Lęk przed utratą kontroli - CO ROBIĆ?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Lęk przed utratą kontroli - CO ROBIĆ?

przez Matt FX 17 kwi 2010, 14:04
Terapia spoko, wywlekaliśmy kolejne rzeczy które mnie trapią (wyrzuty sumienia odnośnie mojego postępowania w życiu itd).

[Dodane po edycji:]

Przez 2-3 dni było dobrze a teraz znów właśnie jak to piszę pierdolnął mnie taki lęk że nie wiem co mam zrobić. Dlaczego to idzie tak falami? Ja już nie mogę, boję się że psychika mi nie wytrzyma w końcu i nie wiem co zrobię. Ja pier.... Ten rok jest najgorszym rokiem w moim życiu! Musze mieć siłę na walkę z tym ale skąd ją brać :why: DLACZEGO?! Dlaczego musimy się tak koszmarnie czuć!
Offline
Posty
434
Dołączył(a)
31 mar 2010, 18:34

Re: Lęk przed utratą kontroli - CO ROBIĆ?

przez eldruto 18 kwi 2010, 23:51
hej:) A byles ty w "kroki do wolnosci"?? jest tam taki watek, napisany przez pewnego wiesniaka, zatytulowany "nerwica/bezsennosc - duzo czytania"
A przeczytaj w wolnej chwili...
Dowiesz sie pod koniec, ze to NIEMOZLIWE zebys cos zrobil pod wplywem natrectw. Chodzi tu wlasnie o to, ze sam tak bardzo chcesz sie kontrolowac, ze boisz sie wlasnych mysli.
Bezsensu, przeciez glupie mysli przychodza zawsze...ale jak nie zwracamy na nie uwagii to odchodza... Wiem, ze trudno ci w to uwierzyc i ze to kosmos dla ciebie, ale uwierz, ze tak jest.
Przeczytaj watek, bo wiesniakom nie ma co wierzyc, ale jak doktor ksiazke napisze, to latwiej uwierzyc:)

Wielu wie co czujesz, nie jestes sam. Bedzie dobrze, glowa do gory!
Pozdro:)
Offline
Posty
133
Dołączył(a)
14 gru 2009, 19:26
Lokalizacja
wioska

Re: Lęk przed utratą kontroli - CO ROBIĆ?

przez pocieszna 19 kwi 2010, 02:30
też biorę effectin. dopóki nie uwierzysz, że nie ma możliwości że zwariujesz, będziesz się tego bał. Od 14 roku życia po dziś dzień zmagam się z nerwicą lękową. Wiem jaki to koszmar. Za 2 tygodnie kończę 19 urodziny. Kupię tort dla mojej nerwicy z okazji kolejnego roku niszczenia mnie. Bez leków zazwyczaj się nie udaje wyjść z nerwicy, być może po prostu effectin nie jest odpowiednim lekiem dla Ciebie. Przeczytaj to, piszę Ci to od serca- jesteś młodym, silnym człowiekiem. Lęk jest w Twojej głowie. Odwracaj swoją uwagę, kiedy zaczynasz mieć złe myśli. I pomyśl sobie, że na świecie jestem ja. Osoba, która dokładnie tego samego się boi co i Ty. Wmawiam sobie, że nie oszaleję, że muszę się po prostu uspokoić. Nie powiem, że zawsze, ale często pomaga. Pozdrawiam Cię i idę spać:)


Btw, co do utraty kontroli najgorszy scenariusz dla mnie to wezwanie karetki, kaftan bezpieczeństwa, szpital psychiatryczny i zostanie tam do końca życia. Mam ochotę się zajebać, coraz częściej.
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
19 kwi 2010, 01:33

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Lęk przed utratą kontroli - CO ROBIĆ?

przez Matt FX 19 kwi 2010, 11:45
Pocieszna oraz Eldruto!

