desperacja- w poszukiwaniu cudu..

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: desperacja- w poszukiwaniu cudu..

przez dogomaniaczka 04 mar 2010, 18:30
Boję się bo kilk alat temu gdy już miałam stany lękowe musiałam jechać do szpitala na badania. Tata zorganizował karetkę która po mnie przyjechała bo tak się bałam. Ale nie byłam w stanie wstać z łóżka..dali mi mnóstwo leków uspokajających w końcu na siłę mnie przytrzymali i podali coś dożylnie i to było dla mnie straszne. Potem przez cały pobyt traktowali mnie jak wariatkę która sobie wszystko wymyśla a mdlenie nie jest problemem. Boję się bo miałam styczność ze złymi i niemiłymi lekarzami którzy nie potrafili zrozumieć moich lęków tylko się na mnie denerwowali co jeszcze pogarszało całą sytuację..boję się też badań typu świateł w EEG lub pionizacji że przypinają mnie pasami do łóżka po czym zmieniają pozycję aż zemdleję..
a co z tym zaburzeniem mówienia? czy to mogło się zdarzyć z nerwów? przez kilka minut naprawdę nie mogłam nic powiedzieć..jak już to przypominało to osobę która ma poważne problemy z jąkaniem się , byłam tym przerażona. zdarzyło się to komuś??
dogomaniaczka
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider], lorana i 48 gości

Przeskocz do