Gniew

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Gniew

przez Martwy Prezydent 06 mar 2010, 20:57
GAD, Dzięki za radę. Prawdopodobnie tak właśnie jest, ale ciągle nie mogę znaleźć naprawdę skutecznego i bezpiecznego sposobu na rozładowanie gniewu...
Martwy Prezydent
Offline

Re: Gniew

Avatar użytkownika
przez *Monika* 06 mar 2010, 23:13
GAD

Czytając Twoją wypowiedź domyślam sie,ze uczęszczasz na terapię, napewno jestes juz jej weteranem.Mylę się?

Martwy Prezydencie!

Ja tez nie mam pomysłu na wyładowanie złosci, gniewu. Mam jej bardzo dużo w sobie. Terapeutka mi powiedziała,ze złość moze byc u mnie motorem napędowym.
Myslę i myśle...a tu trzeba działać.
Nie chciałabym też robic czegos co nie sprawialoby mi radosci, czegos na siłę...............
Ciężko.Moze w złym kierunku idą moje myśli? Czy tu chodzi tylko o wysiłek fizyczny? Czy prze inne zajęcie też mozna pozbyc sie gniewu?
NIe dowiem się póki nie spróbuję.........
Co o tym myślisz?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Gniew

przez Martwy Prezydent 07 mar 2010, 05:06
Monika1974, Tak jak pisałem wcześniej, jedyna rzecz jaka może mnie uspokoić podczas napadu to modlitwa. Wysiłek fizyczny jest dość dobry, ale nie zawsze działa. Niestety ja prawdopodobnie mam anemię, więc po pracy nie robię praktycznie nic ciężkiego. Ostatnio mam straszny mętlik w głowie i nie potrafię zebrać myśli, więc nie zawsze to co piszę może mieć sens...
Martwy Prezydent
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Gniew

Avatar użytkownika
przez *Monika* 07 mar 2010, 12:41
Martwy Prezydencie


Rozumiem,ze masz taki odnośnik, zastępnik podczas napadu...jest to modlitwa. kKażdy sposób jest dobry. Tylko co zrobić,żeby nie mieć takich napadów?
Piszesz,ze prawopodobnie mozesz miec anamię. Skąd o tym wiesz? Robiłeś badania czy są to tylko Twoje domysły?
Bo jeśli tylko się domyślasz........dobrze byłoby gdyby śzrobił badania pod tym kątem, zwykła morfologia, poziom hemoglobiny.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Gniew

przez GAD 07 mar 2010, 16:08
Moniko, nigdy nie byłem na terapii. Pewnie dlatego, że moje objawy nie charakteryzują się dużym nasileniem - głównym ich problemem jest to, że praktycznie nigdy nie mijają - ciągle czuję napięcie, niepokój, mam wrażenie jakbym się o coś martwił. Są uciążliwe ale nie na tyle, aby zmotywowały mnie do pójścia do psychoterapeuty.
Chyba ciągle wierzę w to, że sam z tego wyjdę, sporo czytam na temat mojej choroby i różnych terapiach. Tym bardziej, że obecnie czuję się o wiele lepiej niż jeszcze parę lat temu. Poprawa jest powolna ale stabilna.

W wielu miejscach już czytałem, że wybuchy gniewu są jednym z symptomów jego tłumienia. Trzymamy pewne urazy z przeszłości, które nas wyczerpują a w najmniej odpowiednich momentach je z siebie wyrzucamy - często pod wpływem błahych irytacji lub wspomnień. W materiałach na ten temat praktycznie zawsze pojawia się rada aby gniew w jakiś sposób wyrazić - poprzez uderzanie poduszki, krzyk bądź napisanie listu do człowieka, który jest źródłem naszej złości. Gniew nie jest złym uczuciem. Szkodliwe jest co najwyżej jej tłumienie i niewłaściwe, agresywne w stosunku do innych jej wyrażanie.

Jest całkiem sporo materiałów w internecie na ten temat. Wpiszcie w wyszukiwarce hasła typu "tłumiona złość", "tłumiony gniew". Przykłady:
http://www.terapia-par-wroclaw.com/artykuly_002.php
http://www.solaris-rozwojosobisty.pl/DU ... snicy.html
http://www.zdrowapsychika.pl/artykuly.php?id=9
GAD
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
06 mar 2010, 19:58

Re: Gniew

przez Martwy Prezydent 07 mar 2010, 22:00
GAD, Najlepiej gdybym gniew przekierowywał na siebie. Nikt przynajmniej by na tym nie ucierpiał...
Martwy Prezydent
Offline