Dzięki za słowa otuchy. Mam 25 lat (26 rocznikowo) i nerwica gruchnęła mnie w tym roku (zbierało się widocznie całe życie). Wiem że z nerwicą jest tak że atakuje chwytając się różnych rzeczy. Teraz są to wyrzuty sumienia w stosunku do dziewczyny (od dwóch dni), chociaż rozmawiałem z nią wczoraj przez telefon (jest z granicą; oczywiście płakałem) i mówiła że nie ma do mnie żadnego żalu za nic. Ale nerwica nie chce mi pozwolić abym myślał inaczej i stąd myślenie (strach) że z wyrzutów sumienia zwariuje, coś mi odwali i sobie coś zrobię :? Co do tego effectinu biorę go już równy miesiąc, słyszałem że te leki się uaktywniają nawet do 3 miesięcy także sam nie wiem czy on działa czy nie (chyba jeszcze nie). Mnie te myśli tak korbią nieraz że chce iść do szpitala psychiatrycznego bo czuje się jak mongoł od tych lęków (niezdolny żeby z kimś pogadać na zewnątrz itd) a bywały już lepsze stany... Ale miesiąc myślenia że się zwariuje i lęków przed tym że wyskoczy się przez okno albo potnie się człowiek nożem przy krojeniu bułki robi swoje z głowy. Z pewnością to rozumiecie i wiecie wszyscy o czym mówię/piszę :?
Offline
Posty
434
Dołączył(a)
31 mar 2010, 18:34

Re: Lęk przed utratą kontroli - CO ROBIĆ?

przez _incognito_ 19 kwi 2010, 17:29
Matt FX napisał(a):Terapia spoko, wywlekaliśmy kolejne rzeczy które mnie trapią (wyrzuty sumienia odnośnie mojego postępowania w życiu itd).

[Dodane po edycji:]

Przez 2-3 dni było dobrze a teraz znów właśnie jak to piszę /cenzura/ął mnie taki lęk że nie wiem co mam zrobić. Dlaczego to idzie tak falami? Ja już nie mogę, boję się że psychika mi nie wytrzyma w końcu i nie wiem co zrobię. Ja pier.... Ten rok jest najgorszym rokiem w moim życiu! Musze mieć siłę na walkę z tym ale skąd ją brać :why: DLACZEGO?! Dlaczego musimy się tak koszmarnie czuć!



sluchaj ja mialem bardzo mocne nn, nie chce ich sobie przypominac , ale byly straszne , do tego lęki nieraz mam tak ze wydaje mi sie ze zwariowalem, ze mam schizo, albo ze juz ze mna zle ze wkoncu sie skusze i sie zabije , albo cos innego, uwierz nie jestes z tym sam, rowniez z tymi nn co piszesz, wiele naprawde wiele osob z tad /forum/ tez to mialo lub ma tylko boi albo nie chce sobie tego przypominac... u mnie dochodzi strach przed dzialaniem benzo... nawet najgorsze ataki biore na zywca.. koszmar.. polecam zaczac pic melise... i staraj sie zaprzyjaznic z tymi myslami nie przejmuj sie nimi, pozwol im trwac, niech sie tworza niech sobie plyna , powiedz sobie jak sie beda tworzyc , a to wy moje mysli znowu , a zyjcie sobie swoim zyciem , nie obawiam sie was... wiem ze to trudne ale uwierz po jakims czasie przyniesie efekt,... takie mysli to nie przyklad typowego nn z tego co mowil moj psychiatra to jest jakby skutek uboczny nl, nerwica lekowa z nastepstwem natrectw... jest tylko jeden minus... kiedy one ustapia , prawdopodobnie przyjda lęki:( u mnie sie tak stalo... ale co nas nie zabije to wzmocni:) nawet na smierc trzeba zasluzyc:) glowa do gory pozdrawiam
_incognito_
Offline

Re: Lęk przed utratą kontroli - CO ROBIĆ?

przez Matt FX 19 kwi 2010, 17:40
_incognito_

Były sytuacje kiedy sukcesywnie je olewałem ale czasem się im poddawałem, były tak silne (właśnie to z tym wariowaniem, utratą kontroli, że sobie coś zrobię). Ta nerwica to straszna rzecz, mam nadzieję że te myśli mnie odpuszczą w końcu, zaczynam je olewać powoli, masz rację - niech są, niech sobie płyną to tylko myśli, w końcu mnie opuszczą (muszą!) i będę mógł znów cieszyć się życiem. Czytałem że nie są niebezpieczne, wręcz przeciwnie my osoby z nerwicą jesteśmy odporni na zachorowania na takie groźne choroby jak psychozy itp. ponieważ się ICH BOIMY.

