Choroby mylone z nerwicą!

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Choroby mylone z nerwicą!

Avatar użytkownika
przez eligojot 06 lip 2010, 00:25
Rozumiem. Tylko mając tę grzybicę jelit, musiałeś mieć dolegliwości jelit - nie było innej opcji. Z jelitami to jest tak, że mają one ogromną powierzchnię, więc i grzyb ma gdzie rosnąć, stąd może rzeczywiście puszczać te swoje toksyny. Ale dolegliwości stricte jelitowe wtedy na pewno występują również.
Bóg zawsze odpowiada na prośby. Czasem jednak odpowiedź brzmi: "Nie".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
710
Dołączył(a)
09 paź 2007, 17:05

Re: Choroby mylone z nerwicą!

przez pete_27 06 lip 2010, 00:35
Myślę dokładnie tak samo. Coś musi się dziać w jelicie cienkim u mnie, nie wiem- nadżerki, wrzody, coś ze śluzówką etc. I ten problem rzutuje na wchłanianie tego syfu z pokarmem. Duża część moich objawów występuje w rytm posiłków właśnie.

Miałem już zdiagnozowane problemy z żołądkiem o charakterze nadżerkowym, które wystąpiły po braniu przewlekłym eseserajów. Zakładać zatem należy, że w jelicie cienkim też narobiły bigosu i problem jest nierozwiązany, choć z żołądkiem jest już wszystko cacy. Bo ilekroć zmienię lek na inny to pojawiają się bóle brzucha po tabletach, jakieś skurcze, bóle brzucha - robiłem równolegle tutaj badania oznaczając m.in. CRP i jak tylko lek wzbudzał bóle brzucha to CRP skakało dużo ponad normę ,a po odstawce wracało do normy. Na bank coś tam się dzieje. W szczycie moich problemów nawet xanax wrzucony na pełny żołądek wywoływał bolesne skurcze brzucha zaraz po zarzuceniu. Pech chciał, że antydepresanty najzwyczajniej w świecie wyrządziły mi dużo zła. Jest co prawda enteroskopia dwubalonowa, która mogłaby to zweryfikować, ale nie mam jeszcze pomysłu jak ugryźć temat by lekarz dał skierowanie.
pete_27
Offline

Re: Choroby mylone z nerwicą!

przez Zachmurami 06 lip 2010, 16:21
pete_27, czy to lekarz stwierdził, że SSRI powodują nadżerki żołądka? Ja bujam się z moimi problemami żoładkowymi od roku, raz jest gorzej, raz lepiej. Przez jakiś czas brałam seroxat, później efectin (paradoksalnie, leki te miały wyleczyć mój żołądek!) Pomimo różnych żołądkowych leków ciągle mam nadżerki...

Co do candida. Chętnie na ten temat podyskutuję, gdyż też przez jakiś czas diagnozowałam to u siebie (swoją drogą, trzeba uważać, żeby nie zapędzić się w pułapkę, kandydoza to jedna z popularnych wkrętek doktora Googla i źródło przychodów dla dystrybutorów 'cudownej' gamy preparatów CaliVita) Z tego, co czytałam to składnik naszej flory jelitowej, i jeżeli badanie wykaże, że candida jest, nic złego się nie dzieje.
problem zaczyna się wtedy, gdy zaczyna się rozrastać. Jedna z teorii mówi, aby nie tłuc grzyba środkami typu nystatyna itp., ale wzmacniać nasz system odpornościowy, gdyż grzyb rozrasta się wtedy, gdy nasz system immunologiczny nie pracuje dobrze.

Czytałam w innym wątku, o ile się nie mylę, że brałeś również IPP na żołądek. Leki zmniejszające wydzielanie kwasu solnego mogą powodować rozrost candida - takie informacje znalazłam w necie. Ja po IPP czułam się strasznie, lepiej znosiłam H-blokery starej generacji typu famogast lub ranigast. Po IPP przestawałam trawić, śniadanie lezało w żołądku przez pół dnia, po małym posiłku czułam się, jakbym zjadła słonia.

Boli mnie żołądek, czasem mdli, oczywiście czasem czuję straszne wzdęcia w jelitach. A może to właśnie kandydoza żołądkowa? No ale jak to zasugerować lekarzom? Boję się, że znów popukają się w czoło i zapiszą kolejne opakowanie antydepresantów.

