Przegrywam z nerwicą

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Przegrywam z nerwicą

Avatar użytkownika
przez wazniak 17 lip 2010, 20:08
no rejczel ;d tym bardizej gdy piszesz ze podczas rozmowy z kims tego nie masz.

co do egzorcysty - ja mialem tak potezne ataki, ze z uwagi na to ze moj ksiadz ktoreg bardzo dobrze znam jest egzorcysta to sie wybralem... ale po przeczytaniu pierwszych 3 pytan przez niego ;d w ogole zmienilismy temat rozmowy :P no bo ja jednak nie ogladam wrozek, nie wywoluje duchow itp .. ale dzis juz wiem ze to ze wybralem sie do niego bylo tylko i wylacznie kwestia tego ze bralem BENZO .. i przerwalem z dnia na dzien. i potem byly jeszcze wieksze ataki i przyszly glupie mysli.

to nakrecanie sie o ktorym wspominasz jest wlasnie przyczyna tego ze organizm sie broni i gdy sei broni ty bardziej sie nakrecasz i kolko sie zaczyna.

idz do lekarza z tego wzlegdu ze raczej ci to przejdzie niedlugo - ale wroci. a gdy pojdziesz do lekarza to on pomoze pozbyc sie tego raz na zawsze. przeciez ludzie tez maja strach np przed lataniem ...a wychodza z tego. to jest podobne
Avatar użytkownika
Offline
Posty
93
Dołączył(a)
18 sty 2010, 18:33
Lokalizacja
Poznań ;)

Re: Przegrywam z nerwicą

przez oooooooooooo 17 lip 2010, 20:12
najgorsze jest to ze czasem jak mowie to moje slowa wydaj mi sie obce to napewno depersonalizcja czy cos innego..mieliscie cos taiego????????????
Offline
Posty
140
Dołączył(a)
17 lip 2010, 11:06

Re: Przegrywam z nerwicą

Avatar użytkownika
przez wazniak 17 lip 2010, 20:14
stary jestes panikarz;d ale to nic groznego :) wyjdziesz z tego - lekarz i przestan wymyslac sobie teraz objawy:) mowie tak bo zobaczysz... zaraz sie nakrecisz ze masz parkinsona.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
93
Dołączył(a)
18 sty 2010, 18:33
Lokalizacja
Poznań ;)

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Przegrywam z nerwicą

przez akwarysta202 17 lip 2010, 20:19
Wielkie dzięki Ważniak za słowa otuchy :)
Masz piwo u mnie :)

Więc miałeś styczność z egzorcysta, i zadaje takie pytania - tak samo jak Ty, żadnych wróżek nie znam, ba, nawet nie czytam o tym, nie wywołuje duchów, i jak się na te pytania odpowie przecząco to zostaje tylko lekarz tak?

W poniedziałek zaczynam działać, umówię się prywatnie na wizytę ze specjalistą.

Fakt, nie ma co cały czas o tym myśleć, muszę znaleźć jakieś pochłaniające czas hobby.
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
17 lip 2010, 05:23

Re: Przegrywam z nerwicą

Avatar użytkownika
przez wazniak 17 lip 2010, 21:36
no to powiem ci przypadek z autopsji ;d

wlasnie przyjechala kolezanka... a dzis stwierdzilem ze skoro biore 20mg seroxatu to moge miec mega zawroty glowy. dlatego bronilem sie przed wyjsciem na dwor. ale mimo wszystko stiwerdzilem ze MUSZE! i wyszedlem
z poczatku mega mi sie krecilo, ale ... potem tak zajalem sie rozmowa ze az mi sie rewelacyjnie zrobilo.

wniosek: gdy nie myslisz i zajmiesz sie czyms innym, nie masz nerwicy - i tak wlasnie sie z tego wychodzi. dlatego lekarz zastosuje ci technike nie myslenia o objawach co spowoduje to ze nie bedziesz ich mial.. a gdy juz przyjda to takze poznasz metody opanowania sie.

wiesz lekarz to lekarz - zawsze jest pewniej gdy on ci to powie, bo on sie na tym zna! ;))

co do egzorcysty - oczywiscie poniewaz to powazna sprawa gdy przychodzisz do neigo - mysialem wysluchac wszystkich 130 pytan ale na wszystkie odpowiedzialem NIE. tak wiec nie bylo w ogole o czym gadac :) Benzo zreszta tak mnie wyciszylo ze :P w ogole skupilem sie na rozmowie a nie na lęku.

w kazdym razie daze do tego ze sfera duchowa - jesli jestes wierzacy - takze ma duzy wplyw. zreszta co ja bede mowil ... jesli jestes wierzacy - wiesz co robic w takich chwilach prób jak ta ktora teraz cie dotyka
Avatar użytkownika
Offline
Posty
93
Dołączył(a)
18 sty 2010, 18:33
Lokalizacja
Poznań ;)

Re: Przegrywam z nerwicą

Avatar użytkownika
przez *Monika* 17 lip 2010, 21:54
akwarysta202, klasyczny przypadek nerwicy lękowej. Da się z tego wyjśc.Najlepiej z pomocą dobrego terapeuty.Bez lekow też dalbys radę.No.......ale czasaami nam sie wydaje,ze z lekiem bezpieczniej.
Fakt jest jeden....musi byc jakieś podloze tej nerwicy u Ciebie, a więc i przyczyna. Leki tej przyczyny nie usuną, terapia powinna uswiadomic nad czym popracować.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Przegrywam z nerwicą

przez akwarysta202 18 lip 2010, 23:54
Dzięki wszystkim za słowa wsparcia :)

Dzisiejsza noc znowu była bezsenna, tj. zasnałem o 8 rano i spałem do 15.
Ale bez ataków!!
Wmówiłem sobie, że będę myślał pozytywnie, i było całą noc spoko. O 2 w nocy coś próbowało myśli nieciekawe, ale skupiłem się na filmie i nic, całą noc spokój :)
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
17 lip 2010, 05:23

Re: Przegrywam z nerwicą

przez akwarysta202 21 lip 2010, 20:56
Te kilka dni było ok, dzisiaj znowu jakiś atak był.

