Fachowe artykuły

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: n. lękowa a socjofobia- czy to nie to samo?

przez Misiek 13 paź 2008, 15:53
ewa125, mam taksamo... nigdy niewiem gdzie mnie dopadnie atak paniki :(
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Re: n. lękowa a socjofobia- czy to nie to samo?

Avatar użytkownika
przez ewa125 13 paź 2008, 16:56
mam na mysli ataki paniki czyli maximum silnego leku z wszystkimi innymi gadzetami..
lek wolnoplynacy tez mi towarzyszyl i tez prawie caly czas, bez wzgledu czy ktos byl przy mnie czy nie.
zreszta 1wszy koszmarny atak paniki trwajacy jakies kilka godzin zlapal mnie na wakacjach w chorwacji gdzie bylam z moja rodzinka z ktora sie super dogaduje. skonczylam wtedy znienawidzone studia i odpoczywalam w pieknym slonecznym miejscu, teoretycznei to powinnam sie tam czuc cudownie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
842
Dołączył(a)
08 paź 2006, 00:52

Re: n. lękowa a socjofobia- czy to nie to samo?

przez zagubiony 14 paź 2008, 08:39
Czuję się jak ryba w wodzie wśród ludzi, a w dokumentacji lekarskiej widnieje zespół lękowo-depresyjny:)

Zawsze chciałem mieć swój zespół, ale raczej piłkarski:D
Offline
Posty
104
Dołączył(a)
14 wrz 2008, 11:58

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: n. lękowa a socjofobia- czy to nie to samo?

Avatar użytkownika
przez gabriel 14 paź 2008, 08:55
Jak ryba w wodzie? Coś tu jest nie tak.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
481
Dołączył(a)
25 maja 2008, 19:47
Lokalizacja
Wrocław nadal aktualny:)

Re: n. lękowa a socjofobia- czy to nie to samo?

przez zagubiony 14 paź 2008, 08:58
A widzisz. Też chciałbym wiedzieć co. Walczę z zaburzeniami hipochondrycznymi.
Offline
Posty
104
Dołączył(a)
14 wrz 2008, 11:58

Re: n. lękowa a socjofobia- czy to nie to samo?

Avatar użytkownika
przez gabriel 14 paź 2008, 09:04
Już rozumiem. Trzeba było tak od razu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
481
Dołączył(a)
25 maja 2008, 19:47
Lokalizacja
Wrocław nadal aktualny:)

super artykuł o lęku

przez betty_boo 16 paź 2008, 14:22
Offline
Posty
1232
Dołączył(a)
11 maja 2008, 08:58

Re: super artykuł o lęku

przez Misiek 16 paź 2008, 14:53
Strach jest potrzebny tylko nie w takich ilościach jak mam np. ja w mojej nerwicy lękowej :smile: Poza tym jest takie powiedzenie że "tylko głupcy się nie boją"
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Re: super artykuł o lęku

przez BeOk 16 paź 2008, 17:07
Tak moze pisac tylko osoba, ktora tak naprawde nie wie co to znaczy "bac sie", wszyscy sobie tylko gdybaja a nie wiedza jak to jest. Dla mnie zaleta nie sa "leki", one sa wada ktora cholernie przeszkadza w zyciu. Tez chcialabym byc malo wrazliwa na caly swiat, ale kurcze tak sie nie da, jedno wiem ze jest to wada, ze nie jestem trwarda. Chcialabym miec wszystko gdzies, na wszystko patrzec z dystansem. A takie artykuly tooo mozemy my "lekowcy" !!! bo przynajmniej wiemy co to znaczy sie bac !!!!
Offline
Posty
52
Dołączył(a)
02 paź 2008, 12:28
Lokalizacja
Wrocław

Re: Fachowe artykuły

przez Misiek 19 paź 2008, 23:15
To jest reklama bloga... :smile:
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Re: Fachowe artykuły

przez integralny 20 paź 2008, 15:00
jak zwal tak zwal
Zapraszam wszystkich na mój psychologiczny blog :)
http://www.psychika.net
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
26 cze 2008, 13:49
Lokalizacja
Poznań

