Przyczyny nerwicy

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przyczyną choroby jesteśmy my !

przez DOC PABLO 15 maja 2006, 21:33
Nerwica to choroba nakrecaczy i "tchurzów".(choroba autodestrukcyjna osób troche przewrażliwionych)
NIe zrozumcie mnie źle , w końcu sami jesteście wstanie stwierdzić ze chorba opiera sie na lęku - któego twórcami jesteśmy my.
fakt ze po jakimś czasie przeradza sie on w niezależne od nas w symptomy fizyczne.
Ja np jestem ofiarą derealizacji.
pierwszą akcje z nerwicą miałem w wakacje (typowo serce) , dopuki myślałem ze to coś z organizmem to wyszedłęm z tego poprzez uprawianie sportu dietę itp. świadomosć ze to nerwica z jednej strony uspokaja bo wtedy okazuje sie ze z organizmem jest ok , ale z drugiej strony wchodzimy w ciemny krąg nerwicy.
To forum z jednej strony jest fajne bo , przestajemy sie czuć odosobnieni w naszej chorobie , często dobre rady czerpiemy .ale fakt jest taki .że po pierwszej akci z nerwica wyszedłem w dosć krutkim czasie skupiając się na stronie fizycznej.
Na ponad pół roku miałem spokuj.
ale po ataku w kwietniu , zaczołem zagłebiać temat nerwica - codzienne wizyty na tym forum , ogólnie całe moje życie skupiło się wokół mojej choroby - skutek - coraz wiekrze i mocniejsze objawy.czytając to wszystko ładujemy sobie niechcący do naszej podswiadomosci wiele niepotrzebnych sytuacji.
nie chcę krytykować tego forum - bo jest pomocne troche.
ale opisze swoje ostatnie 3 dni ,które spędziłem samemu w domu bo moja dziewczyna wyjachała - cały czas myślałem o chorobie i się kiepsko czułem - najlepiej się czułem jak byłę poza domem jak coś robiłem.

dziś rano wyszedłem na miasto wszystkie sprawy załatwiałem na piechte robiąc przy tym sporo kilometrów i momentami czułem jaby wogóle nerwica nie istniała (gdy o niej zapomniałem)

Taka - mała rada - pewną metoda na nerwicę jest aktywnosć życiowa (wiem ze łątwo mówić ,cieższko zrobić)
jedynie zajęcie sie czym kolwiek innym daje nam możliwość ucieczki od nerwicy i o zapomnieniu o niej.
najbardziej destrukcyjne w nerwicy jest myślenie o niej.
jak pójdziecie spać, to przed snem nie myślcie jak się czujecie , ani jak się bedziecie czuć jutro , pomażcie sobie np . co byście zrbili z wygraną w totolotka he he
pozdraiwam.
Ostatnio edytowano 16 maja 2006, 18:10 przez DOC PABLO, łącznie edytowano 1 raz
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
10 kwi 2006, 21:07

Avatar użytkownika
przez agapla 15 maja 2006, 21:40
Doc Pablo ja co wieczór myślę o wygranej w totka i tak mnie to wciaga że az nie mogę zasnąc he,he :lol:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1167
Dołączył(a)
21 mar 2006, 22:31

przez DOC PABLO 15 maja 2006, 21:44
i pewnie pierwsza myśl - co zrobić z wygraną? - pojechac do najleszej kliniki na świecie która mnie uleczy na zawsze z nerwicy. hehe
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
10 kwi 2006, 21:07

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez OLA-1982 15 maja 2006, 22:30
rozumiem to za Twoj zart: "pojechac do najlepszej kliniki na swiecie ktora mnie uleczu na zawsze z nerwicy", bo jesli nie to jakby nie bylo, znow myslisz o nerwicy. Ja nie zgadzam sie w pelni z Toba. Moej zycie to byl jeden wielki charmider, szum, aktywnosc... w zyciu bym nie pomyslala, ze mnie to spotka... i dalej nie umiem uwierzyc w to co jest. A co najgorsza jak spogladam na zdjecia z lat wczesniejszych, to dzis nie potrafie uwierzyc jak ja kiedys bylam szczesliwa...teraz narazie nie potrafie wrocic do tego co bylo i pewnie juz nigdy tak samo nie bedzie. Jedyna jakas nadzieja,ze bedzie lepiej.

