Problem z zatrudnieniem

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Problem z zatrudnieniem

Avatar użytkownika
przez HardPL 05 maja 2010, 16:58
Jestem nowy i napisze w skrócie . Podchodziłem juz dziesiątki razy do rozmów o prace z wiadomym winikiem jak widać dalej jej poszukuje . Dzisiaj pobiłem rekord dzwoniłem do pracodawcy i miałem uwówioną godzine narozmowe o prace( bez c.V. ja dzwoniłem czyli nie zna moich danych). Nie pojechałem zlękłem sie!! Serce zaczło mi szybciej bić i walczyłem z własnymi myslami co ja robie? Do czasu aż nie mineła godzina spotkania siedziałem jak na szpilkach!! Sytuacje finansową mam do bani można powiedzieć (albo lepiej nie mówić). Może jutro pojade ale czy nie spękam?? Czuje sie bezsilny tyle razy to przerabiałema teraz taki głupi wyskok , na tej pracy by mi bardzo zależało ale wydaje mi sie że już utopiółem swoje szanse. Gdyby co będzie następna ale czy dam rade ją utrzymać . Pozdrawiam i czekam na odpowiedz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
05 maja 2010, 16:36

Re: Problem z zatrudnieniem

Avatar użytkownika
przez LadyLuna 06 maja 2010, 16:34
Może poproś kogoś by pojechał z tobą na rozmowe w sprawie pracy (chodzi o sam dojazd). Może wtedy byłoby ci jakoś łatwiej, raźniej? Wogóle to leczysz się na coś, bierzesz jakies leki?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
21 kwi 2010, 12:13
Lokalizacja
Kraina Czarów

Re: Problem z zatrudnieniem

Avatar użytkownika
przez HardPL 06 maja 2010, 17:50
Ogólnie to choruje , wymienie 3 główne : Astma , Alergia, Epilepsja. Zażywam leki Neurotop Retar [( Epilepsja ale żadka raz na rok / dwa lata 1 atak) co ciekawe że odkąd uczęszczałem do psychologa to ataków epilepsji brak niewiem czy to możliwe ale wydaje mi sie ze było to na tle nerwowym]na astme Berotec i Alvesko. Niewiem czy taki strach nie jest obawą przed tym co sie może stać (głównie chodzi o choroby) po takim ataku jednej z dwóch chorób juz w pracy nie patrzą już na ciebie jak na równego tylko "chorego" podludzia . Psycholog mówi że jeżeli zdaży sie takie coś na ulicy to nie ma co sie przejmować prawdopodobnie juz nigdy nie spotkam tych ludzi a w pracy?? Tu sprawa sie bardziej komplikuje. Byłem u psychiary na wizytach i poparunastu razach przepisał mi ciekawa rzecz jeżeli sie zestresuje mam wypić łyzke (reklama-"AMOL-u" antybiotyków nie przepisze bo już mam jedne) i powiem szczerze pomagało bo nie myślałem o stresie tylko o tym jakie to nie dobre (oczywiście z umiarem by nie wpaść z jednej skrajnośc w drugą) , teraz jestem bez kasy bez amolku i został i tylko internet. Dlatego chciałbym takiego rozproszenia chmurek nad moją głową , dobrego słowa by wiedziec że sam tego nie przechodze ludzie mieli podobnie itp... Do Psychologa,Psychiatry są zapisy na początek czerwca a co mi to da jak mam teraz stresa?? Pozdrawiam i dziękuje za zainteresowanie sie tematem. Rozmowe o prace mam jutro (naszczęscie nikogo jeszcze nie przyjeli na sanowisko) wiec tak czy siak i tak musze pojechac ale żeby to tak bezkolizyjnie przejśc i byc dumnym z tego co sie robi a nie myslec kiedy coś mi sie stanie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
05 maja 2010, 16:36

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 30 gości

Przeskocz do