu ,gdzie czuje się bezpiecznie, jestem sobą. Co dziwne w szkole nie mam problemów w kontaktach między ludzmi (moze przez to ze 90% mojej szkoly to faceci) ,potrafie rozmawiac, czuje się normlanie. Jedynie ,gdy mam coś powiedzieć przed klasą to denerwuje się ,ale widze ,że wiekszosc ma taki problem...Gdy jestem w miejscach publicznych czuje na sobie spojżenia innych ludzi, trzęse się, pocę itd. Apogeum nerwicy przeżyłem podczas zdawania na prawo jazdy (zdałem za 4 razem). Kontakty nawiązuje jedynie przez internet, nie mam z tym problemu i ogólnie lubie rozmawiac w ten sposob. Największy problem dotyczy moich kontaktów z dziewczynami...w ich toważystwie cholernie się stresuję. Najśmieszniejsze jest to ,ze nie mam niskiej samooceny jesli chodzi o moj wygląd (co innego jesli chodzi o mój charakter i sposób bycia). Podobam sie dziewczynom (dobrze ubrany, włosy na żel, kulturalny, w ogole nie widac ze jakis psychol), widze ze mnie obserwują ,ale ja po prostu nie jestem wstanie do nich podejsc i zagadac... Mam juz 18lat i coraz częsciej wpadam w totalną depresję. Rodzice szydzą ze mnie ,ze nie potrafie znalesc sobie dziewczyny. Ojciec ciagle mi dogaduje. Nie wiedzom o mojej chorobie i boję sie w ogole im o tym mowic bo na pewno mnie nie zrozumieją. Słucham nietypowej muzyki, nie chodze na dyskoteki bo nie chce słuchać chłamu. Wszyscy mowią "a gdzie chcesz poznac dziewczyne jak nie w dyskotece". Z jednej strony chce byc z kims a z drugiej boje sie ze zostane wysmiany, odrzucony ,skompromitowany ,że nie bede taki jakim mialbym byc, ze nie spelniej jej oczekiwan itd. Nawet pisząc tego głupiego posta caly czas mam puls powyzej 90 i spociłem się troche. Nie nawidze tej zasranej fobii bo nie moge byc przez to normalny.
pozdr0 for all
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
20 gru 2006, 20:58

przez marmarc 20 gru 2006, 22:33
z tego co piszesz nie wynika jeszcze że masz fobię społeczną. Tak myślę. Chyba po prostu jesteś nieśmiały i wrażliwy, i masz jakiś problem z byciem w miejscach publicznych.
Czujesz presję otoczenia, że jesteś sam - to może obniżać poczucie własnej wartości.
Ale ja tego nie nazwałbym już fobią społeczną. Ale oczywiście nie jestem specjalistą.
Offline
Posty
388
Dołączył(a)
27 gru 2005, 12:28

Avatar użytkownika
przez blackwitch 22 gru 2006, 11:33
Mam wrazenie ze moze to byc lagodna forma fobii spolecznej. Tak jak u mnie, nie obawiam sie np. jazdy autobusem (wiem ze niektorzy chorujacy maja takei objawy), czy np. jedzenia w miejscu publicznym, ale kiedy jestem w towarzystwie jakiejkolwiek wiekszej liczby osob, czy, nawet czasami, we trojke z osobami ktorych nie znam tak dobrze, nie moge sie przelamac i odezwac. Boje sie ludzi i tez czesto wydaje mi sie ze mnie obserwuja. Czuje sie wtedy nienaturalnie i jestem skrepowana. Przypuszczam tez ze wszystkie te problemy wynikaja z obnizongo poczucia wlasnej wartosci i tego ze brakuje nam wszystkim pewnosci siebie. Moze psychoterapia pomoze (chodze i mam nadzieje ze tak bedzie). Pozdrawiam:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
107
Dołączył(a)
21 lis 2006, 22:50

przez Black*Lace 22 gru 2006, 15:48
ja mam zdiagnozowana fobie spoleczna i jeszcze pewnie jakies tam zaburzenia. ehh..wy to przynajmniej chodzicie do szkoly itp a ja nic :roll:
nie moge przebywac w takich miejscach bo od razu robi mi sie niedobrze..po 1 dniu w szkole pamietam ze czulam sie tragicznie, zmeczona, zdenerwowana itp. co gorsze w domu tez czuje sie nie najlepiej bo dopada mnie deprecha i doluje sie bez przerwy. od nowego roku mam terapie, moze ona mi cos pomoze, aj holp so :o
Black*Lace
Offline

