Gniew

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Gniew

przez Pstryk 02 mar 2010, 23:27
hmm nie radzenie sobie z emocjami kwalifikuje się na terapię Martwy Prezydent. Najwyraźniej tłamsisz je w sobie a nagromadzone powodują poplątanie co się akurat u Ciebie objawia agresją - u mnie np. autoagresją.
Pstryk
Offline

Re: Gniew

Avatar użytkownika
przez *Monika* 03 mar 2010, 00:48
Qarius


Jest coś z tym wyładowaniem złości, napewnoo to pomoże, chociaż częsciowo....dopóki tak naprawdę nie rozwikłamy ...od czego ta złość czy gniew się biorą. Nieświadomość nasza jest naprawdę potęznym tworem. Dlatego terapia tu moze zdziałać naprawdę cuda!
Codziennie zmagam sie ze złością, mam jej tyle w sobie,ze sie plątam, jestem nia przepelniona po brzegi!
Jaki rodzaj sportu zaproponujesz leniwej dziewczynie, którą jestem ja?!;-)
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Gniew

Avatar użytkownika
przez Victorek 03 mar 2010, 04:04
Faktycznie i ja odczuwam ciągłą złość i gniew, często byle co a ja szaleję, jakoś opanowanie się jeszcze mi wychodzi ale czesto drę papę w sumie sam na siebie :) U mnie takie emocje powoduje nie radzenie sobie ze stresem codziennym, i ze swoją chorobą.
Monika1974, ja proponuję szachy :) można z impetem zbić komuś yyy wieżę :D
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Gniew

przez Martwy Prezydent 03 mar 2010, 10:18
Qarius, Dzięki za radę. Spróbuję się zmobilizować. Ostatnio uciekłem w świat gier komputerowych i trudno m i stamtąd wrócić...
Martwy Prezydent
Offline

Re: Gniew

Avatar użytkownika
przez Qarius 03 mar 2010, 10:20
Monika
Hmm moze Jogging ? Rower wiosna idzie.Tylko nie sama bo wtedy sie nie chce wez kilka kumpeli i codziennie kilka km tlyko nie przeasadzaj ;).Sproóbój z basenem.Mi duzo pomaga taniec towarzyski ;) Szukaj próbój każdy ma swój własny sposób

Nie gry komputerowe raczej nie u mnie była to jedna z przyczyn nerwicy bo sie uzależniłem
http://checzycia.blogspot.com/
Zapraszam na bloga wszystkich, których chęć życia jest większa od choroby !

SŁuchaj mnie tam
Pokonałem się sam
Oto wyśnił się
Wielki mój sen
www.moja-nerwica.republika.pl- Trzymajcie sie tego uwierzcie że już jesteście zdrowi i walczcie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
61
Dołączył(a)
09 lut 2010, 15:33

Re: Gniew

przez dalia_85 03 mar 2010, 11:00
magdalenabmw

Ja też tak mam, że tej złości jest bardzo dużo i jak już zaczynam ją uwalniać, nie mogę się opanować. A leci wtedy na kogo popadnie. Czuję się później jak potwór. Po prostu tych emocji, tego żalu, złości jest tak wiele, że nie sposób je opanować. Mi psycholożka zaleciła, żeby na razie nie robić nic z tą złością tylko ją obserwować, zastanawiać się, skąd się bierze. A później nauczę się ją wyrażać.
Widzę, że jesteś ze Szczecina. Chodzisz na terapię?
dalia_85
Offline

Re: Gniew

Avatar użytkownika
przez Odkrywający 03 mar 2010, 11:13
Ja mam tak, że potrawię w jakiś tam sposób na początku nie odbierać tego co mówią inni. Coś mnie wkurza - we mnie już kipi ze złości, jednak jakoś potrafię to przez jakiś czas utrzymać w sobie. Jednak i moja cierpliwość się kończy, moje zszargane nerwy nie wytrzymują. Gdy już wybuchnę to jest bardzo źle. Teraz już jest trochę lepiej. Kiedyś gdy ówczesna znajoma (teraz moja dziewczyna) próbowała mi wmówić, że coś po pijaku zrobiłem to nie wytrzymałem, zacząłem na Nią kląć, wyzywać od kur... szmat i tym podobne, ta litania trwała przez 10 minut. Tak samo jak do szału doprowadzało i czasami nadal doprowadza spotkanie w szkole z pedagogiem/psychologiem. Po 45 minutach wychodzę taki zdenerwowany, że potrafił bym coś roznieść, jestem wściekły. Coś w rodzaju napadów furii, ale teraz jak już mówiłem jest już trochę lepiej. Za sprawą mojej kobiety mi się poprawiło, mam więcej dystansu do Siebie. Jednakże nadal mam obiawy nerwicy - idę gdzieś ze znajomymi i myślę co powiedzą na to, na to i to, co sobie ten a ten pomyśli, ogarnia mnie paniczny lęk przed tym co powie druga strona. Jednakże kilka dni temu udało mi się ten lęk przezwyciężyć. Ale to tylko na chwilę.
Któregoś dnia rzucę to wszystko
I wyjdę rano niby po chleb
Wtedy na pewno poczuję się lepiej
Zostawię za sobą ten zafajdany świat
Napełnię olejem pustą głowę
I wrócę tam, na aleję pełną róż

