Czy to fobia czy unikanie?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Czy to fobia czy unikanie?

przez Shadowmere 08 lip 2010, 15:45
emicórcia, Osobowość unikająca.Podatność na zranienie,nietolerancja krytyki i drwin,unikanie nawiążywania znajomości...wiąże sie z tym oczywiscie poczucie krzywdy.Tj to nie jest tak,że Tobie odpowiada taki styl życia,ale czujesz sliny opór przed tym,żeby bylo inaczej.
Nigdy mi tego nie zdiagnozowano,ale mam wiele cech,ktore pasują do tego zaburzenia.wlasciwie niemal wszystkie.
Shadowmere
Offline

Re: Czy to fobia czy unikanie?

przez emicórcia 09 lip 2010, 08:47
I ja również. Chciałabym tak nie czuć. Nie umiem już odpowiedzieć, jak moglibyśmy się tego pozbyć.
emicórcia
Offline

Re: Czy to fobia czy unikanie?

Avatar użytkownika
przez toska 09 lip 2010, 11:15
ja kiedyś byłam bardziej otwarta,a teraz to najlepiej czuję się sama w czterech ścianach. A takie prozaiczne czynności jak pójście na plaże to już masakra.Kiedyś razem ze znajomymi chodziliśmy,a teraz ja im ściemniam że nie idę bo coś a tak naprawdę wsiadam na rower i jadę w miejsce gdzie jest pusto i się sama opalam bo uwielbiam słoneczko :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
173
Dołączył(a)
05 lip 2010, 12:17
Lokalizacja
Trójmiasto

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Czy to fobia czy unikanie?

przez Roberrrto 09 lip 2010, 11:36
Ja mam i fobię społeczną i osobowość lękliwą unikającą. Pewnie zawsze miałem jakieś tendencje do tego-jako dziecko byłem mocno nieśmiały i nie chciałem się bawić z innymi dziećmi. Nie wiem czy się bałem, czy wstydziłem. Co ciekawe byłem taki tylko w domu, przy matce. Na podwórku, jak już poznałem moją paczkę, to jakoś nie byłem nieśmiały, a w domu, czy u przysłowiowej cioci na imieninach stawałem się nieśmiały, milczący i wycofany. Rodzice, sami mocno pogubieni życiowo potrafili tylko krytykować, wyzywać, krzyczeć. Jak byłem nastolatkiem to się jeszcze nasiliło, wszystko robiłem nie tak, byłem totalnie nieważny, nieudany, bezużyteczny. Z takim obrazem siebie wszedłem w dorosłość. I o ile fobia i unikanie rozwijały się od dawna, to jednak jakoś tam (lepiej lub częściej-gorzej) sobie z tym radziłem. Ponad 6 lat temu wydarzyła się pewna rodzinna tragedia, po której przestało mi się chcieć. Zamknąłem się w domu. A teraz najgłupszy kontakt społ.mnie przerasta. Jestem przewrażliwiony na punkcie tego, co pomyślą o mnie ludzie,których mijam na ulicy (i w związku z tym jestem tak sztywny, że każda nierówność na ulicy jest przeszkodą nie do pokonania), w obecności autorytetów to już jest kompletna porażka...
Roberrrto
Offline

Re: Czy to fobia czy unikanie?

przez emicórcia 10 lip 2010, 14:06
Czyli ten sam drażliwy temat. Temat rodziców. Kim musielibyśmy wszyscy być, by nas kochali bezinteresownie...na pewno nie sobą. Rysiek z Dżemu śpiewał...jestem wszystkim - tylko sobą być nie mogę.
emicórcia
Offline

Re: Czy to fobia czy unikanie?

Avatar użytkownika
przez toska 12 lip 2010, 12:18
moja koleżanka się na mnie obraziła bo nie chcę iść na jej wesele. Powiedziałam że pójdę tylko na ślub do kościoła. Nie mogę iść na wesele bo umrę
Avatar użytkownika
Offline
Posty
173
Dołączył(a)
05 lip 2010, 12:17
Lokalizacja
Trójmiasto

Re: Czy to fobia czy unikanie?

przez emicórcia 18 lip 2010, 09:32
ona to powinna chcieć zrozumieć - jeśli dasz jej szansę.
emicórcia
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

Przeskocz do