Przyczyny nerwicy

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez marmarc 31 mar 2007, 22:58
OK. pewnie że w wielu przypadkach fizyczne opuszczenie domu może być warunkiem koniecznym osiągnięcia normalności, ale nikt mi nie powie, że jest to warunek wystarczający, że przez sam fakt wyjazdu i zamieszkania gdzie indziej wszystko się samo wyprostuje.
Offline
Posty
388
Dołączył(a)
27 gru 2005, 12:28

Avatar użytkownika
przez ewa125 01 kwi 2007, 01:01
marcmarc no pewnie ze nie nikt tak nie twierdzi ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
842
Dołączył(a)
08 paź 2006, 00:52

Czy nerica, to wolanie o pomoc naszej duszy??

Avatar użytkownika
przez CIALO liceum DUSZA muzeum 02 kwi 2007, 21:01
Poczatki mojej nerwicy, to byl dla mnie straszny okres...strach, panika, lek i masa somatycznych objawow typu:
choroby serca (bole, kolatanie, arytmia, perzyspieszone lub obnizone tetno)
problemy z cisnieniem (raz za wysokie raz za niskie)
agorafobia
bole glowy
bezsennosc
lek przed smiercia
zimne dlonie i stopy
bole zolądka
klopoty ze wzrokiem
szumy w uszach
uczucie ze sie zaraz zemdleje, nogi jak z waty, zawroty glowy
ogolne oslabienie
apatia
itd...............itd............itd...............
bylam na skraju wyczerpania, wizyty u lekarzy, i mase badan specjalistycznych, ktore swiadczyly o moim dobrym zdrowiu fizycznym, w koncu wizyta u psychiatry, leki, a przedewszystkim psychoterapia, pozwolily mi sie na tyle wyciszyc, abym mogla zaczac sie zastanawiac nad odpowiedzia, na pytanie ktore ciagle sobie zadawalam: "DLACZEGO?"
DLACZEGO wlasnie ja? , dlaczego i po co to wszystko sie dzieje?
wchlanialam kazde mozliwe wiadomosci na temat nerwicy, odwiedzalam to forum, czytalam ksiazki, ...szukalam odpowiedzi
przeanalizowalam moje zycie "od deski do deski', przypominalam sobie kazde wazniejsze i mnie wazne zdazenia z mojego dziecinstwa, razem z pania psycholog, ktora jakby "zmusila " mnie do rozmyslania, i rozumienia samej siebie
nasunely mi sie moje osobiste rozmyslenia na temat nerwicy, otoz moim zdaniem, zyjąc w jakims chaotycznym pospiechu, dązac za wszelką cene do spelniania swoich ambicji, zycia z zegarkiem w reku, i oczywiscie w ciąglym stresie, zagubilismy , a przynajmniej ja...mowie ogolnie, ale mam na mysli siebie....zagubilam swoja scieszke po ktorej powinnam isc przez swoje zycie.
przestalam w pewnym momencie zyc w zgodzie z sama soba
robilam rzeczy, ktorych niechcialam robic,
brak czasu dla siebie, na jakiekolwiek przyjemnosci, po prostu zaniedbalam swoja dusze.
mysle ze te wszystkie objawy nerwicy, musialy sie pojawic, zebym wreszcie uslyszala moje wnetrze, ktore bylo zagluszone za dlugo, calym tym chaotyzmem, ktory mna zawladna,
o zdrowie trzeba dbac, ale niezapominajmy o naszej duszy, cialo nakarmimy jedzeniem, piciem, ale dusze nakarmimynaszymi myslami, i odpowiednim nastawieniem do swojej wlasnej osoby......
niemozemy zyc jak automaty, roboty,zarabianie kasy robienie kariery, wychowywanie dzieci itp... mieijmy czas rowniez na to zeby "porozmawiac' z samym soba, zeby sie w siebie wsluchac i spelnic pragnienia nasszego wnetrza....zyjmy w zgodzie ze samym soba, utrzymajmy rownowage, mysle ze to tez wazne, jesli chcemy naprawde z tego wyjsc, same leki na niewiele sie zdadza, jesli nieodkryjemy prawdy o samych sobie
niewiem czy takim mysleniem ide w dobrym kierunku, ale nerwica nauczyla mnie pokory, kiedys myslalam, ze nerwica, to jakis potworek ktory zagniezdzil sie we mnie i niechce opuscic, teraz wierze, ze to moj umysl robil wszystko, zeby mnie "obudzic", zebym sie otrzasla i wsluchala sie w swoj wewnetrzny glos
moze niektorzy z was pomysla ze mi odbilo, ale tak wlasnie to widze,
pozdrawiam was wszystjkich mocno i serdecznie
lidia
NIEMOGE ZMIENIĆ ŚWIATA, NIEMOGE ZMIENIC LUDZI......NIEPOTRAFIE TEZ ZMIENIĆ SIEBIE.....
Posty
376
Dołączył(a)
27 lut 2007, 09:38
Lokalizacja
lodz

