Lęk przed utratą kontroli - CO ROBIĆ?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Lęk przed utratą kontroli - CO ROBIĆ?

przez Matt FX 14 kwi 2010, 16:50
Witam!

Mam problem odnośnie tego że boję się utraty kontroli nad sobą(że sobie coś zrobię itd). Na nerwice lękową leczę się od 9 lutego. Poprzednie leki nie skutkowały - wręcz przeciwnie pogorszyły mój stan (myślenie o śmierci, że jestem schizofrenikiem). Pojawiła się także depresja i wyrzuty sumienia. Biorę teraz lek zwany Effectinem (24 dzień) ale nie widzę poprawy, czasem jakby objawy się bardziej zaostrzały. Od ponad 3 tygodni miewam myśli na temat śmierci np. lęk przed tym że stracę kontrolę że coś sobie zrobię, że wskoczę do rzeki itd. Potrafię je mieć nonstop przez 24h przez co moje życie staję się już męczące i szukam pomocy gdzie się da. Nie wiem już co robić, mój terapeuta mówi że nie jestem w stanie nic sobie zrobić i nie jestem dla siebie zagrożeniem ale te myśli nie dają mi żyć już. To samo mówiła moja psychiatra że "nie zrobi pan tego, to nie możliwe" a do mnie to jakoś nie dociera, póki co i poważnie myślę nad pójściem do szpitala psychiatrycznego bo zaczynam się bać o swoje życie. Chce w końcu być szczęśliwy i wyplenić z siebie to jakoś! Boję się naprawdę bo mam wyrzuty sumienia odnośnie pewnych spraw dotyczących mojego życia. Niedawno wyjechała moja dziewczyna za granice a ja się obwiniam że to moja wina, bo nie potrafiłem o nią zadbać i w połączeniu z tymi myślami nie jest to za fajne :(

Co mam robić? Drodzy forumowicze naprawdę się boję!!
Offline
Posty
434
Dołączył(a)
31 mar 2010, 18:34

Re: Lęk przed utratą kontroli - CO ROBIĆ?

przez celineczka3 14 kwi 2010, 20:15
Wiesz może to zabrzmi jak ignorancja z mojej strony, ale uwierz mi że tak nie jest:Masz nerwice.Jest to taka choroba która żywi się brakiem zajęcia i zbytnim skupieniem na sobie. Wobec tego nic tak nie leczy jak znalezienie sobie dobrego zajęcia i zainteresowanie się innymi ludzmi a nie tylko sobą. Oczywiście powstaje pytanie jak to zrobić skoro cały czas boję się że stracę kontrole, ale trzeba po prostu ten lęk ignorować bez względu na to jak ogromny by się wydawał...ja tak zrobiłam i z miesiąca na miesiąc widze poprawe:)
celineczka3
Offline

Re: Lęk przed utratą kontroli - CO ROBIĆ?

przez Matt FX 14 kwi 2010, 20:34
Dzięki za odpowiedź. To prawda przez tą przypadłość skupiłem się strasznie na swojej osobie i moich dolegliwościach. Kłopot w tym że za co się nie zabiorę od razu mam te głupie myśli które dezorganizują moje jakiekolwiek próby zabrania się za cokolwiek. Muszę wypracować z terapeutą jakąś metodę która pozwoli mi na swobodne działanie. Może pójdę do pracy, w zasadzie kiedy jestem na zewnątrz nie odczuwam JUŻ lęków tylko te myśli nie pozwalają mi się skupić. :blabla:
Offline
Posty
434
Dołączył(a)
31 mar 2010, 18:34

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Lęk przed utratą kontroli - CO ROBIĆ?

przez celineczka3 14 kwi 2010, 23:05
I te myśli jeszcze długo Ci potowarzyszą, ale trzeba uzbroić się w cierpliwość i aktywnie nad tym pracować. Może na początku się nie będzie udawać ale z czasem na pewno zobaczysz poprawe. Jeśli chodzi o terapeute to jak najbardziej polecam ale bardziej w kontekście zastanawiania się dlaczego masz takie irracjonalne lęki, skąd sie one biorą. Jak juz zdobędziesz tą wiedzę to na pewno łatwiej Ci będzie psychicznie radzić sobie z takimi stanami i wtedy je naprawde ignorować:)
celineczka3
Offline

Re: Lęk przed utratą kontroli - CO ROBIĆ?

przez Matt FX 14 kwi 2010, 23:32
Jak zwykle wkręcam sobie psychoze, schizofrenię itd (jak każdy nerwicowiec). A te myśli biorą się stąd że jestem niedowartościowany i mam niską samoocenę i lęk że sobie nie poradzę w życiu (problem wyniesiony niestety z domu, nawarstwiało się latami i mnie gruchnęło nagle). Jutro terapia w każdym razie i mam nadzieję że niedługo będzie dobrze :)
Offline
Posty
434
Dołączył(a)
31 mar 2010, 18:34

Re: Lęk przed utratą kontroli - CO ROBIĆ?

przez celineczka3 15 kwi 2010, 09:32
Skad ja to znam...Rozumiem Cie doskonale:)
celineczka3
Offline

Re: Lęk przed utratą kontroli - CO ROBIĆ?