Re: Fachowe artykuły

Avatar użytkownika
przez kozlatko 26 maja 2009, 20:28
Moze nie jakiś szczegulny artykuł o nerwicy ale jednak dość ciekawy przynajmniej dla mnie:

Niewiele wiadomo o tym, w jaki sposób kiedyś pojmowano zaburzenia, które mogłyby przypominać nerwice. Na przykład Hipokrates uważał histerię za chorobę właściwą kobietom i wiązał ją przyczynowo z macicą, którą wyobrażano sobie jako narząd wędrujący po ciele. Galen, który zajmował się anatomią, obalił twierdzenie o wędrującej macicy, jednak i on wiązał przyczynowo objawy histeryczne z tym narządem. Demonologia średniowiecza sprawiła, że w histerii dostrzegano dowody opętania przez diabła. Studia kliniczne Charcota, Babińskiego i Freuda były punktem wyjścia do ożywionych dyskusji naukowych na temat nerwic i stanów reaktywnych. Stany natręctw myślowych opisywał na przełomie IX–X stulecia arabski lekarz, Najab .
Po okresie zawężonego pojmowania nerwicy, ważną rolę w odkrywaniu tajników zaburzeń psychicznych odegrały eksperymenty. Badania nad patogenezą zaburzeń reaktywnych zapoczątkował Pawłow. W toku eksperymentów wykazał on, że w warunkach kontrolowanych można u zwierząt wywołać objawy nerwicy. Pawłow analizując przypadki nerwic ludzkich kładł nacisk na przeżycia człowieka, cechy jego charakteru i środowisko w jakim żyje. Źródeł nerwicy doszukiwał się w całokształcie życia, w specyfice sposobu myślenia, w pragnieniach i dążeniach człowieka i w warunkach jego pracy .
Należy zauważyć, że lekarze nie zawsze uznawali czynnik psychiczny w nerwicy za najistotniejszy. Dopiero od niedawna można obserwować nawrót w kierunku struktury osobowości człowieka, jako podstawy do myślenia na temat nerwic.
Pojęcie nerwicy
2.1. Rozpoznanie
W życiu każdego z nas zdarzają się momenty, kiedy odczuwamy lęk, przygnębienie, napięcie czy zdenerwowanie. Często towarzyszą temu bóle głowy, mięśni, drżenie ciała i tym podobne dolegliwości, które (jak się okazuje) nie mają żadnego związku z chorobą cielesną. Zjawiska takie z reguły współistnieją z przełomowymi sytuacjami życiowymi. Można do nich zaliczyć okres dojrzewania, przekwitania czy zdarzenia takie jak małżeństwo, narodziny dziecka, żałobę, awans. W takich przypadkach objawy szybko mijają i wszelkie reakcje na stres bez konieczności leczenia idą w niepamięć. Bywa też tak, że mimo zakończenia okresu, w którym odczuwaliśmy stres przykre dolegliwości nie ustępują a nawet wykazują tendencje do nasilania się. Dzieje się tak, mimo iż brakuje jakichkolwiek czynników zewnętrznych, które byłyby odpowiedzialne za zaistniałą sytuację. Można wtedy powiedzieć, że mamy do czynienia z nerwicą.
Zaburzenia nerwicowe nie są wcale błahymi dolegliwościami. Nerwica musi być traktowana poważnie, gdyż jej różnorodne skutki wywierają ujemny wpływ nie tylko na osobę chorą, ale także na otoczenie społeczne. Dlatego ważne jest, aby nie mylić osoby chorej z osobą, która przechodzi chwilowy kryzys. Zbagatelizowanie nerwicy przez rodzinę czy bliskich, wyśmiewanie się lub brak reakcji, mogą mieć czasem nieodwracalne skutki.