[Dodane po edycji:]

Tak łatwo to powiedzieć żeby je ignorować i że nic nie zrobimy sobie ale jak przychodzi lęk i wyrzuty sumienia jak w moim przypadku boję się że coś odpierdolę żeby się tak nie czuć :( NON STOP LĘK - lęk przed wyrzutami, lęk przed lękiem, lęk przed myślami! Ja p*****lę można zwariować!
Offline
Posty
434
Dołączył(a)
31 mar 2010, 18:34

Re: Lęk przed utratą kontroli - CO ROBIĆ?

przez Walczący 29 kwi 2010, 16:52
Kurcze, u mnie wraz z coraz lepsza pogodą lek przed utrata kontroli nasilił się i chyba sięga zenitu bo następnym obiawem już moze byc tylko calkowite ześwirowanie. Przykładowo...stoje sobie na przystanku...zero stresogenów no chyba ze sama sytuacja gdzies tam w podśiwadomości powoduje lęk. Nagle spięcie jakby ciała, mrowienie i straszny lek przed tym że zaraz oszaleje, zaczne bigac robić coś dziwnego i wszyscy uznaja mnie za wariata...tak jakbym przewidywał coś co się jednak nie wydarzyło. Wykańcza mnie to powoli, a było już tak pieknie...zaczyna mnie to męczyć nie tylko psychicznie ale i fizycznie...stan ciągłego czuwania...doszły do tego leki w sytuacjach kiedy slysze jakas rozmowe np jadac autem - pierwsza mysl - slysze glosy i lęk że mam schozofrenie, po chwili patrze za siebie a tutaj obok pasów gawedzą sobie ludzie w dodatku mam otwarte okono wiec slysze co mowia...nie wiem juz co o tym myslec.
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
07 sty 2010, 23:03

Re: Lęk przed utratą kontroli - CO ROBIĆ?

Avatar użytkownika
przez Goldielocks 29 kwi 2010, 17:59
Walczący napisał(a):Kurcze, u mnie wraz z coraz lepsza pogodą lek przed utrata kontroli nasilił się i chyba sięga zenitu bo następnym obiawem już moze byc tylko calkowite ześwirowanie. Przykładowo...stoje sobie na przystanku...zero stresogenów no chyba ze sama sytuacja gdzies tam w podśiwadomości powoduje lęk. Nagle spięcie jakby ciała, mrowienie i straszny lek przed tym że zaraz oszaleje, zaczne bigac robić coś dziwnego i wszyscy uznaja mnie za wariata...tak jakbym przewidywał coś co się jednak nie wydarzyło. Wykańcza mnie to powoli, a było już tak pieknie...zaczyna mnie to męczyć nie tylko psychicznie ale i fizycznie...stan ciągłego czuwania...doszły do tego leki w sytuacjach kiedy slysze jakas rozmowe np jadac autem - pierwsza mysl - slysze glosy i lęk że mam schozofrenie, po chwili patrze za siebie a tutaj obok pasów gawedzą sobie ludzie w dodatku mam otwarte okono wiec slysze co mowia...nie wiem juz co o tym myslec.


Skąd ja to znam?! Ehhhhh mam dokładnie takie same objawy. Ciężko się z tym żyje...

Ale powiem Ci, że stojąc dziś, na przystanku miałam lekkiego schiza, ale dałam radę. I zaliczam ten dzień do w miarę udanych, jeżeli chodzi o moje - "przygody z nerwicą".

Tak strasznie się boję, że stracę panowanie nad sobą, oszaleję... Masakra. :(

No ale nie poddawajmy się - tak to w życiu jest - czasem słońce czasem deszcz. A jak leje nam się na głowę, to zawsze można wziąć parasol :mrgreen: . Pozdrawiam :D
" [...] Historia Dziewczynki o Złotych Kędziorach nie ma szczęśliwego zakończenia. Próby odkrycia, co jest dla niej odpowiednie, kończą się tak, jakby przebudziła się ona ze złego snu - po czym dziewczynka ucieka... [...] "

