Przyczyny nerwicy

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez agapla 16 maja 2006, 13:21
Jeżeli chcesz mi coś pokazać, zwrócić na coś uwage itp i itd zapraszam do prywatnej rozmowy na pw. Bardzo chetnie wszystko ci wyjaśnie. Pozdr ps. , Chciałam dodać że wszystko to co miałam wyrazić świetnie ujęła Virginia takie tez jest i moje zdanie w tym temacie , może wczesniej nie wyrazilam swoich poglądów zbyt jasno , za to teraz chyba juz wszystko zrozumiałas Melisa?
Ostatnio edytowano 16 maja 2006, 13:29 przez agapla, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1167
Dołączył(a)
21 mar 2006, 22:31

Avatar użytkownika
przez Faun 16 maja 2006, 13:22
Gdybyśmy jeszcze w życiowych sytuacjach mieli tyle samo energii i siły, ile wkładamy w obronę swoich racji na tym forum, to byłoby fantastycznie;)
Ostatnio edytowano 16 maja 2006, 13:53 przez Faun, łącznie edytowano 2 razy
Kosmaty faun za nimfą biegnie jasnoudą,
Z daleka już w jej ciało wgryza się oczyma
Avatar użytkownika
Offline
Posty
98
Dołączył(a)
20 mar 2006, 15:43
Lokalizacja
z Lasu

Avatar użytkownika
przez kochajacy 16 maja 2006, 13:24

Nowy postWysłany: Dzisiaj o 11:55 am Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem
a nie myslicie, ze on to po prostu napisal pod wplywem chwili??

Facet wyszedl na miasto i poczul sie lepiej, wiec pomyslal sobie, ze aktywnosc dziala.
Na pewno na pewnym etapie wychodzenia z choroby jest bardzo wazna. Chodzi o to, zeby starac sie zyc normalnie.
Oczywiscie nie jest to mozliwe, jezeli czlowiek ma co 5 minut atak i jest sparalizowany lekami....

Co do "nakrecania sie" to sama zauwazylam wielokrotnie jak moj maz to robi. Jak sam sie wpedza w czarne mysli. Probuje wtedy odciagnac go od tego za wszelka cene.

Najbardziej dziwi mnie w nerwicy, ze ludzie cierpia po wiele lat w strasznych mekach, ale zeby na serio zajac sie leczeniem to nie potrafia.
To tyle.

Pozdrowienia.

[ Dodano: Wto Maj 16, 2006 11:58 am ]
Kochajacy, a czego Ty oczekujesz, ze w kazdym poscie bedzie wyszczegolniona lista krokow wychodzenia z nerwicy??



Virginia napisał(a):Przeciez, ze trzeba sie"oczyscic" wszyscy wiedza!!! traktujesz wszystko zbyt doslownie i jedna miarka.

Caluje Zlotko.... Wink


Slodka Virginio to ze traktuje wszystko bardzo doslownie pozwala mi skupic sie na sednie sprawy , i tym samym pomijac malo dla mnie wazne watki poboczne.

Apropo listy krokow wychodzenia z nerwicy to nie oczekuje takowych
tylko lubie czytac cos co jest prawda
to wszystko


a i jak zwykle Virginia kilkoma zdaniami wszystko uporzadkowala
dziekujemy :D

wiadomo ze nie jestem machina ktora pozarla wszystkie rozumy , jestem zwyklym kolezka z malego miasta, mieszkam w bloku z czasow PRL-u i mam stary telewizor+ rozwalony pilot :D

wszyscy prubuja mi zasugerowac ze wpieprza mnie pycha ale nic bardziej blednego :)
moje ego jest minimalne i nieustannie nad nim pracuje
rozwijam sie jak kwiat
:mrgreen:
Ostatnio edytowano 16 maja 2006, 13:50 przez kochajacy, łącznie edytowano 1 raz
"Człowiek doskonały posługuje się swym umysłem jak zwierciadłem. Zwierciadło niczego nie chwyta, niczego nie odrzuca; przyjmuje, lecz nie zatrzymuje." / Czuang Tsy /
Avatar użytkownika
Offline
Posty
603
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 21:03
Lokalizacja
z domu

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Virginia 16 maja 2006, 13:56
kochajacy napisał(a):wiadomo ze nie jestem machina ktora pozarla wszystkie rozumy , jestem zwyklym kolezka z malego miasta, mieszkam w bloku z czasow PRL-u i mam stary telewizor+ rozwalony pilot Very Happy

wszyscy prubuja mi zasugerowac ze wpieprza mnie pycha ale nic bardziej blednego Smile
moje ego jest minimalne i nieustannie nad nim pracuje
rozwijam sie jak kwiat


Slonce czy ja cokolwiek Tobie sugeruje odnosnie "ego" Po co ten off-topic?

