Nerwica a Eplepsja

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Nerwica a Eplepsja

Avatar użytkownika
przez HardPL 07 maja 2010, 14:54
Wie ktos coś na ten temat?? Powiem na moim przykładzie: Stresowałem sie nawet wyjsciem z domu z powodu choroby ale poszłem do psychologa który wytłumaczył mi pewne podstawowe wartości w życiu i już ponad półtora roku bez napadowo?? Miałem żadkie ataki w szczycie 3 razy do roku od 4 lat średnio 1 na rok no i ostatnio półtora roku bez napadów. Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
05 maja 2010, 16:36

Re: Nerwica a Eplepsja

przez magdalenabmw 07 maja 2010, 18:23
Ale piszesz o napadach paniki w nerwicy czy napadach epilepsji ? Bo to różnica.

Mnie lekarz leczył na padaczkę a miałam nerwicę, konował :hide:
magdalenabmw
Offline

Re: Nerwica a Eplepsja

Avatar użytkownika
przez HardPL 07 maja 2010, 19:28
Chodzi mi o napady epilepsji!! a paniki to swoją droga ale chodzi mi o epi. Możesz rozpisać swoją sytuacje ?? Ja miałem robioną tomografie głowy i nic nie wykazała , EEG nic nie wykazało ale nie kieruje sie tym ostatnim bo u zdrowego można wykryc napad. Zaczeło mnie zastanawiać brak na padów ( na szczęscie oby jak najdłużej)po poradach u psychologa i w poradni psychiatrycznej.Psycholog i psychiatra obniżają poziom nerwow u człowieka i najwyrażniej ma to kolosalny wpływ na osoby "chore na Epi" ?? Nigdzie nie moge znaleść żadnych informacji na ten właśnie temat dlatego postarałem sie jakoś zacząć ten temat.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
05 maja 2010, 16:36

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Nerwica a Eplepsja

przez magdalenabmw 07 maja 2010, 19:39
Ja po prostu poszłam do mojego już ex lekarza rodzinnego z napadami paniki, a on sobie wymyślił (bez żadnych badań!) że mam padaczkę i przepisał mi leki na padaczkę :?
Oczywiście nie mam padaczki, w życiu nie miałam ataku padaczki.
Mógłbyś opisać jak te napady epilepsji u Ciebie wyglądały? -z ciekawości.
magdalenabmw
Offline

Re: Nerwica a Eplepsja

przez dogomaniaczka 07 maja 2010, 20:18
a ja miałam podobno eeg nieprawidłowe bo zdarza mi się mdleć i 5 lat temu też mnie leczyli na padaczkę choć jej nie miałam :O może to mi w głowie pomieszało i teraz nerwica...choć mdleję do tej pory a wyniki podobno są dobre..cholera wie jak to z tym jest..ale podobno nie padaczka.

[Dodane po edycji:]

HardPL, ja właśnie z powodu tych omdleń które przypominają padaczkę też nie wychodzę z domu bo się boję że mi się zdarzy..a cóż takiego Ci ten psycholog powiedział ? bo na mnie póki co nic nie działa..lęk wygrywa. i omdlenia też.
dogomaniaczka
Offline

Re: Nerwica a Eplepsja

Avatar użytkownika
przez HardPL 07 maja 2010, 20:26
To wszystko nie zaczyna sie w 1 dniu wygląda to bardziej na kumulacje Pare dniu ból głowy rozdrażnienie , niepokój gdy dochodzi już do ataka widzę tak zwaną "aure" i odpływam. Tylko tyle moge powiedzieć gdyż ciągu dalszego nie doczekałem , długość ataku wedłóg bliskich to do 2-3 minut a po około 15 - 20 min dochodze do siebie z wiadomym skołowaniem ale zadowolony po częsci że już po. Mnie akurat prowadzi Nerolog ale jak mi to kiedyś znajomy lekarz powiedz " Każdy zna swój organizm najlepiej i sam wie co mu dolega a lekarz musi to tylko nazwać" i jak większośc może sie pomylić w ocenie. Dodam jeszcze że nie mam kolorowego życia ogólnie wszystko pod stromą GÓRE!! Dlatego nurtuje mnie (i moja wątrobe) ciągle to pytanie "Czy napewno jestem Epileptykiem" Lekarz psychiatra tez nie może więcej podziałać niz konsultacja i rozmowa bo blokuję mnie antybiotyk na epi a wiemy że skuteczna farmakologia przy nerwicy to tylko profesjonalnie przepisana i dobrana przez Lekarza Psychiatre. Psycholog powiedział mi prostą ale trafną dla mnie uwage że jeżeli atak nastąpi na ulicy to zebym sie tym nie przejmował ze ludzi którzy tam byli moge już wogóle nigdy nie spotkać mam tak żadkie ataki wieć prawdopodobnie zapomną (nie widza nie kojarzą) , miałem terapie relaksacyjną i pomogło. Teraz mam problem z tą sugestią co do pracy?? "A co w pracy" tam mnie znaja i dziennie widzą. Niestety jeszcze nie odpowiedziałem sobie na to pytania i do tej pory jestem bez pracy . Jak wszyscy wiemy pracodawcy wolą zdrowych
Ostatnio edytowano 07 maja 2010, 20:41 przez HardPL, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
05 maja 2010, 16:36

