lek przed badaniem krwi i ich wynikiem:(

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

lek przed badaniem krwi i ich wynikiem:(

Avatar użytkownika
przez marcja 16 kwi 2010, 19:30
Czy wy tez panicznie boicie sie badania krwi? Nie przeraza mnie sam widok krwi,ale polaczenie igla plus zyla dziala na mnie strasznie:( Boje sie,ze zemdleje podczas,lub po badaniu...A najbardziej boje sie wynikow! Wydaje mi sie,ze godzine po badaniu otrzymam pilny telefon,iz laborant nie widzial jeszcze tak zlych wynikow w swoim zyciu itp;) :( Boje sie,ze zobacze same plusy na kartce z wynikami(czyli zle wartosci...),boje sie,ze okaze sie,ze mam bialaczke...To jakis koszmar:(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Re: lek przed badaniem krwi i ich wynikiem:(

przez zbychu 16 kwi 2010, 19:32
Wynika z tego ze kochasz życie bo panicznie boisz sie smierci.... :P
Nasze ciało wie,czego potrzebuje mózg,gdyz potrafi sie on tego domagać-czasami nawet w wyjatkowo drastyczny sposob.
Offline
Posty
130
Dołączył(a)
15 kwi 2010, 13:49

Re: lek przed badaniem krwi i ich wynikiem:(

Avatar użytkownika
przez marcja 16 kwi 2010, 19:33
niewatpliwie kocham zycie...:)Ale marna to pociecha...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: lek przed badaniem krwi i ich wynikiem:(

przez zbychu 16 kwi 2010, 19:37
Przełam strach i idz z usmiechem na badanie krwi,inni byc moze zaaplikuja Ci psychoterapie badz/i leki..tymczasem mój sposób jest najlepszy z mozliwych..do odwaznyxh Swiat nalezy
Nasze ciało wie,czego potrzebuje mózg,gdyz potrafi sie on tego domagać-czasami nawet w wyjatkowo drastyczny sposob.
Offline
Posty
130
Dołączył(a)
15 kwi 2010, 13:49

Re: lek przed badaniem krwi i ich wynikiem:(

przez Joaśka 16 kwi 2010, 22:04
Ja wyników krwi się nie boję, ale samego pobierania owszem, i to bardzo, od wczesnego dzieciństwa, bo często przy tym bądź po tym mdlałam. Nabawiłam się potwornego urazu... Przez lęk przed pobraniem zwalnia mi krążenie, robię się zimna i sztywna, żyły, które i tak mam cieniuteńkie całkiem się chowają, krew mi gęstnieje, nieraz nie można pobrać przez to!!! :why: Ale muszę przyznać, że ostatnio miałam badania krwi i dzięki przemiłym paniom jakoś udało się ją pobrać, wprawdzie za drugim podejściem, bo najpierw z jednej żyły krew płynęła tylko po kropelce, ale przy drugim kłuciu (cud, że w ogóle mnie namówiły na drugie podejście :P ) udało się pobrać dostateczną ilość.... Za każdym razem to dla mnie koszmar... :roll: :cry: :evil:
Joaśka
Offline

Re: lek przed badaniem krwi i ich wynikiem:(

przez fobia 17 kwi 2010, 00:42
marcja, też siępanicznie boję igieł i pobierania krwi. Do tego krew pobierają 2 babki z czego jedna z nich to straszna franca :evil: i na nią ja trafiłam raz a ostatnio mój mąż- miał więlgachnego siniaka przez nią własnie o na drugiej ręce gdzie oddawał honorowo krew nie miał śladu :evil: O wyniki jako tak się nie boję bo przewaznie robiłam morfologię. Niedługo też muszę iść przebadać krew bo dawno tego nie robiłam a chcemy z mężem zacząć starać się o dziecko i chciałabym wiedzieć cy wszystko jest ok. Już się biję na samą myśl o tym pobieraniu :zonk:
Offline
Posty
2243
Dołączył(a)
12 wrz 2008, 01:39

Re: lek przed badaniem krwi i ich wynikiem:(

przez Lili-ana 17 kwi 2010, 03:49
Ja się nie boję ani tego, ani tego... :P
Co ma być to będzie :P
przestańcie się zadręczać, zacznijcie żyć !!!
Lili-ana
Offline

Re: lek przed badaniem krwi i ich wynikiem:(

przez eldruto 19 kwi 2010, 00:09
Igly wielu sie boji...nawet wielkie chlopy, co na codzien mlotami w pracy sie tluka. Tobie tez wolno sie bac.

