Jak się czujecie rano, po przebudzeniu?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Jak się czujecie rano, po przebudzeniu?

przez rober6666 18 kwi 2010, 10:26
....ja każdego ranka, a właściwie dopołudnia budzę sie , otwieram oczy i myślę-jest dobrze-a po 5 sekundach dopada mnie ten Qrewski , powalający, odbierający siły witalne LĘK....
cz esto jest inaczej-ze snu mnie ten bydlak wyrywa i nie mam nawet tych 5 sekund poczucia zdrowia...
Robert
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Re: Jak się czujecie rano, po przebudzeniu?

Avatar użytkownika
przez *Monika* 18 kwi 2010, 10:36
Chodzi o to,że nerwica to taka wędrująca choroba. Chodzi sobie po całym ciele i umyśle. Jak jużnie boli głowa i nie ma mdłosci to atakuje coś innego np. myśli. One też mogą wywolywać objawy chorobowe. Fizycznie jesteśmy zdrowi. Psychicznie czujemy dyskomfort.
Bo my nerwicowcy toczymy wciąż walkę wewnątrz nas, na zewnątrz tego nie widać. W odróżnieniu od innych zaburzeń, w ktorych to psychicznie czujemy sięokej, natomiast otoczenie bulwersuje się naszym zachowaniem. Nie chcęrozwijac tego tematu.......

Magda

Pomyśl o terapii, myślalam,że chodzisz już na nią.
Wewnętrzne konflikty nasze powodują to,że nerwica wraca i pojawia się w naszym życiu. Póki tych konfliktów nie rozwiązemy, nie uporamy się z czyś o czym przeważnie nie mamy pojęcia....to tak będzie. To nasze stare przyzwyczajenia, wzorce postępowania, zachowania czy nawet myślenia. Trzeba je zmienić, nie jest to latwe, ale możliwe. Jak się uporamy z ich zmianą to pewnego dnia odczujemy,że w sumie jest okej.
Terapia to orka na ugorze. No...ale jaką inną opcję mozna wybrać skoro sami sobie nie umiemy pomóc bo jesteśmy tak zatwardziali w tym naszym wrażliwym odczuwaniu świata?

Ja wstaję z napięciem......to mnie rozwala, na lopatki dosłownie kładzie. Codziennie walczę z myślami,że to tylko cholerny objaw. Ze minie jak rozwiążę przyczynę. I napewno nie ma jednej przyczyny......ale cóż zrobić. Oby gorzej nie było....

[Dodane po edycji:]

rober6666,



Te 5 sekund moze być początkiem do zdrowia. Odbieraj to w takich kategoriach.
A zastanawialeś sie nad tym co by było gdybyś rankiem otworzyl oczy, zobaczył,że znajdujesz się w innym pomieszczeniu....w jakimś innym domu, włącza się sekretarka, przypomina Tobie,że za 30 minut wychodzisz do pracy, którą bardzo lubisz,że po pracy jak wrócisz będzie na Ciebie czekałą kobieta/zona, która nie widzi poza Tobą świata. Że nie jesteś uzależniony od rodziny.....bo ta mieszka bardzo daleko...i to od Ciebie zależy tylko czy będziesz chciał ją przyjmowaćna przysłowiową kawę.
Potem wstajesz, bierzesz przygotowane dla Ciebie śniadanko do pracy przez swoje słoneczko, wychodzisz. Prace bardzo lubisz....bo robisz to na co masz ochotę, a Twoja druga połowka wspiera Cię w ciężkich momentach, jeśli w pracy jest coś nie tak....
Mało tego...masz super zainteresowania....muzyka. Twoi bliscy jezdzą z Tobą na koncerty i uczestniczą w próbach.
Nie masz poczucia,że jesteś od kogoś zależny. Sam jesteś dla siebie sterem...
Mam nadzieję,ze zrozumiałeś co chcialam przez to powiedzieć. Czasami trzeba zacząc zmieniać coś w swoim życiu, najpierw myślenie, potem rzeczywistośc zmieniać wedle tego co myślisz.
I jeszcze jedno......czasami też trzeba zrezygnować z czegoś,żeby coś osiągnąć.
Robert......ale znam tez powiedzienie....kto ma miekkie serce, musi mieć twardą dup.ę.Ale to powiedzenie to tylko powiedzenie. Wcale nie musi nam kształtować zycia i być naszym mottem życiowym.
Ja po przebudzeniu czuję napięcie i wkur.....e. Wcześniej był lęk. Trochę to u mnie zaczęło się zmieniać.Ale napięcie to też jakaś forma lęku mówiąca nam o naszych wewnętrznych konfliktach. Wiem jedno,że ja sobie bez terapii nie uświadomię chyba niczego. Muszę odkopać parę przyczyn, w których wydaje mi sie,że tonę.
Dzisiaj mnie bolą mięśnie na plecach, ramionach, wczoraj wstałam z bólem glowy.
Najgorsze jest to,że to napięcie pojawia się nawet w styuacjch,w których nie powinno go być.
Czasami wiem, wydaje mi się,ze wiem co moze być tego powodem, myślę sobie.......dam radę , kiedyś to przejdzie, a za chwilę pojawiają się inne myśli.
Ta terapia rozkopala u mnie wszystkie możliwe sfery, a jakich na dzień dzisiajszy funkcjonuję. Narazie mam takie podejście do niej.....skoro rozkopała......to potem spowoduje powolne układanie wszystkiego w całość.......bo co innego mi pozostało.....
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Jak się czujecie rano, po przebudzeniu?

przez _incognito_ 18 kwi 2010, 11:36
brak energi do dalszego zycia... co musi sie stac zebym odzyl...
_incognito_
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Jak się czujecie rano, po przebudzeniu?

