Fobia społeczna!

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez arla 27 maja 2011, 20:39
Badziak, wątpię żeby dało się z tego wyjść.....ale ja jak zwykle jestem sceptyczna, tyle lat sie z tym męczę, że chyba straciłam już nadzieje
'Zacząć jest łatwo. Wytrwać jest sztuką'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
535
Dołączył(a)
06 sty 2007, 18:19

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez Badziak 27 maja 2011, 20:47
A czego próbowałaś, żeby z tego wyjść?
Zaburzenia depresyjno-lękowe z elementami fobii społecznej:
Anafranil SR (klomipramina) 150 mg
Amizepin (karbamazepina) 400 mg

+ terapia behawioralno-poznawcza :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1412
Dołączył(a)
19 kwi 2010, 23:21

Fobia społeczna!

przez dzama 07 cze 2011, 22:17
Od roku przypuszczam ze mam fobie spoleczna aczkolwiek do psychologaaaa nie pojde ..(ost wizyta ok.rok temu skonczyla sie na tym iz po 5min rozplakalam sie i zamiast mowic to co mnie naprawde boli to klamalam zeby jak najszybciej wyjsc. , nie potrafie rozmawiac z kims o moich problemach.)(w tym momencie piszac ten posttt sprawia mi to trudnosc)
Od tamtej pory moj stan sie pogorszyl... prawie w ogole nie wychodze z domu i przez to zawalilam rok....
Rodzice uwazaja ze wyolbrzymiam problem ,zamiast uzalac sie nad soba powinnam wziac kolezanke badz znalezc sobie chlopaka i isc na spacer a nie ciagle siedziec przed komputerem.
Tylko oni jednego nie rozumieja ze sie zle czuje wsrod ludzi.... nie umiem nawiazac kontaktu z innymi,nie umiem z nimi rozmawiac (przez facebooka,gg jeszcze jakos szlo aczkolwiek po tyg "rozmowy" stwierdzali ze jestem dziwna i nie da sie ze mna rozmawiac po czym urywali kontakt..) Na zywo nie ma mowy oo rozmawianiu..... nawet nie wiem jak sie nazywam... a co gorsze mam dziwne objawy:dostaje plamy na dekolcie,cala sie trzese,glos mi sie "lamie" i wiele wiele innych (nie bede teraz opisywala bo szkoda czasu)
Naprawde nie wiem co mam robic... mam juz mysli samobojcze(jedyny powod ktory trzyma mnie przy zyciu to mama... ktora sama jest chora na depresje dwubiegunowa )
Alez sie rozpisalam;)
Ostatnio edytowano 07 cze 2011, 22:31 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: przeniesiono post z uwagi na jego tematykę
dzama
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez err 07 cze 2011, 22:28
Nie do psychologa, tylko idź do psychiatry, przepisze Ci leki i wszystko się zmieni.
Ostatnio edytowano 07 cze 2011, 22:34 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: przeniesiono
Avatar użytkownika
err
Offline
Posty
399
Dołączył(a)
08 maja 2011, 12:16
Lokalizacja
KRK

Fobia społeczna!.

przez marcin0103 11 cze 2011, 17:35
Też tak macie??

W sumie jest to chyba powiązane z lękami, załóżmy, że mam lęk i strach przed ludźmi, że coś mi zrobią, że mnie obserwują (kurcze, w sumie mam taki lęk, ale mniejsza o to) macie tak czasami, że jakby wasza podświadomość dopisuje sobie różne scenariusze? np. widzę kogoś pierwszy raz i mijam i tyle, a moja podświadomość mi mówi, ze np kiedyś widziałem go jak szedł i mnie obserwował.. :pirate: mam nadzieje, że w miarę dobrze wytłumaczyłem o co mi chodzi
Ostatnio edytowano 12 cze 2011, 18:04 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: połączono wątki z uwagi na tematykę Twojego postu
Offline
Posty
81
Dołączył(a)
16 kwi 2011, 14:51

Fobia społeczna!.

przez kris001 11 cze 2011, 18:08
Miałeś kiedyś jakieś niemiłe doświadczenie, które mogłoby się przyczynić do takiego stanu rzeczy? Ja mam czasami podobnie - tyle, że jest to bardziej efekt nieśmiałości, chociaż gdy napotkam jakąś dziwną osobę automatycznie włącza się mechanizm dystansu - w sumie naturalne. U Ciebie najwyraźniej ten mechanizm jest za bardzo podkręcony - generuje sytuacje zagrożenia bez względu czy dany osobnik może wyrządzić Ci szkodę czy też nie. Przede wszystkim: praca nad rozwijaniem nowych znajomości.
Jak wyglądają Twoje relacje z innymi ludźmi?
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
20 mar 2011, 10:43

Fobia społeczna!.

przez marcin0103 12 cze 2011, 10:42
ogólnie rzecz biorąc chyba nie było nic takiego, moja głowa jakoś sama zaczeła generować takie "cuda" coraz częściej odczuwam strach przed obcymi sobie ludźmi, że oni akurat chcą mi coś zrobic
Offline
Posty
81
Dołączył(a)
16 kwi 2011, 14:51

Fobia społeczna!.

