Glassofobia

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Glassofobia

przez takajakaś18 04 kwi 2010, 22:20
hej zastanawiam sie jak u Was z wystapieniami publicznymi?sa osoby ,ktore maja nerwice ,a z tym problemu nie maja.Ja niestety do nich nie naleze ,wrecz przeciwnie.Uwazam gadanie na luzie przy kilkunasto-kilkudziesieciu osobach za cos prawie niemozliwego ..W klasie na forum oprocz "obecna" nic nie wydusze...A czesto trzeba ,albo chce..Jak cos wiem ,to dobre oceny mi uciekaja z przed nosa,bo sie za nic nie odezwe..:)
Na dluzsza mete robi sie to bardzo uciązliwe...zwlaszcza,ze caly czas siedzi sie w napieciu,zeby nie isc do tablicy albo zostac wezwanym do odpowiedzi:D opanowal to ktoś?
takajakaś18
Offline

Re: Glassofobia

przez takajakaś18 05 kwi 2010, 16:14
No to fajnie ,pozazdroscic..mnie to przyprawai o atak..gdy mam cos powiedziec na forum dostac takiego lęku ,ze nie umiem nawet myslec ,nie dochodza do mnie slowa...rece mi sie poca i czuje sie odretwiala,ikropne uczuci,dlatego nic nie mowie.Zwykle omijam szerokim lukiem wszelkiego rodzaju referaty..zwykle jak czytalam kartka byla mokra (od spoconych dloni) a glos mi sie lamał i mylilam sie czytajac nawet :oops: kompromitacja...a z glowy zdaia nawet nie umiem ulozyc...
takajakaś18
Offline

Re: Glassofobia

przez shadow_no 05 kwi 2010, 23:07
Od siedzenia i nic nie robienia (np. na lekcji) zawsze wolałem wszystko inne. Jeżeli chodzi o odpowiedzi czy wygłaszanie jakichś przemówień w szkole to nie miałem z tym większych problemów nigdy. Kiedy mam coś do powiedzenia to czuje się lepiej niż jak bym tylko musiał gdzieś siedzieć. Skupiam się na tym co mam do zrobienia i nie myślę o swoich schizach. Boisz się czegoś konkretnego? Czy tak tylko jak to część nas-nerwicowców, sama nie wiesz? :)
Zapraszam do sklepu z odzieżą damską i torebkami.
Offline
Założyciel / Administrator
Posty
4758
Dołączył(a)
13 lip 2005, 01:45
Lokalizacja
Częstochowa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Glassofobia

przez takajakaś18 06 kwi 2010, 10:53
nie wiem na pewno boje sie kompromitacji,ze walne cos glupiego,ze sie osmiesze.Chociaz ten strach powoduje takie skutki.Kiedys na polskim facetka kazala mi przeczytac prace domowa ,ktorej nie mialam ,a nie zglosilam braku.Mowila przeczytaj ,a ja przez bardzo dlugi czas nie moglam wydusic,ze nie mam.Kazdy patrzal na mnie jak na autystyczne dziecko,a ja bylam przerazona,ze musze sie odezwac,nie moglam skupic sie na niczym innym niz strachu..w koncu trzesacym glosem wykrztusilam :"nie mam" tylko tyle.Moj glos brzmial tak ,ze wywolal wybuch calej klasy.Nigdy sie nie wypowiadam,nie zgalszam,a jak mnie wyczytaja to dostaje tak silnego lęku ,z nawet nie umeim cos powiedziec sama z glowy,nie potrafie myslec.Czuje sie obserwowana i w centrum uwagi,tak jakbym oczekiwala zaraz oceny,krytyki.Zawsze stresowaly mnie takie wystapienia,ale w podstawowce to przelamywalam:konkursy recytatorskie,przedstawienia,chodzilam po klasach i oglaszalam cos.Czulam lek ale dało to sie opanowac.A teraz ? nie umiem nic powiedziec,przez 3 lata liceum nie wiem czy udalo mi sie cos glosniej powiedziec bez tego leku,dlawienia w gardle.To u mnie chyba cos najgorszego jesli chodzi o nerwice-nie jestem w ogole w stanie nad tym zapanwac.Na lekcjach siedze odretwiala i przestraszona ,ze ktos mnie wyczyta i bede musiala cos glosneij powiedziec.Na dluzsza mete to bardzo przeszkadza,wiadomo nie zawsze trzeba cos mowic, ale odczuwac lęk calymi godzinami dziennie ..,to jest zle.Zawsze mialam ładny glos,dykcje ,mnostwo pomyslow -ale nikt o tym nie wie,bo wszystko dusze w sobie i nie potrafie wypowiedziec.Chore nie? ale dla mnie to rzeczywistosc ,codziennosc.Nawet jak neisprawiedliwie mi 1 stawiaja nie umiem sie sprzeciwic :x
takajakaś18
Offline