Bruno Bettelheim, Cudowne i pożyteczne...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
22 kwi 2010, 13:27
Lokalizacja
Nadpobudliwe Narzecze

Re: Lęk przed utratą kontroli - CO ROBIĆ?

przez impressionniste 30 kwi 2010, 23:30
Cześć,

Wiem co przeżywacie, bo też przez to przeszedłem. Może Wam to pomoże. Mi pomogło bardzo:

Viktor E. Frankl (fragment)


Psychoterapia dla każdego

Instytut Wydawniczy PAX
Warszawa 1978


Gertrudzie Paukner
poświęcam


Właśnie ta obawa przed chorobą psychiczną powstrzymuje większość
takich chorych od porady psychiatrycznej. Nie mniej niż 2/3
ankietowanych w tej sprawie pacjentów leczonych w poliklinice
neurologicznej, na oddziale więc nie psychiatrycznym, zapewniało
leczącego ich lekarza, że przenigdy nie poszliby na oddział
psychiatryczny, właśnie z lęku przed wszystkim, co się łączy z
psychiatrią.


Również w takich przypadkach terapia winna zaczynać się od
samych korzeni zła. A zło tkwi w tym, że wszyscy tego pokroju
neurotycy padają ofiarą błędu. Nie wiedzą, w każdym razie, zanim o
tym im się nie powie, że lękają się czegoś, czego lękać się,
właśnie przy swym nerwicowo-natrętnym usposobieniu, nie mają
żadnego, nawet najmniejszego, powodu. Mianowicie właśnie oni nie
mogą zachorować psychicznie, ponieważ jest rzeczą znaną wszystkim
psychiatrom, że ludzie skłonni do wyobrażeń natrętnych lub na nie
cierpiący są po prostu odporni na prawdziwe choroby psychiczne, a
więc na psychozy.

Polecam także ten wątek:

http://forum.kardiolo.pl/temat7069,5.htm

i koniecznie psychoterapię, gdyż bez jej pomocy nie wygracie. Zaburzenia lękowe (nie cierpię określenia "nerwica") to nie choroba, która się pojawiła jak "grypa". To Wy, wasze wnętrze, wasze emocje. Tu może pomóc jedynie psychoterapeuta. Nie leki, ani nie silna wolna, ale "lekarz duszy".

Głowa do góry. Cierpimy wg. Junga na cudowną dolegliwość, która pojawiła się w naszym życiu, tylko po to byśmy stali się wreszcie szczęśliwi :)

EDIT: literówki
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
25 mar 2010, 22:34

Re: Lęk przed utratą kontroli - CO ROBIĆ?

przez Matt FX 01 maja 2010, 18:14
Hej!

Ja się zdecydowałem pójść do szpitala na oddział nerwic. Jestem tam od wtorku i póki co zmienili mi lek z velaflaxu na escitalopram (zacząłem od dziś). Będzie prowadził mnie młody lekarz - bardzo w porządku - ordynator. Póki zaczne pełne leczenie (psychoterapię indywidualną oraz grupową) muszą ustalić mi lek żebym się wyluzował itd. Teraz jest masakra nonstop jazdy mam że z byle powodu się zatłukę, nawet od spojrzenia w lustro na siebie :? Wszystko wkur... i drażni. Staram się funcjonować ale korba jest niemiłosierna, nie odpuszcza nawet na sekundę... A doraźnie nic nie dają, (żadnych benzo!) stawiają bardziej na leczenie psychoterapiami i dojściem do problemu niż faszerowania lekami jak to ma miejsce na innych oddziałach.

Będę pisał co i jak... Pozdro!
Offline
Posty
434
Dołączył(a)
31 mar 2010, 18:34

Lęk przed utratą kontroli - CO ROBIĆ?

Avatar użytkownika
przez OnHorseback 07 lis 2013, 23:06
Hej.