Tyle ile jest ludzi na tym swiecie chorych na nerwice, tyle sposobow radzenia sobie z atakami. Ja osobiscie preferuje spacery,ale takie do wyciszenia sie a nie do zalatwiania i ganiania. Choc niestety tego ode mnie zycie wymaga, dlatego teraz juz nawet nie mysle o dodawaniu sobie obowiazkow. Niekoniecznie aktywnosc jest sprzymierzencem, moim nie byla.

A widze,ze Ty jestes na niskim stopniu zaawansowania w chorobie i to dobrze!! czytales niektorych posty?? ludzie naprawde cierpia... i nie potrafia tak jak Ty, wyjsc poprostu z domu (to sie latwo mowi). Takie stany juz maja!! Ty sie ciesz,ze jeszcze calkiem nie wdepnales w to bagno i rob to na co masz ochote...ale pamietaj jednak,ze nerwica nie pojawila sie bez powodu. Powinienes poznac ten swoj powod, uzdrowic do niego swoje podejscie i zajac sie tym co lubisz robic. Ale dociekanie powodu jest konieczne, bo inaczej ataki beda wracac. Taka to nasza nerwica :x
Ty panujesz nad czynami jeśli się w nie nie wciągasz
Offline
Posty
59
Dołączył(a)
15 kwi 2006, 19:05

przez mamukaroli 16 maja 2006, 00:36
Ola ma rację, nie wpadłeś jeszcze po uszy w to wszystko.
Możesz wyjść z domu!
JA nie uwazam się za nieudacznika i histeryczkę.
Jak oglądam swoje zdjęcia z przed kilku lat , widzę usmiechniętą kobietę, mimo,ze objawy mam od dzieciństwa (dziecko nieudacznikiem?)
Sama sobie tego nie wymyśliłam miałam jakieś 6-7 lat.
Trenowałam sport(plywalam wyczynowo), jeździłam konno(nałogowo) wszędzie było mnie pełno, miła uśmiechnięta dzewczyna -tylko czasem nie wiadomo skąd ataki.
Teraz mam 32 lata od lutego straszne ataki przed chwilą przez godzinę mialam puls 170 tak sobie znikąd niby.
Zadzwoniłam do męża a on na to : Dzwonisz /cenzura/ żeby mi powiedzieć ,że masz Tętno?
Nie chciałam nawet by przyjeżdżał do domu , chciałam tylko usłyszeć kochanie będzie dobrze- czy coś podobnego.
Teraz mi przeszło ale czułam się strasznie sama z 3 malutkich dzieci w domu w takim stanie ponad godzinę.
Życie daje nam kopa w tyłek , poczucie bezradności i samotności jest straszne. Czuję się straznie samotna....
Offline
Posty
149
Dołączył(a)
22 lut 2006, 18:18
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez kochajacy 16 maja 2006, 11:15
OLA-1982 napisał(a):Powinienes poznac ten swoj powod, uzdrowic do niego swoje podejscie i zajac sie tym co lubisz robic


DOC PABLO nie bede podsycal atmosfery klotni ale bez najmniejszego problemu moglbym ci udowodnic ze naprawde nie masz racji.

DOC PABLO napisał(a):Taka - mała rada - pewną metoda na nerwicę jest aktywnosć życiowa (wiem ze łątwo mówić ,cieższko zrobić)
jedynie zajęcie sie czym kolwiek innym daje nam możliwość ucieczki od nerwicy i o zapomnieniu o niej.
najbardziej destrukcyjne w nerwicy jest myślenie o niej.
jak pójdziecie spać, to przed snem nie myślcie jak się czujecie , ani jak się bedziecie czuć jutro , pomażcie sobie np . co byście zrbili z wygraną w totolotka he he
pozdraiwam.