Jak patrzę w bardzo jasne pole np. jechałem na rowerze i wpatrywałem się w jasne niebo widze takie jakby malutki iskierki, no nie wiem, chwile są, potem nie ma, jak wzrok utrwale w jednym punkcie, wydaje mi się, że to zawsze tak widziałem, ale teraz panikuje, gdy pisze ten post serce bije jak oszalały i gula w gardle :(


Poza tym od zawsze, ale to przeczytałem, że wiele osób tak ma, widzę jakby "wirusy" przesuwające się jak przesunę wzrok. Takie przezroczyste plamki, jednak jak mówiłem, wiele na ten temat w internecie jest.

i na dodatek zaczeły drżeć rece
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
17 lip 2010, 05:23

Re: Przegrywam z nerwicą

przez oooooooooooo 21 lip 2010, 21:10
NIE PRZEJMUJ SIE TYM..ja tez to ma i nie zwracam na to uwagi,wydaje mi sie ze wielu nawet zdrowych ludzi to ma.a my nerwicowcy poprostu robimy z igly widly,naprawde nie ma sie czym przejmowac,uwierz ;)
Offline
Posty
140
Dołączył(a)
17 lip 2010, 11:06

Re: Przegrywam z nerwicą

przez akwarysta202 21 lip 2010, 21:12
Ooooooooooo te wirusy mnie nie martwią, tylko te iskierki, albo "końcówki igieł" bo takie malutkie, poruszające się, teraz tak patrzałem z okna w niebo, ok. Dzisiaj w kuchni też mi raz tylko taka iskierka jakby migneła, na lodówke jak spojrzałem.
Myślisz, że to nic groźnego? Już mam jazdy o stracie wzroku :/
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
17 lip 2010, 05:23

Re: Przegrywam z nerwicą

przez oooooooooooo 21 lip 2010, 21:25
nie bój sie zwroku nie strasz,na pewno,nie wkrecaj sie.ja tez mam takie iskierki czasem,jakies takie dziwne błyski przed oczami,to wszystko spowodowane jest lękiem.zazywasz jakies leki na nerwice?jesli nie a martwi Cie to idz do lekarza i powiedz mu o tym, zacznij moze od pojscia do psychologa o on na pewno Ci pomoze.zobaczysz bedzie dobrze,sama choruje juz z 3 a moze nawet 4lata u dopiero teraz doszlam do tego ze sama juz nie poradze sobie i wybieraz sie do psychiatry.tez mozesz do niego pojsc nawet jak ci wypisze recepte to mozesz nie brac lekow.pamietaj masz wybor albo bedziesz tkwil w tym albo dasz sobie pomoc..
z tego co wiem to z tego da sie wyjsc to nie trwa wiecznie,kiedys minie NAPEWNO!!!!!!
Offline
Posty
140
Dołączył(a)
17 lip 2010, 11:06

Re: Przegrywam z nerwicą

Avatar użytkownika
przez *Monika* 21 lip 2010, 21:26
akwarysta202, Nie kochany, to prawodpodobnie męty ciałka szklistego. Nic groźnego. Mam to też od bardzo dawna. Pierwsza reakcja była nieciekawa, też się bałam. Ja na jasnym tle widzę jakby takie nitki, sadzę, która ciągnie się poprzez pole widzenia. Byłam w klinice okulistycznej na badaniach.Bardzo dokładnie mnie tam przebadano. To nic groźnego.
Jeśli się boisz....skontroluj wzrok u okulisty, dla swojego spokoju.
Z czasem, z wiekiem jest wiecej tych mętów.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Przegrywam z nerwicą

przez oooooooooooo 21 lip 2010, 21:27
a poza tym moesz zawsze sie wspomoc jakimis ziolowymi lekami na uspokojenie
Offline
Posty
140
Dołączył(a)
17 lip 2010, 11:06

Re: Przegrywam z nerwicą

przez akwarysta202 21 lip 2010, 21:41
Oooooooooo i Monika1974 dziękuje za odpowiedzi.

Leków nie biorę, jak miałem niedawno atak i pojechałem na pogotowie, to lekarz powiedział, że za młody jestem na leki uspokajające, bo to uzależnia i cały czas bym spał. Mówił tam coś o hydroxyzyne, jednak jej nie zapisał, zamiast tego polecił jakieś ziółka z apteki bez recepty. Aktualnie, jak nie śpie, to pije co godzine melise, wychodzi 4,5 na jedną noc.

Już lepiej, serce się uspokoiło, ręce wracają do normy.

Od września, jak zacznie się szkoła, spróbuje walczyć z ciemnością, i zasypiać jak dawniej przy zgaszonym świetle.

Kurde, jak wspomnę jeszcze kilka miesięcy wstecz... ciemność, mocny sen, zero lęku, jedyną moją fobią było arachnofobia, jakoś pająków od dziecka nie trawiłem. Wgl nie zwracałem uwagi na jakieś iskierki czy coś..

A teraz ledwo co zobacze panika, duchy, opetania, brak snu, strach przed ciemnością itd można wyliczać w nieskończonośc.
Jak to przez krótki czas może człowiekowi życie zmarnować.
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
17 lip 2010, 05:23

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 27 gości

Przeskocz do