Bierzcie leki!!! Wątek optymistyczny

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Bierzcie leki!!! Wątek optymistyczny

przez sewila 02 mar 2010, 20:12
Witajcie, chciałabym podzielić się swoja radością, może da komuś z Was nadzieję. Z nerwicą lękową męczę się od jakiś 6 lat. To, że co chwila wymyślam nowe choroby, każę się wozić na pogotowie bo mam zawał/wylew/udar i cholera wie co jeszcze to jeszcze nic. Potrafiłam przeryczeć kilka dni pewna, że mam białaczkę albo inne choroby (oczywiście śmiertelne). Tak czy inaczej nie to było najgorsze. Najbardziej dały mi popalić objawy somatyczne. Kilka razy dziennie wrażenie, że zemdleję, ciągłe zawroty głowy, uderzenia gorąca. delira, napady paniki, bóle wszystkiego, kołatanie serca, duszności, dyskomfort w żołądku, derealizacja, depersonalizacja i wieeele innych. Przez ostatnie lata zrobiłam chyba wszystkie możliwe badania - diagnoza - zdrowa jak krowa. Zaczęłam się przyzwyczajać do tych objawów, choć nie dawały mi one żyć. W końcu trafiłam do psychiatry, wzięłam się w garść i zaczęłam regularnie przyjmować leki z grupy SSRI. Przez trzy miesiące bez efektu. Ale któregoś dnia pomyślałam sobie, że dawno nie miałam zadnej choroby, że nie kręci mi się w głowie i normalnie oddycham. Minęło już pół roku. Od trzech miesięcy funkcjonuję normalnie- bez zawrotów głowy i wszystkiego innego co sprawiało, że np bałam się wsiąść do auta bo myślałam, że zemdleję za kierownicą. Znów sobie przypominam, że można żyć tak... normalnie... Mam nadzieję, że Wam wszystkim też się uda:)

Pozdrawiam serdecznie
Arleta
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
05 lip 2007, 17:31
Lokalizacja
Szczecin

Re: Bierzcie leki!!! Wątek optymistyczny

przez magdalenabmw 02 mar 2010, 20:21
A chodzisz na terapię ? Bo leki to niestety nie wszystko. No chyba że masz zamiar je jeść do końca życia....
magdalenabmw
Offline

Re: Bierzcie leki!!! Wątek optymistyczny

przez miki74 02 mar 2010, 21:14
sewila, dzięki za powiew optymizmu i radości życia. ;)
miki74
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Bierzcie leki!!! Wątek optymistyczny

przez sewila 02 mar 2010, 23:34
Nie chodzę na terapię :( Niestety nie mam na to czasu i jestem za mało systematyczna. Poza tym mój psychiatra twierdzi, że ludziom udaje się wyjść z nerwicy za pomocą leków. Chodziłam kiedyś na terapię ale wydawała mi się jakaś bezużyteczna... I kosztowała mnie 200 zł tygodniowo... Zresztą żaden z 6 psychiatrów, u których byłam nie potrafił znaleźć przyczyny mojej nerwicy. Na razie jestem na etapie, że wolę do końca życia brać leki niż znów czuć się tak jak jeszcze pół roku temu. Aż trudno uwierzyć, że nerwica może dawać aż takie objawy fizyczne i uniemożliwiać normalne funkcjonowanie... Póki co ciesze się tym co mam, czyli normalnością i tym, że już nie boję się wszystkiego. A od trzech miesięcy nie wymyśliłam sobie żadnej choroby:))I poza kilkoma migrenami spowodowanymi wahaniem ciśnienia czuję się świetnie. Nie tylko ja odetchnęłam z ulgą ale moja rodzina i przyjaciele też. Teraz już wierzę, że moje życie nie musi być ciągłym czytaniem o chorobach, wiecznymi wizytami u lekarzy za grubą kasę i lękiem, że może coś przeoczyli a ja zaraz wykituję.
Trzymam kciuki za Was wszystkich!!! :D
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
05 lip 2007, 17:31
Lokalizacja
Szczecin

