problem z przyjmowaniem krytyki

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

problem z przyjmowaniem krytyki

przez jacas 07 sie 2010, 22:49
czy wy tez macie problem z przyjmowaniem krytycznych opnii np na temat swojego ciala? ja takie zdania bardzo zle znosze, nie chodzi o to, ze sie denerwuje na nadawce, raczej bardzo sie przejmuje takimi slowami i przezywam je w srodku. element nerwicy?
jacas
Offline

Re: problem z przyjmowaniem krytyki

Avatar użytkownika
przez TheGrengolada 07 sie 2010, 23:05
Mam podobnie. Niekoniecznie chodzi o ciało, generalnie to dotyczy wszystkich aspektów życia. To się bierze chyba z mojego niskiego poczucia wartości, a to na pewno jakoś jest powiązane z nerwicą.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
535
Dołączył(a)
28 maja 2010, 22:52
Lokalizacja
Warszawa

Re: problem z przyjmowaniem krytyki

przez jacas 07 sie 2010, 23:07
wlasnie wydawalo mi sie ze mam dosc wysokie poczucie wlasnej wartosci, jednak jedna krytyczna opinia potrafi to doszczetnie zburzyc.. masakra
jacas
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: problem z przyjmowaniem krytyki

Avatar użytkownika
przez TheGrengolada 08 sie 2010, 11:28
Być może i je miałeś, ale wydaje mi się, że nerwica bardzo zmienia podejście do siebie. Z dnia na dzień, kiedy zaczynasz już mieć siebie dość z powodu ciągłego złego samopoczucia i różnych objawów psychosomatycznych, zaczynasz wątpić w swoją jakąkolwiek wartość i użyteczność. Nieprzyjmowanie krytyki to chyba ratunek dla szczątków poczucia własnej wartości, oczywiście tylko taki pozorny, bo człowiek stara się przedstawiać siebie jako osobę zdecydowaną, pewną siebie, dopiero w samotności krytyka uderza. Nie jestem psychologiem, tak to próbuję sobie tłumaczyć.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
535
Dołączył(a)
28 maja 2010, 22:52
Lokalizacja
Warszawa

Re: problem z przyjmowaniem krytyki

Avatar użytkownika
przez majstero 08 sie 2010, 12:11
Ja mam bardzo podobnie i wiąże się to z potrzebą akceptacji mojej osoby przez innych (potrzebuje bezwarunkowej akceptacji wtedy jest ok).
Dlatego jeśli jakaś osoba mnie krytykuje (nawet mając dobre intencje) odbieram to jako nieakceptowanie mojej osoby czy nawet atak na mnie ,w pierwszym momencie może nastąpić agresywne bronienie się a w późniejszym ciągłe analizowanie tego w myślach co jednocześnie prowadzi do obniżenia i tak już niskiej samooceny.
To co zdobyliśmy z największym trudem, najbardziej kochamy. Seneka

Boje się człowieka czerpiącego wiedzę z jednej książki. Tomasz z Akwinu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
157
Dołączył(a)
26 gru 2009, 13:08

Re: problem z przyjmowaniem krytyki

Avatar użytkownika
przez Matilde 08 sie 2010, 21:16
Oj ja mam z tym straszny problem. Jak pisałam pracę dyplomową to promotor skrytykował mnie bezpośrednio tylko raz - potem się już chyba bał to robić otwarcie. Zareagowałam histerycznie.
Zwylke staram się robić dobrą minę do złej gry ale w środku boli jak diabli i za tą pracę za którą zostałam skrytykowana już nigdy więcej nie mam ochoty się brać, przyjmuję do wiadomości że się do tego nie nadaję nawet jeśli chodziło o drobną poprawkę czy uwagę.
Z drugiej strony mówię zawsze otwarcie że chcę żeby ludzie mi mówili co robię źle żebym mogła się poprawić. Chyba dlatego tak robię bo dużo gorzej boli jeśli się dowiem od osob trzecich że ktoś mnie krytykował, ale mi tego nie powiedział.
Nie cierpię jeszcze jednego typu zachowania krytykujących - jeden kolega z pracy tak ma - on jest w ogóle nerwowy, jak ma ważną robotę to chodzi wściekły i opierdala kogo może. Więc zdarza się że nie mówi mi że coś co robię i w jaki sposób to robię mu przeszkadza, a potem kiedy ma zły humor nagle wyskoczy z tekstem: Bo Ty zawsze... To mnie doprowadza do białej gorączki.
Ogólnie rzecz biorąc moje i tak wątłe poczucie własnej wartości całkowicie wysiada po krytyce, i muszę długo dochodzić do siebie. Potem się boje cokolwiek robić, bo wydaje mi się że za co się nie wezmę to spieprzę.
A jeśli chodzi o krytykę dotyczącą np. wyglądu to uważam ją za wyjątkowo wredną, bo często chodzi o sprawy, na które nie mamy wpływu. Cóż ja np. poradzę że mam taki a nie inny kształt nosa? Albo nawet mam wpływ ale wszystko zależy od gustu. Rozwala mnie np. jak po zmianie fryzury słyszę że teraz wyglądam dużo lepiej. Co to znaczy, że wcześniej przez pół roku chodziłam w koszmarnej fryzurze i nic o tym nie wiedziałam? Kurde, o ile się myję i nie śmierdzę, chodzę w czystych ubraniach to myślę że nikt nie mam prawa czepiać się mnie i mojego wyglądu
"Bo tak naprawdę jedyna droga do tajemnicy prowadzi przez rozpacz. Można by wręcz powiedzieć, szczęśliwi, których stać na rozpacz"
W. Myśliwski - Widnokrąg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
175
Dołączył(a)
27 lis 2008, 00:16
Lokalizacja
CK