Avatar użytkownika
przez samotniczka 22 gru 2006, 16:42
Ja też idę do psychologa po Nowym Roku, wreszcie się przemogłam, odważyłam i zapisałam, ufff...
Black*Lace jak już będziesz chodzić na terapię, skrobnij czasem jak ci idzie, będę czekać niecierpliwie na twoje posty z osiągnięciami :D
W swoim czasie też coś napiszę na ten temat, mam nadzieję, źe w końcu wyjdziemy z tego koszmaru, jakim jest fobia, pozdro
Avatar użytkownika
Offline
Posty
446
Dołączył(a)
06 gru 2006, 00:46
Lokalizacja
Śląsk

przez Black*Lace 22 gru 2006, 21:42
haa..ja ide od razu do 2 specjalistek :D co by zobaczyc ktora lepsza..bo nie sztuka pojsc do byle jakiego psychologa, trzeba jeszcze dobrac sobie odpowiedniego ktory prowadzi terapie tak jak nam odpowiada. bylam juz raz u siebie w miescie u takiego jednego na 2 spotkaniach, na 2 wyszlam z placzem :? zaczal rzucac textami typu 'ty nic nie myslisz', 'gadasz glupoty', 'nie slyszysz siebie i tego co mowisz', przy 'masz mysli samobojcze..? a chcesz pojsc na oddzial?' nie wytrzymalam juz :roll: no i rozbeczalam sie, facet zaczal panikowac i pytac czy moze chce do kogos innego. potem znow poszlam do lekarza ktory skierowal mnie do tego 'specjalisty' i dowiedzialam sie ze u mnie w malym miescie nie ma dobrego psychologa no i zostalam oddelegowana do lbn. jak tylko zaczne terapie zaloze nowy topic i bede sie z wami dzielic wrazeniami, mam nadzieje ze ktos sie dolaczy :smile:

btw samotniczka, jestes z duzego miasta?
Black*Lace
Offline

Avatar użytkownika
przez samotniczka 22 gru 2006, 22:02
Black*Lace też jestem z małej miejscowości, w której zamiast psychologów urzędują oszołomy. Chodziłam do nich w dzieciństwie, efekty "terapii" były delikatnie mówiąc tragiczne, przez co uprzedziłam się do tej profesji i zamknęłam w sobie na wiele lat... A w Katowicach też mam problem ze znalezieniem dobrego psychologa, teraz jestem wyczulona i wydale mi się, że mam w tej sprawie intuicję, tzn wyczuwam czy dany terapeuta będzie w stanie mi pomóc, czy wprost przeciwnie...
Black*Lace dobrze robisz, że nie ufasz jednemu, tylko szukasz tego właściwego specjalisty. A co do tamtego twojego "terapeuty" to przydałyby mu się porządne elektrowstrząsy plus przymusowy pobyt w szpitalu psychiatrycznym, ale tym znanym z horrorów, a najlepiej gdyby go w takim zamknąć :evil:
Ale chyba takich szpitali już nie ma?? :roll:
Ostatnio edytowano 30 gru 2006, 18:58 przez samotniczka, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
446
Dołączył(a)
06 gru 2006, 00:46
Lokalizacja
Śląsk

przez Black*Lace 23 gru 2006, 12:55
sa, sa, nawet gdzies jest jeszcze praktykowana lobotomia, kiedys szukalam na ten temat jakichs info ale sie nie dowiedzialam :D
Black*Lace
Offline

Avatar użytkownika
przez Czarownica_Akara 23 gru 2006, 23:53
kobieto!!!!! jest masa symptomow ktore swiadcza o tym, ze ktos ma fobie spoleczna. Ja wlasnie nie pojechalam na swieta do rodziny, bo balam sie spotkania z nimi. Swieta spedze sama jak palec i odpowiada mi to, hehehe, no i jeszcze ta depresja. Wiecie, to chyba najwiesze przeklenstwo jakie moglo spotkac czlowieka... Szkoda gadac...
" Wlasna, wolna i swobodna wola stanowi
najkorzystniejsza korzysc, w skutek ktorej
diabli biora wszystkie systemy i teorie "

F. Dostojewski
Posty
228
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 19:39
Lokalizacja
Wrocław

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości

Przeskocz do