Nerwica natrectw czy lekowa? Schiza ? :(

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Nerwica natrectw czy lekowa? Schiza ? :(

przez CanderS 22 lip 2010, 20:48
Witam . Mam 15 lat . Chodzi o to ze psychiatra powiedziala ze mam nerwice natrectw ale wcale mi sie tak nie wydaje . Przedstawie moje mysli itp. : jak patrze na slonce to boje sie ze spadnie i spali ziemie, jak ide po ziemi to wyobrazam sobie ze wybuchnie jadro ziemi, jak ide spac to musze wykonac nastepujacy rytual : 3 uderzenia w ucho ,3 razy dotknac klatki piersiowej i wypluc bo inaczej sie boje ze cos mi sie stanie, boje sie ze moje zycie to sen(moja wyobraznia) poniewaz to wszystko wyglada tak nei realnie, gdy pomysle o moim ciale to mam takie wrazenie jakbym nei czul reszty ciala tylko glowe i boje sie ogolnie ze jestem zbudowany z kosci itp. nie umiem wytlumaczyc takich napadow.
Trace sens zycia bo to strasznei meczace , wprowadza mnie w kompletna schize .
Co mam zrobic? Co to moze byc? Jesli potrzebujecie wiecej przykladow takich mysli itp. to piszcie posty ja napisze wam. Biore od 4 meisiecy zoloft i slabooo pomoglo. z gory dziekuje .
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
28 cze 2010, 19:51

Re: Nerwica natrectw czy lekowa? Schiza ? :(

przez celineczka3 23 lip 2010, 11:46
No faktycznie wygląda to na nerwicę natręctw. Ale w sumie masz 15 lat, więc jesteś w takim wieku gdzie takie zaburzenia mogą się nasilać, co nie znaczy oczywiście, że nie trzeba ich leczyć. Ale zastanawiam się czy zoloft jest tutaj wystarczający. Może warto by było zapytać osobę, która przepisała Ci te leki o mozliwość jakiegoś spotkania z psychologiem. Mogłaby Ci one naprawdę dużo pomóc:)
celineczka3
Offline

Re: Nerwica natrectw czy lekowa? Schiza ? :(

przez CanderS 26 lip 2010, 20:07
Co mam zrobic??? Prosze pomozcie mi ja nie raz mysle sobie czy by tego nie skonczyc...
Ide sobie np. ulica i za chwile takie ocknienie czy cos ze jak tu sie znalazlem i w ogóle!!
Co mam robic oprucz psychiatry psychologa? prosze dajcie rade!!
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
28 cze 2010, 19:51

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Nerwica natrectw czy lekowa? Schiza ? :(

przez normalny będe 26 lip 2010, 20:21
Masz do wyboru dwie tabletki. Jedna nazywa się "życie" druga "śmierć". Po którą sięgniesz? Mam nadzieję że wiesz co one oznaczają? Dodam jeszcze że te tabletki znajdują się w Twoim umyśle. Zastanów się przez moment. Dlaczego ktoś kto nie ma nóg i rąk potrafi być pełny życia? Dlaczego ktoś kto ma wszystko choruje na depresję? Niektórzy przez całe życie czują się źle bo nie potrafią sięgnąć po "życie". Jesteś młody nawet jeżeli przy urodzeniu dostałeś "śmierć" to zawsze możesz to zamienić na "życie", pamiętaj o tym.
Odchodzę z forum jako zwycięzca. Bo tak naprawdę nic mi nie było. Ale wszystko temu potworowi co siedział mi w glowie i jest u każdego człowieka, zniszczyłem go jego własną bronią. Obojętnie co nie zrobię będe szczęśliwy, w granicach rozsądku, bo przecież nie zabiję człowieka. :) Pokój wam.
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
05 paź 2009, 18:54

Re: Nerwica natrectw czy lekowa? Schiza ? :(

przez Roberrrto 26 lip 2010, 20:27
normalny będę, ja bym był ostrożny z takimi radami, szczególnie jeśli kierujesz je do przerażonego 15-tolatka...
Roberrrto
Offline

