Pogorszenie zdrowia po szpitalu! POMOCY!!

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Pogorszenie zdrowia po szpitalu! POMOCY!!

przez Matt FX 22 lip 2010, 21:40
I znów czekać niewiadomo ile na to żeby lek "ruszył" i znów te koszmary przechodzić :O ojoj aż się boję znów.
Offline
Posty
434
Dołączył(a)
31 mar 2010, 18:34

Re: Pogorszenie zdrowia po szpitalu! POMOCY!!

przez To takie czary... 22 lip 2010, 22:51
Matt FX,dasz rade !
Lepsze leki które teraz dostaniesz to jedno a wiedza którą wyniosłeś ze szpitala to drugie.
Chyba pamiętasz dyskusje o tym " że w szpitalu nie podają magicznych tabletek ".

Piszesz że terapia szpitalna ci niezbyt pomogła. A właśnie teraz powinieneś się do tego odwołać /trzymać ! Coś napewno zapamiętałeś z tych spotkań,czasem jedno zdanie kolesia z pokoju z którym rozmawiałeś z nudów ,może odmienić twoje życie.Przypomnij sobie coś.
Wydaje mi się że właśnie po to idzie się do szpitala.
Moje tarapaty po długiej indywidualnej terapii są podobne -ale nie wywaliłem tych spotkań do śmieci i pamiętam.Mam nadzieję że kiedyś będę miał odwagę wdrożyć to czego się dowiedziałem w życie.Jak na razie jest ciężko...

Teraz masz ciężkie jazdy ale samopoczucie zdrowych ludzi jest podobne -to coś jak sinusoida :raz jest nad zerem i jest dobrze ale zawsze przejdzie poniżej zera żeby znowu kiedyś wzbić się w górę. Poradzisz sobie z dołem jak będziesz świadomy tego faktu.

Bardzo możliwe, że ten lekarz co cie wypisał jest profesjonalistą : "dostałeś wędkę i przeszkolenie -teraz idź i poprostu połów ryby"
Pozdro.
To takie czary...
Offline

Re: Pogorszenie zdrowia po szpitalu! POMOCY!!

przez Zenonek 23 lip 2010, 09:57
Magdaa,

Wiesz kazdy czlowiek bez wyjatku ma epizodu natrectw lub nawet podchodzace pod NN.

A przy NL w zasadzie norma jest NN, wiec nie jestes dziwnym przypadkiem tylko normalnym.

Ale Esci powinien troche redukowac natręctwa, czy nie za bardzo Ci pomaga na NN ?

Czytalem, ze nie przyznalas sie docowi do NN :). Moze lepiej powiedziec ? Zapoda Ci Pernazynke i bedzie git :angel:


Aha po 200 mg to chyba bys nawet na orbite wyleciala, bo jeszcze dopamina wtedy rusza, czyli NN i NL moglaby sie ostro nasilic nawet :)
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Pogorszenie zdrowia po szpitalu! POMOCY!!

przez Shadowmere 23 lip 2010, 10:30
Zenonek, kurczę szukalam i szukalam tych informacji o dopaminie i tylko na Wikipedii o tym znalazlam.A na wikipedię trzeba uważać-po jakimś meczu Adam się wkur*** wlazl na stronę i zmodyfikowal dane dotyczące jakiegoś pilkarza.Po dziś dzień pod jego nazwiksiem można znaleźć tylko nikczemne bluzgi.
W opisach leku jest podawan,żę wplyw na inne aminy jest żaden lub nieistotny.
Shadowmere
Offline

Re: Pogorszenie zdrowia po szpitalu! POMOCY!!

przez Matt FX 23 lip 2010, 13:27
Dziś znów wstałem i "nie chcesz żyć, świat jest do dupy". Muszę wytrwać do wizyty u lekarza którą mam na 16. I tak spałem dosyć długo. Mam nadzieję że to jakiś chwilowy dół tak jak pisze To takie czary.... Gdyby nie benzos to nie wiem co bym zrobił...
Offline
Posty
434
Dołączył(a)
31 mar 2010, 18:34

Re: Pogorszenie zdrowia po szpitalu! POMOCY!!

