nerwica lekowa a ciaza

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

nerwica lekowa a ciaza

przez riffa24 14 cze 2010, 07:51
nerwica lekowa a ciąża. sluchajcie bralam leki czulam sie superancko, bardzo chcialam dziecka, zaszlam w ciaze i teraz mam takie ataki paniki i full mysli o tym ze ja nie bede kochala dziecka, ze beda zla matka, ze moze go nie chcialam itd takia panike mam od tego ze. a i panicznie boje sie depresji chcoroby.

[Dodane po edycji:]

riffa24 napisał(a):nerwica lekowa a ciąża. sluchajcie bralam leki czulam sie superancko, bardzo chcialam dziecka, zaszlam w ciaze i teraz mam takie ataki paniki i full mysli o tym ze ja nie bede kochala dziecka, ze beda zla matka, ze moze go nie chcialam itd takia panike mam od tego ze. a i panicznie boje sie depresji chcoroby.

moje gg 3701299
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
14 cze 2010, 07:47

Re: nerwica lekowa a ciaza

przez Stokrotka70 25 cze 2010, 21:20
Dla mnie pierwsza ciąża była najgorszym koszmarem, pasmem paniki, lęku i depresji. Myślałam, że nie doczekam porodu. Urodziłam kruszynkę, bolało jak cholera ale wreszcie dziecko mogłam podać komuś do rąk a nie tkwić w niewoli drugiego organizmu. Brzydko to zabrzmiało. Ja w ciąży odstawiłam nagle silne leki i stąd do tego jeszcze zespół odstawienny. Makabra, szkoda gadać. Po porodzie przyszła kolej na depresję, z którą borykam się do dziś.
Na pocieszenie mogę dodać, że później urodziłam jeszcze jedno dziecko i już nie było w ciąży tak tragicznie.
Lekarze i wszystkie mamuśki, ciotki i sąsiadki muszą zrozumieć, że trzeba zażyć tabletkę jak już nie można inaczej przeżyć kolejnego dnia w upokarzającym stanie dogłębnego bólu życia i oszołomieniu paniki.

[Dodane po edycji:]

Dla mnie pierwsza ciąża była najgorszym koszmarem, pasmem paniki, lęku i depresji. Myślałam, że nie doczekam porodu. Urodziłam kruszynkę, bolało jak cholera ale wreszcie dziecko mogłam podać komuś do rąk a nie tkwić w niewoli drugiego organizmu. Brzydko to zabrzmiało. Ja w ciąży odstawiłam nagle silne leki i stąd do tego jeszcze zespół odstawienny. Makabra, szkoda gadać. Po porodzie przyszła kolej na depresję, z którą borykam się do dziś.
Na pocieszenie mogę dodać, że później urodziłam jeszcze jedno dziecko i już nie było w ciąży tak tragicznie.
Lekarze i wszystkie mamuśki, ciotki i sąsiadki muszą zrozumieć, że trzeba zażyć tabletkę jak już nie można inaczej przeżyć kolejnego dnia w upokarzającym stanie dogłębnego bólu życia i oszołomieniu paniki.
Offline
Posty
36
Dołączył(a)
03 sie 2009, 10:30

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: pralinka1 i 34 gości

Przeskocz do