Nie wiem czy "wszyscy probuja" po prostu jestes przewrazliwiony. Wiesz najbardziej jest dziwne, ze u innych nie tolerujesz uogolnien, a sam je stosujesz!!

:mrgreen:
Cudowna kobieta to taka, ktora nie wymaga cudow
Avatar użytkownika
Offline
Posty
509
Dołączył(a)
28 mar 2006, 21:00
Lokalizacja
...z daleka

Avatar użytkownika
przez kochajacy 16 maja 2006, 14:02
Virginia napisał(a):
kochajacy napisał(a):wiadomo ze nie jestem machina ktora pozarla wszystkie rozumy , jestem zwyklym kolezka z malego miasta, mieszkam w bloku z czasow PRL-u i mam stary telewizor+ rozwalony pilot Very Happy

wszyscy prubuja mi zasugerowac ze wpieprza mnie pycha ale nic bardziej blednego Smile
moje ego jest minimalne i nieustannie nad nim pracuje
rozwijam sie jak kwiat


Slonce czy ja cokolwiek Tobie sugeruje odnosnie "ego" Po co ten off-topic?

Nie wiem czy "wszyscy probuja" po prostu jestes przewrazliwiony. Wiesz najbardziej jest dziwne, ze u innych nie tolerujesz uogolnien, a sam je stosujesz!!

:mrgreen:


Virginio kochanie ja czuje sie swietnie, nie czuje sie dziwnie,wszystko tak pieknie "plynie"
:D
moze te slowa "wszyscy prubuja" byly nieco przesadzone ,nie przywiazalem wiekszej uwagi do tego gdy je pisalem ,za to ty przywiazalas do nich nieco wieksza , hmm ciekaw jestem dlaczego :?:
a co do mojego opisu ego to nie byla to odpowiedz skierowana do ciebie
przyszlo mi to do glowy i sobie napisalem :)

a teraz badz tak mila Virginio i powiedz mi na jakiej podstawie uwazasz ze ja nie toleruje uogolnien :?: bardzo bylbym rad gdybys to wyczerpujaco i dokladnie uzasadnila
z gory dziekuje :)
pozdrawiam
Ostatnio edytowano 16 maja 2006, 14:04 przez kochajacy, łącznie edytowano 1 raz
"Człowiek doskonały posługuje się swym umysłem jak zwierciadłem. Zwierciadło niczego nie chwyta, niczego nie odrzuca; przyjmuje, lecz nie zatrzymuje." / Czuang Tsy /
Avatar użytkownika
Offline
Posty
603
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 21:03
Lokalizacja
z domu

Avatar użytkownika
przez Faun 16 maja 2006, 14:04
kochajacy napisał(a):bardzo bylbym rad gdybys to wyczerpujaco i dokladnie uzasadnila



A ja byłbym rad gdybyście to sobie sumiennie wytłumaczyli w zaciszu priva;)
Ostatnio edytowano 16 maja 2006, 14:06 przez Faun, łącznie edytowano 1 raz
Kosmaty faun za nimfą biegnie jasnoudą,
Z daleka już w jej ciało wgryza się oczyma
Avatar użytkownika
Offline
Posty
98
Dołączył(a)
20 mar 2006, 15:43
Lokalizacja
z Lasu

Avatar użytkownika
przez kochajacy 16 maja 2006, 14:05
melissaa napisał(a):a tak na marginesie chciałam sie was zapytac Virginia kochajacy odnosnie tego ego ??? czy to jest pewnosc siebie ???



nie melisko to nie jest pewnosc siebie , wskocz do mnie na gg to ci wyjasnie
pozdro :)

p.s. faun powiedz dlaczego to ci przeszkadza :?:
"Człowiek doskonały posługuje się swym umysłem jak zwierciadłem. Zwierciadło niczego nie chwyta, niczego nie odrzuca; przyjmuje, lecz nie zatrzymuje." / Czuang Tsy /
Avatar użytkownika
Offline
Posty
603
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 21:03
Lokalizacja
z domu

Avatar użytkownika
przez anies28 16 maja 2006, 14:13
Faun wiesz jak jest racja jest jak d...a kazdy ma swoją....:)ale ze im nie szkoda energii:):):)
"Nikt nie zdobywa oświecenia poprzez wyobrażenie sobie świetlanych kształtów, ale poprzez uświadomienie sobie ciemności".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
99
Dołączył(a)
26 kwi 2006, 11:18

