Choroby fizyczne a nerwica

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Choroby fizyczne a nerwica

Avatar użytkownika
przez Misiunia 24 cze 2010, 20:51
Ja z refluksem walczę już prawie 10 lat.Mam za sobą 5 gastroskopii,kolonoskopię,a leków to chyba zjadłam już z tonę.
Generalnie jest tak,że jak u mnie zaczynają się problemy z przewodem pokarmowym,to ciągna się od kilku tygodni do kilku miesięcy i nawet jeśli biore leki,to bardzo długo to trwa zanim nastąpi jakakolwiek poprawa.
Jak mnie dopadną problemy gastryczne to rzadko kiedy kończy się to na dolegliwościach tylko żołądkowych.Oprócz objawów typowych dla refluksu zaczyna dokuczac mi wszystko-od przełyku do d*** :(
Mam brzuch jak balon,boli mnie wszędzie:nadbrzusze,podbrzusze,z lewej strony,z prawej strony,mam na zmianę:zaparcia,że nie odwiedzam WC przez parę dni,albo biegunki takie że potrafię obudzic się w srodku nocy z bólem brzucha i spędzic pół nocy siedząc zlana potem na kibelku.MASAKRA!
Mój gastrolog stwierdził,że refluks niekoniecznie musi byc objawem nerwicy,ale stres bardzo nasila jego objawy.Jednak u mnie dolegliwości żołądkowe potrafią się pojawic się niespodziewanie w okresie kiedy jestem naprawde wyluzowana i moje nerwy nie dają mi się we znaki.
Ostatnio trafiłam na fajna lekarkę,zleciła mi zbadac poziom hormonów,oraz ferrytyny (białko które odpowiada za gospodarkę żelaza w organizmie).
Wyszło mi za mało ferrytyny,a z hormonów za duzo prolaktyny.Nie wiem czy to sie ma jakoś do problemów z żoładkiem,bo jeszcze nie byłam u niej z wynikami (mieszkam za granicą:/ ).
Avatar użytkownika
Offline
Posty
77
Dołączył(a)
29 lip 2007, 12:19
Lokalizacja
UK

Re: Choroby fizyczne a nerwica

przez Kruszyna 26 cze 2010, 12:51
Jeżeli chodzi o mnie, mam mocno pogłębioną kyfozę piersiową z powodu moich kompleksów. Ciągle jest mi duszno mimo, że EKG i badanie osłuchowe wygląda prawidłowo. Drętwieję po rękach, nogach i twarzy, zrobiłam nawet rezonans i badania pod kątem polineuropatii, ale wyszły dobrze. Zaczęło się od popołudniowo wieczornych napadów z szumem w głowie i kołataniem serca, uczuciem ucisku w gardle i uszach. Teraz walczę z tym już codziennie. Nie mam już siły i ciągle boję się, że kiedyś obudzę się i nie wstanę z powodu paraliżu.
Kruszyna
Offline

Re: Choroby fizyczne a nerwica

Avatar użytkownika
przez mm_ 26 cze 2010, 16:25
Zachmurami napisał(a):mm_ jakie badania robiłaś? Czy medycy stwierdzili coś u Ciebie, np. IBS? (zazwyczaj stwierdzają to, gdy kolonoskopia i gastroskopia nie wykazuje ewidentnych patologii) Rozumiem, że wykluczyłaś pasożyty, lamblie, dysbakteriozę jelit itp.? Brałaś ostatnio jakieś antybiotyki? Wiesz, co konkretnie powoduje u Ciebie alergię (może gluten?)

Nie robiłam żadnych badań poza jakimiś z krwi na które dostałam dwa lata temu skierowanie od gastrologa, chyba sprawdzał czy nie mam jakiejś bakterii... Powiedział, że są to objawy jelita nadwrażliwego i żeby uważać na jedzenie, jeść leki ochronne na jelita typu lacidofi i unikać tego na co mam alergię (robiłam testy alergiczne) albo czego nie toleruje i ląduję po tym w WC. Na mój refluks (jedzenie zarzuca mi prawie do gardła) gastrolog zalecił mi tabletki.
Gdy dopadają mnie problemy zwykle leczy mnie lekarz rodzinny, często nie mam czasu na to żeby iść do gastrologa i czekać w kolejce. Gdy zależy mi na normalnym funkcjonowaniu to lekarz przepisuje mi leki na żołądek co wcześniej miałam od gastrologa, czasem muszę wziąść antybiotyk i tak po około miesiącu, dwóch zaczyna się to wyciszać. Ale lek. ostatnio mi mówiła że może wypadałoby znów iść do gastrologa z tymi problemami bo często się zdarzają (no i od dawna)...i nieraz miałam nawet zwolnienie lekarskie na to i dolegliwości pokrzyżowały mi już kilka planów...
Tylko jak ja tam pójdę już podleczona to nie wiem czy on tam coś znajdzie...No ale co, miałabym się męczyć czekając dwa m-ce na wizytę? Bez sensu, wtedy rodzinna mnie leczy bo nie wytrzymałabym chyba.