Mam 19 lat. Właśnie rozpoczęłam studia. Mam dokładnie takie same objawy... Zaczęły sie od lęku przed schizofrenią. Teraz po 3 tygodniach boję się, że wbiję sobię coś w oko. To, że poszedleś do szpitala wcale mi nie pomogło. Boję się odrzucenia... Tego, że nie wyjdę już że szpitala psych. Że chłopak którego strasznie kocham mnie rzuci. Byłam dzisiaj na 1 wizycie u psychologa. Na początku po wyjściu było ok. Teraz siedzę na mieście z chłopakiem i znajomymi i znów boję się, że wbije sobie ołówek w oko. Wcześniej byłam szczęśliwa, nie myślałam o takich rzeczach. Jak sobie z czymś takim poradzić? Mam nadzieję, że ktoś mi odpisze...
"I'd rather be with you and fly through space..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
02 paź 2013, 18:58

Lęk przed utratą kontroli - CO ROBIĆ?

przez punkrocker 07 lis 2013, 23:46
:) Jacy my wszyscy jesteśmy podobni... też przez długi czas bałem się choroby psychicznej. Gdy w końcu udało mi się przekonać, że mi ona nie grozi, pojawił się lęk przed tym, że jestem opętany, pewnie niedługo wymyślę sobie jeszcze coś innego. Od tego, że skrzywdzę sam siebie, bardziej przerażało mnie zawsze, że stracę kontrolę i zrobię krzywdę komuś innemu... a nigdy na niczym nie zależało mi tak bardzo, jak na tym, aby brano mnie za dobrego człowieka. Z nerwicą żyję już z 8 lat, choć im głębiej sięgam w przeszłość, tym dawniejsze symptomy odnajduję. Cóż, bywało raz lepiej, raz gorzej. Po każdej burzy, z czasem wychodzi słońce. To było ciężkie osiem lat, ale i pełne chwil, wartych wszelkich wyrzeczeń. Moje drogie nerwuski, zadajcie sobie to proste pytanie: czy skoro stanowilibyśmy zagrożenie dla siebie bądź innych, to nasi lekarze i terapeuci, pozwalaliby nam chodzić po ulicach? No właśnie! Oni wiedzą to, o czym my musimy się nauczyć przekonywać samych siebie: utrata kontroli nad sobą nam nie grozi. Uszy do góry!
Bedzie dobrze!
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
23 paź 2007, 20:32

Lęk przed utratą kontroli - CO ROBIĆ?

Avatar użytkownika
przez wieslawpas 08 lis 2013, 01:03
O kurcze, nie mam tego na szczescie ale mam coś innego. Nie wiem co tutaj doradzic, wiem ze mialem cos takiego kiedys, na przyklad szedlm z kolega ulica i mysalem, ze go uderze nie rozumialem tego leku pozniej przypomnailem sobie, ze kolega czesto mnie denerwowal, a ja bylem nowym pracownikiem i wszystko ciepliwie znosilem. Jakis minel mi ten lęk po prostu wiem, że jak sie czegoś boje, że to zrobie to znaczy, że tego nie zrobie.

-- 08 lis 2013, 01:33 --

_incognito_, pisz na watku o paroxetynie, tam dowiesz sie, ze na poczatku paro masz nasilenie objawow. niesety kazdy przez to przechodzi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7732
Dołączył(a)
06 maja 2009, 18:35

Lęk przed utratą kontroli - CO ROBIĆ?

przez czakira 10 lis 2013, 04:45
Witam. Nie chce tworzyć nowego tematu ponieważ ten w większości do mnie pasuje. Chciałabym się dowiedzieć czy mam cierpliwie czekać na wizytę u psychologa czy gdzieś jechać, nie wiem gdzie... Wiem, że nikt mi nie da dokładnej odpowiedzi ale może wasze doświadczenia mi pomogą w podjęciu decyzji. Całkowicie opanował mnie lęk przed śmiercią. Funkcjonuję prawię normalnie, ale ciągle o tym myślę i nie jestem w stanie zmusić się do snu chociaż jakbym się nie pilnowała to usnęłabym na siedząco. Czasami mam wrażenie, że życie nie jest realne albo wydaje mi się, że czuję jak moje ciało się starzeje i umiera. Każdy najmniejszy ból wywołuje u mnie panikę. Mimo strachu przed śmiercią mam natrętne myśli żeby wyskoczyć z okna itp. - przez to nie mogę chodzić nigdzie gdzie jest wysoko bo się boję, że stracę kontrolę nad sobą. Z każdym dniem jest coraz gorzej.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
10 lis 2013, 04:34

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 28 gości

Przeskocz do