Płaczliwośc

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Płaczliwośc

przez takajakaś18 17 cze 2010, 17:29
Nie wiem skad sie to bierze, ale zawsze niemal ,gdy kłoce sie z kimś (tzn głownie z rodzicami)i padaja niemiłe czasem słowa ,na poczatku sie bronie ,a pozniej zaczynam płakać.Gotuje sie wrecz wszystko we mnie.I nie potrafie zapanowac nad sobą.Gdy ktoś mnie krytykuje strasznie silnie to przezywam .Bywały takie dni ,ze po powrocie do szkoly kladlam sie i plakalam ,bo za duzo stresu bylo,ktos mnie zdenerwowal...W towarzystwie nad soba panuje i na szczescie nie robie takich scen,dopiero w domu .Czasem zdarzało mi sie plakac podczas piosenki ,filmu jak cos sobie pomyslałam.Nie wiem to chyba ze wzruszenia ,zalu ,bezradnosci,roznych powodow.Ale czuje taka potrzeba czasem.Wiem ,ze duzo osob tak ma ,glownie kobiet ,ale nie chce az tak emocjonalnie podchodzic do wszystkiego co sie dzieje.
Czy mozna nad tym zapanowac? Byc troche mniej wrazliwym w niektorych sytuacjach?
takajakaś18
Offline

Re: Płaczliwośc

przez VasqueS 18 cze 2010, 12:49
takajakaś18, Też tak kiedyś miałem, że gdy mówiłem coś przykrego albo ktoś mi to płakałem...

To da się opanować i wiele innych dyskomfortowych sytuacji przez zwiększenie swojej pojemności na trudne uczucia, w tym celu polecałbym terapię psychoanalityczną,
VasqueS
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do