Misiunia napisał(a):Ja z refluksem walczę już prawie 10 lat.Mam za sobą 5 gastroskopii,kolonoskopię,a leków to chyba zjadłam już z tonę.
Generalnie jest tak,że jak u mnie zaczynają się problemy z przewodem pokarmowym,to ciągna się od kilku tygodni do kilku miesięcy i nawet jeśli biore leki,to bardzo długo to trwa zanim nastąpi jakakolwiek poprawa.
Jak mnie dopadną problemy gastryczne to rzadko kiedy kończy się to na dolegliwościach tylko żołądkowych.Oprócz objawów typowych dla refluksu zaczyna dokuczac mi wszystko-od przełyku do d*** :(
Mam brzuch jak balon,boli mnie wszędzie:nadbrzusze,podbrzusze,z lewej strony,z prawej strony,mam na zmianę:zaparcia,że nie odwiedzam WC przez parę dni,albo biegunki takie że potrafię obudzic się w srodku nocy z bólem brzucha i spędzic pół nocy siedząc zlana potem na kibelku.MASAKRA!

Współczuję, skąd ja to znam...tez zdarzyło mi się obudzić w środku nocy z bólami i pół nocy spędzić w łazience zlana zimnym potem....nawet jak w poprzednim dniu czułam się dobrze i nic nie wskazywało problemów....

Zachmurami napisał(a):Mój gastrolog stwierdził,że refluks niekoniecznie musi byc objawem nerwicy,ale stres bardzo nasila jego objawy.Jednak u mnie dolegliwości żołądkowe potrafią się pojawic się niespodziewanie w okresie kiedy jestem naprawde wyluzowana i moje nerwy nie dają mi się we znaki.
Podobnie u mnie..
Avatar użytkownika
mm_
Offline
Posty
116
Dołączył(a)
07 cze 2010, 14:56

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Choroby fizyczne a nerwica

przez Joaśka 26 cze 2010, 17:01
Misiuniu, a jaki Ci wyszedł poziom ferrytyny? U mnie jest ona niestety również bardzo niska (13,4). :(
Joaśka
Offline

Re: Choroby fizyczne a nerwica

Avatar użytkownika
przez Misiunia 26 cze 2010, 18:39
Joaśka napisał(a):Misiuniu, a jaki Ci wyszedł poziom ferrytyny? U mnie jest ona niestety również bardzo niska (13,4). :(


U mnie wyszło troszkę więcej:15,8.
Teoretycznie mieszczę się w normie ( 15 - 150 ),ale to jest bardzo dolna granica normy...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
77
Dołączył(a)
29 lip 2007, 12:19
Lokalizacja
UK

Re: Choroby fizyczne a nerwica

przez Joaśka 27 cze 2010, 11:06
Misiunia napisał(a):
Joaśka napisał(a):Misiuniu, a jaki Ci wyszedł poziom ferrytyny? U mnie jest ona niestety również bardzo niska (13,4). :(


U mnie wyszło troszkę więcej:15,8.
Teoretycznie mieszczę się w normie ( 15 - 150 ),ale to jest bardzo dolna granica normy...


No dokładnie. :( Żelazo wyszło mi przy górnej granicy normy, ale co z tego skoro jak widać w ogóle się ono nie przyswaja. :roll: Robisz coś w związku z tą niską ferrytyną?
Joaśka
Offline

Re: Choroby fizyczne a nerwica

Avatar użytkownika
przez Misiunia 27 cze 2010, 20:11
Joaśka napisał(a):No dokładnie. :( Żelazo wyszło mi przy górnej granicy normy, ale co z tego skoro jak widać w ogóle się ono nie przyswaja. :roll: Robisz coś w związku z tą niską ferrytyną?


