Czynniki wpływające na powstanie nerwicy

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Czynniki wpływające na powstanie nerwicy

Avatar użytkownika
przez *Monika* 15 cze 2010, 23:13
MARIAN1967,

Tak, masz rację.
Mam nadzieję,ze i mi uda się te czynniki zlokalizować i sytematycznie usuwać.
Za mną dopiero 8 miesiecy terapii. A gdzie tam koniec?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Czynniki wpływające na powstanie nerwicy

przez blackk 16 cze 2010, 19:51
Witam długo się nie odzywałem, czytam właśnie książki o asertywności, o toksycznych ludziach, książki mi dużo pomogły jestem teraz bardziej wyciszony, pewniejszy siebie troszkę i ze stanami lękowymi sobie lepiej teraz radzę, ale to i tak nie oznacza że wyleczyłem się z tego całkowicie... Chodzę także na terapie, 25 czerwca idę na 2 wizytę u psychologa:)
Offline
Posty
40
Dołączył(a)
20 lut 2010, 23:23
Lokalizacja
Katowice

Re: Czynniki wpływające na powstanie nerwicy

przez galazka_jabloni 16 cze 2010, 19:53
życzę powodzenia w terapii i umiejętności wcielenia książek w życie :) ja jutro idę na pierwszą wizytę
galazka_jabloni
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Czynniki wpływające na powstanie nerwicy

przez luciana 18 cze 2010, 18:04
ja mam ojca alkoholika o 23 lat i mam nerwice bo matka jest histeryczką dodatkowo. Nawet jednej przyjaciółki nie ma tylko swoja siostrę, która też choruje na depresje. Później się dziwimy ze ludzie trwonią od osób chorych na depresje bo tym naprawdę można się zarazić poprzez podpatrywanie zachowania lub przebywanie z takimi ludźmi.
Ja jak sobie to uświadomiłam jaką pesymistka jest moja matka to powiedziałam sobie dość.I to że ojciec rozwalił mój cały system wewnętrzny tym, że pije i jest mega nieodpowiedzialny. Mamo mam Cie w dupie tak jak tatę i tak mnie nie kochali tylko spełniali przykry obowiązek opieki nademną więc nie bedę im wdzięczna za nic bo nic pozytywnego od nich nie dostałam. Matka mnie nie przytuliła ani raz od 5 roku życia teraz mam 23 lata.mieszkam z nią od zawsze Do własnych rodziców można mieć negatywne uczucia ( tak powiedziała moja pani psycholog) a tych mi nie brakuje. ( najlepsze jest to że cały czas myślałam ze tata nie jest alkoholikiem przez 23 lata bo bardzo mało się mówi o eleganckim alkoholiźmie)
Offline
Posty
123
Dołączył(a)
19 paź 2009, 10:22

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 43 gości

Przeskocz do