Nerwica,przeklęństwo.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Nerwica,przeklęństwo.

Avatar użytkownika
przez Zoltan 27 lip 2010, 21:52
Od dłuższego czasu jestem poprostu ogromnie sfurstrowany. Lęki nie są zależne ode mnie. Nie nakręcam się,tak jak kiedyś. Przez pół dnia moge się czuć wyśmienicie,aż nagle w ciągu 5 min,moje samopoczucie diametralnie się zmienia. Mam często momenty,że przez pare dni czuje się świetnie,i śmieje się z mojej choroby,ale jak to nagle wraca... Czuje się jakbym był na pograniczu szaleństwa, co chwilę analizuje swoje myśli, czy aby są normalne, do głowy przychodzą różne głupie myśli,które mnie przerażają,i wywołują lęk,ponure wizje, czuje się jakby coś strasznego miało się wydarzyć,jakby ta granica między względną normalnością a szaleństwem miała pęknąć. Cholernie denerwujące jest to,że jestem duszą towarzystwa,uwielbiam przebywać z ludzmi, rozmawiać,ale gdy tylko wracam do domu, znajduje się w innym świecie,zwłaszcza wieczorem, to ciągłe spięcie,irracjonalne lęki, czasem nawet ciężko mi opisać czego się boje. Ostatnio czasem mam jakieś natrętne myśli, ciężko mi to określić,ale ciągle ta obawa przed schizofrenią,i jej objawy, siedzą w mojej podświadomości. Wydaje mi się że myśli w mojej głowie,to głosy,wiem,to cholernie głupie,ale nie wpływam na to. Ogólnie jestem odporny na stres,raz tylko zdarzyło mi się porządnie załamać. A teraz się załamałem. Bo myślalem że magnez jest lekarstwem na moją chorobę,od tygodnia brałem go regularnie,i czułem się zupełnie zdrowy,a teraz nagle znów powrocily mi lęki,kolejny fail. Załamało mnie to. Bo już niewiem co mi może pomóc. Idę sobie ulicą, i spoglądam na ludzi,z taką zazdrością,ze oni nie muszą zmagać się z tym sku*****kim gównem jakim jest nerwica. Na terapie prywatną mnie nie stać. Benzodiazepin, które lekarz mi zapisuje,niechcę brać, poprostu niechcę tego gówna. Wydaje mi się że jeszcze trochę czasu,a nerwica wyssa ze mnie całą normalność,aż wkońcu zwariuje. Już chyba wolałbym być schizofrenikiem, i nie być świadomym swej choroby, niż tak męczyć się z tym dziadostwem.

Musiałem to z siebie wyrzucic, b.rzadko mi się to zdarza, ale chyba każdy czasem tego potrzebuje.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
57
Dołączył(a)
11 maja 2010, 19:27
Lokalizacja
Lasy pomorza.

Re: Nerwica,przeklęństwo.

przez oooooooooooo 27 lip 2010, 22:01
Nie zalamuj sie,jesli nie stać Cie na prywatną terapie to sproboj na NFZ,pewnie trzeba bedzie troszke poczekać ale zapewne warto.przyjmujesz jeszce jakies leki oprocz benzo?bo z tego co wiem to nie sa leki na dluzsza mete,one zdaje się uzalezniaja.moze powiedz twojemu lekarzowi ze wolalbys jakies inne,przeciez jest tyle lekow na nerwice. albo zmien lekarza.
wiem ze nie jest Ci łatwo przez to samo przechodzialam/przechodzę.tez wkrecam sobie schizo mimo ze lekarz twierdzi inaczej.
pamietaj nie poddawaj sie
pozdrawiam
Offline
Posty
140
Dołączył(a)
17 lip 2010, 11:06

Re: Nerwica,przeklęństwo.

przez akwarysta202 28 lip 2010, 19:59
Nie jesteś sam :)
Identycznie jak u mnie, bywają okresy, nawet dość długie, że pełna radość z życia, a zaraz po nich lęki, wzmagają się wieczorami :/
Przebywaj dużo wśród ludzi, mi pomaga.
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
17 lip 2010, 05:23

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider], MSNbot Media i 31 gości

Przeskocz do