U mnie tak samo,tzn poziom żelaza przy górnej granicy(nawet lekko powyżej),a ferrytyna taka niska...
Na razie nic z tym nie robię,bo niestety mieszkam w UK,a tutaj mój lekarz rodzinny kiedy do niego poszłam szukał co to "ferrytyna" w internecie :shock:
Ogólnie to chyba doszedł do wniosku,że to nic poważnego skoro on o tym nie słyszał i niepotrzebnie wymyślam sobie problemy.
Do Polski wybieram się nie prędzej niż za kilka miesięcy,więc nie prędko będę mogła iśc do lekarki,która zasugerowała mi zbadanie poziomu ferrytyny.
Kupiłam sobie preparat z żelazem,ale nie mogę go brac,bo boli mnie po nim żołądek.Poza tym nie wiem czy jest sens brac tego typu preparaty skoro żelazo wcale się nie przyswaja.
Poczytałam trochę na temat co najlepiej jeśc przy niskiej ferrytynie i wyszło że czerwone mięso+coś zielonego (zielone podobno ułatwia rozprowadzanie żelaza z mięsa).Ale z tym mam też problem,poniewaz w związku z moimi problemami żołądkowymi nie bardzo mogę jeśc zieleninę...
A jak u Ciebie?Czy Ty coś robisz z tą ferrytyną?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
77
Dołączył(a)
29 lip 2007, 12:19
Lokalizacja
UK

Re: Choroby fizyczne a nerwica

przez Joaśka 27 cze 2010, 21:05
Misiunia napisał(a):tutaj mój lekarz rodzinny kiedy do niego poszłam szukał co to "ferrytyna" w internecie :shock:


Ja to doszłam do wniosku, że lekarz rodzinny to lekarz do od wszystkiego, czyli tak naprawdę od niczego. :evil: Bo mój podobnie zareagował - szukał w książce medycznej (wyjął przy mnie :shock: ), a potem stwierdził, że nic się z tym nie da zrobić, bo to kwestia genów i żebym miała pretensje do tatusia!!! (no co za bezczelność, szczegół, że on dobrze wie, że nigdy nie poznałam swojego ojca). :shock:

Niestety, bardzo niska ferrytyna nie jest sprawą taką błahą... :roll: Ja zaczęłam łykać spirulinę, to taka alga morska, która zawiera bardzo dużo dobrze przyswajalnego żelaza, i nie ma po nim problemów żołądkowych, więc polecam. :D
Joaśka
Offline

Re: Choroby fizyczne a nerwica

przez Zachmurami 29 cze 2010, 13:39
A w jaki sposób ferrytyna rzutuje na nasze sprawy zdrowotne, żołądkowe?
U mnie też niby w normie, ale nisko: 18,20 ng/m (zakres referencyjny: 10-291). Żelazo w surowicy 108 (norma 50-170) Lekarz nie skwitował tego w żaden sposób.
Dziś mam kolejną gastroskopię, więc trzymajcie kciuki.
Joaśka, też biorę spirulinę, od tygodnia :smile:

[Dodane po edycji:]

Już po łykaniu rury 8) Gastroskopia wykazała wyniosłe nadżerki w okolicy przedodźwiernikowej, poza tym nic. Wg chirurga-endoskopisty nic nie wskazuje na refluks żółciowy, a to, że żółć dostaje się do żołądka podczas badania, to normalne, gdyż w trakcie zabiegu do żołądka pompuje się powietrze, co otwiera odźwiernik. Nie mam też przepukliny rozworu przełykowego, ani helicobactera.

[Dodane po edycji:]

Ogólnie rzecz biorąc, nie powinnam się tak uskarżać na żołądek, bo nic tam strasznego nie ma... a wiele osób ma nadżerki a o tym nie wie. Czytałam jednak co nieco na temat zjawiska somatyzacji i nadwrażliwości trzewnej, i myślę, że zgodnie z tym, co stwierdził lekarz psychiatra, mój mózg jest nadaktywny jeżeli chodzi o tzw. 'czucie trzewne', stąd te dolegliwości gastryczne.
Offline
Posty
228
Dołączył(a)
20 gru 2009, 22:12

Re: Choroby fizyczne a nerwica

przez Joaśka 30 cze 2010, 14:02
Zachmurami, bardzo niska ferrytyna daje objawy anemii, czyli słabości, braku siły, bladej cery, wypadania włosów itd., bo żelazo, mimo iż jest go wtedy właśnie paradoksalnie dużo to się prawie w ogóle nie przyswaja, kumuluje się zdaje się jedynie w wątrobie, a organizm praktycznie nic z tego nie dostaje... Bardzo niska ferrytyna często (choć nie zawsze) występuje przy pewnych nieprawidłowościach wydzielania hormonów tarczycy.