przez Shadowmere 23 lip 2010, 13:44
Matt FX, przetrzymasz,wszyscy w Ciebie wierzą.Jestesmy z Tobą!
Ja mam wizytę na 27 i chyba sprobuje wrocić do srertraliny i przetrzymać piewrsze dni ze skutkami ubocznymi.
Shadowmere
Offline

Re: Pogorszenie zdrowia po szpitalu! POMOCY!!

przez Zenonek 23 lip 2010, 14:08
Matt Powiedz psychiatrze dokladnie o tym leku, ze nie dziala itp itd (tzn. ze wedlug Ciebie nie dziala) i spytaj sie o zwiekszona dawke lub popros o jakies kombo lekow.

Napisz dokladnie jak bylo na wizycie.
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Re: Pogorszenie zdrowia po szpitalu! POMOCY!!

przez Matt FX 23 lip 2010, 14:39
Shadow i Zenonek

Dzięki za wsparcie! Jesteście złoci! Wszystko opowiem pani Lekarce - o tych myślach, o tym wyoutowaniu ze świata, o tym że jak otwieram oko z rana już jest żle. Pamiętam że jak w szpitalu dali mi tegretol to w jeden wieczór czułem się fantastycznie, co z tego jak brałem go tylko 3-4 dni :( Może coś zwiększyć i dołożyć wystarczy? No zobaczymy co powie Pani Dr. Ja myślę że będzie spoko bo ona zna się na rzeczy bo sama pracowała w szpitalu i to z cięższymi przypadkami. Jak wrócę to napiszę co i jak :)
Offline
Posty
434
Dołączył(a)
31 mar 2010, 18:34

Re: Pogorszenie zdrowia po szpitalu! POMOCY!!

przez Magdaa 23 lip 2010, 15:55
Zenonek napisał(a):Magdaa,

Wiesz kazdy czlowiek bez wyjatku ma epizodu natrectw lub nawet podchodzace pod NN.

A przy NL w zasadzie norma jest NN, wiec nie jestes dziwnym przypadkiem tylko normalnym.

Ale Esci powinien troche redukowac natręctwa, czy nie za bardzo Ci pomaga na NN ?

Czytalem, ze nie przyznalas sie docowi do NN :). Moze lepiej powiedziec ? Zapoda Ci Pernazynke i bedzie git :angel:


Aha po 200 mg to chyba bys nawet na orbite wyleciala, bo jeszcze dopamina wtedy rusza, czyli NN i NL moglaby sie ostro nasilic nawet :)


Przyznałam się lekarzowi do tych objawów NN, stwierdził że to esci mi je nasila ale że niedługo to powinno minąć bo esci je wyciszy (no zobaczymy). Powiedział, że właściwie NN też się najczęściej SSRI leczy, więc żebyśmy poczekali. Nie jest żle, staram się sama nad sobą panować :?
Po 200mg Asertinu to już nie wiem co by się działo... Och. NL mi się wtedy całkiem wyłączyła, a epizody NN mam właściwie od dziecka, ale różnie nasilone, czasem znikają na kilka lat.

Matt- musisz być silny i to przetrzymać. Pamiętaj, zawsze po burzy wychodzi słońce !
Napisz nam potem co lekarz powiedział.
Magdaa
Offline

Re: Pogorszenie zdrowia po szpitalu! POMOCY!!

przez Matt FX 23 lip 2010, 17:39
Hej!

Byłem u lekarza. Narazie nie zwiększył dawki leku. Doraźnie na ataki zapisał mi lorafen i zalecił terapię indywidualną. Wiem w czym jest problem i skąd mi się biorą te złe myśli. Będąc w szpitalu rzuciła mnie dziewczyna która wyjechała za granicę w międzyczasie bo powiedziała że nie jesteśmy stworzeni dla siebie i to mnie dobiło i stąd mam uczucie pustki i wkurzenia na wszystko (pięć i pół roku do śmietnika). Widocznie musi minąć odpowiednia ilość czasu...
Offline
Posty
434
Dołączył(a)
31 mar 2010, 18:34

Re: Pogorszenie zdrowia po szpitalu! POMOCY!!

przez Magdaa 23 lip 2010, 19:22
Po pierwsze- nie do śmietnika. Nie myśl tak o tym. Zachowaj wspomnienia, wyciągnij wnioski. Doświadczenie to złota rzecz!