Nerwica jest chorobą sfery emocjonalnej człowieka i polega na wewnętrznym konflikcie między tendencjami świadomymi i nieświadomymi. Konflikt ten może być następstwem wcześniej doznanego urazu psychicznego bądź też innych czynników zakłócających prawidłowy rozwój psychiczny we wcześniejszych okresach życia. Trzeba zaznaczyć, że nerwica nie jest spowodowana żadnymi patologicznymi zmianami nerwów czy mózgu. Jest raczej uwarunkowana nieświadomym wewnętrznym rozdarciem, nad którym chory nie jest w stanie zapanować.
Powracając do wspomnianych nieprawidłowości, które mogły wystąpić w dzieciństwie, trzeba zaznaczyć, że jeśli pierwotny konflikt nie zostanie skutecznie rozwiązany, to może uaktywnić się w późniejszym czasie pod wpływem urazów psychicznych czy działania czynników niespecyficznych. Może to wpłynąć negatywnie na odporność umysłową jednostki i tym samym doprowadzić ją do nerwicy.
2.2. Konflikty
Konflikty wewnętrzne mogą mieć wielorakie podłoże . Najczęściej jednak sprowadzają się do zderzenia dążeń jednostki z możliwościami ich urzeczywistnienia, sprzeczności między obowiązkami a potrzebami, rozdarcia pomiędzy pragnieniami a normami etycznymi. Przykładem nieuświadomionego konfliktu jest poczucie obowiązku, które odczuwa osoba zmuszona do pozostania z partnerem. Obowiązek ten może narzucać choroba współmałżonka, wspólne dzieci, warunki finansowe. Konfliktem jest tutaj swoiste rozdarcie pomiędzy wyżej wspomnianym obowiązkiem a pragnieniem stworzenia lepszego, wartościowego związku z innym partnerem. Innym przykładem rozbieżności emocjonalnych może być chęć wejścia w stały związek emocjonalny z jednej strony, a pragnienie swobody i niezależności – z drugiej.
Według profesora Erwina Ringela, dyrektora Instytutu Psychologii Lekarskiej Uniwersytetu w Wiedniu, nerwica jest – na głębszym poziomie psychiki – przeciwieństwem rozwoju i samorealizacji człowieka . W przebiegu nerwicy jednostka poddaje się samodestrukcji cząstkowej lub całkowitej. Zamiast stawać się tym, kim mogłaby się stać, rozmija się sama ze sobą.
Definicja według ICD–10
Zaburzenia nerwicowe są określane jako zespoły dysfunkcji narządów, zakłóceń procesów psychicznych i patologicznych form zachowania występujących w tym samym czasie i wzajemnie ze sobą powiązanych. Kliniczne obrazy takich zespołów są indywidualne, co stwarza trudności przy tworzeniu pojęć i klasyfikacji. W nowej klasyfikacji ICD–10, zaburzenia nerwicowe są definiowane jako zaburzenia psychiczne nie mające widocznego podłoża organicznego, w których nie dochodzi do zakłócenia oceny realności, a pacjent zdaje sobie sprawę z tego, które z przeżyć mają charakter chorobowy. Zachowanie może być nawet znacznie zaburzone, choć pozostaje w granicach akceptowanych społecznie. Nie dochodzi do dezorganizacji osobowości. Podstawowymi objawami są: silny lęk, objawy histeryczne, fobie, objawy obsesyjne i kompulsywne oraz depresja .