A mnie w gastroskopii wyszedł luźny wpust przełyku, tzn. mało sprężysty zwieracz. :? :roll:
Joaśka
Offline

Re: Choroby fizyczne a nerwica

Avatar użytkownika
przez Misiunia 01 lip 2010, 21:43
Joaśka napisał(a):A mnie w gastroskopii wyszedł luźny wpust przełyku, tzn. mało sprężysty zwieracz. :? :roll:


U mnie w ostatniej gastroskopii wyszedł wpust niewydolny z widocznym masywnym zarzucaniem treści żołądkowej,oraz nieliczne przekrwienia zapalne.
Czyli jednym słowem silny refluks żołądkowo-przełykowy:(

Joaśka napisał(a):Zachmurami, bardzo niska ferrytyna daje objawy anemii, czyli słabości, braku siły, bladej cery, wypadania włosów itd., bo żelazo, mimo iż jest go wtedy właśnie paradoksalnie dużo to się prawie w ogóle nie przyswaja, kumuluje się zdaje się jedynie w wątrobie, a organizm praktycznie nic z tego nie dostaje...


No ja właśnie dokładnie tak się czuję:słaba,ciągle zmęczona,najchętniej spałabym 24 h/dobę i nie wiem czy to przez mój żołądek (nie jem jak trzeba),czy przez niską ferrytynę,czy może jedno i drugie jest jakoś ze sobą powiązane.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
77
Dołączył(a)
29 lip 2007, 12:19
Lokalizacja
UK

Re: Choroby fizyczne a nerwica

przez Zachmurami 02 lip 2010, 18:57
Joaśka, Misiunia, a jak Wasze żołądki?
Czy coś Wam pomaga na refluks?

U mnie gastroskopia nie wykazała zadnych zmian anatomicznych, ani zapalnych w okolicy przełyku i wpustu, ale mam cały refluksowy wachlarz objawów: uczucie podwyższonego cisnienia w żołądku, zgagi, odbiania, uczucie kwasu, ciężar w nadbrzuszu, nudności, pieczenie w nadbrzuszu, uczucie, ze coś mi jeździ po trzewiach - zwłaszcza przy tzw. żołądkowej pogodzie (deszcz, wiatr). No więc nadwrażliwość trzewna pełną gębą :( . Ale co robić, gdy leki nie za bardzo pomagają?

Aha, usg wskazało na znaczne rozdęcie okrężnicy, ponoć łykam powietrze o tym nie wiedząc. To fachowo nazywa się aerofagia...
Offline
Posty
228
Dołączył(a)
20 gru 2009, 22:12

Re: Choroby fizyczne a nerwica

Avatar użytkownika
przez halenore 02 lip 2010, 22:24
Misiunia napisał(a):Ostatnio trafiłam na fajna lekarkę,zleciła mi zbadac poziom hormonów,oraz ferrytyny (białko które odpowiada za
Wyszło mi za mało ferrytyny,a z hormonów za duzo prolaktyny.Nie wiem czy to sie ma jakoś do problemów z żoładkiem,bo jeszcze nie byłam u niej z wynikami (mieszkam za granicą:/ ).

Tak.Zwłaszcza prolaktyna może zaburzać pracę żołądka.Zresztą zaburzenia gospodarki hormonalnej mogą narobić takiego syfu,że mózg staje.
No i żelazo.Jeżeli są problemy z anemią,to i są problemy.

[Dodane po edycji:]

Aha.Dzisiaj niektórzy lekarze uważają,że wyniki badań przy dolnych bądź górnych granicach normy(mam na myśli wyniki ustalone tj.utrzymujące się przez dłuższy okres czasu) to już sygnał,że organizm nie funkcjonuje właściwie.Inna ważna sprawa:u kobiet wahania żelaza zdarzają się w trakcie cyklu,zwłaszcza w trakcie i świeżo po menstruacji,więc jak robicie poziom żelazo,omijajcie te okresy.
My mother said to get things done.
You'd better not mess with Major Tom...
Avatar użytkownika
Offline
Natręt Gramatyczny
Posty
4811
Dołączył(a)
12 kwi 2010, 21:32

Re: Choroby fizyczne a nerwica

przez Joaśka 03 lip 2010, 08:03
A mi się teraz poprawiły trochę wyniki i śmiem twierdzić, że to po tych algach! :yeah: :mrgreen: Mianowicie poziom ferrytyny leciutko wzrósł (a byłam świeżo po okresie!) - łykam spirulinę, wzrosły też troszeczkę hormony tarczycy - łykam Kelp. :D Więc będę dalej łykać. :D
Joaśka
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 37 gości

Przeskocz do