No to masz zadanie domowe- iść na terapię, zapomnieć o eks i ... może znalezc nową miłość? Wszakże to najlepsze lekarstwo, obok czasu ;)

A Depralin naprawdę zaraz powinien się rozkręcić. Chyba każdy długo czeka. Mnie siekło z dnia na dzień.
Magdaa
Offline

Re: Pogorszenie zdrowia po szpitalu! POMOCY!!

przez Matt FX 23 lip 2010, 20:11
Magdaa

Przed chwilą miałem straszny atak że nie wytrzymam tego świata, swojego gównianego życia i się zabiję. Zjadłem Lorafen i poszedłem do lasu popłakać sobie (bo mieszkam dość blisko). Jezusie słodki mam nadzieję że w końcu mnie załapie ten lek. Trochę mnie dziwi jak piszesz że sieka z dnia na dzień i jest spoko wtedy? Chciałbym żeby u mnie tak było też hehe :roll: Mam non-stop te myśli samobójcze.... Eeeech dlaczego muszę tak cierpieć?!
Offline
Posty
434
Dołączył(a)
31 mar 2010, 18:34

Re: Pogorszenie zdrowia po szpitalu! POMOCY!!

przez Magdaa 23 lip 2010, 20:21
Doskonale wiem co czujesz, ja czułam to samo. Miotałam się w cierpieniu z kąta w kąt. Musisz dać radę, naprawdę ten stan minie, musisz w to uwierzyć! Nie rób nic głupiego. Wiem, że nie masz już siły, ale musisz wierzyć że minie, zawsze mija.

Lekarz mi mówił, że esci długo się rozkręca. Wielu ludzi tak mówi. Ja czekałam ponad dwa miesiące. Ale to nawet ponad trzy może trwać. Tak już ten lek ma. Po prostu byłam u lekarza jęcząc że chcę zmieniać bo nie działa, a on mówi mi że jeszcze nie. I dosłownie dwa czy trzy dni potem mnie siekło- NAGLE zaczęłam się czuć normalnie. Mam oczywiście jakieś tam minusy brania tego leku, ale czuję, że działa.
Np bałam się podróżować, bałam się ludzi, miewałam jeszcze ataki paniki- nie mam ataków, nie boję się ludzi, jeżdżę gdzie chcę. Po prostu to robię, nie myślę o tym, nie czuję lęku. Jestem też silniejsza- odważyłam się wjechać na 22 piętro (mam okropny lęk wysokości) a dziś byłam na pogrzebie, i dałam radę.
Magdaa
Offline

Re: Pogorszenie zdrowia po szpitalu! POMOCY!!

przez Matt FX 23 lip 2010, 20:27
Droga Magdo! Jeżeli chodzi o sytuacje lękowe on mi je też już zminimalizował. Mogę wszędzie wyjść (do sklepu itd,). Fakt że dziwnie się czuje na zewnątrz przez rozdrażnienie ale dalej pozostaje siekanina w głowie jakbym zaraz miał się zabić. Takie napięcie dziwne - jest odkąd otwieram oko i towarzyszy mi aż do snu. Każdy dzień to mega walka :shock: Podziwiam ludzi którzy dali sobie z tym radę!

[Dodane po edycji:]

Dziś czuję się koszmarnie. Jakby każda cząstka mnie chciała abym się zabił i zakończył swoje nieudane życie. /cenzura/ walczę z tym, staram się ale nie wiem co mam robić. Nawet lorafen mi nie pomaga :( CAŁY CZAS COKOLWIEK BYM NIE ROBIŁ mam myśli samobójcze. Co za straszny stan. Boję się powiedzieć nawet matce jak mi jest żle ze sobą, tak samo braciom, ojcu i kolegom :(
Offline
Posty
434
Dołączył(a)
31 mar 2010, 18:34

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 23 gości

Przeskocz do