Klasyfikacja ta ujmuje w dziale zaburzenia nerwicowe, związane ze stresem i występującymi pod postacią somatyczną następujące rodzaje chorób:
(F40) Zaburzenia lękowe w postaci fobii:
F40.0 agorafobia (.00 – bez napadów paniki
.01- z napadami paniki);
F40.1 fobie społeczne;
F40.2 specyficzne (izolowane) postacie fobii;
F40.8 inne zaburzenia lękowe w postaci fobii;
F40.9 fobie bliżej nie określone (BNO).
(F41) Zaburzenia lękowe w postaci fobii:
F41.0 zaburzenia lękowe z napadami lęku (lęk paniczny);
F41.1 zaburzenia lękowe uogólnione;
F41.2 zaburzenia depresyjne i lękowe (mieszane);
F41.3 inne zaburzenia lękowe;
F41.8 inne określone zaburzenia lękowe (np. histeria lękowa);
F41.9 nie określone zaburzenia lękowe.
(F42) Zaburzenia obsesyjno-kompulsywne
(nerwica natręctw):
F42.0 z przewagą myśli lub ruminacji natrętnych;
F42.1 z przewagą czynności natrętnych (rytuały);
F42.2 myśli i czynności natrętne – zespoły mieszane;
F42.8 inne natręctwa;
F42.9 natręctwa bliżej nie określone.
(F43) Reakcje na ciężki stres i zaburzenia adaptacyjne:
F43.0 ostra reakcja na stres;
F43.1 zaburzenia stresowe pourazowe;
F43.2 zaburzenia adaptacyjne;
F43.8 inne reakcje na ciężki stres;
F43.9 reakcja na ciężki stres, nie określona.
(F44) Zaburzenia dysocjacyjne (konwersyjne):
F44.0 amnezja dysocjacyjna;
F44.1 fuga dysocjacyjna;
F44.2 otępienie dysocjacyjne (stupor dysocjacyjny);
F44.3 trans i opętanie;
F44.4 dysocjacyjne zaburzenia ruchu;
F44.5 drgawki dysocjacyjne;
F44.6 dysocjacyjne znieczulenia i utarta czucia zmysłowego;
F44.7 mieszane zaburzenia dysocjacyjne (konwersyjne);
F44.8 inne zaburzenia dysocjacyjne (konwersyjne);
F44.9 zaburzenia dysocjacyjne (konwersyjne) nie określone.
(F45) Zaburzenia występujące pod postacią somatyczną:
F45.0 zaburzenia somatyzacyjne ( z somatyzacją);
F45.1 zaburzenia występujące pod postacią somatyczną,
nie zróżnicowane;
F45.2 zaburzenia hipochondryczne;
F45.3 zaburzenia wegetatywne występujące pod postacią
somatyczną
F45.4 uporczywe bóle psychogenne;
F45.8 inne zaburzenia występujące pod postacią somatyczną;
F45.9 zaburzenia występujące pod postacią somatyczną
nie określone.
Podane oznaczenia literowo-cyfrowe są związane z systemem rejestracji statystycznej, przewidującym dla każdej klasy 10 możliwości i zawsze pozostawiającym pozycję „8” dla „innych”, a „9” dla „nie określonych” form zaburzeń zaliczanych do danej klasy .
W ostatnim czasie zespoły nerwicowe traktuje się jako coś zupełnie odrębnego i samodzielnego, idąc w ślad za amerykańską klasyfikacją (DSM IV), gdzie zrezygnowano z pojęcia „zaburzenia nerwicowe”.