Obecnie odchodzę od leków żołądkowych, używam olej lniany i stosuję dietę de Buudwig - unikam cukru, tłuszczu i mięsa, jest lepiej, ale to jeszcze nie ideał.
Ostatnio edytowano 06 lip 2010, 16:27 przez Zachmurami, łącznie edytowano 2 razy
Offline
Posty
228
Dołączył(a)
20 gru 2009, 22:12

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Choroby mylone z nerwicą!

przez Magdaa 06 lip 2010, 16:22
Ja mam problemy wrzodowe żołądka, brałam Ortanol, a jednak wolno mi brać SSRI.
Magdaa
Offline

Re: Choroby mylone z nerwicą!

przez Zachmurami 06 lip 2010, 16:30
SRRI i IPP nie wykluczają się, ale jedno z nich (ponoć) może powodować nadżerki żołądka, a drugie rozrost candida w układzie pokarmowym. Nic, tylko się zastrzelić :(
Offline
Posty
228
Dołączył(a)
20 gru 2009, 22:12

Re: Choroby mylone z nerwicą!

przez pete_27 06 lip 2010, 18:19
Zachmurami napisał(a):pete_27, czy to lekarz stwierdził, że SSRI powodują nadżerki żołądka? Ja bujam się z moimi problemami żoładkowymi od roku, raz jest gorzej, raz lepiej. Przez jakiś czas brałam seroxat, później efectin (paradoksalnie, leki te miały wyleczyć mój żołądek!) Pomimo różnych żołądkowych leków ciągle mam nadżerki...

Co do candida. Chętnie na ten temat podyskutuję, gdyż też przez jakiś czas diagnozowałam to u siebie (swoją drogą, trzeba uważać, żeby nie zapędzić się w pułapkę, kandydoza to jedna z popularnych wkrętek doktora Googla i źródło przychodów dla dystrybutorów 'cudownej' gamy preparatów CaliVita) Z tego, co czytałam to składnik naszej flory jelitowej, i jeżeli badanie wykaże, że candida jest, nic złego się nie dzieje.
problem zaczyna się wtedy, gdy zaczyna się rozrastać. Jedna z teorii mówi, aby nie tłuc grzyba środkami typu nystatyna itp., ale wzmacniać nasz system odpornościowy, gdyż grzyb rozrasta się wtedy, gdy nasz system immunologiczny nie pracuje dobrze.

Czytałam w innym wątku, o ile się nie mylę, że brałeś również IPP na żołądek. Leki zmniejszające wydzielanie kwasu solnego mogą powodować rozrost candida - takie informacje znalazłam w necie. Ja po IPP czułam się strasznie, lepiej znosiłam H-blokery starej generacji typu famogast lub ranigast. Po IPP przestawałam trawić, śniadanie lezało w żołądku przez pół dnia, po małym posiłku czułam się, jakbym zjadła słonia.

Boli mnie żołądek, czasem mdli, oczywiście czasem czuję straszne wzdęcia w jelitach. A może to właśnie kandydoza żołądkowa? No ale jak to zasugerować lekarzom? Boję się, że znów popukają się w czoło i zapiszą kolejne opakowanie antydepresantów.

Obecnie odchodzę od leków żołądkowych, używam olej lniany i stosuję dietę de Buudwig - unikam cukru, tłuszczu i mięsa, jest lepiej, ale to jeszcze nie ideał.


SSRI miały wyleczyć nadżerki? Rozumiem, że lekarz sądził, że są od nerwów i dołączenie leków miało pomóc, no ale bez przesady:) W końcu codzienne branie tabletki przez długi czas prędzej podrażni śluzówkę niż ją zregeneruje. Mój doc potwierdził, że stany zapalne i nadżerki są od brania sertraliny (głównie) - że ten lek najbardziej wali po żołądku z tej grupy. I tak zaczęły się moje problemy - 3 miechy po rozpoczęciu nią leczenia. Problemy znikły po odstawieniu leku, trzustka też doszła do siebie, pół roku po zakończeniu łykania. Później bralem agomelatynę, która dobijała jelito cienkie-jak nie kijem go to pałą:)

Rozumiem, że miałaś gastroskopię skoro wiesz o nadżerkach. Może warto brać ranigast na noc? Ja brałem 2 tabsy przed snem i ten lek mi pomógł. Również nie tolerowałem dobrze IPP - mi z kolei mocno nasilały depresję, nietrafione leki dla mnie. I to prawda, że długotrwałe ich branie przyczynia się do grzybicy (i innych bakteryjnych spraw).

