Gorsze samopoczucie po psychoterapii

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Gorsze samopoczucie po psychoterapii

przez Alexandra 20 kwi 2010, 20:36
Wybrałam się na psychoterapię ( z powodu: lęków, fobii, tego że nie mogę się z nikim związać itd) , psychoterapia trwa 2,5 miesiaca... i mam mieszane odczucia. Chciałam abyście podzielili się własnymi doświadczeniami. Czasem kobieta wręcz mnie dołuje, a ja potrzebuję pocieszenia i tego właściwie oczekuję. Może mam mylne oczekiwania? Analizując to ,że jestem sama (bez partnera) pani psycholog stwierdziła, że ja nie odczuwam potrzeby i chęci na związanie się z mężczyzną, a skoro tej potrzeby nie odczuwam to nie da się z tym nic zrobić. To mnie podłamało. Pani uważa, że jest mi dobrze samej i jeżeli ja nie odczuwam potrzeby, to ona z tym nic nie zrobi. Nie wiem co o tym myślec. Jestem zdołowana. A może psychoterapia polega na tym, zeby uświadomić prawdę? Jeżeli to jest prawda, to czuję się 2x gorzej
Ola. Jeszcze będzie przepięknie,jeszcze będzie normalnie.
Offline
Posty
571
Dołączył(a)
28 maja 2006, 15:49
Lokalizacja
Wrocław

Re: Gorsze samopoczucie po psychoterapii

Avatar użytkownika
przez uspiony 20 kwi 2010, 21:41
Dziwna ta psychoterapia, skoro psychoterapeuta niejako mówi Ci czego chcesz, kim jesteś.
Z tego co widzę, to przejęłaś się tym co Ci powiedziała, czyli jednak chcesz z kimś się bliżej związać ;-).
Pozdrawiam.
Coś straciłem. Nie jestem do końca pewien co... ale wiem, że nie zawsze czułem się taki... uśpiony. Ale wiecie co? Nigdy nie jest za późno, żeby to odzyskać.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
232
Dołączył(a)
02 sty 2010, 18:16

Re: Gorsze samopoczucie po psychoterapii

Avatar użytkownika
przez carlos 21 kwi 2010, 00:42
Ja nie rozumiem może tego problemu, bo nie odbieram tego jako problem ale...
Masz prawo do poznawania różnych ludzi. Przez kogoś, wirtualnie czy też w realu. Poznawaj mężczyzn... :) Drobne flirty mogą się skończyć ów związkiem ;D
Ja rozumiem lęki i fobie, ale to "że nie możesz się z kimś związać" nie jest dla mnie wystarczająco jasne. Chyba, że pisząc o tym trzeba się złapać, że to też należy do kategorii lęki i fobie. Jak będziesz poznawać ludzi, mężczyzn, to a nóż widelec może Cię miłość strzeli. Spróbować można, nikt w buźkę nie da, a przecież nikt Cię zmuszał do niczego nie będzie. :)
W końcu skoro poszłaś z tego powodu na terapię to chyba zależy Ci na tym, aby z kimś być? :)

Lub po prostu z innej beczki -> Może po tej całej "terapii" musisz troszeczkę ochłonąć i muszą Ci emocje opaść.

Daj sobie trochę czasu, zobaczymy co z tego wyjdzie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
568
Dołączył(a)
13 lip 2008, 01:55
Lokalizacja
Szczecin

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Gorsze samopoczucie po psychoterapii

przez yans 21 kwi 2010, 03:22
Terapia, jak sama nazwa wskazuje, ma leczyć, pomagać. Ty czujesz się gorzej - póki co. Czy oznacza to że masz złą terapeutkę? Niekoniecznie, chociaż z tego co piszesz, wnioskuję że może tak być. To że czujesz się źle podczas terapii jest dość typowe - wszak po niektórych lekarstwach też czujemy się czasem fatalnie. Potem jednak przychodzi poprawa. Błędem jest traktowanie psychoterapii jako źródła pociechy i ukojenia. Co mnie niepokoi to fakt, że nie sama doszłaś do wniosków na temat swojej postawy tylko terapeutka Ci je w pewien sposób "narzuca". Będąc terapeutą byłbym bardziej powściągliwy po dwóch miesiącach spotkań. Celem terapii (w moim odczuciu) jest pomoc w uświadomieniu sobie samemu prawdziwego podłoża problemów a potem wsparcie w ich rozwiązywaniu. Tylko znajdując samemu prawdziwe przyczyny kłopotu, potrafimy je (z czasem) zaakceptować i/lub usunąć. Skoro Twoja terapeutka po 2óch miesiącach feruje wyrokami i stwierdza że "w tej sprawie nic nie poradzimy" to... nie rozumiem jaki jest właściwie cel Twojej terapii. Jeśli bowiem jest istotnie prawdą, że nie odczuwasz takich potrzeb/chęci (mam na myśli potrzebę bliskości drugiego człowieka) czyż nie to powinno być właśnie celem Waszych wspólnych poszukiwań? Znalezienie źródła i korekta tych zachowań?
Na koniec dodam, że moim zdaniem bardzo ważne w terapii jest by ufać terapeucie. Bezgranicznie. W to, że nam pomoże. Z tymi wszystkimi bolesnymi często "odkryciami" podczas terapii dużo łatwiej sobie poradzić gdy się ufa, że terapeuta doskonale wie co robi i nam pomoże. Czy Ty tak się czujesz?
Moja rada - przemyśl dokładnie czego oczekujesz od terapii i jaki ma być jej cel. Porozmawiaj o tym z terapeutką (czyż nie to robiłyście na samym początku spotkań?). Być może nie szukasz wcale terapii, a być może znalazłaś złego terapeutę. Pytasz o doświadczenia innych - ja zanim znalazłem odpowiednią pomoc odwiedziłem paru nieudolnych, kiepskich psychoterapeutów. Po paru spotkaniach - jeśli byłem niezadowolony - dziękowałem za współpracę. Szkoda kasy i czasu. Dzięki temu szybciej znalazłem kogoś, kto mi pomógł.
"Rząd jest wielką fikcją, za pośrednictwem której każdy usiłuje żyć na koszt wszystkich innych."
Frederic Bastiat
Mądry chłopak lub dziewczyna - Prostą ma taktykę: - W pierwszej turze na Korwina - W drugiej wygra Mikke!
Offline
Posty
454
Dołączył(a)
21 kwi 2010, 01:18

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do