Problem z oddychaniem

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Problem z oddychaniem

Avatar użytkownika
przez specjal 15 cze 2010, 14:55
Witam!Chciałbym przedstawić swój problem z nadzieją że ktoś doradzi mi coś sensownego.Mój problem jest dość poważny i próbuje szukać gdzieś pomocy.Problemy zdrowotne zaczeły sie około rok temu.Czytałem wiele opinii że niby nerwica jest nieuleczalna,uleczalna itp.Niektórzy wmawiali sobie najprzeróżniejsze choroby że jest to nieznana choroba itp.Przechodząc do tematu mój objaw to duszności odczuwane prze cały czas,które strasznie paraliżuje normalne funkcjonowanie.Nie wiem co to jest dlatego szukam jakiegoś specjalisty.Na początku mojej choroby po prostu ją olałem mają pewność że tak jak wiekszość chorób samo mi przejdzie.Normalnie próbowałem funkcjonować itp.Niestety objawy zaczeły sie pogarszać że było nie do wytrzymanie więc zwróciłem się z pomocą do lekarza pierwszego kontaktu.Niestety nic nie stwierdził i powiedział że mój problem minie.W tym czasie poszedłem na spirometrie w której wyniki wyszły w normie.Znów udałem się do lekarza rodzinnego zaznaczając że moje objawy nie mineły i moje objawy z dnia na dzień się pogarszały.Zrobiłem mnóstwo badań odwiedziłem dużo lekarzy straciłem wiele kasy ale nic nie wykazało.Wtedy się dowiedziałem że to nerwica.Pomyślałem sobie e tam teraz się uspokoje i mi minie podobno nic mi nie jest.Niestety pozytywne myślenie jakieś medytacje jogi i inne sraczki nic nie dały.To jest inny mechanizm i żadne zajęcie się czymś nic nie pomoże.Ten objaw stał się nie do wytrzymania że był szok.Może się wyda to śmieszne prze parę dni ale jak tu się budzisz po 14 dniach i nie możesz oddychać to szok i krew zalewa a ty nic nie jesteś w stanie zrobić.Spróbowałem sportu bo on podobno pomaga w tych nerwicach depresjach itp.Niestety nic nie dał.Szukając innego rozwiązania kupiłem multiwitamine magnez z witamina b6 wapń i inne pierwiastki ale także nie pomogły.Nie wiedziąc co robić szukałem pomocy na forach w internecie zakupiłem leki ziołowe ale one prawie wogóle nie pomogły oprócz tego że się robiło trochę sennie.Następną desperacką próbą było picie alkoholu.Po nim odrazu lepiej się robiło.Piłem tak z miesiąc codziennie jabole piwa wódke wszystko co było pod ręką.Wydałem mnóstwo pieniędzy na chlanie i nigdy w życiu tak intensywnie nie piłem.Musiałem jakoś wytrzymać do wizyty i psychiatry.Dostałem leki po 10 dniach zaczeły działać objawy się zmniejszyły.Jadąc na wakacje byłem pozytywnie nastawiony myśląc sobie że pobiore sobie jakiś miesiąc leki i wszystko będzie ok.Niestety nic z tego nie wyszło.Poszedłem do innego lekarza dostałem coaxil który wogóle nic nie pomagał.Wcześniej miałem problemy z żołądkiem jakieś rzyganie po jedzienu i tak mało jadłem.Myślałem sobie co jest kur..wa czy ten organizm oszalał czy co przecież to paranoja czuć się cały czas fatalnie.Waga spadała.Nastąpiły studia.Przystąpiłem do niej w nadzei że coś się zmieni zajme się czymś i mi przejdzie.Tak jednak nie było.Oczywiście przez moje dolegliwości nie zdałem studiów. :cry: Słyszałem od ludzi że sobie wkręcam jestem zdrowy lub weś się w garść.Obecnie biorę hydroksyznę zoloft i solian oraz lepiej się czuje ale objawy nadal nie ustąpiły.Przechodząc do rzeczy moje objawy to ta ciągła duszność która mnie dosłownie paraliżuje.Czasami ścisk w gardle w klacie uczucie słabosci.Najgorsza jest ta bezsilność .Teraz nie piję ale chyba zaczne niedługo.Lekarz mówi że to jakaś psychoza i potrzebne mi są neuroleptyki.Depresje to może mam ale od swoich dolegliwości.Nie cieszy mnie ta beznadziejność życia bo takie życie to wegetacja.Lekarze rozkładają ręce bo według nich jestem zdrowy.Zastanawiam się co jest do kur..wy :( Dosłownie kisiel w banii zero kontaktu pamięci i koncentracji.Wcześniej miałem dobrą pamieć a teraz to się spadłem do poziomu małego dziecka myślac inaczej innymi kategoriami.Chciałbym jescze napisać że nie mam żadnych lęków nie boje się wychodzić z domu itp.Co do stresu to już wiele przeżyłem.Tera jestem warzywem i nie wiem jak mam sobie pomóc :( .Nie byłem jeszcze u czubków ale pewnie jak ten stan będzie się utrzywywał to do nich trafie.Chcę wiedzieć czy ktoś zna jakies dobre leki, neuroleptyki czy ktoś miał podobne problemy.Czasami myślę że lepiej się zaje..bać niż wegetować.Proszę o rady.
Jam nie z soli ani roli,jam jest z tego co mnie boli.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
445
Dołączył(a)
31 maja 2010, 22:08
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Problem z oddychaniem

przez cezarek 15 cze 2010, 17:26
Coz moge Ci napisac...jestem dokladnie w takim samym gownie z tym ze mialem okresy ze poprawialo mi sie znacznie a to dzieki cipralexowi. cipralex doprowadzil mnie do jakotakiego stanu pozniej bylo coraz lepiej az niestety natlok stresow w robocie sprowadzil mnie znowu pod powierzchnie..:( neuroleptyki nie sa odpowiedzia..idz do psychiatry po jakies ssri moze wlasnie np cipralex i do jakiegos psychoterapeuty. Ja tez mam tak ze nie czuje wlasciwie strachu np przed wyjsciem z domu..moj caly lek przeklada sie na 24/7 zle samopoczucie fizyczne..tak mowia lekarze w kazdym razie a ja z braku lepszych opcji wierze im:/
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
06 mar 2010, 15:04

Re: Problem z oddychaniem

Avatar użytkownika
przez specjal 15 cze 2010, 18:11
Witaj kolego w niedoli!Ja biore zoloft ktory jest ssri.Też cały czas zle się czuje a lekarze nic nie wiem co mam o tym myslec.Co do psychoterapi to zapomialem napisac ze bylem i nie pomogla. :-|
Jam nie z soli ani roli,jam jest z tego co mnie boli.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
445
Dołączył(a)
31 maja 2010, 22:08
Lokalizacja
Gdańsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 32 gości

Przeskocz do