Re: Gniew

Avatar użytkownika
przez *Monika* 08 mar 2010, 00:29
GAD


Jeśli dajesz rade...to fajnie. Ale jeszcze lepiej byłoby gdybys z tym gniewem poszedł naterapię....myślę,że osoba postronna zauważyłaby od razu w czym tkwi problem. Mam na mysli dobrego terapeutę. A i przy okazji przełamiesz się.
Ja teżciąglę czuję napięcie, taką niecierpliwośc połączoną ze złością i irytacja.....taka mieszanka, czuję się jak na bombie. Ostatnio jest tak przez większosć dnia, mało kiedy odczuwam całkowity spokój umysłu. Chciałabym to rozwikłac w jakiś sposób.
Szybko popadam w złość, wyrażam ją od niedawna jeśli trzeba - w pracy .........jak przystało na dyrektora.....tak mi się wydaję,a w domu.............nie chciałabym poruszac tej kwestii tutaj, ale to taka prawdziwa raczej złość, z klnięciem włącznie. W pracy rzecz jasna-tego nie zrobię.
A pracę lubię naprawde.
Nie wiem czy w dobrym kierunku idę. Jest we mnie jeszcze lęk-to napewno. Szybko się męczę.
Bardzo wiele spraw odklądam na jutro................kiedyś......ambitnie przed czasem miałam wszystko poukladane-chodzi mi tutaj o pracę.
Napewno musialabym i chciałabym zając się jakimś wysiłkiem.......no właśnie...chcieć , a móc...........nawet nie mam pomysłu na to.
Dla mnie np. walenie w poduszkę ...........nie.....to raczej nie dla mnie, wolałabym coś innego.


Martwy Prezydencie


To chyba nie najlepszy pomysł z tym przekierowanym gniewem. On musi teżz czegos wynikac. Z jakiegoś źródła. Więc zacznijmy szukać we dwoje........jak skutecznie można go wyrazić i odreagować całkowicie.
Napewno nie będzie to łatwe.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Gniew

przez Martwy Prezydent 08 mar 2010, 04:50
Monika1974, Nie wiem co pisać. Rozpacz i bezradność... Brak sił i chęci... Marzy mi się jakieś odległe miejsce, gdzie nie ma ludzi, jest ciepło i przyjemnie, wieje delikatny wiatr, cisza, spokój... Czas zatrzymuje swój bieg, odpływam...
Martwy Prezydent
Offline

Re: Gniew

Avatar użytkownika
przez *Monika* 08 mar 2010, 20:49
Martwy Prezydencie

To nie są wcale odległe marzenia.Przecież mozesz tak wypoczywać. To moze byc w zasięgu ręki. MOże Ty potrzebujesz relaxu, takiego nic nierobienia.Przemęczony jesteś?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Gniew

przez Martwy Prezydent 08 mar 2010, 21:19
Monika1974, Jestem i to bardzo. Ale nie wydaje mi się, żebym aż tak ciężko pracował. Anemia, niedotlenienie... Może to przez to. Każdy dzień jest dla mnie taki sam. Nic nowego się nie dzieje...
Martwy Prezydent
Offline

Re: Gniew

Avatar użytkownika
przez *Monika* 08 mar 2010, 21:31
Martwy Prezydencie

Zaradź coś na tą anemię proszę. Na niedotlenienie też coś zaradź. Jest dużo sposobów..Ale domyślam się,że brak Tobie sił, masz poczucie błędnego kola.żle się czujesz, jesteś niedotleniony i masz anemię dlatego nie masz sił by to zmienić.......albo..........Nie masz sił by to zmienić bo masz anemie ,niedotlenienie. Jejku....od czegośtrzeba zacząć.
Ja zaczynałam od tego,zeby sięz music..........na siłę wywlec się z łóżka i ubrac...to był dla mnie sukces.
Nastepnym sukcesem było wyjście z domu.Obecnym sukcesem będzie dla mnie odnalezienie jakiejś aktywności, która spowoduje,że swoją złość,która mnie wypełnia po brzegi...będę mogla w jakiś sposób odreagować.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Gniew

przez Martwy Prezydent 08 mar 2010, 21:43
Monika1974, Błędne koło ma to do siebie, że bardzo trudno z niego wyjść... Już od dawna próbuję...
Martwy Prezydent
Offline

Re: Gniew

Avatar użytkownika
przez *Monika* 08 mar 2010, 23:43
Martwy Prezydencie

Próbujesz sam..........może lepiej byłoby gdyby terapeuta włączył się do akcji?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Gniew

Avatar użytkownika
przez opty 09 mar 2010, 01:04
Monika1974 napisał(a):
......może lepiej byłoby gdyby terapeuta włączył się do akcji?


tak przy okazji zapytam - czy ktos juz przechodzil jakas terapie zwiazana z napadami gniewu, furii. dzisiaj rozmawialem o tym z psychiatra ale nic konkretnego mi nie powiedzial tylko przepisal cos wyciszajacego (pewnie bede po tym przymulony). psycholog (niestety mam takiego ktory specjalizuje sie w leczenu uzaleznien alko) twierdzi ze to nawrot choroby alkoholowej (chodze na terapie aa, w ktora zreszta wkrecil mnie tenze psycholog). ani pierwsze ani drugie rozwiazanie mi sie nie podoba i chcialbym sprobowac czegos cos bedzie konkretnie skierowane w napady zlosci i agresji i bedzie mialo trwaly efekt (a nie sztuczny jak po prochach).
beznadziejne, ciche, czyje nie wiadomo,
to znowu wołanie, wołanie o pomoc...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
03 mar 2009, 22:22

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 33 gości

Przeskocz do