Witam i szukam zrozumienia

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Witam i szukam zrozumienia

przez anginka 29 maja 2010, 00:20
Mam na imie Agnieszka i jestem nowa tuta na forum :smile: nerwice lekowa mam od dziecka teraz kiedy juz mam 30 lat i swoja ukochana rodzine nadal nie moge poradzic sobie z moimi lekami.....od 8 miesiecy lecze sie na depresje lekowa, bywaly dni ze balam sie wyjsc w domu i obmyslalam plan jak pozabawic siebie zycia...dzieki mojemu mezowi ktory mnie doslownie "zaprowadzil za reke" do lekarza jest lepiej...jestem ciagle na prochach, uzaleznilam sie od nich, najpierw byl Alprox, potem bylo gorzej Diazepam a teraz Oxzazepam....bez lekow nie funkconuje....zachowuje sie dziwnie, chowam sie gdzies w domu, placze, jestem roztrzesiana, trzesa mi sie rece, bola mnie miesnie, nie moge oddychac i mam problemy z naglymi atakami potwornych bolow glowy....mam poczucie ciaglej winy, ze tak naprawde jestem nikim, i ze niezasluguje zeby tutaj zyc....pomimo ogromnej dawki Paromexu przeciwdepresyjnemu 60mg depresja nie ustepuje wrecz przeciwnie teraz jest jeszcze gorzej...pierwsze miesiace przyjmowania byly super, odetchnelam ze moge zyc teraz znow sa mysli samobojcze...mieszkam daleko od rodziny nawet nie w PL, maz pracuje calymi dniami, ja jestem sama z 4 letnim synkiem, i przestalam sie znow usmiechac..lekarze mowia ze to minie, ze bedzie dobrze...ale ja sie tak zatracam juz...straram sie wynajdowac jakies zajecia zeby nie myslec ale ten kamien tak mnie przytlacza...ja chce byc znowu wolna i cieszyc sie zyciem a moj stan sie znomu pogarsza..czy tylko leki sa w stanie mnie trzymac przy zyciu?...Blagam o pomoc bo juz nie mam sil
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
29 maja 2010, 00:04

Re: Witam i szukam zrozumienia

przez ewaryst7 29 maja 2010, 09:34
Witaj.Wyobrażam sobie jak musi Ci być ciężko.To trudne , ale poczekaj jeszcze trochę, aż lek zacznie działać.Czasami to musi potrwaćTrzymaj się.......
Offline
Posty
2102
Dołączył(a)
29 maja 2008, 08:11
Lokalizacja
Braniewo-City

Re: Witam i szukam zrozumienia

przez anginka 31 maja 2010, 14:47
Teraz jest jeszcze gorzej....bardzo zle sie czuje....mam wymioty, trzesa mi sie rece i moje malzenstwo sie wali...nie wiem jak mam zyc....mma wrazenia jakby cale cialo mnie bolalo, i czasem takie dziwne skurcze odczuwam na ciele...leki juz nie pomagaja...dzisiaj malo nie zemdlalam....nie wiem co robic....mieszkam za granica...nawet nie wiem gdzie jest lekarz...maz mi nie powie on woli zebym sie meczyla zreszta mowi ze udaje...ja chyba mam jakies zalamanie nerwowe...jak ja mam funkcjonowac...co ja mam zrobic...nie mam nikogo kto moglby mi pomoc...nie wiem jak ja tak dlugo wytrzymam...mam synka dla ktorego musze byc silna a nawet dzis wstac z lozka nie moglam...teraz jak pisze to bardzo zle sie czuje...
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
29 maja 2010, 00:04

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Witam i szukam zrozumienia

przez ewaryst7 31 maja 2010, 15:49
Witaj.Od dawna tak się czujesz? Czy robiłaś sobie jakieś badania u lejkarza ogólnego? doskonale Cię rozumiem , męczę się już tak od dwóch lat.Nie pamiętam juz kiedy czułam się normalnie.Napisz trochę więcej o sobie.
Offline
Posty
2102
Dołączył(a)
29 maja 2008, 08:11
Lokalizacja
Braniewo-City

Re: Witam i szukam zrozumienia

Avatar użytkownika
przez Misiunia 31 maja 2010, 22:39
Witaj Agnieszko!
Z tego co piszesz wydaje się,że jestes bardzo samotna w swoich problemach i nie masz kogoś z kim mogłabys o tym porozmawiac.Rozumiem cie doskonale,bo bardzo często tez tak się czuję.Równiez mieszkam za granicą.Dzieci nie mam-potwornie boje sie porodu,a jescze bardziej tego co bedzie po porodzie,ze nie dam rady zając sie dzieckiem itp.Jestem tutaj z moim ukochanym który,mimo ze jest wyrozumiały to wiem ze często ma dosyc moich leków,ataków paniki,wyszukiwania sobie codziennie nowych chorób oraz wielu innych rzeczy.
Podobnie jak Tobie najbardziej brakuje mi właśnie kogos z kim mogłabym porozmawiac o swoich problemach,obawach,lękach,kogoś kto by mnie zrozumiał,pocieszył,doradził...
Wśród znajomych i przyjaciół uchodzę za osobę wesołą,pogodną i nikt z nich nawet sie nie domysla ze mogę miec tego typu problemy.Ukrywam się bo sie obawiam,ze nawet jeśli komuś powiem o swoich problemach to i tak mnie nie zrozumie,albo wezmie za wariatkę,czy histeryczkę.
W pracy jestem wesoła,uśmiechnieta a w domu potrafię przepłakac wieczór i pół nocy bo wydaje mi sie ze jestem strasznie chora,pewnie umre itp.
Nie wiem co mogłabym ci doradzic...Z własnego doświadczenia wiem,ze najgorsze jest właśnie takie siedzenie w domu i rozmyślanie.Ciężko co prawda wyjśc z tego domu jeśli człowiek czuje sie bezsilny ,słaby i przestraszony ale warto się przemóc i spróbowac wyjśc do znajomych,czy na rower.Mi to pomaga i chociaz na troche czuje sie pozytywnie naladowana i zapominam o problemach i lękach.

Napisz cos wiecej o sobie.Jak dlugo mieszkasz poza PL i gdzie?Czy masz tam jakis znajomch ktorzy mogliby w jakikolwiek sposob ci pomoc,np w znalezieniu lekarza?Moze powinnas zmienic lek,moze jest tam jakas poradnia psychologiczna do ktorej moglabys sie wybrac?
Ja mieszkam w UK i bylam tu u psychologa-zarowno polskiego jak i angielskiego.

Jesli tylko poczujesz potrzebe pogadania z kims,kto cie zrozumie to to forum jest idealnym miejscem.
Zobaczysz jak wielu ludzi ma podobnie jak ty i poczujesz,ze nie jestes sama :D

Glowa do gory i zobaczysz ze wszystko sie ulozy :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
77
Dołączył(a)
29 lip 2007, 12:19
Lokalizacja
UK

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 24 gości

Przeskocz do