Ogólna charakterystyka objawów
Objawy nerwicowe dzielimy na cztery grupy . Pierwszą z nich są objawy pojawiające się w przebiegu stosowania mechanizmów obronnych tłumienia, wypierania oraz konwersji uczuć: nienawiści, gniewu, lęku, miłości, zazdrości, obawy, nadziei, pobudzenia seksualnego, wstydu itp. Objawy w tej grupie są fizjologicznymi (wegetatywnymi) przejawami tych uczuć, które nie podlegają tłumieniu ani wypieraniu. Podzielić je można według narządów, w których funkcjach się przejawiają:
• układ krążenia: przyśpieszenie i zwalnianie czynności serca, zmiany ciśnienia krwi, omdlenia, uczucie słabnięcia itp.;
• układ oddechowy: przyśpieszenie i zwalnianie rytmu oddychania, uczucie duszności i dławienia;
• skóra: nadmierna wilgotność, zlewne poty, nadmierna suchość, łuszczenie się;
• układ pokarmowy: wymioty, zaparcia i biegunka, wzdęcia, przelewanie w jelitach;
• układ moczowy: częstomocz i skąpomocz psychogenny, moczenie mimowolne;
• układ płciowy: przedwczesny i opóźniony wytrysk, słaby wzwód i brak wzwodu u mężczyzny, oziębłość seksualna;
• układ mięśniowy: bolesne napięcie i skurcz mięśni, osłabienie, niedowład, bezgłos, tiki, jąkanie;
• układ czuciowy: nadwrażliwość i bóle psychogenne, zmniejszenie wrażliwości, psychogenna ślepota i głuchota.
Wyliczenie to jest na pewno niekompletne i dotyczy tylko objawów rejestrowanych przez samego pacjenta.
Oczywistość związku opisanych wyżej objawów z przeżywanymi emocjami jest maskowana przez mechanizmy obronne i specjalny typ reakcji społecznych:
• przez mechanizm obronny racjonalizacji (poszukiwane jest racjonalne źródło wegetatywnych przejawów emocji);
• przez naśladowanie, warunkowanie „klasyczne” i ”instrumentalne”, w grupach rodzinnych pewne objawy mają kilkupokoleniową tradycję;
• na jednostkę oddziałują szersze grupy społeczne niż rodzina, gdzie w poszczególnych grupach niektóre choroby znajdują się w centrum uwagi;
• pacjent z nerwicą uruchamia mechanizm fantazjowania, widzi samego siebie złożonego ciężką niemocą, otoczonego zmartwionymi bliskimi.
Zarówno „wybór” nerwicy jako mechanizmu regulacyjnego oraz „wybór” i „opracowywanie” objawów przez pacjenta z nerwicą, są dokonywane nieświadomie. Nie jest to symulacja choroby, ale wykorzystanie „mechanizmu chorowania”. Symulant oszukuje otoczenie – nerwicowiec samego siebie.
Druga grupa wyróżnia zachowania nerwicowe wynikające ze stosowania innych, niż opisane powyżej mechanizmów obronnych:
• racjonalizacja – demonstruje się między innymi jako gadulstwo, ciągłe rozważanie i roztrząsanie domniemanych przyczyn, przebiegów oraz następstw choroby;
• projekcja – jest mechanizmem odpowiedzialnym za gniewne oskarżenia innych, przypisywanie im złej woli;
• introjekcja – wiąże się z poczuciem winy, niepewnością, niekiedy samooskarżeniem;
• kompensacja – odpowiada za gorączkową aktywność na różnych polach, podporządkowanie własnego rozwoju;
• nadkompensacja – jest przyczyną forsowania rozwoju (często z niepowodzeniem) właśnie w kierunku, w którym nie tylko brak dyspozycji, ale istnieją wyraźne przeszkody we wzroście;
• agresja – jako mechanizm obronny jest źródłem zachowań antyspołecznych, konfliktów rodzinnych i w miejscu pracy;
• rezygnacja i ucieczka – prowadzą do porzucenia albo niepodejmowania ważnych dla pacjenta programów działań;
• fantazjowanie – jest przyczyną życia na nierealnym planie;
• identyfikacja – prowadzi do życia życiem innych, własny rozwój schodzi na plan dalszy.
Kolejna, trzecia grupa wyszczególnia objawy jako erupcje uczuć, wynikające z okresowego załamania się niektórych mechanizmów obronnych (najczęściej wypieranie i tłumienie emocji). Przejawiają się one w formie wybuchów gniewu i lęku, pobudzenia seksualnego, pogardy, nienawiści i innych nieakceptowanych uczuć. Często są niezrozumiałe dla samego pacjenta. Po chwilowym wymknięciu się tych uczuć spod kontroli, zostają ponownie uruchomione mechanizmy regulacyjne.
Ostatnią grupą są przejawy marginalnej aktywności psychicznej człowieka, a szczególnie:
• natłok myśli;
• uczucie pustki w głowie, zanikania myśli;
• natrętne myśli;
• natrętne obawy i lęki;
• natrętne czynności.
Statystyki
Nerwice należą do najczęstszych chorób współczesnych. Jak wynika z badań, wskaźnik rozpowszechniania nerwic wśród populacji ogólnej wynosi około 30%, z tego tylko część chorych poszukuje pomocy. Szacuje się, że jest to około 4-5% ludzi, którzy wymagają intensywnego leczenia psychiatrycznego.
W praktyce ogólnolekarskiej zaburzenia nerwicowe stwierdza się u około 15% zgłaszających się pacjentów. Natomiast w psychiatrycznym lecznictwie ambulatoryjnym wskaźnik ten wynosi aż 40%. Obserwuje się przewagę występowania nerwic u kobiet, w grupach rozwiedzionych i wdowców, w miastach nieco więcej niż na wsi.
Remember yesterday and thing about tomorrow.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
288
Dołączył(a)
27 paź 2008, 18:51
Lokalizacja
Śląsk