Kandydoza żołądkowa to raczej nie jest. A jeśli nawet jest to bierz nystatynę i zobaczysz czy czujesz się lepiej. To bezpieczny lek. Ja stawiałbym na jelito cienkie, albo tak jak piszesz - nadżerki, które dają takie dolegliwości. Albo i jedno i drugie bo jeśli Twoje problemy są od wpływu chemii na żołądek to jelito raczej też dostało po dupie. W końcu lek nie zatrzymuje się w żołądku.

Generalnie nie ma co się oszukiwać, każda chemia wrzucana przez dłuższy czas zaszkodzi.
pete_27
Offline

Re: Choroby mylone z nerwicą!

przez Shadowmere 06 lip 2010, 18:21
" Mój doc potwierdził, że stany zapalne i nadżerki są od brania sertraliny (głównie) - że ten lek najbardziej wali po żołądku z tej grupy. "

Ten lek w ogole najbardziej "wali".Jest jak amfa bez efektu euforyzującego.
Shadowmere
Offline

Re: Choroby mylone z nerwicą!

przez pete_27 06 lip 2010, 19:47
O nie! Najbardziej "waliła" paroksetyna i to z wyraźnym efektem euforyzującym. :)
pete_27
Offline

Re: Choroby mylone z nerwicą!

przez Shadowmere 06 lip 2010, 19:54
pete_27, szkoda,że tych "efektow" nigdy nie odczulam :(
Tylko sertralina i wenlafaksyna robią takie cuda z oczami.Żaden drag nie zrobil mi z twarzy teletubisia,a asentrusia owszem :smile: do tego masakryczne bóle brzucha i ta latająca szczęka aa
Boję się takich leków.
Przypomina mi sie Requiem for a dream.
I ta starsza kobieta ze szczękościskiem.
Nie.
Shadowmere
Offline

Re: Choroby mylone z nerwicą!

przez pete_27 06 lip 2010, 20:27
Shadowmere napisał(a):pete_27, szkoda,że tych "efektow" nigdy nie odczulam :(
Tylko sertralina i wenlafaksyna robią takie cuda z oczami.Żaden drag nie zrobil mi z twarzy teletubisia,a asentrusia owszem :smile: do tego masakryczne bóle brzucha i ta latająca szczęka aa
Boję się takich leków.
Przypomina mi sie Requiem for a dream.
I ta starsza kobieta ze szczękościskiem.
Nie.


Wyglądałaś jak Dipsy, Tinky-Winky,Laa-Laa, Po czy Noo-Noo? Hehe:D

Nigdy tej gównianej bajki nie oglądałem, ale rozbawił mnie wygląd tych debili jaki znalazłem na necie:)

Dla mnie paroksetyna to była hipomania. Banan na ustach przez cały dzień. Latająca szczęka? Owszem, mam po niej pamiątkę w postaci popękanych zębów. Co ciekawe lekarz któremu jakiś czas temu mówiłem o tym wzniosłym nastroju zasugerował, że choruję na CHAD.
pete_27
Offline

Re: Choroby mylone z nerwicą!

przez Shadowmere 06 lip 2010, 21:35
pete_27, a nie brales tego pod uwagę-tzn jakiejs odmiany CHAD?
Shadowmere
Offline

Re: Choroby mylone z nerwicą!

przez pete_27 06 lip 2010, 23:39
Lekarz rzucił tą tezę, bo wg pewnych teorii osoby które mają hipomanię na SSRI mają tak naprawdę CHAD. Tyle, że to tylko teoria, dowodów na to brak. Nie przypominam sobie jakiegokolwiek epizodu manii. Bardziej celuję w neurotyzm, ale jak powiedział lekarz wg teorii on też jest neurotykiem, więc... Celuję w problemy lękowe . Odkąd pamiętam czułem się średnio raczej. Naprawdę dobrze czuję się dopiero po lekach lub narkotykach.
pete_27
Offline

Re: Choroby mylone z nerwicą!

