Przegrywam z nerwicą

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Przegrywam z nerwicą

przez oooooooooooo 21 lip 2010, 21:47
nie martw sie bedzie dobrze,ja sobie zawsze powtarzam ze gorzej juz byc nie moze i czasem pomaga,pamietaj ze ztego da sie wyjsc to NIE jest NIEuleczlna choroba.inni maja gorzej a my mamy tylko W PELNI ULECZALNA NERWICE. POZDRAWIAM
Offline
Posty
140
Dołączył(a)
17 lip 2010, 11:06

Re: Przegrywam z nerwicą

przez blackk 21 lip 2010, 21:59
Mam pytanko do was czy mieliście omamy słuchowe przy wchodzeniu do fazy snu? Bo teraz co usłyszę jakiś cichy odgłos, czy coś to zaczynam się zastanawiać czy to nie omam jakiś czy zwykły odgłos... Do tego mam wrażenie że tracę kontakt z rzeczywistością, że przestanę kontrolować to co mówię, że zacznę gadać pierdoły, przekręcać wyrazy... Jeszcze dochodzi mi strach przed autyzmem i mam wrażenie że, nie czuję swoich myśli, i momentami nie wiem o czym myślę... :/ Przy atakach się pocę i, czuję się zagubiony, nie wiem co się dzieje w ogóle...
Offline
Posty
40
Dołączył(a)
20 lut 2010, 23:23
Lokalizacja
Katowice

Re: Przegrywam z nerwicą

przez akwarysta202 21 lip 2010, 22:08
W ciemności mam tak, że jestem wyczulony na najmniejszy odgłos, potrafię w ciągu kilku sekund spocić się ze strachu, że koszulkę można wyżymać, nie mówiąc już o skakaniu serca
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
17 lip 2010, 05:23

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Przegrywam z nerwicą

przez blackk 21 lip 2010, 22:12
Ja to samo, popadam w obłęd momentami, że nie wiem co robić...
Offline
Posty
40
Dołączył(a)
20 lut 2010, 23:23
Lokalizacja
Katowice

Re: Przegrywam z nerwicą

przez oooooooooooo 21 lip 2010, 22:15
ALE swiadomosci nie straciles,wiec jej nie stracisz,nie bój sie.wiem ze łatwo sie mowi gorzej jest w to uwierzyc,ale tak jest.ja tez sie boje ze strace swiadomosci ale jeszcze przez 3 lata jak choruje to jej nie stracilam.proponuje cie pojscie do psychiatry,powiedz mu o wszystkim,ona pewnie cie uspokoi ze to tylko nerwica a wszystko jest spowodowane LĘKIEM.z tego co wiem to jak sie ktos boi choroby psychicznej to jej nie dostanie,tak przynajmniej bylo napisane przez kogos.a od nerwicy do schizofrenii jest dluga droga.
Offline
Posty
140
Dołączył(a)
17 lip 2010, 11:06

Re: Przegrywam z nerwicą

Avatar użytkownika
przez Radziu 23 lip 2010, 19:47
@akwarysta202 - mam prawie podobne objawy tylko przy innych sytuacjach. Strasznie mnie stresuje przebywanie pośród ludzi, zwłaszcza gdy oni wszyscy się na mnie gapią. Wtedy zaczyna mi być duszno, trzęsę się, serce chce mi wyskoczyć z klatki piersiowej, zasycha mi w ustach i strasznie kręci mi się w głowie, jak gdybym miał zaraz zwymiotować i ten paniczny lęk nie wiadomo przed czym - ostatnio tak silny że chce się uciekać. Ostatnio nawet przebywanie pośród dobrych znajomych zmieniło się w koszmar. Brak tematów do rozmowy, dziwne spojrzenia, wszędzie szukam podtekstów, że oni mogą coś podejrzewać. Nie wiedziałem, że można czuć się tak gównianie. Do tego niezła deprecha i dziwne natrętne myśli. Zastanawiam się kim jestem i nie potrafię sobie na to pytanie odpowiedzieć, świat wygląda tak... obco.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
23 lip 2010, 14:32
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Przegrywam z nerwicą

przez blackk 23 lip 2010, 21:00
Ja dzisiaj miałem napad taki że, czułem mrowienie w gardle, na języku i na skórze czułem jakby ze mnie parowała woda kolońska albo jakiś spirytus takie uczucie chłodu, i serce waliło jak młot do tego jeszcze ostre pocenie się rąk...
Offline
Posty
40
Dołączył(a)
20 lut 2010, 23:23
Lokalizacja
Katowice

Re: Przegrywam z nerwicą

przez akwarysta202 23 lip 2010, 21:14
Mieliście kiedyś coś takiego, że prawie zwymiotowaliście podczas ataku?

U mnie teraz trochę lepiej, ataków nie ma codziennie. Ale czasami mam coś takiego, że bardzoooo długo trzyma mnie ten ucisk w klatce, bywa, że kilka godzin, ale nie jest to atak - bo innych objawów nie mam.
Czy jest to w nerwicy normalne?

No i oczywiście dziwny lęk


Radziu z tym uciekaniem to doskonale znam, naprawdę silny atak, miałem kilka razy takie coś
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
17 lip 2010, 05:23

Re: Przegrywam z nerwicą

Avatar użytkownika
przez *Monika* 23 lip 2010, 21:52
akwarysta202, Tak, jest to normalne, uczucie sciskania, jakby taki opasający ucisk klamrą wokolo. To napiecie. Napięcie jest formą lęku.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Przegrywam z nerwicą

przez akwarysta202 31 lip 2010, 23:03
Od ostatniego mojego posta było dobrze, czyli długo bez ataków wytrzymałem.

Dzisiaj zaczeła się jazda o schizofrenii, wkręciłem sobie, a może i nie, że ją mam.
Naczytałem się objawów i teraz świruje :/
Wyobrażam sobie od czasu do czasu jak te omamy mogą wyglądać, np. drzwi się otwierają itp. patrze i sobie wyobrażam, jeszcze trochę uwierzę w to :(
A lekarz najbliższy termin za 3 tyg.
Nie wiem co robić, jeszcze teraz ścisk w klatce dostałem, oby to nie była schizofrenia :/
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
17 lip 2010, 05:23

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider], Google [Bot] i 17 gości

Przeskocz do