Re: Bierzcie leki!!! Wątek optymistyczny

przez miki74 02 mar 2010, 23:38
sewila napisał(a):Trzymam kciuki za Was wszystkich!!! :D
Cholerka, to sporo masz tych kciuków. Pozazdrościć. ;)
miki74
Offline

Re: Bierzcie leki!!! Wątek optymistyczny

przez polakita 03 mar 2010, 13:10
sewila, to bardzo fajnie, chociaż ja miałabym obawy co będzie jak już odstawisz leki... ciekawym jest jednak fakt że psychoterapia ci nie pomagała i nie widzisz przyczyn nerwicy w swoim życiu. To znaczy czujesz się silna psychicznie, mało podatna na stresy, i nadmiaru stresów ostatnio - przez początkiem choroby nie miałaś? Nie masz tendencji do depresji ani obniżonego samopoczucia? Ja chorowałam na to samo co ty (lęk napadowy).
polakita
Offline

Re: Bierzcie leki!!! Wątek optymistyczny

przez kasia081 03 mar 2010, 13:49
sewila napisał(a): Od trzech miesięcy funkcjonuję normalnie- bez zawrotów głowy i wszystkiego innego co sprawiało, że np bałam się wsiąść do auta bo myślałam, że zemdleję za kierownicą. Znów sobie przypominam, że można żyć tak... normalnie... Mam nadzieję, że Wam wszystkim też się uda:)

mnie interesuje jedna sprawa- Zażywając leki prowadziłaś auto?
Offline
Posty
107
Dołączył(a)
09 lis 2007, 15:57

Re: Bierzcie leki!!! Wątek optymistyczny

przez VasqueS 03 mar 2010, 13:51
kasia081, Można ja na początku brania leków byłem senny ale jak juz widziałem że wszystko ok to jeśli lekarz pozwoli to czemu nie?
VasqueS
Offline

Re: Bierzcie leki!!! Wątek optymistyczny

przez magdalenabmw 03 mar 2010, 15:48
sewila napisał(a):Nie chodzę na terapię :( Niestety nie mam na to czasu i jestem za mało systematyczna. Poza tym mój psychiatra twierdzi, że ludziom udaje się wyjść z nerwicy za pomocą leków. Chodziłam kiedyś na terapię ale wydawała mi się jakaś bezużyteczna... I kosztowała mnie 200 zł tygodniowo... Zresztą żaden z 6 psychiatrów, u których byłam nie potrafił znaleźć przyczyny mojej nerwicy. Na razie jestem na etapie, że wolę do końca życia brać leki niż znów czuć się tak jak jeszcze pół roku temu. Aż trudno uwierzyć, że nerwica może dawać aż takie objawy fizyczne i uniemożliwiać normalne funkcjonowanie... Póki co ciesze się tym co mam, czyli normalnością i tym, że już nie boję się wszystkiego. A od trzech miesięcy nie wymyśliłam sobie żadnej choroby:))I poza kilkoma migrenami spowodowanymi wahaniem ciśnienia czuję się świetnie. Nie tylko ja odetchnęłam z ulgą ale moja rodzina i przyjaciele też. Teraz już wierzę, że moje życie nie musi być ciągłym czytaniem o chorobach, wiecznymi wizytami u lekarzy za grubą kasę i lękiem, że może coś przeoczyli a ja zaraz wykituję.
Trzymam kciuki za Was wszystkich!!! :D



Spoko, ciesz sie póki możesz. Odstawisz leki i problem wróci bo go tłumisz lekami, a nie leczysz. A leki chcesz jeść do końca życia? Gratuluję. Coraz to większe dawki bo organizm zacznie lek tolerować i .. jakiego życia? Padniesz na wątrobę przed 50tką.