przez Joaśka 08 lip 2010, 07:32
eligojot napisał(a):Mam pytanie do osób, które mają zdiagnozowaną kandydozę. Skąd o niej wiecie? Wydaje mi się, że aby mówić o tym, że objawy nerwicowe/depresyjne są od grzyba to raczej trzeba by mieć grzybicę układową. Większość z nas raczej miała gastroskopię albo kolonoskopię, a przy takim przeroście grzyba to powinno tam być widoczne - grzyb jak kto grzyb gdzieś musi rosnąć, bo przecież nie na krwi, no bo jak? Jeżeli grzyb byłby w jelitach to będą z tym związane naprawdę nieprzyjemne sensacje jelitowo-żoładkowe w sensie biegunek, śluzu w kale, burczenia, przelewania, wzdęć... Jednym słowem nietrawienie wybranych produktów i nasilanie się objawów po nich, a nie w stresie. To że ma się grzybicę np. na języku, to jest normalna sprawa. Przyjrzyjcie się swoim rozmówcom - 8 na 10 będzie miała nalot, drożdzyca pochwy - ano takie miejsce, gdzie o infekcję nie trudno, szczególnie grzybami i bakteriami. Moim zdaniem, aby doszło do grzybicy układowej to trzeba mieć ku temu powody - długotrwałe przyjmowanie antybiotyków, silne osłabienia odporności (nowotwór, AIDS), chemioterapia, ale też objawy świadczące o takim osłabieniu: zapalenia płuc, oskrzeli, ropne zapalenia gardła itp. Wydaje mi się, że ta kandydoza to bardziej sprawa medialna (internetowa) niżeli realna.


No dokładnie, skoro nie masz takich objawów (i obyś nigdy nie miał) to Ci się tak wydaje... :roll:

Ja w ubiegłym roku miałam masakryczne objawy praktycznie z każdej strony organizmu (nie tylko te, o których napisałeś), faktycznie odporność miałam niziutką po dwuletniej anoreksji, antybiotykach oraz hormonach, przy czym jak mi dorzucono do tego antybiotyki antygrzybicze, było jeszcze gorzej, bo odporność po nich jeszcze bardziej spada. Teraz trzymam wciąż dietę, od prawie roku, i jest dobrze. Nie idealnie, ale lepiej niż w ubiegłym roku, bo tamtego czasu w ogóle nie chcę wspominać. :roll: :pirate: Niestety, gdy się skuszę np. na coś z glutenem - znowu to samo, objawy wracają. :( A celiakii nie mam. :pirate: Niestety, candida powoduje dziwną nietolerancję glutenu i wielu innych produktów. :roll:
Śluz - jak najbardziej występuje przy kandydozie. Ja miałam go w kale, jamie ustnej/gardle/krtani (zwłaszcza po nocy) oraz pochwie. Miałam robioną gastroskopię, ale tam akurat na szczęście grzyba nie było, może dlatego, że wcinam wciąż cukier brzozowy, a on jest antygrzybiczy i antybakteryjny, zwalcza drobnoustroje w żołądku, m. in. candidę oraz helicobactera.

Zachmurami, skoro trzymasz dietę to musisz się uzbroić w cierpliwość, ja już dietuję prawie rok, przez ten czas udało mi się zdrowo przybrać na wadzę (bo byłam jak szkielet choć po anoreksji jadłam już normalnie), właśnie na tej diecie!, trochę się wzmocnić, objawy złagodniały, ale na to potrzeba dużo czasu i konsekwencji.

[Dodane po edycji:]

A robiłaś sobie analizę moczu pod względem ilości drożdży?

[Dodane po edycji:]

Aha, na candidę w jelitach lub/i w pochwie mogę polecić czopki Exmykehl, to naturalny antybiotyk, i działa trochę jakby na zasadzie autoszczepionki, tzn. w tych czopkach znajduje się kombinacja różnych grzybków (c. albicans, c. crusei i inne), ale w ich prostej formie, z którą organizm sobie poradzi i pokona również tego złego grzyba. Można używać doodbytniczo lub dopochwowo. Ja właśnie przechodzę miesięczną kurację (najpierw 15 dni dopochwowo, potem 15 doodbytniczo).
Joaśka
Offline

Re: Choroby mylone z nerwicą!

przez Shadowmere 08 lip 2010, 09:37
Joaśka, eligojot ma rację.Rozmawialam z Mamą Adama,ktora jak wiesz jest ordynatorem i wykladowcą na AM,jedną z kilku najlepszych anesteezjolożek w kraju.I ona rownież jest zdania,że kandydoza to poważna choroba,pod warunkiem,że dotyczy ukladu pokarmowego,jelit,a nie np pochwy czy języka.

[Dodane po edycji:]

I żeby wystapily objawy psychiatryczne oczywiscie także musi byc grzybica ukladowa,z dużym rozrosrem i od dlugiego czasu.
Shadowmere
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider], lorana i 54 gości

Przeskocz do