Re: Fachowe artykuły

przez mp1 20 lis 2009, 02:23
jeśli było, to przepraszam, a jeśli nie to polecam wywiad z ordynatorem kliniki nerwic w IPiN, wydaje mi się bardzo przystępny
http://www.naszdziennik.pl/index.php?da ... d=sz12.txt

Pozdrawiam
mp1
Offline
Posty
61
Dołączył(a)
19 lis 2009, 01:00

Re: Fachowe artykuły

Avatar użytkownika
przez milky5 06 lut 2010, 14:02
Długotrwały stres uszkadza mózg!
Relacje między emocjami a zdrowiem okazują się coraz bardziej interesujące i coraz większe.

Pozbądź się destrukcyjnego stresu
Według najnowszych badań neurofizjologów amerykańskich proces leczenia organizmu jest znacznie przyśpieszony, kiedy mózg znajduje się w określonym stanie. Pojawienie się rytmów mózgowych alfa, teta i delta powoduje wyraźne obniżenie się poziomu hormonów stresowych. Występowanie wymienionych fal mózgowych w sposób znaczący podwyższa także sprawność immunologiczną organizmu.



Długotrwały stres wywołuje nadmierne wydzielanie hormonów o nazwie kortykosteroidy. Hormony te - mające za zadanie złagodzenie skutków stresu - wydzielane w nadmiernej ilości w dłuższym odcinku czasu, rujnują nasz centralny układ nerwowy.


Dzisiaj już wiemy, że długotrwałe napięcie psychiczne wprawdzie nie zawsze prowadzi do śmierci, ale zakłóca działanie układu pokarmowego, pogłębia dolegliwości związane z menopauzą i zaburza płodność. Specjaliści są dzisiaj przekonani, że 60-90% wszystkich porad lekarskich wiąże się z dolegliwościami, które zostały wywołane stresem.

Jestem pewien, że stres jest zasadniczym czynnikiem chorobotwórczym. Cierpienie nas zabija. Ma to odzwierciedlenie w języku. Mówimy: ten człowiek zamartwił się na śmierć, albo, umarł, bo miał złamane serce. Wiemy o tym, że uczucia mogą uzdrawiać i zabijać. Wiemy o tym od tysięcy lat!

Dr Simonton, onkolog

Naukowcy udowadniają, jak wielka jest zdolność psychiki do leczenia organizmu. Jak wynika z najnowszych badań naukowych - schorzenia wywołane stresem często bardzo trudno leczyć konwencjonalnymi metodami farmakologicznymi. Dr H. Benson wykazując pozytywne zmiany fizjologiczne będące następstwem różnych technik relaksu wymienia wyraźny wzrost lub spadek istotnych życiowo funkcji organizmu. I tak, w czasie treningu biofeedback zwalnia się rytm oddechu, spada ciśnienie tętnicze i tętno, a wyraźnie wzrastają fale alfa w mózgu.




"NIGDY, NIGDY, NIGDY NIE PODDAWAJ SIE" W.CHURCHILL

Obrazek

Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
77
Dołączył(a)
25 sty 2010, 15:42
Lokalizacja
Londyn

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Pholler i 22 gości

Przeskocz do