Boisz sie ze zemdlejesz? Pewnie kazdemu sie to 1 w zyciu zdazylo...no i co z tego? Przeciez krew pobieraja w szpitalu, osrodku zdrowia. Jest jakies inne miejsce na swiecie, w ktorym bezpieczniej jest zemdlec niz szpital??

Wyniki? a jak bedzie w nich blad? I ty dostaniesz zawalu, a tu sie okarze, ze wszystko bylo ok?

Godzina po badaniu? To nie "House m.d".:D W naszym kraju badania trwaja znacznie dluzej:)

"otrzymam pilny telefon..." - W zyciu do ciebie nie zadzwonia. Chocby jak byly zle wyniki, jak sama po nie nie pojdziesz, to sie nie dowiesz.

A co cie laborant obchodzi?? Jakby to byl przystojny Dr. Chase to bym sie nie dziwil, ale tak? Pewnie jakas stara baba bedzie wsadzac te twoje zatrute radioaktywne probki do wirowki.
Badania sa prawdopodobnie anonimowo, wiec watpie zeby ktokolwiek sprawdzal pacjent po pacjencie wyniki... w zyciu sie nikomu by nie chcialo...jak juz sie uzbiera grupka, to babka klika "drukuj" no i leca karty, wklada je do kopery, wysyla moze tam gdzie masz odebrac badania i lezie do domu...raczej w 4 literach ma twoj stan zdrowia. Uwaza ze lekarze sa od tego, a ona tylko probki robi.

Plusy, bialaczka...a co by bylo jak bys miala ta bialaczke?? Poddalabys sie? Wiesz co by bylo? Nerwica i bezsensu zamartwianie by ci przeszlo, bo miala bys prawdziwy problem na ktory szukalabys rozwiazania.
Nerwica stalaby sie dla ciebie czyms czym byc juz dzis powinna - bezwartosciowych g*****m, o ktorym bys szybko zapomniala.
Koszmarem nie jest dla ciebie bialaczka, tylko strach. Boisz sie strachu...i uciekasz. Stad twoja nerwica.
Jestesmy z toba! Nie uciekaj, bo badania i wyniki to przyjaciele, a nie wrogowie. Tak samo jak bol i stracg to przyjaciele, bo ostrzegaja o zlych rzeczach.
Glowa do gory!

[Dodane po edycji:]

Igly wielu sie boji...nawet wielkie chlopy, co na codzien mlotami w pracy sie tluka. Tobie tez wolno sie bac.

Boisz sie ze zemdlejesz? Pewnie kazdemu sie to 1 w zyciu zdazylo...no i co z tego? Przeciez krew pobieraja w szpitalu, osrodku zdrowia. Jest jakies inne miejsce na swiecie, w ktorym bezpieczniej jest zemdlec niz szpital??

Wyniki? a jak bedzie w nich blad? I ty dostaniesz zawalu, a tu sie okarze, ze wszystko bylo ok?

Godzina po badaniu? To nie "House m.d".:D W naszym kraju badania trwaja znacznie dluzej:)

"otrzymam pilny telefon..." - W zyciu do ciebie nie zadzwonia. Chocby jak byly zle wyniki, jak sama po nie nie pojdziesz, to sie nie dowiesz.

A co cie laborant obchodzi?? Jakby to byl przystojny Dr. Chase to bym sie nie dziwil, ale tak? Pewnie jakas stara baba bedzie wsadzac te twoje zatrute radioaktywne probki do wirowki.
Badania sa prawdopodobnie anonimowo, wiec watpie zeby ktokolwiek sprawdzal pacjent po pacjencie wyniki... w zyciu sie nikomu by nie chcialo...jak juz sie uzbiera grupka, to babka klika "drukuj" no i leca karty, wklada je do kopery, wysyla moze tam gdzie masz odebrac badania i lezie do domu...raczej w 4 literach ma twoj stan zdrowia. Uwaza ze lekarze sa od tego, a ona tylko probki robi.