Avatar użytkownika
przez Faun 16 maja 2006, 14:15
kochajacy napisał(a):p.s. faun powiedz dlaczego to ci przeszkadza


Ponieważ w moim przekonaniu, to w jaki sposób Virginia odbiera Ciebie, a Ty ją, niewiele ma wspólnego z tematem tego wątku i, jak mniemam, intencjami jego Autora; poza tym wydaje mi się, że niewiele wnosi do dyskusji o nerwicy lękowej.
Ostatnio edytowano 16 maja 2006, 14:49 przez Faun, łącznie edytowano 2 razy
Kosmaty faun za nimfą biegnie jasnoudą,
Z daleka już w jej ciało wgryza się oczyma
Avatar użytkownika
Offline
Posty
98
Dołączył(a)
20 mar 2006, 15:43
Lokalizacja
z Lasu

Avatar użytkownika
przez roccola 16 maja 2006, 14:25
Pablo opisał swój sposób walki z nerwicą. pomaga mu i to jest najważniejsze . Na innych to może nie działac albo mogą to nazywać ucieczką od nerwicy, ale nie mają do tego prawa. Każda nerwica jest inna tak jak każdy człowiek. Inni chorują rok inni 10 lat. Jedni wierzą w wyzdrowienie inni uważają że jest to niemożliwe. Nie ma ogólnej złotej recepty na wyleczenie z nerwicy , każdy musi znaleść SWOJĄ.

Pozdrawiam
...i spojrzała na pęta które ją więziły...
...i poczuła wiatr...zapach ze wschodu..
..była wolna...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
408
Dołączył(a)
08 lut 2006, 11:36
Lokalizacja
Katowice

Avatar użytkownika
przez Virginia 16 maja 2006, 14:25
kochajacy napisał(a):moze te slowa "wszyscy prubuja" byly nieco przesadzone ,nie przywiazalem wiekszej uwagi do tego gdy je pisalem ,za to ty przywiazalas do nich nieco wieksza , hmm ciekaw jestem dlaczego Question
a co do mojego opisu ego to nie byla to odpowiedz skierowana do ciebie
przyszlo mi to do glowy i sobie napisalem Smile


Wiesz, po prostu lubisz czepiac sie slowek. Czasami w ogole nieistotnych. Nie bierzesz pod uwage ogolnego wydzwieku wypowiedzi a jedynie jej czastki.
A tym czasem gdyby w ten sam sposob potraktowac Twoje posty to sie okazuje, ze takze czasami "nie przywiazujesz wagi" do slow gdy cos piszesz.

Do czego zmierzam... doskonale wiesz, ze ludzie z nerwica maja rozmaite problemy zwlaszcza z koncentracja.
Trudno im wyrazic co mysla. Ty jednak traktujesz to doslownie (jak sam piszesz nie zwracajac uwagii na watki poboczne) - co jest rowniez dziwne, (bo sam stosujesz off-topy ni z gruszki ni z pietruszki!!!!).

Poza tym ton jest agresywny. Nie zastanawiasz sie co dana osoba ma na mysli tylko od razu (czesto z grubej rury!!! tak tak) zabierasz sie za wyrazanie swoich opinii, czesto ogolnych luznych spostrzezen, uwiklanych w zawily tok myslenia, ktory jedynie Ty sam Kochanie mozesz odszyfrowac.

To moje ogolne spostrzezenia... Wiec moze nie rozstrzasajmy ich, bo z tematu DocPablo zrobila sie juz i tak sieczka...

P/S ciesze sie bardzo z Twojego dobrego sampoczucia. Ktoz moglby bardziej niz nie ja???!!! Sloneczko...
8)

[ Dodano: Wto Maj 16, 2006 1:31 pm ]
Faun napisał(a):Ponieważ w moim przekonaniu, to w jaki sposób Virginia odbiera Ciebie, a Ty ją, niewiele ma wspólnego z tematem tego wątku i, jak mniemam, intencjami jego Autora; poza tym wydaje mi się, że niewiele wnosi do dyskusji o nerwicy lękowej.



Ja rozumiem co DocPablo mial na mysli piszac to co napisal. Bronie jego zdania. Wiesz Faun ty chyba jeszcze nie swiecisz na zielono?? zeby przywolywac ludzi do porzadku.

