wypadek

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

wypadek

przez zyta32 20 maja 2010, 21:29
może faktycznie jak tu troszkę posiedzę to jakoś dam sobie radę.szkoda tylko że trafiłam tu tak późno no,ale jak to mówią lepiej późno niż wcale.ogólnie to kończy mi się już chorobowe a trwało 182 :( miałam wypadek samochodowy taki bardzo poważny,ale już prawie doszłam do siebie.prawie ,bo bardzo boję się jeździć autem.byłam dzisiaj u lekarza ogólnego dostałam skierowanie do poradni psychologicznej i tu zaczyna się problem termin mam za 2 miesiące(a żyć jakoś trzeba ) Bydgoszcz taka duża a poradni tak mało
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
20 maja 2010, 18:22
Lokalizacja
BYDZIA

Re: wypadek

Avatar użytkownika
przez *Monika* 20 maja 2010, 21:40
zyta32,

A może nie rezygnuj z kolejki, a idź prywatnie...do czasu kiedy przyjdzie kolej na Twoją wizytę na NFZ. Tylko wiadomo,ze wizyty prywatne kosztują. A nie kazdego na nie stać.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: wypadek

przez zyta32 20 maja 2010, 21:50
Monika1974, dużo chcą 100-120zł za wizytę.
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
20 maja 2010, 18:22
Lokalizacja
BYDZIA

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: wypadek

Avatar użytkownika
przez *Monika* 20 maja 2010, 21:52
zyta32,

Mówisz o psychiatrze? Czy o psychologu (terapii)?

Ja chodze raz w tygodniu na psychodynamiczna i placę za sesję 70 zł. Do psychiatry też chodziłąm pywatnie, ale od lutego nie biorę żadnych leków.
Na NFZ u nas nie ma o dziwo kolejek....byłam, ale leki nietrafione, a terapia..........chyba mi nie odpowiadała.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: wypadek

przez miki74 20 maja 2010, 22:04
Witaj

wyguglaj sobie słowo desensytyzacja. Oraz terapia poznawczo-behawioralna. Desensytyzacja to technika używana w tym nurcie terapii do pozbywania się lęku właśnie na przykład przed samochodem w sytuacjach podobnych do Twojej. W skrócie polega to na tym, że wystawiasz się na ten lęk w minimalnym stopniu przez kilka dni. Po tym czasie już się "przyzwyczajasz" do tego lęku, obniża się on i wtedy wystawiasz się na silniejszy lęk. I tak dalej aż do zupełnego wyzwolenia się od tego lęku.

W Twoim przypadku mogłoby to wyglądać tak, że na przykład w pierwszym tygodniu zbliżasz się tylko do samochodu i otwierasz do niego drzwi, lecz nie wsiadasz do środka. Pod koniec tego tygodnia bez lęku powinnaś już tego dokonywać. Teraz pora na następny etap - wsiadasz do samochodu lecz zostawiasz drzwi otwarte. Po tygodniu powinnaś się już z tym czuć swobodnie. Wtedy następny etap - wsiadasz i zamykasz drzwi, lecz oczywiście nigdzie nie jedziesz, nie zapalasz nawet silnika. Jeśli odczuwasz wtedy silny lęk, to możesz sobie na przykład w środku zjeść loda lub dać sobie w żyłę (żart 8) - oczywiście unikaj alko i substancji obniżających lęk). Po jakimś czasie, gdy poczujesz, że już się czujesz swobodnie w środku samochodu pora na kolejny etap - przebywanie w samochodzie przy zapalonym silniku, lecz bez jazdy. No i w następnym etapie - krótkie przejażdżki powoli i na przykład po polnej drodze, gdzie jest płasko, pusto itd. Później krótkie, wolne przejażdżki po mieście, no i dalej coraz dłuższe itd. Jak widzisz chodzi o stopniowe wystawianie siebie na lekko stresującą sytuację aż do momentu, gdy ona już się "znudzi", to znaczy poczujesz się swobodnie i bez lęku. Wtedy pora na następny krok itd.

Powodzenia.
miki74
Offline

Re: wypadek

przez zyta32 21 maja 2010, 17:24
O PSYCHOLOGU jak na razie staram sobie jakoś radzić ,ale wiem że będę potrzebowała pomocy.są dni kiedy naprawdę nic się nie chce ,ale o tym nie będę pisał bo każdy to wie.ogólnie stwierdziłam że powinnam tu zapisać się wszędzie wszystko mnie dotyczy :( :( :(
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
20 maja 2010, 18:22
Lokalizacja
BYDZIA

Re: wypadek

przez ona0 21 maja 2010, 20:20
Witaj! Również leczę się w Bydgoszczy ale nie u psychologa lecz u psychiatry. Dostałam się w ciągu dwóch w szpitalu na Markwarta MSWiA. Zdecydowałam się na psychiatre bo w moim przypadku na psychologa było chyba juz za późno. Pozdrawiam
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
18 mar 2010, 17:34

Re: wypadek

przez zyta32 22 maja 2010, 13:16
witam . nie wiedziałam że w szpitalu na Markwarta też mozna tam szukać pomocy gdyż dzwoniłam na infolinię naszą w bydgoszczy i nie podali mi tego adresu muszę przyznać że ta pani co udzielała mi inf. nie była za bardzo ze wszystkim na bieżąco
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
20 maja 2010, 18:22
Lokalizacja
BYDZIA

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 34 gości

Przeskocz do