Plusy, bialaczka...a co by bylo jak bys miala ta bialaczke?? Poddalabys sie? Wiesz co by bylo? Nerwica i bezsensu zamartwianie by ci przeszlo, bo miala bys prawdziwy problem na ktory szukalabys rozwiazania.
Nerwica stalaby sie dla ciebie czyms czym byc juz dzis powinna - bezwartosciowych g*****m, o ktorym bys szybko zapomniala.
Koszmarem nie jest dla ciebie bialaczka, tylko strach. Boisz sie strachu...i uciekasz. Stad twoja nerwica.
Jestesmy z toba! Nie uciekaj, bo badania i wyniki to przyjaciele, a nie wrogowie. Tak samo jak bol i stracg to przyjaciele, bo ostrzegaja o zlych rzeczach.
Glowa do gory!
Offline
Posty
133
Dołączył(a)
14 gru 2009, 19:26
Lokalizacja
wioska

Re: lek przed badaniem krwi i ich wynikiem:(

Avatar użytkownika
przez disgusted 19 kwi 2010, 22:19
Ooooj pobieranie krwi to jest mój największy lęk.
Jak będąc dzieckiem szłam pierwszy raz to byłam taka wesoła, aż do momentu kiedy wbito mi tę igłę w palec... Do dziś mam ten widok przed oczami i to uczucie mdlenia. To chyba jakaś taka 'rodzinna' skłonność, bo wszystkie kobiety w mojej rodzinie od strony mamy mdleją przy zastrzykach i pobieraniu krwi.
Boję się do tego stopnia, że nie byłam na ostatnim obowiązkowym szczepieniu, boję się zrobić badania, nie chcę odczulać się szczepieniami, a jak idę z przeziębieniem do lekarza to mam prawie zawał, bo boję się, że przepisze mi zastrzyk.
Nigdy też nie pozwoliłam sobie na znieczulenie u dentysty ;].

A najbardziej wkurzają mnie wszechwiedzące pielęgniary, które każą mi leżeć upierając się, że na leżąco nie da się zemdleć.

a co do badań - nie dość, że boję się takie rzeczy zrobić, to boję się, że okaże się, że to coś złego, że będę musiała iść do szpitala, dostać wenflon, zastrzyki do każdego posiłku i aż strach pomyśleć co jeszcze. Nienawidzę lekarzy, a mam ich dwóch w najbliższej rodzinie. Paranoja.
you can climb a ladder up to the sun
or write a song nobody had sung
or do something that's never been done.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
269
Dołączył(a)
08 mar 2010, 15:10
Lokalizacja
Śląsk.

Re: lek przed badaniem krwi i ich wynikiem:(

Avatar użytkownika
przez Karen 19 kwi 2010, 22:26
hej:)
ja też zawsze panicznie boję się badań krwi. zwłaszcza, że jak miałam cholesterol podwyższony to lekarze mnie zawałem straszyli i za każdym razem, kiedy robię kontrolę (mimo tego, że spadł do normy) to się boję znowu. ale tak naprawdę dzięki psychoterapii behawioralno-poznawczej odkryłam prawdę o takich lękach: ich pierwotną przyczyną i podstawą jest LĘK PRZED ŚMIERCIĄ. Próbuję to teraz na terapii przerabiać, czego się boję tak naprawdę w śmierci, dlaczego itd Poszukajcie takiej drogi, myślę, że stąd wszelka hipochondria, a wiem co mówię, bo przypisywałam sobie już wszelkie choroby i najmniejszy objaw somatyczny kojarzy mi się z czymś strasznym. pozdrawiam i życzę spokoju :) przy okazji polecam wszystkim terapię poznawczo-behawioralną. ja po paru latach róznych terapii, leków, itd, w końcu zaczęłam zdrowieć!!!! :) :) :)
Wszystko w moim życiu jest dobre.... choć czasem tak trudno w to uwierzyć.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
05 mar 2008, 11:26
Lokalizacja
Warszawa/Poznań

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: amandia i 41 gości

Przeskocz do