Avatar użytkownika
przez linka 18 kwi 2010, 11:50
Bez leków przy nawrocie: budziło mnie czasem już o 5 rano tętno powyżej 120, mdłości, lęk przed nadchodzącym dniem, czasem wymioty z nerwów, biegunka - i tak mniej więcej do 15-16 - wieczór był dla mnie zbawieniem.
W tym momencie leki+ terapia - budzę się uśmiechnięta, wyspana, zalegam chwilkę i układam sobie plan dnia po czym wstaje i pełna energii zaczynam :mrgreen:

Kilka rad co do porannych lęków - nie leżeć w łóżku po obudzeniu, wtedy nasze myśli koncentrują się na jednym i potrafi nam to zepsuć caały dzień, jeśłi da się dzień wcześniej zaplanować sobie poranek albo cały dzień, nie jakieś zabójcze codzienne sprzątanie - ale tak żeby nie mieć takiej chwili gdy siadam,y i nie mamy co robić.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Jak się czujecie rano, po przebudzeniu?

Avatar użytkownika
przez *Monika* 18 kwi 2010, 12:07
linka,

o wlasnie...ja mam takie momenty w domu, jak wracam po pracy...jestem zmeczona psychicznie...bo w pracy musze poukladac wszystko tzn. nie musze, a chcę bo widzę,ze troche zaprzepascilam....teraz mi to przeszkadza, chce zaczac cos wdrazac,zeby byc zadowolona.....
ale jak wracam do domu...to mysli.....co bede robila? bo na nic nie starcza mi sil, najchetniej to polozylabym sie spac...bo mam stress.
....i zauwazylam tez,ze jak sie cos stanie ...bardzo emocjonujacego dla mnie........gdzie podjelam jakas decyzje.......i mam wrazenie,ze zrobilam dobrze....to potem wlaczaja sie mysli,ze moze zle....i opowiadam to wkolko mamie, kolezance, jeszcze komus, siostrze......i potem jestem tak wypalona od tego opowiadania....bo za kazdym razem opowiadajac to komus czuje znow te same emocje-napiecie i niepewnosc...
NIe wiem czy opowiadac? Czuje taka potrzebe,zeby opowiedziec. Jak ktos powie....dobrze zrobilas....jest w miare okej. A jak ktos mowi.....,ze nie wiadomo.......to tez jest problem. Tak mnie to denerwuje....... :evil:
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Jak się czujecie rano, po przebudzeniu?

przez _incognito_ 18 kwi 2010, 13:41
monika 1974 czy Twoje zycie to tylko praca - dom - forum??
_incognito_
Offline

Re: Jak się czujecie rano, po przebudzeniu?

Avatar użytkownika
przez *Monika* 18 kwi 2010, 14:59
_incognito_,

Aktualnie tak
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Jak się czujecie rano, po przebudzeniu?

przez _incognito_ 18 kwi 2010, 15:04
jak dlugo tak zamierzasz??
_incognito_
Offline

Re: Jak się czujecie rano, po przebudzeniu?

Avatar użytkownika
przez *Monika* 18 kwi 2010, 15:41
_incognito_,


A masz dla mnie jakiś pomysł?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Jak się czujecie rano, po przebudzeniu?

Avatar użytkownika
przez linka 18 kwi 2010, 16:29
Monika1974, masz jakieś hobby? Nie wiem....lubisz dzieci? zwierzęta? Idź gdzieś od ośrodka i popytaj o wolontariat - dom małego dziecka, świetlice środowiskowe, domy samotnej matki,hospicja, schroniska dla zwierząt,PCK, Amnesty International ....cokolwiek - tam możesz pomóc i poznać wiele bardzo fajnych osób.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Jak się czujecie rano, po przebudzeniu?

przez _incognito_ 18 kwi 2010, 19:02
Monika1974, jasne wiem co dobrze wplywa na osoby z naszymi problemami :D
_incognito_
Offline

Re: Jak się czujecie rano, po przebudzeniu?

Avatar użytkownika
przez *Monika* 18 kwi 2010, 19:29
linka,

Tak, umiem grać na pianinie, lubię czytać książki, interesuję się modą, naturalnymi kosmetykami.Lubię muzykę prawie pod każdą postacią. W domu mam 3 yorki. Nacodzień zarządzam przedszkolem integracyjnym.
NIestety oprócz pracy nie mam swojego życia osobistego, chodzi mi o rodzinę. A czy mogłabym ją mieć? Myślę,że tak.....lęk chyba jest silniejszy w obecnej sytuacji, tej decyzji boję się podjąć. Zniechęciłam się.
_incognito_, zdradź co masz na myśli.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Jak się czujecie rano, po przebudzeniu?

przez Macjek 19 kwi 2010, 17:07
a ja często ledwo po przebudzeniu mam rozwolnienia i biegunki;/
To jest główny lęk przed tymi rzeczami, kładąc się spać myślę co jadłem itp chociaż wiem ze wina to nerwy i stres...
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 13:28

Re: Jak się czujecie rano, po przebudzeniu?

Avatar użytkownika
przez pajak 19 kwi 2010, 17:58
Macjek, a bierzesz jakieś leki ? Ja np miałem ból brzucha w nocy ale jak się okazało nie od nerwicy tylko effectinu
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
240
Dołączył(a)
12 sty 2007, 00:30
Lokalizacja
Człuchów

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 34 gości

Przeskocz do