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Róża 03 kwi 2007, 08:17
Lidia-tym mysleniem idziesz w bardzo dobrym kierunku.Odkryłaś sedno nerwicy.Tak własnie jest.Dlatego nieraz ludzie,którzy mieli udane dzieciństwo,małżeństwo itd,nagle wpadają w nerwicę albo depresję.I o to chodzi,że trzeba dbać również o duszę.Dzień codzienny nie pozwala nam na to.Dlatego wielu osobom pomaga forum-mogą uwolnić emocje.Trzymaj się-bedzie dobrze.
Bez ludzkiej pamięci przeszłość nie istnieje.
Pech nigdy nie zawiedzie:
przyjdzie w samą porę:)))
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1197
Dołączył(a)
02 gru 2006, 22:18
Lokalizacja
z ogrodu

Avatar użytkownika
przez CIALO liceum DUSZA muzeum 03 kwi 2007, 13:01
rozyczko, dziekuje ci za te slowa wsparcia, kiedys ktos napisal na tym forum, ze , zeby wyjsc z tego, potrzeba wiele cierpliwosci, wiele zrozumienia, ze potrzeba tysiace malych kroczkow, zeby ujzec swiatelko nadziei... wtedy niewierzylam w te slowa, bo zle traktowalam te chorobe, a teraz nawet nietraktuje jej nawet jako choroby, tylko wolanie o pomoc, rozpaczliwy krzyk z mojego wnetrza, ktory uslyszalam.
nadal odczuwam niektore objawy, nadal mam lęki i fobie, ale teraz wiem dlaczego tak sie dzieje, i za kazdym razem kiedy mam atak, staram sie odczytac ten szyfr, co tym razem mam zrobic dla mojej duszyczki, zeby zylo nam sie razem dobze i w zgodzie
pozdrawiam was wszystkim bardzo mocno, i serdecznie dziekuje ze jestescie, bo bez was w szczegolnosci, pewnie nieudaloby mi sie dojsc do takich wnioskow...zycze wam wszystkiego dobrego
lidia
NIEMOGE ZMIENIĆ ŚWIATA, NIEMOGE ZMIENIC LUDZI......NIEPOTRAFIE TEZ ZMIENIĆ SIEBIE.....
Posty
376
Dołączył(a)
27 lut 2007, 09:38
Lokalizacja
lodz

Avatar użytkownika
przez mist 14 kwi 2007, 20:22
A ja dalej nie mam pojęcia, dlaczego mnie to spotkało... Nie umiem wymyślić żadnej przyczyny.
Cofając się najdalej jak umiem, pamiętam, że już w przedszkolu niby miałam znajomych, ale jakoś zawsze byłam tak trochę z boku. W podstawówce tak samo, w liceum też, teraz na studiach nie jest inaczej. Teoretycznie mam przyjaciół, ale nigdy nie miałam takiej najlepszej przyjaciółki, do której zawsze mogłam zadzwonić, co by się nie działo. Zawsze tę funkcję przejmował najlepszy przyjaciel (który w końcu się we mnie zakochiwał, więc przyjaźń się kończyła) albo chłopak.
Nie mam traumatycznych wspomnień z dzieciństwa. Dopiero jako nastolatka zauważyłam, że moim rodzicom się nie układa. Ale nie wzięli rozwodu, nie ma jakichś kłótni stawiających na nogi cały dom. Tak jak w większości domów... A tak poza tym, zawsze mnie bliscy we wszystkim wspierali.
Na wygląd zewnętrzny nie mogę narzekać, na wyniki w nauce też nie.
Więc dlaczego pod koniec podstawówki zaczęłam przechodzić tak ciężko okres dojrzewania, że wpadłam w depresję? Po kilka latach stłamsiłam ją w sobie, miałam jakiś czas spokoju, co teraz odreagowuję nerwicą...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
46
Dołączył(a)
11 kwi 2007, 19:45

Gdzie jest powód nerwicy?

Avatar użytkownika
przez nieudacznik 16 kwi 2007, 17:29
Np. jeśli mamy złamaną rękę to wiadomo mamy złamaną kość ale jak jest z tą nerwicą? Czy problem leży jedynie w pamięci? ze tak sobie zakodowaliśmy w umysłach ze mamy ta nerwice i juz, czy może nerwica jest wynikiem pouszkadzanych komórek nerwowych lub czegoś innego? co o tym myślicie?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
58
Dołączył(a)
24 mar 2007, 12:31
Lokalizacja
polen

Avatar użytkownika
przez Tygryska 16 kwi 2007, 17:49
To nie problemy z pamiecią ani tym bardziej uszkodzone komórki. Nerwica powstaje w wyniku róznych procesów psychicznycgh związanych głownie z emocjami, naszymi relacjami z otoczeniem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
589
Dołączył(a)
05 sie 2005, 19:14

