Lęk przed osami, pszczołami itp

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Lęk przed osami, pszczołami itp

Avatar użytkownika
przez puszekokruszek 19 kwi 2010, 09:29
linka napisał(a):puszekokruszek, na siłę, najpierw brałam w ręce te mikroskopijne...a później te długonogie, płakałam, serce mi waliło....a po chwili okazywało się...że to są nawet miłe zwierzaczki ^^


Najlepsza matoda, tylko jak ją na pszczoły przełożyć? :mrgreen:
(ja nie cierpię pająków ale musiałam się przyzwyczaić, że często w nocy łażą po mnie takie wielkie, ogromne, obrzydliwe...)
Almost dying changes nothing, dying changes everything...
"Istnieje wiele rodzajów czubków:od depresji dwubiegunowej po socjopatię"("Krew Manitou",G.Masterton :) )
Avatar użytkownika
Offline
Posty
352
Dołączył(a)
12 mar 2010, 09:18
Lokalizacja
Lublin / Łęczna

Re: Lęk przed osami, pszczołami itp

przez dogomaniaczka 19 kwi 2010, 11:36
temat w sam raz dla mnie. panicznie się ich boję. umieram ze strachu że przez przypadek połknę a że mam alergię to wiadomo jak by się to skończyło..kiedyś bąk ugryzł mnie w stopę i nie mogłam chodzić. brr znowu zaraz będą latać wszędzie i będę się stresować przed każdym kęsem i każdym łykiem wody albo czegokolwiek..
dogomaniaczka
Offline

Re: Lęk przed osami, pszczołami itp

przez maggieflakes 21 kwi 2010, 15:20
puszekokruszek napisała
zapraszam do mnie na wieś, nad rzeką mieszkam..jak lubisz pajączki wielkości pięści

też mieszkam na wsi, na szczęście nie ma tam takich dużych pająków jak u Ciebie ;)
Offline
Posty
165
Dołączył(a)
27 lut 2010, 12:16

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Lęk przed osami, pszczołami itp

przez isabella_28 06 maja 2010, 15:32
Tez sie boje bardzo os i pszczolek.Mimo,ze mam wyrzuty nawet jak muche zabije;/ Moj lek narodzil sie od alegii.Boje sie wstrzasu.
Przezylam to u mojej matki.Nigdy nie miala nawet zdiagnozowanej alergii.Kiedys osa ja ugryzla pamietam w Ciechocinku na basenie,w jezyk.Bylo Ok.Natomiast po 10 latach ugryzla ja osa ponownie i juz bylo nieciekawie.Bylysmy na zakupach.Poczula ugryzienie na ramieniu.Po paru min slabo sie jej zrobilo,rozbolala natychmiast glowa,lekkie mdlosci.Myslalysmy,ze to od stresu.W domu zaczela sie drapac po dloniach,plecach.Dobrze,ze bylam w domu bo ona by pewnie czekala do samego konca.Widzialam,ze twarz jej puchnie,nos,a na plecach miala czerwone place.Natychmiast wezwalam taxi i pojechalismy do lekarza.Dostala zastrzyki.Przeszlo.Niewiem co by bylo dalej,nawet nie chce myslec.
Od tamtej pory boje sie panicznie.
isabella_28
Offline

Lęk przed osami, pszczołami itp

Avatar użytkownika
przez mark123 19 mar 2013, 23:20
Ja się boję owadów, odkąd pamiętam, przyczyn nie znam, poszlaka jest taka, że pierwszy rok mojego życia wychowywałem się w domu, w którym na strychu miały gniazdo pszczoły albo szerszenie (nie wiem dokładnie).
Jak widzę jakąś pszczołę, osę itp. to wykonuję ruchy jak jakiś opętany i ludzie się gapią :pirate:
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10119
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Lęk przed osami, pszczołami itp

przez Sylwia20808 16 kwi 2015, 19:23
Też mam ten problem. Przy okazji ja w szkole biegam obok jabłoni i innych roślin do których to dziadostwo leci. Żadne proźby ani groźby moje czy nawet mamy nie pomagają i muszę pogłębiać swoją fobie. Jestem na jutro zarejestrowana do lekarza, bo żadne leki nie pomagają. Czekam na wyniki tej terapii z niecierpliwością.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
16 kwi 2015, 19:14

Lęk przed osami, pszczołami itp

przez madeline07 19 kwi 2015, 21:07
puszekokruszek, to jest jeden z tych rodzajów lęku przed sytuacją, która hipotetycznie może nas spotkać i boimy się, że nas spotka (to tak jak np. bać się gwałtu czy wypadku samochodowego - może nas przecież zawsze spotkać, ale spotyka raczej małą grupę ludzi). Borykałam się często z tego typu dylematami. Os też się boję, ale chyba tak jak każda dziewczyna ;). Natomiast Twój lęk jest taki, że myślisz o tym dodatkowo, nawet gdy nie spotyka Cię "zagrożenie" bezpośrednie, już teraz o tym myślisz, kiedy jeszcze te owady za bardzo nie wylazły z otchłani ciemności ;). Użądliła Cię kiedyś osa? Jesteś uczulona na użądlenia? Jeśli nie, możesz spróbować się uspokoić myśleniem, że nawet jeśli Cię użądli, nic szczególnego się nie stanie, zaboli na kilka minut i przestanie. Powinnaś też oczyścić głowę z myślenia o tym
"zawczasu". Pozwalaj sobie na strach, ale powtarzaj, że to jest właśnie tylko lęk i myśl o tym, że nic się strasznego nie stanie, nawet jeśli zostaniesz zaatakowana przez tego żarłocznego potwora. Myślę, że na dłuższą metę lepiej zadziała konfrontowanie się z problemem - np. gdy zobaczysz osę, nie ruszaj się przez chwilę i poczekaj aż odleci, albo chociaż poczekaj dwa oddechy i potem uciekaj. Osy drażnią gwałtowne zachowania jak machanie rękoma, a same sobie pójdą, jak zwiniesz się w kłębek i będziesz czekać, a za jakiś czas Twój mózg się przyzwyczai do tego, że to nic strasznego.
Powodzenia ;)!
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
05 cze 2014, 20:39

