Czynniki wpływające na powstanie nerwicy

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Czynniki wpływające na powstanie nerwicy

przez dziwna1234 03 cze 2010, 21:26
O kurnaaa , wszystkie podpunkty się zgadzają. Chyba porozmawiam o tym z psychologiem moim. Najgorsze jest u mnie to ,że nie moge wyrażać złości, tylko matka może . Ma wybuchy złości i nie potrafi sie opanować , zamiast konstruktywnie rozwiazywać problem. Tak samo ejst z tabu, nie ma rozmów o seksie, bo seks jest zły- w sumie sama rozmowa o pracy, szkole, czy np. katastrofach na swiecie - takie przyziemne sprawy;/
Dzięki ,że mnie uświadomiliście :)
Pozdrawiam
p.s. Czy te wszystkie podpunkty moga sprawic ,że ma sie nerwice?
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
01 cze 2010, 03:32

Re: Czynniki wpływające na powstanie nerwicy

Avatar użytkownika
przez *Monika* 03 cze 2010, 23:46
dziwna1234, Wystarczy jeden podpunkt.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Czynniki wpływające na powstanie nerwicy

przez fobia 04 cze 2010, 00:08
a co oznacza jeśli zaden z powyższych pounktów do mnie nie pasuje a mimo to mam nerwicę? :cry:
Offline
Posty
2243
Dołączył(a)
12 wrz 2008, 01:39

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Czynniki wpływające na powstanie nerwicy

Avatar użytkownika
przez *Monika* 04 cze 2010, 15:18
fobia, to znaczy,że inne czynniki wplynęły na rozwój choroby, trzeba ich poszukać. Terapeutyzujesz się?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Czynniki wpływające na powstanie nerwicy

przez fobia 05 cze 2010, 00:25
Monika1974, kiedyś chodziłam na terapię,ale przerwałam bo przychodnia co kawałek zmieniała lekarza a ja od początku musiałam zaczynać opowiadać moją historię. :roll: Zniechęciłam się.
Myślę ,że jest jeszcze jeden czynnik, mianowicie genetyka - ja chyba moją nerwicę "dostałam w spadku" po babci ;)
Offline
Posty
2243
Dołączył(a)
12 wrz 2008, 01:39

Re: Czynniki wpływające na powstanie nerwicy

Avatar użytkownika
przez MARIAN1967 06 cze 2010, 20:18
fobia, nerwicą nie można się zarazić tak jak grypą ,ani też otrzymać w spadku,tego się nie dziedziczy.Natomiast może się ona komuś udzielić ,jeśli przebywamy wśród osób z takimi problemami . Monika1974, moja metoda walki z nerwicą oparta jest na likwidowaniu czynników powodujących nerwicę .Bardzo dobrze mi służy.Oczywiście jak to w życiu bywa ,nie jest to łatwe,czasami niemożliwe,no i potrzeba czasu i cierpliwości.
О белые розы ,что с ними сделал снег и морозы ... Don't worry ,be happy ...Всё будет хорошо ...it's a beautiful life .......
Avatar użytkownika
Offline
Posty
614
Dołączył(a)
03 sty 2009, 20:32
Lokalizacja
Ostrzeszów

Re: Czynniki wpływające na powstanie nerwicy

Avatar użytkownika
przez *Monika* 06 cze 2010, 21:20
MARIAN1967,
MOja mama całe życie była nerwowa. Duzo przeszłą ze mną, z siostrą. Poważnie chorowałam ja i potem moja siostra.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Czynniki wpływające na powstanie nerwicy

Avatar użytkownika
przez MARIAN1967 06 cze 2010, 21:39
Monika1974, trzy lata temu miałem bóle w klatce piersiowej .Do ich pojawienia niewątpliwie przyczyniła się choroba mojego wuja [rak płuc].Gdy się patrzy na człowieka który pół roku umiera ,częściej się zastanawiamy nad własnym zdrowiem. Kiedy doszedłem do wniosku ,że to tylko nerwica przestałem się tym przejmować.Od dwóch lat nie mam tego.Na pewno przeszłość pozostawia w naszej pamięci ślad ,jakiś uraz ,ale dla mnie najważniejsza jest przyszłość .Jeśli czuję się dobrze ,nic mnie nie boli,to mogę sobie spokojnie myśleć o przyszłości.
О белые розы ,что с ними сделал снег и морозы ... Don't worry ,be happy ...Всё будет хорошо ...it's a beautiful life .......
Avatar użytkownika
Offline
Posty
614
Dołączył(a)
03 sty 2009, 20:32
Lokalizacja
Ostrzeszów

Re: Czynniki wpływające na powstanie nerwicy

przez fobia 06 cze 2010, 23:29
MARIAN1967, muszę Ci powiedzieć ,ze niestety może być genetyczna. Czytałam o tym w książce :?
Offline
Posty
2243
Dołączył(a)
12 wrz 2008, 01:39