Re: Nerwica a Eplepsja

przez dogomaniaczka 07 maja 2010, 20:34
wiem jak to jest pomimo że nie mam padaczki ale takie omdlenie działa na podobnej zasadzie. do tego nie znam przyczyny więc takie pytanie podobne też mnie nurtuje czy jest to coś fizycznego nie tak, jakaś choroba czy na tle psychicznym ( choć dużo rzeczy nie pasuje do tego) , uwierz że wiele razy w szpitalu spotykałam ludzi z padaczką których już potem dotykała nerwica bo bali się gdziekolwiek iść, nie pamiętali co się z nimi dzieje..ja mam te szczęście że pamiętam aczkolwiek to też nie jerst łatwe i też utrudnia życie zwłaszcza gdy nie zna się powodu tego wszystkiego..
dogomaniaczka
Offline

Re: Nerwica a Eplepsja

Avatar użytkownika
przez HardPL 07 maja 2010, 20:59
Nie robiono ci badania TK głowy to podstawowe badanie po EEG (dla mnei ważniejsze). No choroba nieprzyjemna ja mam jeszcze te szczęscie że Baaardzo zadko u mnie wystepuje dlatego moge snuć podejrzenia że to nie z mózgiem fizycznie mam problem tylko długotrwały stres od dziecka doprowadził do tego. Pierwszy atak miałem jak większość : lat 16!! Kojarzy wam sie z czymś?? Tak tak!! ukończenie (jeszcze wtedy podstawówki) i potężny stres nowe otoczenie brak zrozumienia u rodziców i pah leżysz raz "przypadek" dwa ,trzy,pięc, zaczynasz zauważac problem ze soba ale nowa myśl "Wyrosne z tego" atak w szkole :why: koniec z edukacja w tym budynku i kolejny stres co powiedzieć rodzicą? Hmm... rodzice :time: u mnie ojciec zmarł jak miałem 4 latka a matka od małego powtarzała że niechciała dzieci i ze mój ojciec "wsadził zupa do diemi" . Teraz utrzymuje sie z zasiłku bo matka nawet mnie żywić nie chciała według niej ze mną jest wszystko OK :great: to ona ma największe problemy. Nie będe sie żalił co tam u mnie w domu słychac bo nie o to chodzi!! Powiem tylko byłbym na swoim nie miałbym ataków tak coś czuje !! Tylko znowu problem z tą praca i w koło Macieja. Pozdrawiam i głowa do gówu :great: niema sie co smutać :yeah:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
05 maja 2010, 16:36

Re: Nerwica a Eplepsja

Avatar użytkownika
przez Goldielocks 07 maja 2010, 21:09
HardPL - ja akurat mam do czynienia z tą choroba od wielu lat... Chodzi o bliską mi osobę.

Ataki są straszne... :( Utrata przytomności, drgawki... Po ataku chwilowy zanik pamięci...

Przy epi zdarzają się dość długie przerwy, jeżeli chodzi o napady... Czasem nawet kilka lat. Oczywiście, przy odpowiednio dobranych lekach, jak najmniejszej dawce czynników stresogennych, choroba może ucichnąć, albo napady staną się bardzo słabe.

Jakie leki bierzesz? Depakine? Lamitrin?