Avatar użytkownika
przez linka 12 cze 2011, 10:53
Nie mam, nie miałam, ale ja nigdy nie cierpiałam na fobię społeczną.......
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Fobia społeczna!.

Avatar użytkownika
przez carmen1988 12 cze 2011, 11:29
Ja też akurat nie mam takich dolegliwości, czasem mi się wydaje tylko,że jak mijam jakiś ludzi i oni się śmieją, to że ja jestem powodem. A doskonale zdaje sobie sprawę. że tak nie jest.
nerwica wegetatywna
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3473
Dołączył(a)
07 lut 2011, 20:50
Lokalizacja
Poznań

Fobia społeczna!.

przez dekiell 12 cze 2011, 16:38
ja coś o tym wiem, ciągle mam wrażenie że wszyscy mnie obserwują ... :/
Offline
Posty
134
Dołączył(a)
19 sie 2010, 14:46

Fobia społeczna!

przez marcin0103 12 cze 2011, 18:48
może to i faktycznie fobia społeczna, co radzicie, psychiatra i terapia? (w sumie poszedł bym już jakiś czas temu, ale doktor ma urlop)
Offline
Posty
81
Dołączył(a)
16 kwi 2011, 14:51

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez *Monika* 12 cze 2011, 19:02
marcin0103, Psychiatra, jeśli chciałbys coś na uspokojenie. Ale przede wszystkim terapia!
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Fobia społeczna!.

przez tomek_19 14 cze 2011, 11:06
Ja, moja dziewczyna i moje głupie problemy

Cześć.
Mam 19 lat i od 4 lat zauważyłem w sobie jakieś 'problemy'. Jestem pod obserwacją psychiatry i psychologa, choruje na fobie społeczną. Stwierdzam, że obecna psychiatria to jeden wielki cyrk. Przychodzę do lekarza mówię "mam lęk przed ludźmi" a doktor wypisuje mi automatycznie receptę na jakieś leki i wynocha z gabinetu. Nawet o nic nie pytając. Lekarstwa zmieniałem jakieś 2 razy w tym 4 razy dawkowanie. Obecnie przyjmuje Fevarin i pomaga tak średnio... ale nie chce już tam łazić i się prosić o kolejną zmianę leku/dawkowania bo już mi po prostu głupio.
Oprócz fobii społecznej mam duży problem z akceptacją samego siebie i poczuciem własnej wartości. Dziwnie to zabrzmi ale to wszystko zaczęło się odkąd poznałem swoją dziewczynę. Wcześniej mimo fobii, nic mi nie przeszkadzało, trzymałem sie na uboczu, zaakceptowałem fakt, że pozostanę sam do końca życia, miałem chęć popaść w jakiś nałóg - najchętniej narkotykowy i zaćpać się na śmierć. Jak (jakimś cudem) związałem się z obecną partnerką(którą kocham nad życie) zrozumiałem, że muszę ją uszczęśliwić a będąc taki jaki jestem nigdy tego nie zrobię, bo: nie mam kolegów, koleżanek; nie potrafię rozmawiać z ludźmi po prostu nie umiem nawiązywać tematu, powiedzieć czegoś od siebie; boje się chodzić na imprezy a bardzo chciałbym; czasami zachowuje się strasznie dziecinnie; mam wahania nastroju; często płacze w trakcie nerwowej sytuacji; ogólnie mam przeczucie że jestem mało męski...
Od razu mówię, że Ona niczego ode mnie nie wymaga. Ba, sama twierdzi, że jest dobrze jak jest... Czasami tylko chciałaby pójść ze mną na basen. Problem w tym, że ja nie umiem pływać... nawet jeździć na rowerze nie potrafię... NIC nie potrafię i w NICZYM nie jestem dobry.
Jednym słowem jestem zaprzeczeniem jej byłego chłopaka. Z nim chodziła na imprezy, dyskoteki, był od niej starszy, był mądry, bogaty, przystojny że 'oh,ah'. Zanim wyznaliśmy sobie miłość byliśmy przyjaciółmi i zwierzała mi się w wielu kwestiach.
Nie mogę tego znieść. Płaczę po nocach, próbuje się zmienić ale nie potrafię. Nie wiem jak. Nie wiem co mam z sobą zrobić.
Chodzę również do psychologa ale nie wiem jak on mi może pomóc... Spotkanie opiera się na rozmowach, z których w zasadzie nic nie wynoszę.
Potrzebuje konkretu. Chce żeby ktoś wreszcie powiedział mi co mam robić. Chce wiedzieć co mi dokładnie dolega. Jakieś zaburzenie? Jak to nazwać?
Ostatnio edytowano 14 cze 2011, 17:27 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: połączono wątki z uwagi na tematykę Twojego postu
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
14 cze 2011, 10:33

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 33 gości

Przeskocz do