Re: Czynniki wpływające na powstanie nerwicy

przez galazka_jabloni 08 cze 2010, 18:32
jejku, naprawdę się zgadza. Prawie wszystko. Tylko u mnie jest to raczej relacja z babcią, nawet nie zdawałam sobie sprawy, że to aż tak wygląda, bo nie chciałam tego do siebie dopuścić, bo bardzo ją kocham i szanuję za to że tyle dla nas robi.
1. jest rzeczywiście nadopiekuńcza i kontrolująca. wszystko musi być tak jak ona powie, bo ona wie najlepiej co dla mnie dobre, bo jest starsza i wie najlepiej, więc najczęściej wbrew sobie, ale staram się robić po jej myśli. Poszłam nawet na te studia co chcieli i teraz ledwo na nich sobie radzę. Boję się tej uczelni i w ogóle jak tam wchodzę, to mam ochotę jak najszybciej stamtąd wyjść. Na szczęście to już czwarty rok.
2. o seksie się nie rozmawia, ale ze względu na to, że to są jednak dziadkowie, wiadomo.
3. co do rozmów to trzeba uważać na każde słowo, uważać co się mówi, żeby nie wybuchła awantura.
4. prawie wszystko to tabu
5. co do poczucia winy to mam je odkąd pamiętam i ciągle, wiem, że nieświadomie i że nie jest specjalnie to przez nich robione, ale ciągle je we mnie podsycają.
6. rzeczywiście jest tak, że nie mogę być zła, mieć złego humoru, bo co oni mają powiedzieć, im jest ciężej mają więcej zmartwień
7.co do religii to mam dziwny stosunek, ale rzeczywiście się zgadza. nie jestem praktykująca zbyt gorliwie, ale wierzę w Boga i wiem, że jest on obecny w moim życiu, ale rzeczywiście to poczucie winy udziela się na moje relacje z Bogiem, wydaje mi się, że nie jestem godna nawet się modlić, bo jestem taka jaka jestem
8. cierpiętnictwo. rzeczywiście moi dziadkowie mają stanowczo za dużo kłopotów, chociaż wszyscy je przeżywamy tak samo, ale jest tak, że moja babcia zawsze bierze na siebie mnóstwo rzeczy, nawet jak się źle czuje i się ją prosi żeby odpoczęła, to ona i tak swoje a potem tylko narzeka i narzeka, a to boli, bo człowiek chciałby żeby było dobrze
9. brak wolności. o tym już pisałam, wszystko wiedzą najlepiej i dla świetego spokoju lepiej robić tak jak chcą

Tak dla podsumowania. Nie mam jeszcze zdiagnozowanej nerwicy ani depresji, ale się czuję fatalnie, chyba mam i to i to, chociaż nie chcę nic przesądzać, coraz trudniej mi udawać, że jest ok. Długo nie chciałam się do tego przyznać przed sobą, ale umówiłam się na wizytę do psychiatry i idę 18. Ten wasz post pomógł mi jakoś to podsumować co się dzieje i może dzięki temu będzie mi łatwiej na wizycie powiedzieć lekarzowi jakoś to ułożyć, bo kompletnie nie umiem jak na razie.
galazka_jabloni
Offline

Re: Czynniki wpływające na powstanie nerwicy

Avatar użytkownika
przez *Monika* 08 cze 2010, 19:02
MARIAN1967,

Czyli co? Pod wpływem choroby wuja uaktywnila sie Twoja nerwica tak?POtrafiłeś to sobie jakos wytłumaczyć bez pomocy terapeuty i przeszlo?
U mnie niestety nerwowi rodzice moja nowotworowa choroba w okresie dziecinstwa, potem dwie operacje w wieku 23 i 35 lat, stressująca praca, problemy osobiste wpłynęły na moje postrzeganie przyszłości. Napewno to można zmienić dlatego chodzę na terapię. Na dzień dzisiejszy jeszcze się męczę, nie umiem być szczęśliwa chociaż mogoby się wydawać,że warunki do tego mam. Myślę,że potrzeba mi czasu na przerobienie moich emocji, poukladanie pewnych schematów, byc moze nauczenie sie nowych,żeby znowu postrzegać inaczej świat i siebie. Bo na dzień dzisiejszy objawy moich zaburzeń powodują złe samopoczucie, zniecierpliwienie i pewnie to uniemozliwia mi cieszenie się życiem. I to trwa od lipca 2009 r. więc nie ma jeszcze roku czasu.
Mam okresy zwątpienia gdzie nie widzę sensu, światełka w tunelu. Ale wciaż gdzieś żyję nadzieją,że przecież ode mnie zależy czy chcę być szczęsliwa czy nie. Ja chcę. Ale na dzień dzisiajszy nie rozumiem siebie, swoich reakcji. Mam poczucie beznadziei. Bardzo wierzę,ze z pomocą terapii uda mi się znowu postrzegać inaczej świat.
A Ty? Uważasz się za zdrowego i szczęsliwego człowieka?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Czynniki wpływające na powstanie nerwicy

Avatar użytkownika
przez Lubomir 08 cze 2010, 19:34
Monika1974 napisał(a):MARIAN1967,
Mam okresy zwątpienia gdzie nie widzę sensu, światełka w tunelu. Ale wciaż gdzieś żyję nadzieją,że przecież ode mnie zależy czy chcę być szczęsliwa czy nie. Ja chcę. Ale na dzień dzisiejszy nie rozumiem siebie, swoich reakcji. Mam poczucie beznadziei. Bardzo wierzę,ze z pomocą terapii uda mi się znowu postrzegać inaczej świat.