Re: Nerwica natrectw czy lekowa? Schiza ? :(

przez normalny będe 26 lip 2010, 20:45
15 lat to co dziecko? Tylko w takim wieku dzisiejsza młodzież zaczyna pić, palić, ćpać i mieć pierwsze kontakty fizyczne. Jeżeli sam nie zrozumie to zmarnuje sobie życie tak jak ja marnowałem, ale z tym koniec gdzieś tak przed 22 już będę całkowicie wolnym człowiekiem. Co prawda będzie trzeba naprawić błędy np. brak jakiejkolwiek zaufanej osoby, czy przyjaciół, ale z tym szczęściem co czuję będzie milion razy prościej. To on jest panem własnego życia i obojętnie na jaką próbę go Pan wystawi zawsze musi być szczęsliwy, inaczej będzie bał się do końca życia.
Odchodzę z forum jako zwycięzca. Bo tak naprawdę nic mi nie było. Ale wszystko temu potworowi co siedział mi w glowie i jest u każdego człowieka, zniszczyłem go jego własną bronią. Obojętnie co nie zrobię będe szczęśliwy, w granicach rozsądku, bo przecież nie zabiję człowieka. :) Pokój wam.
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
05 paź 2009, 18:54

Re: Nerwica natrectw czy lekowa? Schiza ? :(

Avatar użytkownika
przez Goldielocks 26 lip 2010, 20:59
Roberrrto napisał(a):normalny będę, ja bym był ostrożny z takimi radami, szczególnie jeśli kierujesz je do przerażonego 15-tolatka...


Trudno się z tym nie zgodzić... :?

CanderS - czy zachowujesz dystans do "tych" myśli? Twoje objawy wskazują na NN + odrealnienie połączone z depersonalizacją. Czy lekarz prowadzący (psychiatra), ten który przepisał ci Zoloft, zaproponował lub polecił Ci jakiś rodzaj terapii?

Odpowiednia terapia powinna pomóc Ci w poznaniu istoty rzeczy zaburzenia - dlaczego? jak to działa? itd. Chociaż wiem, z doświadczenia, że bez leków się nie obejdzie - przy ZOK - są one niezbędne.

Sama miewałam różne jazdy i obawiałam się, że po jakimś czasie zastąpią mi one prawdziwy obraz rzeczywistości, a od tego już tylko krok do schizofrenii. Dlatego rozumiem Twoje poczucie dyskomfortu psychicznego - mega ch*ujni. Odrealnienie na szczęście... przy najmniej na razie, poszło w niepamięć, ale nadal odczuwam lęk przed potencjalnym szaleństwem i utratą kontroli nad swoim postępowaniem.

Pozdrawiam. :)
" [...] Historia Dziewczynki o Złotych Kędziorach nie ma szczęśliwego zakończenia. Próby odkrycia, co jest dla niej odpowiednie, kończą się tak, jakby przebudziła się ona ze złego snu - po czym dziewczynka ucieka... [...] "

Bruno Bettelheim, Cudowne i pożyteczne...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
22 kwi 2010, 13:27
Lokalizacja
Nadpobudliwe Narzecze

Re: Nerwica natrectw czy lekowa? Schiza ? :(

przez foutu 28 lip 2010, 20:04
Hmm, może na początku jeśli chodzi o lęki... Są dość surrealistyczne, co przeszkadza w pozbyciu się ich. Zapytaj lekarza w jaki sposób mógłbyś się ich pozbyć za pomocą psychoterapii i metody 'oswajania' (jak mówi moja terapeutka). Leki akurat za bardzo nie pomogą. Mogą cię uspokoić, czy omamić, jednak lęki zostaną. Wiem to z doświadczenia. Ja np. bardzo bałam się roślin. Nie wiedziałam dlaczego, ale wszystkie rośliny wzbudzały we mnie okropny lęk. Niestety mieszkam w dość małym mieście, więc roślinności jest tu sporo... W każdym razie moja terapeutka poleciła mi zakupić małą roślinkę i 'troszczyć się' o nią. Przez pierwszy miesiąc to nie pomagało, dopóki wiedziałam że roślina (w moim przypadku Fikus) znajduje się w mieszkaniu, nie mogłam spać a moje ataki się nasiliły. Jednak po pewnym czasie zaczynało to ustępować i pozbyłam się tego lęku niemal całkowicie.
- 1 do sporej listy fobii :)
Jeśli chodzi o natręctwa... Cóż, nie wiem. Sama do tej pory nie mogę spokojnie funkcjonować, dopóki okna i drzwi frontowe nie są szczelnie zamknięte.
Jeśli zoloft nie działa, porozmawiaj ze swoim lekarzem o podniesieniu dawki leku, lub zmienieniu go na silniejszy.

Mam nadzieję, że chociaż odrobinę pomogłam, trzymaj się :)
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
28 lip 2010, 19:37

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 38 gości

Przeskocz do