Re: Glassofobia

Avatar użytkownika
przez Sean1 30 cze 2010, 11:52
Obok nn, to jeden z moich największych problemów. Ostatnio występowałem w liceum a to było dosyć dawno, wtedy jeszcze miałem duże kłopoty z pewnością siebie i niską samooceną. Nie wiem jak jest teraz, ale myślę, że lęk mimo, że mniejszy, nadal byłby spory.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
714
Dołączył(a)
10 maja 2010, 11:35

Re: Glassofobia

przez odpoczywamtu 18 lip 2010, 22:53
Kurczę. W internecie można znaleźć tylu ludzi z tym problemem, a wokół siebie, wydaje się, ze nie ma nikogo takiego "jak ja". Bynajmniej ja nie widzę.
To jest męczące. Ten strach. Jestem w liceum. Teraz będzie 3 klasa. W podstawówce i gimnazjum nie było żadnych problemów. Brałam udział w konkursach recytatorskich, przestawieniach, śmiało czytałam na forum klasy. A teraz? Teraz to horror. Zaczęło się od liceum. Pierwsza klasa, pierwsza lekcja angielskiego, każdy ma coś o sobie powiedzieć. Przyszła kolej na mnie i co? i nic. serce wali jak oszalałe, dłonie spocone i nie mogę wypowiedzieć żadnego słowa.( Może dlatego ze wszystko było nowe- znajomi, nauczyciele? ) Każdy patrzy na mnie jak na debila, a ja nie mogę nic powiedzieć, blokada. Cholerna wewnętrzna blokada, której nie umiem teraz pokonać, a chcę. Nie wiem czemu tak. Od tamtej pory każda lekcja to strach. Ze trzeba będzie coś czytać, odpowiadać. I gdy przychodzi ten moment, znowu: pot na dłoniach, serce wali jak oszalałe. Nie wiem jak mam sobie z tym poradzić. Nawet nikomu o tym nie mówiłam.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
18 lip 2010, 22:36

Re: Glassofobia

Avatar użytkownika
przez wazniak 18 lip 2010, 22:57
to ja ci powiem ze jeszcze do niedawna bylem nauczycielem ;) a teraz mam problem aby wyjsc z domu...
niestety to przychodzi w najmniej odpowiednim momencie... ale takze wychodzi :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
93
Dołączył(a)
18 sty 2010, 18:33
Lokalizacja
Poznań ;)

Re: Glassofobia

przez odpoczywamtu 18 lip 2010, 23:04
Aż skojarzyło mi się z moją szkoła. w mojej szkole był nauczyciel, który tez miał takie problemy. Jąkał się, pocił. Szkoda mi było go trochę, bo tu jakieś docinki od uczniów, a ja go rozumiałam! Zrezygnował z nauki.

ale jak to z tym życ... niewiadomo skąd, po co, na co.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
18 lip 2010, 22:36

Re: Glassofobia

Avatar użytkownika
przez wazniak 18 lip 2010, 23:13
ale ja podczas lekcji o tym nie myslalem...

przyszlo mi zupelnie w innym miejscu i nie chce wyjsc ...ale zeby zrezygnowac z pasji, z zajec przez takie cos ? no przestancie:) nerwica przychodzi ale tez wychodzi.. trzeba tylko byc bardzo cierpliwym i wierzyc
Avatar użytkownika
Offline
Posty
93
Dołączył(a)
18 sty 2010, 18:33
Lokalizacja
Poznań ;)

Re: Glassofobia

przez odpoczywamtu 18 lip 2010, 23:37
trzeba próbowac sie przeciwstawiac temu. tylko wez tu walcz z tym.
ja probuje robic glebokie wdechy, wydechy, zeby uspokoic serce. bo jak ono sie uspokoi to już spoko jest. a jak ono mi tak wali to nie moge nic powiedziec.


a ten nauczyciel. no żebys go widział. praktykantem był wczesniej, nie szło mu, naprawde. a na nastepny rok szkolny patrzymy a tu- on nauczycielem. "ładnie" sobie zawód wybrał.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
18 lip 2010, 22:36

Re: Glassofobia

Avatar użytkownika
przez wazniak 18 lip 2010, 23:51
tutaj nie ma co sie nawet uspokajac - trzeba zajac mysli. nie myslisz o tym to nic ci nie jest... zaczynasz myslec i juz organizm reaguje ty sie nakrecasz i kolko sie domyka i jest atak.

trzeba sie wczuc w prowadzenie zajec, a jesli chodzi o nerwice ogolnie... trzeba duzo rozmawiac z ludzmi, zajmowac mysli sprawami codziennymi - wtedy nerwica nie ma szans;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
93
Dołączył(a)
18 sty 2010, 18:33
Lokalizacja
Poznań ;)

Re: Glassofobia

przez odpoczywamtu 18 lip 2010, 23:59
to sie nie da nie myslec o tym co zaraz Cie czeka.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
18 lip 2010, 22:36

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 40 gości

Przeskocz do