Avatar użytkownika
przez CIALO liceum DUSZA muzeum 17 kwi 2007, 11:07
ja mam wlasna teorie, wiem , ze nerwica ;) i jej objawy pojawily sie u mnie po to, zeby mnie obudzic , zebym zdala sobie sprawe z tego, ze niewolno zyc w takim pospiechu, niewzgodzie z samym soba. wierze, ze pojawila sie po to, zebym troche zmadrzala, przystopowala i przeanalizowala swoje zycie. przez wiele lat, mialam duzo przykrych doswiadczen, myslalam, ze dawalam sobie z tym rade, a jednak.......gdzies gleboko we mnie, to wszystko tkwilo. ja sobie to tak tlumacze i jest mi z tym dobze, nerwice trzeba zrozumiec, trzeba znalesc przyczyne w nas samych czemu sie pojawila....
pozdrawiam serdecznie
NIEMOGE ZMIENIĆ ŚWIATA, NIEMOGE ZMIENIC LUDZI......NIEPOTRAFIE TEZ ZMIENIĆ SIEBIE.....
Posty
376
Dołączył(a)
27 lut 2007, 09:38
Lokalizacja
lodz

Avatar użytkownika
przez gusia 17 kwi 2007, 11:54
Prof. dr hab. lek med. Jerzy Aleksandrowicz – twórca Katedry Psychoterapii Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego Założyciel wielu Towarzystw Psychologicznych.
Redaktor czasopism psychiatrycznych i psychoterapeutycznych Polskiego Towarzystwa Psychoterapii
Autor 14 książek i ponad 200 publikacji naukowych.
(dokładnie ten sam który będzie dziś w rozmowach w toku ;) ) na pytanie internautki skąd się bierze nerwica? odpowiedział w ten sposób:

Nerwica jest sposobem reagowania na trudności w życiu psychicznym, a ten sposób reagowania to osobowość, więc przyczyna nerwicy jest przede wszystkim charakter człowieka, który utrudnia albo raczej nie stwarza możliwości radzenia sobie w życiu.

Na kolejne pytanie:Jak należy życ aby nie narazic się na nerwice?odpowiedział:

Nerwicę nosi się w sobie, to nie życie ją powoduje.

Tu jest cały zapis rozmowy:
http://rozmowywtoku.onet.pl/1,1226078,1,76721,czat.html
Płyń mój bluesie,płyń...
Avatar użytkownika
Offline
niebieski kwiat i kolce
Posty
2236
Dołączył(a)
23 cze 2006, 18:41
Lokalizacja
Sosnowiec

Avatar użytkownika
przez CIALO liceum DUSZA muzeum 17 kwi 2007, 12:21
tez slyszalam o dzisiejszym odcinku "rozmow w toku" ma byc o fobiach, a fobie tez towarzysza nerwicy, no coz zobacze ten odcinek. czytalam ten wywiad z profesorem aleksandrowiczem, ale mysle, ze to niebyly raczej wyczerpujace wypowiedzi, zwlaszcza dla osob, ktore dopiero weszly w 'uklad" z nerwica. ale wiem, ze to czlowiek, ktory ma ogromna wiedze w tym temacie, wspanialy specjalista, wlasnie mam zamiar kupic sobie jego ksiazke
pozdrawiam wszystkich i ciebie gusiu
lidia
NIEMOGE ZMIENIĆ ŚWIATA, NIEMOGE ZMIENIC LUDZI......NIEPOTRAFIE TEZ ZMIENIĆ SIEBIE.....
Posty
376
Dołączył(a)
27 lut 2007, 09:38
Lokalizacja
lodz

Avatar użytkownika
przez gusia 17 kwi 2007, 13:10
CIALO liceum DUSZA muzeum napisał(a):tez slyszalam o dzisiejszym odcinku "rozmow w toku" ma byc o fobiach,

Tak i w roli głównej trzech uzytkowników naszego forum :D

Również pozdrawiam
Płyń mój bluesie,płyń...
Avatar użytkownika
Offline
niebieski kwiat i kolce
Posty
2236
Dołączył(a)
23 cze 2006, 18:41
Lokalizacja
Sosnowiec

Avatar użytkownika
przez CIALO liceum DUSZA muzeum 17 kwi 2007, 13:50
nie, no gusia..zartujesz chyba..............powiesz kto to taki? plizzzzzzz :shock: jestem w szoku, a ja juz od kilku miesiecy wyslalam do rozmow w toku kilka meili,i blagalam, zeby zrobili program o nerwicy, podalam nawet strone tego forum :shock: nie no szok totalny szok
NIEMOGE ZMIENIĆ ŚWIATA, NIEMOGE ZMIENIC LUDZI......NIEPOTRAFIE TEZ ZMIENIĆ SIEBIE.....
Posty
376
Dołączył(a)
27 lut 2007, 09:38
Lokalizacja
lodz

Avatar użytkownika
przez IceMan 17 kwi 2007, 14:31
CIALO liceum DUSZA muzeum napisał(a):a ja juz od kilku miesiecy wyslalam do rozmow w toku kilka meili,i blagalam, zeby zrobili program o nerwicy, podalam nawet strone tego forum

No i się wydało :lol: skąd do nas TVN zawitał :D

http://rozmowywtoku.onet.pl/1,1404773,1,news.html
http://www.forum.nerwica.com/viewtopic. ... 9650#79650
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 25 gości

Przeskocz do