Trzymaj się i nie poddawaj! :D
" [...] Historia Dziewczynki o Złotych Kędziorach nie ma szczęśliwego zakończenia. Próby odkrycia, co jest dla niej odpowiednie, kończą się tak, jakby przebudziła się ona ze złego snu - po czym dziewczynka ucieka... [...] "

Bruno Bettelheim, Cudowne i pożyteczne...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
22 kwi 2010, 13:27
Lokalizacja
Nadpobudliwe Narzecze

Re: Nerwica a Eplepsja

Avatar użytkownika
przez HardPL 07 maja 2010, 22:05
Dzięki za słowa wsparcia :) Neurotop Retard 300mg jest też mocniejsza dawka 600 mg dla mnie za mocna . Lekarz przepisuje mi już ten lek żeby was nie okłamać +/- 5 lat uparcie twierdzi żeby brać dwie rano i wieczorem . Przyznam sie bez bicia że niedostosowałem sie do takiego przyjmowania gdyż po roku miałem kołatanie serca drrzenie rąk . Teraz biore jedną dziennie i narazie napadów brak :great: (są wyjątki jak w kazdej regule) gdy czuje sie taki "Nie Hallo" biore jeszcze jedną , ale bez potrzeby nie zażywam dwóch. Przyznam sie szczerze że nie znam tych leków które zostały wymienione (nie zażywałem ich) na samym początku używałem (poprawcie mnie jak sie pomyle Amizepin??) ale niepametam już. Życze dużo wytrwałości w walce z tą chorobą , trzeba sie napracować by ją "zagłuszyć" ale opłaca sie tylko trzeba wierzyć i miec kogoś kto równie mocno w to uwierzy. Samemu nie da rady z tego wyjśc. Pozdrawiam goraco i trzymam za wszystkich kciuki
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
05 maja 2010, 16:36

Re: Nerwica a Eplepsja

przez onaOdNiego 25 maja 2010, 15:58
hej

ja jestem chora na epilepsje. I tez u mnie zaczęło się podobnie, jak u Ciebie, tzn na tle nerwowym. I powiem, Ci tak. super, ze poszłaś do psychologa i Twój stan zdrowia dzięki temu się poprawił. Epilepsja jest choroba, na którą... no niestety ale stres, nerwy bardzo mogą wpływać i zwiększać częstotliwość ataków. Wiec, .. może być tak, ze jeśli Twoje zdrowie psychiczn ebedzie ok, to Twoje somatyczne tez. Jednak, nie wolno odstawiać leków na padaczkę samemu. Z ta choroba to jest tak, ze organizm wytworzył sobie taki właśnie sposób reagowania na trudne sytuacje, przeciążenia itd... kolejny atak powoduje, ze następny jest bardziej prawdopodobny, tzn...gdy nerwy się pojawia, prawdopodobieństwo zareagowania w sposób ..."epileptyczny " wzrasta.
I rzeczywiście... jeżeli mialas nerwice, i uda się z niej wyjść, to jest duza szansa, ze padaczka minie... a im więcej czasu bez napadów, tym mniejsze prawdopodobieństwo, ze następnym razem organizm zareaguje na stres w taki właśnie sposób: atakiem.

a co do leczenia padaczki... musisz się leczyć u neurologa...koniecznie...żaden lekarz rodzinny!!!!! poproś o skierowanie.

i jeszcze jedno... jeżeli miałaś atak... nawet jeżeli to na tle nerwowym było... to niestety, ale zwykle nerwy wywołują ataki padaczkowe, wiec ...to nie oznacza, ze nie masz tej choroby... mogla ona powstać na tle nerwowym...ale teraz stała się choroba somatyczna i sposobem reagowania na stres. Nie martw się, im będziesz spokojniejsza...tym ataków będzie mniej:) a terapia psychologiczna w tym pomoże:) a co do leków na epilepsje:) bierz i don't worry:) nie są wcale takie złe, ale samowolnego odstawiania nie polecam!!!. sama tak kiedyś zrobiłam... i zaskutkowalo to nawrotem choroby po 2 latach przerwy, wiec naprawdę:) bierz leki i ciesz się życiem :) zazwyczaj, jeżeli bierzesz zgodnie z zaleceniami neurologa, to udaje się opanować w dużym stopniu napady:) a komfort psychiczny jest oczywiście bardzo ważny, wiec psycholog tez polecany:)
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
25 maja 2010, 15:38

Re: Nerwica a Eplepsja

Avatar użytkownika
przez HardPL 25 maja 2010, 16:58
Co do odstawiania leków to lekarz mi sam powiedział ze po 5 beznapadowych latach mozna odniżać dawke a po kolojnych dwóch oczywiście beznapadowych latach można spróbować przerwać kuracje. Dzięki za posta i obowiązkowo dostosuje sie do niego! Pozdrawiam i życze zdrowia
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
05 maja 2010, 16:36

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 40 gości

Przeskocz do