to o czym piszesz to mity :!: nie majace nic wspolnego z prawidlowym podejsciem do problemu nerwicy
"Człowiek doskonały posługuje się swym umysłem jak zwierciadłem. Zwierciadło niczego nie chwyta, niczego nie odrzuca; przyjmuje, lecz nie zatrzymuje." / Czuang Tsy /
Avatar użytkownika
Offline
Posty
603
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 21:03
Lokalizacja
z domu

Avatar użytkownika
przez agapla 16 maja 2006, 12:12
DOC PABLO napisał(a):Taka - mała rada - pewną metoda na nerwicę jest aktywnosć życiowa (wiem ze łątwo mówić ,cieższko zrobić)
jedynie zajęcie sie czym kolwiek innym daje nam możliwość ucieczki od nerwicy i o zapomnieniu o niej.
najbardziej destrukcyjne w nerwicy jest myślenie o niej.
jak pójdziecie spać, to przed snem nie myślcie jak się czujecie , ani jak się bedziecie czuć jutro , pomażcie sobie np . co byście zrbili z wygraną w totolotka he he
pozdraiwam.

to o czym piszesz to mity :!: nie majace nic wspolnego z prawidlowym podejsciem do problemu nerwicy[/quote] Nie rozumiem dlaczego akurat mity?????????? Niektórym osobom właśnie to pomaga ja dzięki takiemu myśleniu nareszcie wiem że żyję , czy ty kochający musisz wszystko krytykować? ps.Akurat ta częśc wypowiedzi Doc Pabla mi się podoba z resztą się nie zgadzam
Ostatnio edytowano 16 maja 2006, 12:25 przez agapla, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1167
Dołączył(a)
21 mar 2006, 22:31

przez Aga1 16 maja 2006, 12:32
Co ty wiesz o nerwicy... :?:
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
20 kwi 2006, 11:33
Lokalizacja
mazowsze

Avatar użytkownika
przez kochajacy 16 maja 2006, 12:34
agapla napisał(a):
DOC PABLO napisał(a):Taka - mała rada - pewną metoda na nerwicę jest aktywnosć życiowa (wiem ze łątwo mówić ,cieższko zrobić)
jedynie zajęcie sie czym kolwiek innym daje nam możliwość ucieczki od nerwicy i o zapomnieniu o niej.
najbardziej destrukcyjne w nerwicy jest myślenie o niej.
jak pójdziecie spać, to przed snem nie myślcie jak się czujecie , ani jak się bedziecie czuć jutro , pomażcie sobie np . co byście zrbili z wygraną w totolotka he he
pozdraiwam.

to o czym piszesz to mity :!: nie majace nic wspolnego z prawidlowym podejsciem do problemu nerwicy
Nie rozumiem dlaczego akurat mity?????????? Niektórym osobom właśnie to pomaga ja dzięki takiemu myśleniu nareszcie wiem że żyję , czy ty kochający musisz wszystko krytykować? ps.Akurat ta częśc wypowiedzi Doc Pabla mi się podoba z resztą się nie zgadzam[/quote]

wiesz agapla to nie byla krytyka , to bylo moje zdanie , to ze chcesz widziec w moich postach krytyke to juz nie moj klopot slonko :)
a nie napisalem tego bez przyczyny , aktywnosc zyciowa i ucieczka od nerwicy w takim sensie jakim zaproponowal Doc Pablo nie rozwiazuje problemu , od nerwicy nie da sie poprostu uciec , trzeba usunac jej zrodla i jesli sie ich nie usunie to nerwica nie odejdzie.
prosty logiczny niezaprzeczalny przez nikogo fakt nie bedacy mitem
to wszystko co mam do powiedzenia w tym temacie bo nie chce tworzyc atmosfery klotni :)
milego dzionka
pozdrawiam
"Człowiek doskonały posługuje się swym umysłem jak zwierciadłem. Zwierciadło niczego nie chwyta, niczego nie odrzuca; przyjmuje, lecz nie zatrzymuje." / Czuang Tsy /
Avatar użytkownika
Offline
Posty
603
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 21:03
Lokalizacja
z domu