Napisz cos na temat, to chetnie sobie z Toba podyskutuje.
Cudowna kobieta to taka, ktora nie wymaga cudow
Avatar użytkownika
Offline
Posty
509
Dołączył(a)
28 mar 2006, 21:00
Lokalizacja
...z daleka

Avatar użytkownika
przez Faun 16 maja 2006, 14:39
Wiesz Faun ty chyba jeszcze nie swiecisz na zielono?? zeby przywolywac ludzi do porzadku.


Kochający zapytał - ja wyraziłem swoją opinię.
Kosmaty faun za nimfą biegnie jasnoudą,
Z daleka już w jej ciało wgryza się oczyma
Avatar użytkownika
Offline
Posty
98
Dołączył(a)
20 mar 2006, 15:43
Lokalizacja
z Lasu

Avatar użytkownika
przez anies28 16 maja 2006, 14:42
Faun nie swiecisz na zielono??????????????:)luzzzzzz wyluzzzzzjcie:)(ja zaczynem siwecic swieciec ullllalalal :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
"Nikt nie zdobywa oświecenia poprzez wyobrażenie sobie świetlanych kształtów, ale poprzez uświadomienie sobie ciemności".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
99
Dołączył(a)
26 kwi 2006, 11:18

przez indefinable 16 maja 2006, 14:56
Cześć, mam na imię Agata i trafiłam na to forum nie z przypadku. Piszę pracę na temat chorób układu nerwowego, (m.in.). Po części zgadzam się z tym, co napisał DOC PABLO. Twórcą waszej nerwicy lęków jesteście wy sami (nie odbierajcie to jako zarzutu). Może ona być powodowana przykrymi zdarzeniami w dzieciństwie, wmówionym wam przez kogoś strachem, niepowodzeniami waszymi lub czyimiś, bądź też zbyt wielką miłością do samych siebie. Z nerwicy lęków da się wyjść, lecz trzeba przezwycięzyć swój strach. Powoli, lecz skutecznie. Pewenie za chwile posypią się na mnie gromy, że łatwo mi pisać, ale wierzcie mi, że są tysiące przypadków pokonania strachu i lęku, oraz dalszego, normalnego funkcjonowania. Wprawdzie z nerwicy nie da się do końca wyleczyć, ona pozostaje w głowie juz na zawsze, lecz każdego indywidualną sprawą jest to, jak mocno się ją pokocha, bądź znienawidzi.
Faszerowanie się lekami nie jest dobrym pomysłem na załatwienie sprawy. Leki tymczasowo znieczulają "umysł". Kiedy działanie leku słabnie, to tak jakby obudzić się w ciemnym, zimym pomieszczemiu. A poza tym, leki tego typu szybko uzależniają i upośledzają niektóre czynności życiowe.
Co do zajęć, które zajmują czas "przeznaczony" na myślenie o chorobie, to każdy zna siebie najlepiej i wie co mu pomaga. Tak prywatnie, od siebie dodam, że powinniście się raczej wspierać zamiast przekomarzać, deptać i ignorować.
Reasumując. Żeby wyjść z tej choroby, trzeba chcieć. Próbować. Terapia u psychologa czy też psychiatry jest bardzo pożyteczną sprawą, ale najpierw zastanówcie się, czy naprawde nie dacie rady sami, bądź z bliską Wam osobą- to również baardzo ważny aspekt w rekonwalescencji. Choroba "psychiczna" (bez urazy), jest trudna do przebrnięcia. Jest się bardziej drazliwym, skupionym na własnej osobie, egoistycznym- osoby z wami przebywające powinny to zrozumieć, lecz Wy takrze pamiętajcie, że nie jesteście pępkami świata i że innym też jest ciężko, bo bezradność wobec kogoś bliskiego jest jedną z najgorszych rzeczy.
Co prawda moja wiedza na temat nerwicy jest jedynie teoretyczna. Tyle ile wiem na jej temat, starałam się wam pzrekazać. Sama dużo się nauczyłam z tego forum co przyda mi się w pisaniu pracy. Nie oceniajcie mojej wypowiedzi zbyt surowo. Lecz jeśli ktoś chce podwarzyć moją kompetencje, to z godnością wysłucham (przeczytam.)
Żeby nie wyjść na przemądrzałą studentkę, chciałam dodać, że moje 'zainteresowanie' nerwicą nie jest przypadkowe. W dzieciństwie mój ojciec chorował na tą przypadłość. Trochę przeżyłam... Chcialabym komuś pomóc.
Pozdrawiam.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
16 maja 2006, 14:00
Lokalizacja
kraków

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 41 gości

Przeskocz do