Re: problem z przyjmowaniem krytyki

Avatar użytkownika
przez scrat 08 sie 2010, 21:26
jacas napisał(a):element nerwicy?

Raczej jej potencjalne źródło.

Odkąd przestałem otaczać się osobami którym musiałem ciągle coś udowadniać a zacząłem otaczać tymi, przy których nie boję się być sobą, poczułem się lepiej.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Re: problem z przyjmowaniem krytyki

Avatar użytkownika
przez TheGrengolada 08 sie 2010, 21:53
scrat napisał(a):Odkąd przestałem otaczać się osobami którym musiałem ciągle coś udowadniać a zacząłem otaczać tymi, przy których nie boję się być sobą, poczułem się lepiej.


To widzę, że nadal mam problem, bo ja cały czas mam tendecje do udowadniania czegoś. Chociaż chyba nie jest to do końca złe, jeśli chodzi o zawodową stronę życia (oczywiście w rozsądnych ilościach).
Avatar użytkownika
Offline
Posty
535
Dołączył(a)
28 maja 2010, 22:52
Lokalizacja
Warszawa

Re: problem z przyjmowaniem krytyki

Avatar użytkownika
przez *Monika* 08 sie 2010, 22:33
jacas, Krytyka moze być konstruktywna i dekonstruktywna. Jeśli ktos coś skrytykuje...to moze nie należy odbierac tego jako ataku na swoją osobę. Masz na myśli krytykę z ust osoby dla Ciebie ważnej? Czy krytykę w ogólnym tego słowa znaczeniu?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: problem z przyjmowaniem krytyki

przez incognito28 08 sie 2010, 22:35
witam w klubie... wszystko co dotyczy mnie, tego co robię, jak robię źle na mnie działa... agresor mi sie odpala...
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
08 sie 2010, 16:15

Re: problem z przyjmowaniem krytyki

przez jacas 08 sie 2010, 23:01
Monika1974 napisał(a):jacas, Krytyka moze być konstruktywna i dekonstruktywna. Jeśli ktos coś skrytykuje...to moze nie należy odbierac tego jako ataku na swoją osobę. Masz na myśli krytykę z ust osoby dla Ciebie ważnej? Czy krytykę w ogólnym tego słowa znaczeniu?

niekonieczie, moze byc to mi zupelnie obca osoba. a jak mowi to osoba ktora mnie zna to jeszcze bardziej przezywam te slowa
jacas
Offline

Re: problem z przyjmowaniem krytyki

przez fobia 08 sie 2010, 23:41
ja również rozpamiętuję każdą krytykę ,która jest we mnie wymierzona , czasem są to pierdoły o których nie mogę długo zapomnieć :?
Offline
Posty
2243
Dołączył(a)
12 wrz 2008, 01:39

Re: problem z przyjmowaniem krytyki

Avatar użytkownika
przez *Monika* 09 sie 2010, 00:00
A z samokrytyką jak jest u Was? jacas, fobia, ?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: problem z przyjmowaniem krytyki

przez fobia 09 sie 2010, 23:59
mino ,że czasami sama dostrzegam w sobie to co wytykają mi inni to jednak bardziej to przeżywam. Myślę ,że jestem dość krytyczna jeśli chodzi o samoocenę.
Offline
Posty
2243
Dołączył(a)
12 wrz 2008, 01:39

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 24 gości

Przeskocz do