A psychiatra nie szuka przyczyny nerwicy bo od tego jest psycholog.
Nie masz czasu na terapię? Bo co? Bo już jesteś zdrowa, tak?

Powodzenia.

;)
magdalenabmw
Offline

Re: Bierzcie leki!!! Wątek optymistyczny

przez sewila 03 mar 2010, 18:29
Odpowiadając zbiorczo- Kasiu, tak, prowadziłam samochód przy SSRI (biorę akurat Lexapro) ponieważ jeżeli dobrze się czujesz to nie ma żadnych przeciwwskazań (można też pić alkohol). Jeżeli chodzi o to, czy nie mam czasu na terapię bo lepiej się czuję to odpowiadam - nie. Mając objawy i sporą determinację do tego, by się ich pozbyć zaczęłam 4 terapie (oczywiście nie jednocześnie). Najdłużej wytrzymałam pół roku. Nie dało to nic, straciłam kupę kasy i czasu. Każdą terapię porzucałam właśnie z braku czasu i poczucia sensu. A leków nie chcę brać do końca życia. Psychiatrzy twierdzą (3 u których byłam) że jak się umiejętnie odstawia (tylko nie po pół roku, tylko przynajmniej po 1,5) to wielu pacjentom nerwica nie wraca przez lata. Może też mam szansę?
Polakito, nie mam skłonności do depresji ani obniżenia samopoczucia, wręcz przeciwnie. Stresów mam dużo, jak to człowiek, który nie ma na nic czasu, jednocześnie studiuje, pracuje na pełen etat i jeszcze ma hobby;) Ale moje problemy zaczęły się znacznie wcześniej, gdzieś na początku liceum, kiedy nie miałam stresów ani zmartwień. Przyczyn nie mogę znaleźć, choć szukam od dawna.

Pozdrawiam
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
05 lip 2007, 17:31
Lokalizacja
Szczecin

Re: Bierzcie leki!!! Wątek optymistyczny

przez polakita 03 mar 2010, 18:58
sewila napisał(a):Polakito, nie mam skłonności do depresji ani obniżenia samopoczucia, wręcz przeciwnie. Stresów mam dużo, jak to człowiek, który nie ma na nic czasu, jednocześnie studiuje, pracuje na pełen etat i jeszcze ma hobby;) Ale moje problemy zaczęły się znacznie wcześniej, gdzieś na początku liceum, kiedy nie miałam stresów ani zmartwień. Przyczyn nie mogę znaleźć, choć szukam od dawna.

właśnie to mnie ciekawi, skąd w takich przypadkach się bierze nasza choroba. Tu jest lista z jakimi chorobami somatycznymi może lęk napadowy korelować (jeśli wykluczymy przyczynę psychologiczną - osobowość neurotyczną i nadmiar stresu) http://online.synapsis.pl/Slowniczek/Panika.html
chociaż jeżeli ssri ci to leczą to znaczy że chyba stres powodował... ech nie wiem... !
polakita
Offline

Re: Bierzcie leki!!! Wątek optymistyczny

Avatar użytkownika
przez Victorek 03 mar 2010, 19:07
sewila, ja również, zmieniłem lek na Lexapro i czekam na efekt :)
A co do terapii, to wiesz rodzajów terapii jest sporo, ale z tego co poczytałem i sam wiem po sobie, to na lęk napadowy oraz taki ciągły lęk i codzienny niepokój, a co za tym idzie objawy somatyczne skutkuje bardzo terapia poznawczo-behawioralna, mnie w tamtym roku udało się dostać z NFZ na takową i co prawda odbyłem tylko 8 sesji (złamałem nogę w pracy i wypadłem z kolejki NFZ -towskiej :)) to jednak mimo wszystko od tamtej pory jakoś samych napadów lęku mniej się boję, żałuję bardzo, że nie mogłem dalej na nią uczęszczać, bo od pół roku nigdzie w państwowych poradniach nie było miejsca, ale i tak zaczynam na nowo z tym że w prywatnej przychodni.
Widzę, że pomimo zaburzenia jestes bardzo aktywna i to bardzo dobrze, masz determinację do leczenia i dlatego poszukaj w swoim mieście takich poradni które świadczą taką terapię CBT, może uda ci się z NFZ żeby nie płacić.
Pozdrawiam i ja najmniej wmawiana chorób życzę :)
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: Bierzcie leki!!! Wątek optymistyczny

