mój facet twierdzi że jestem nienormalna;<

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

mój facet twierdzi że jestem nienormalna;<

przez Smelka92 16 sie 2010, 02:06
Witam wszystkich ;) w czerwcu miałam swój pierwszy napad , myślał że to zawał że umieram itp itd.
Od tego czasu jest tak samo ciągle myślę o chorobach , nowotworach , wiecznie jestem zlękniona i święcie przekonana o tym że niedługo umrę a minimum raz na dzień mam straszne napady paniki . Byłam u psychiatry , diagnoza : zaburzenia depresyjne z lękiem napadowym . Jakoś sobie radzę , nie mam żadnego wsparcia z strony rodziny oraz mojego chłopaka i właśnie to mnie najbardziej boli...
Pewnego dnia pojechaliśmy na działkę do naszej znajomej , wtedy jeszcze nie brałam żadnych leków i ciężko mi było panować nad sobą o czym on bardzo dobrze wiedział bo nieraz kiedy byłam sama w domu i przychodziła panika to do niego dzwoniłam zaryczana i musiał mnie uspokajać . Na tej działce źle się poczułam a że właśnie mieliśmy wracać do miasta [ bardzo się boję jeździć autobusami , zawsze mam wrażenie że się uduszę w nich ] to poprosiłam go żebyśmy zostali jeszcze 2h dłużej żebym mogła się uspokoić i na spokojnie wsiąść do tego autobusu . Mój chłopak powiedział że nie , że on wraca a ja jak chcę to mogę zostać . Mimo moich próśb zostawił mnie i wrócił do domu [ później twierdził że wrócił dla tego bo boi się że używam nerwicy do manipulowania nim <załamka>].Po tej sytuacji mieliśmy cięższy okres i rozstaliśmy się na trochę , strasznie się kłóciliśmy o to co się działo na działce , on stwierdził że to moja wina , że się źle odżywiam i nie uprawiam sportu i jakbym zmieniła dietę i tryb życia to by mi wszystko przeszło . Z jego strony padły również słowa że jestem nienormalna , że to jest chore że to wszystko moja wina że histeryzuję że on nie ma mnie za co przepraszać bo to on ma racje a ja przesadzam i jestem panikarą . i oczywiście jako DOKTOR HABILITOWANY PSYCHOLOGI że mam to na własne życzenie bo nie uprawiam sportu...niedawno do siebie wróciliśmy , niby jest między nami dobrze ale nie wyjaśniliśmy sobie cały czas tej sytacji oraz nie usłyszałam żadnego przepraszam z jego ust za to jak mnie potraktował . Nie wiem jak mam mu wytłumaczyć przez co ja przechodzę , co zrobić żeby on to zrozumiał . Nie odczuwam z jego strony żadnego wsparcia w chorobie , jestem totalnie sama i czasami naprawdę nie daję rady . Chcę z nim w najbliższym czasie porozmawiać , powiedzieć że jego stosunek do mnie w tej kwestii mnie bardzo rano i że chciałabym wkońcu czuć się przy nim bezpiecznie . Ostatnio pojechaliśmy na 3 dni z jego znajomymi w las to suchym informacyjnym tonem prosił żebym nie robiłam przedstawienia i histerii przed jego kolegami...a sami wiecie że poprostu ta panika jest silniejsza od nas ;< Proszę powiedzcie mi jak mam do niego dotrzeć bo jestem bezsilna...
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
16 sie 2010, 01:49

Re: mój facet twierdzi że jestem nienormalna;<

Avatar użytkownika
przez linka 16 sie 2010, 07:32
Moja rada - zostaw go w cholerę i zajmij się porządnie leczeniem nerwicy.
Idź do psychiatry po leki i co najważniejsze zacznij terapię.

Jeśli tak bardzo bardzo ci na nim zależy to zabierz go ze sobą do psychologa lub psychiatry i niech lekarz wytłumaczy mu na czym polega ta choroba - jeśłi nie będzie chciał - to jak już pisałam - do diabła z nim.......masz wystarczająco problemów, żeby dokładać sobie jeszcze toksyczny związek na głowę.......
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: mój facet twierdzi że jestem nienormalna;<

przez brokenwing 16 sie 2010, 08:48
linka, AMEN ,nic więcej do dodania !!!
brokenwing
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: mój facet twierdzi że jestem nienormalna;<

Avatar użytkownika
przez cookiecrisp 16 sie 2010, 12:29
Popieram. Nie licz na to, że ktoś zdrowy będzie w stanie zrozumieć co czuje nerwicowiec >.<
stwierdził że to moja wina , że się źle odżywiam i nie uprawiam sportu i jakbym zmieniła dietę i tryb życia to by mi wszystko przeszło
przepraszam za brzydkie wyrażenie ale potwornie mnie wkur*** takie podejście zdrowych ludzi. no tak, nie ich problem, więc go bagatelizują. Szkoda gadać...
Daj sobie z nim spokój, to może na początku być trudne, ale -banał- czas naprawdę leczy rany...
Powodzenia :>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
102
Dołączył(a)
07 lip 2010, 16:12

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 26 gości

Przeskocz do