Avatar użytkownika
przez agapla 16 maja 2006, 12:40
Ale ja nie mówie żeby uciekać, owszem najpierw usunąć problem tak jak mówisz a potem to co powyżej słoneczko :lol: :lol: ps, Poprostu się nie zrozumielismy pozdrowionka 8)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1167
Dołączył(a)
21 mar 2006, 22:31

Avatar użytkownika
przez kochajacy 16 maja 2006, 12:52
agapla napisał(a):Ale ja nie mówie żeby uciekać, owszem najpierw usunąć problem tak jak mówisz a potem to co powyżej słoneczko :lol: :lol: ps, Poprostu się nie zrozumielismy pozdrowionka 8)


ale agapla serduszko moje , chcialbym niesmialo zauwazyc ze szanowny kolega Doc Pablo nie wspomnial nic o oczyszczaniu sie z zrodel problemu , dopiero ty w tym momencie sprytnie dodalas do swojej wypowiedzi te kilka slow ktore zmieniaja calkowicie wyglad sprawy :)
dlatego ufam ze rozumiesz moje zdanie
pozdrawiam
"Człowiek doskonały posługuje się swym umysłem jak zwierciadłem. Zwierciadło niczego nie chwyta, niczego nie odrzuca; przyjmuje, lecz nie zatrzymuje." / Czuang Tsy /
Avatar użytkownika
Offline
Posty
603
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 21:03
Lokalizacja
z domu

Avatar użytkownika
przez Virginia 16 maja 2006, 12:55
a nie myslicie, ze on to po prostu napisal pod wplywem chwili??

Facet wyszedl na miasto i poczul sie lepiej, wiec pomyslal sobie, ze aktywnosc dziala.
Na pewno na pewnym etapie wychodzenia z choroby jest bardzo wazna. Chodzi o to, zeby starac sie zyc normalnie.
Oczywiscie nie jest to mozliwe, jezeli czlowiek ma co 5 minut atak i jest sparalizowany lekami....

Co do "nakrecania sie" to sama zauwazylam wielokrotnie jak moj maz to robi. Jak sam sie wpedza w czarne mysli. Probuje wtedy odciagnac go od tego za wszelka cene.

Najbardziej dziwi mnie w nerwicy, ze ludzie cierpia po wiele lat w strasznych mekach, ale zeby na serio zajac sie leczeniem to nie potrafia.
To tyle.

Pozdrowienia.

[ Dodano: Wto Maj 16, 2006 11:58 am ]
Kochajacy, a czego Ty oczekujesz, ze w kazdym poscie bedzie wyszczegolniona lista krokow wychodzenia z nerwicy??

Przeciez, ze trzeba sie"oczyscic" wszyscy wiedza!!! traktujesz wszystko zbyt doslownie i jedna miarka.

Caluje Zlotko.... ;)
Cudowna kobieta to taka, ktora nie wymaga cudow
Avatar użytkownika
Offline
Posty
509
Dołączył(a)
28 mar 2006, 21:00
Lokalizacja
...z daleka

Avatar użytkownika
przez agapla 16 maja 2006, 12:59
Ależ słonko uczę się w końcu od mistrza taktyki wybiórczej wypowiedzi, czyli od ciebie( no dobra a tak na poważnie poniekąd masz rację) 8) O właśnie Virginia to świetnie ujęła ! ps. Melisa daruj sobie swoje uwagi ja ciebie nie zaczepiam i byłabym wdzięczna za to samo. Pozdr
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1167
Dołączył(a)
21 mar 2006, 22:31

Avatar użytkownika
przez anies28 16 maja 2006, 13:10
chciałam cos napisac ale mysle ze sobie odpuszcze bo to i tak niczego nie zmieni....pozdro dla wszystkich a wy jak macie ochote to sie spierajcie dalej :D
"Nikt nie zdobywa oświecenia poprzez wyobrażenie sobie świetlanych kształtów, ale poprzez uświadomienie sobie ciemności".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
99
Dołączył(a)
26 kwi 2006, 11:18

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 35 gości

Przeskocz do