przez sewila 03 mar 2010, 21:23
Polakito, znam te wszystkie strony i różne teorie o chorobach, które powodują lęk napadowy. Jednak miałam robione wszystkie możliwe badania i zawsze wychodziło ok. Poza tym SSRI pomagają, czyli to nerwica. Ale wiesz co jest najciekawsze? Ja bylam pewna, że jestem ciężko chora. Tak strasznie mi dokuczały te objawy, nie mogłam żyć normalnie. Nie wierzyłam, że to wszystko może pochodzić z głowy. Nawet nie wiesz w jakim byłam szoku, gdy po 6 latach objawy ustąpiły dzięki 3 miesiącom brania leków. To pokazało, że powodem była nerwica. To niesamowite, że to co z głowy tak bardzo potrafi wpływać na nasz organizm somatycznie.
A Ty się leczysz? Bierzesz jakieś leki? Od dawna chorujesz?
Tobie Victorku dziękuję za radę. Miałam terapię psychoanalityczna i była do bani. może rozejrzę się za BP na NFZ, bo prywatnie to kosztuje strasznie dużo. I życzę Ci wszystkiego najlepszego. Lexapro nie działa szybko, musisz się uzbroić w cierpliwość. Mówią, że po 3 tyg. Ja potrzebowałam 3 miesięcy, więc bądź dobrej myśli:)
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
05 lip 2007, 17:31
Lokalizacja
Szczecin

Re: Bierzcie leki!!! Wątek optymistyczny

przez polakita 04 mar 2010, 00:36
sewila, ja miałam pierwsze ataki w kwietniu-maju 09. Z tym nie dało się żyć, miałam właśnie takie same objawy jak ty. Generalnie myślałam że zemdleję. Potem dołączyło właśnie wymyślanie sobie chorób, kłopoty ze snem, bóle somatyczne, gula w gardle (raz dzwoniłam na pogotowie bo się już dusiłam od tej guli). Różnie, ale było nie do wytrzymania...
Zawzięłam się, nie chciałam brać leków, i leczę się "medycyną alternatywną" czyli detoksykacja organizmu - było kilka miesięcy ok (nie miałam ataków, czasem tylko gorsze samopoczucie) teraz miałam jeden atak w styczniu i kilka słabszych. Chodzę na psychoterapię grupową z NFZ, będzie trwała pół roku, ale jak dla mnie jest mało warta, tzn. nie odczuwam jej wartości terapeutycznej... takie gry i zabawy.
Powiem ci że zastanawiam się nad braniem leków ale teraz chyba moje samopoczucie jest na tyle ok że by mi ich nie przepisał lekarz, po prostu normalnie funkcjonuję. Jest to kuszące się nagle poczuć ok ;) ale z drugiej strony nie lubię chemii pakować do organizmu więc na razie nie eksperymentuję, póki nie jest to konieczne.
Staram się też rozwiązać jakieś problemy życiowe, bo jakiś stres sie we mnie jednak nagromadził, i z tego chyba wybuchła ta nerwica, ale jestem po prostu podatna na stres od dziecka...
Pozdrawiam i życzę powodzenia, jak się czujesz jedząc proszki, nie jesteś na haju? Sory że tak pytam, po prostu mnie to ciekawi jakie byłyby moje wrażenia ;)
polakita
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 24 gości

Przeskocz do