Myślę, że chyba w dużej mierze od nas samych zależy, czy chcemy czuć się szczęśliwi. Jestem jednak w stanie zrozumieć, że jakiś bagaż traumatycznych wydarzeń z przeszłości blokuje nas, powoduje, że kręcimy się w miejscu. Dla mnie pewnych klika sytuacji życiowych jest na drodze takimi kałużami, które wolałbym ominąć. Jednak idąc daną drogą widzę, że nie przejdę dalej jak nie wdepnę w tą płytką lub głębszą kałużę (odczuć, obaw i lęków). Nie raz, nie dwa w życiu zawracałem z obranej drogi życiowej bo dana kałuża była dla mnie nie do przejścia. :105: :hide: Jednakże za którymś razem jednak z uporem ją przemierzałem przechodząc na drugi jej brzeg i z dumą krocząc dalej. ;)
Pewien bagaż doświadczeń, który noszę, nikt nie jest w stanie ze mnie ich zdjąć ani wymazać jakimś urządzeniem jak w filmie "Men in black" ;) Noszę ze sobą co mnie dręczy, jednak staram się aby nie przeszkadzało mi to w życiu codziennym (co nie zawsze jest łatwe). Wiem również, że żaden terapeuta nie jest w stanie mnie pchnąć dalej aniżeli sam jestem w stanie w danym momencie życia. Jeśli samemu nie przełamuję pewnych fobii czy oporów to nie ma terapeuty, który byłby w stanie to zmienić (reakcje lękowe na pewne sytuacje i zdarzenia). :nono: Ja już się może powtórzę ale często konfrontacja swoich doświadczeń z innymi uczestnikami forum pozwala postawić mi mój problem w innym świetle (troszkę go oddemonizować). Często to niweluje poczucie osamotnienia z problemem i powoduje, że człowiek nabiera większej pewności siebie.
Co do tych punktów wymienionych stronę wcześniej to być może i coś by się znalazło w mojej rodzinie ale nigdy w ten sposób tego nie rozpatrywałem. Nie wspominam i nie rozpamiętuję przeszłości. Nie wracam myślami wstecz do sytuacji, które wywoływały kiedyś u mnie lęk. Tego typu przeżycia (tak jak i pewnie na terapii) wywołują u mnie dziwny stan melancholii umysłu czego w zasadzie nie lubię i co mnie rozwala mentalnie. Nie pozwalam sobie na to. Zasadniczo wyznaczanie celów i usilna ich realizacja to jest to co mnie trzyma w ryzach i pcha do przodu. Czasem daję sobie troszkę luzu bo nie jestem robotem. ;)
You can win if you want
If you want it, you will win
On your way you will see that life is more than fantasy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
160
Dołączył(a)
16 kwi 2010, 15:36

Re: Czynniki wpływające na powstanie nerwicy

przez galazka_jabloni 08 cze 2010, 20:35
"Jednak idąc daną drogą widzę, że nie przejdę dalej jak nie wdepnę w tą płytką lub głębszą kałużę (odczuć, obaw i lęków). Nie raz, nie dwa w życiu zawracałem z obranej drogi życiowej bo dana kałuża była dla mnie nie do przejścia."
Dobrze to nazwałeś Lubomirze, pięknie powiedziane i zgadzam się z tobą w stu procentach, że dopóki sami nie podejmiemy decyzji, że chcemy z tego wyjść, to bardzo trudne jest przechodzenie przez te kałuże, tak żeby się w nich nie utopić, ale kiedy już zaczniemy coś z tym robić wtedy chyba można mieć nadzieję, że przynajmniej zobaczymy jakiś sposób jak przechodzić przez te kałuże, żeby woda w nich nie dosięgła naszej szyi i nie umożliwiła nam dalszej drogi. Bo ominąć to się tego raczej nie da. Pozdrawiam
galazka_jabloni
Offline

Re: Czynniki wpływające na powstanie nerwicy

przez savior 08 cze 2010, 20:41
im cięższy krzyż tym wartościowszy człowiek który go podzwignie .. nerwice ,choroby psychiczne,wszelkie nałogi to wielkie wyzwanie i wielkie mozliwosci...
savior
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 16 gości

Przeskocz do