Lęk przed osami, pszczołami itp

Avatar użytkownika
przez abrakadabra xx 19 kwi 2015, 21:15
Osy, pszczoły to jeszcze mały pikuś. Mi kiedyś do pokoju szerszeń wleciał taki ze 7cm, normalnie spieprzałem z pokoju:) W końcu z doskoku kapciem go załatwiłem. Podobno kilka urządleń szerszenia może doprowadzić do śmierci. To dopiero są bestie;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1208
Dołączył(a)
25 sty 2015, 03:04

Lęk przed osami, pszczołami itp

przez nerwicanacałego 19 kwi 2015, 21:22
Ja natomiast osów się nie boje,pamiętam użarła mnie jedna jak sobie pilem piwko na balkonie.Poczułem taki chud na czole,troszkę spuchło i tyle.
Ale słyszałem że szerszenie są gorsze.
Jako dziecko całe stado pszczuł wplątało mi sie we wlosy.Miałem takie loki gęste,to się miododajki pozaplatywały.Byłem leko podnerwiony ale ze spokojem szachisty powyjmowałem je i żadana pszczułka dziecku jakim byłem nie wyrządziła najmniejszej szkody.Mam nadzieję że ja nie pozgniatałem je niechcący.
Bo szanuję te stworzonka,dają nam zdrowy moidzik.
Jeszcze innym razem to już było nieco pózniej.Jak kosiłem trawy ,krzewy to zaatakwało mnie całe stado os.Jak tylko sie zorjentowałem zaczołem uciekać.
Ale kilka z nich przynajmniej 3 doszły celu.Trochę łapka mi spuchła tyle pamietam,jakaś w kark mnie użarła ale skórę mam jak na byku to tylko takie drasnięcie tam było.
Posty
234
Dołączył(a)
10 sty 2014, 18:11

Lęk przed osami, pszczołami itp

Avatar użytkownika
przez Evia 19 kwi 2015, 21:59
Nie wiem czy zauważyliście ale z roku na rok jest ich coraz mniej

Ostatniego lata nawet nie kojarzę żadnych traumatycznych wspomnień z owadami

Pszczoła i osa użarła mnie nieraz, raz zaatakował mnie cały rój, ugryzł mnie też pająk.

NIe wiem jak u was, ale dla mnie były to bolesne doświadczenia, a że nie lubię bólu to wolę go unikać. Na dodatek później ta opuchlizna i swędzenie :?

Mimo to nigdy nie zabijam tych stworzeń, wolę uciekać :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1971
Dołączył(a)
19 lis 2014, 10:53

Lęk przed osami, pszczołami itp

Avatar użytkownika
przez abrakadabra xx 19 kwi 2015, 22:08
Mnie pszczoły dzikie pożądliły kiedyś, byłem z kumplami w lesie. Wyciągnąłem z ciała kilkanaście żądeł. Ale nie mam lęków żadnych w tej chwili.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1208
Dołączył(a)
25 sty 2015, 03:04

Lęk przed osami, pszczołami itp

Avatar użytkownika
przez mark123 19 kwi 2015, 22:10
Mnie tylko raz użądliła osa, co spowodowało nasilenie lęku przed tego typu owadami. Potem doszły myśli ksobne, że osy biorą udział w spisku przeciw mnie.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10119
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Lęk przed osami, pszczołami itp

Avatar użytkownika
przez Evia 19 kwi 2015, 22:14
abrakadabra xx napisał(a):Mnie pszczoły dzikie pożądliły kiedyś, byłem z kumplami w lesie. Wyciągnąłem z ciała kilkanaście żądeł. Ale nie mam lęków żadnych w tej chwili.


może jesteś odporniejszy na ból i swędzenie

jak mnie zaatakował rój os, to pamiętam jak mi spuchły dłonie, a najbardziej swędziało pomiędzy palcami gdzie nie dalo się dobrze podrapać
Nie spałam całą noc i dostawałam szału
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1971
Dołączył(a)
19 lis 2014, 10:53

Lęk przed osami, pszczołami itp

Avatar użytkownika
przez abrakadabra xx 19 kwi 2015, 22:17
Evia, być może. Najważniejsze że nie mam żadnej traumy przez tamto wydarzenie. Znam jednego faceta, który ma uczulenie na pszczoły, kiedyś jedna go użądliła to musiał do szpitala jechać tak się źle czuł.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1208
Dołączył(a)
25 sty 2015, 03:04

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 27 gości

Przeskocz do