przez Matt FX 15 kwi 2010, 14:47
Byłem dziś u terapeuty, opowiedziałem mu dziś o rzeczach które mnie trapią (o kłamstwach z przeszłości itd). To wszystko skąd to się bierze to jest lęk przed odrzuceniem, boję się bycia odrzuconym przez dziewczynę, rodzinę, znajomych itd. Boję się być odrzuconym nawet przez swojego terapeutę (też wspólnie do tego doszliśmy), stąd myśli podświadome o śmierci i pójściu do szpitala psychiatrycznego jako formy obrony przed odrzuceniem a to wszystko przez dzieciństwo. Widocznie preferuję zasadę: wszystko albo nic, i boję się że ludzie nie akceptują mnie z moimi wadami. Co za zjebstwo... Teraz będę musiał pracować nad tym co trapiło mnie w zasadzie całe życie (niska samoocena, naprawienie błędów przeszłości itd).
Offline
Posty
434
Dołączył(a)
31 mar 2010, 18:34

Re: Lęk przed utratą kontroli - CO ROBIĆ?

przez celineczka3 15 kwi 2010, 20:21
Od kiedy masz tą terapie?
celineczka3
Offline

Re: Lęk przed utratą kontroli - CO ROBIĆ?

przez Matt FX 15 kwi 2010, 20:50
Dokładnie od 19 marca. Najpierw spotkaliśmy się 2 razy w tygodniu. Później już po 3 razy na tydzień.
Offline
Posty
434
Dołączył(a)
31 mar 2010, 18:34

Re: Lęk przed utratą kontroli - CO ROBIĆ?

przez _incognito_ 16 kwi 2010, 14:27
Matt FX napisał(a):Byłem dziś u terapeuty, opowiedziałem mu dziś o rzeczach które mnie trapią (o kłamstwach z przeszłości itd). To wszystko skąd to się bierze to jest lęk przed odrzuceniem, boję się bycia odrzuconym przez dziewczynę, rodzinę, znajomych itd. Boję się być odrzuconym nawet przez swojego terapeutę (też wspólnie do tego doszliśmy), stąd myśli podświadome o śmierci i pójściu do szpitala psychiatrycznego jako formy obrony przed odrzuceniem a to wszystko przez dzieciństwo. Widocznie preferuję zasadę: wszystko albo nic, i boję się że ludzie nie akceptują mnie z moimi wadami. Co za zjebstwo... Teraz będę musiał pracować nad tym co trapiło mnie w zasadzie całe życie (niska samoocena, naprawienie błędów przeszłości itd).


znam to bardzo dobrze o czym piszesz... bierzesz dalej ten effectine?? masz jakies lęki oprocz tych z smiercia??
_incognito_
Offline

Re: Lęk przed utratą kontroli - CO ROBIĆ?

przez Matt FX 16 kwi 2010, 15:58
hej incognito

Nie lęków nie mam innych (jeżdzę autobusami, chodzę do sklepów itd.), oprócz tych co napisałem powyżej dodać to że np. co ludzie sobie o mnie myślą :)

[Dodane po edycji:]

Aha odnośnie effectinu biorę go. Widzę poprawę od ostatnich dni ale chyba to bardziej zasługa psychoterapii niż leków. Przez nie nie mogę spać tylko :( pomimo że ziewam. Katuje się filmami do rana.

[Dodane po edycji:]

A Wy - celineczka3 i _incognito_ - bierzecie jakieś leki czy leczycie się tylko psychoterapią? :smile:
Offline
Posty
434
Dołączył(a)
31 mar 2010, 18:34

Re: Lęk przed utratą kontroli - CO ROBIĆ?

przez _incognito_ 16 kwi 2010, 22:54
Matt FX, hej ja pamietam jak zaczolem brac cital 8 tygodni nie spalem , udawalo mi sie zasnac 5 , 6 a czasem 9 rano na chwile, ale znalazlem sposob 2 dni nie spalem... i pozniej wieczorem juz mnie zmozylo, udalo sie zaczac spac normalnie , ja teraz biore rexetin , 20mg raz dziennie od 2 tyg , ale sam nie wiem czy sa efekty...
_incognito_
Offline

Re: Lęk przed utratą kontroli - CO ROBIĆ?

przez Matt FX 17 kwi 2010, 02:41
_incognito_!

Cital :? brrrrr - też to brałem (Citabax) przez 5 dni i /cenzura/ przez te 5 dni nie wiedziałem co się ze mną dzieje :( Odstawiłem bo nie mogłem znieść myśli samobójczych oraz jazdy, że zwariuje, które ten lek nasilał mi tak bardzo plus skutki uboczne. Naprawdę nie potrafię tego opisać. Jestem ciekaw czy w niektórych przypadkach w ogóle leki mają jakieś znaczenie (np w naszych). Podobno u niektórych osób W OGÓLĘ nie działają - tylko psychoterapia i czas jej poświęcony na dojście i zrozumienie swoich problemów i przemyśleniu ich. Ja najpierw wpierdzielałem Seroxat (miesiąc, po nim nasiliła się depresja), później Citabax (po tym lekarz stwierdził że nie toleruje SSRI), teraz Effectin który pobudza i sprawia tylko że chudnę w oczach, jem wtedy kiedy mnie wykręca z głodu i śpię po 4-5-6 godzin dziennie - zależy. Ach te "leki"...
Offline
Posty
434
Dołączył(a)
31 mar 2010, 18:34

Re: Lęk przed utratą kontroli - CO ROBIĆ?

przez _incognito_ 17 kwi 2010, 12:16
Matt FX, cital u mnie zadzialal ok , ale propranol czy jakos tak to byla masakra , teraz jem rexetin to to samo co saroxat , 14 dni nie wiem czy nie nasilil tylko mocniej lekow... sam nie wiem juz co z soba zrobic...:(mam dola od kilku dni wiekszego...ale chce zyc...jeszcze chce , a jak u Ciebie z terapia??
_incognito_
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do