Czasem płaczę, bo chce mi się płakać
Wtedy czuję, że uchodzi ze mnie zło

Avatar użytkownika
Offline
Posty
89
Dołączył(a)
01 mar 2010, 22:52

Re: Gniew

przez Martwy Prezydent 03 mar 2010, 15:46
Najgorsze jest to, że na nic nie mam siły. Tak jak pisałem wcześniej - mało jem, mało śpię, po pracy jestem w stanie wykonać tylko proste obowiązki domowe i koniec. Nie mam nawet sił, żeby pójść do lekarza. Z resztą za bardzo mnie to stresuje. Znowu te kolejki, czekanie na termin itp., itd... Dzisiaj pójdę chyba na spacer ze swoją dziewczyną.
Martwy Prezydent
Offline

Re: Gniew

przez magdalenabmw 03 mar 2010, 15:51
dalia_85 napisał(a):magdalenabmw

Ja też tak mam, że tej złości jest bardzo dużo i jak już zaczynam ją uwalniać, nie mogę się opanować. A leci wtedy na kogo popadnie. Czuję się później jak potwór. Po prostu tych emocji, tego żalu, złości jest tak wiele, że nie sposób je opanować. Mi psycholożka zaleciła, żeby na razie nie robić nic z tą złością tylko ją obserwować, zastanawiać się, skąd się bierze. A później nauczę się ją wyrażać.
Widzę, że jesteś ze Szczecina. Chodzisz na terapię?


Jeszcze nie chodzę, zbieram się... :P Mnie jak łapie złość to sie nad nią nie zastanawiam, po prostu rzucam gromami na lewo i prawo :evil:
Też jesteś ze Szczecina? Przydałaby mi się tutaj jakaś bratnia dusza.
Pozdrawiam.
magdalenabmw
Offline

Re: Gniew

przez dalia_85 03 mar 2010, 18:23
magdalenabmw napisał(a):
Jeszcze nie chodzę, zbieram się... :P Mnie jak łapie złość to sie nad nią nie zastanawiam, po prostu rzucam gromami na lewo i prawo :evil:
Też jesteś ze Szczecina? Przydałaby mi się tutaj jakaś bratnia dusza.
Pozdrawiam.


Tak, dokładnie jestem z tego miasta. Wiesz, kiedyś przeglądałam to forum i widziałam, że od dawna się z tym borykasz, myślałam, że jesteś na terapii. Terapia to co prawda trudna droga ale myślę, że warto. Człowiek zaczyna patrzeć na siebie łaskawszym okiem ;)
dalia_85
Offline

Re: Gniew

przez Martwy Prezydent 03 mar 2010, 19:17
Przede mną sześć nocy, które spędzę w pracy. Znów będę spał całymi dniami, znów nie będę miał na nic siły i znów nie pójdę zapisać się na terapię...
Martwy Prezydent
Offline

Re: Gniew

przez dalia_85 03 mar 2010, 19:52
Martwy Prezydent napisał(a):Przede mną sześć nocy, które spędzę w pracy. Znów będę spał całymi dniami, znów nie będę miał na nic siły i znów nie pójdę zapisać się na terapię...


... Nie musisz iść się zapisywać - możesz zadzwonić :) Pierwszy krok najtrudniejszy.
dalia_85
Offline

Re: Gniew

przez Martwy Prezydent 03 mar 2010, 19:58
dalia_85, No tak. Wiem o co chodzi. Już tyle razy musiałem się przełamywać. Często wiem na czym polega problem i nawet wiem jak go rozwiązać, a mimo to nie robię tego. I to jest właśnie problem.
Martwy Prezydent
Offline

Re: Gniew

przez dalia_85 03 mar 2010, 21:09
Martwy Prezydent napisał(a):dalia_85, No tak. Wiem o co chodzi. Już tyle razy musiałem się przełamywać. Często wiem na czym polega problem i nawet wiem jak go rozwiązać, a mimo to nie robię tego. I to jest właśnie problem.


Człowiek tak łatwo nie chce się zmieniać. Zmiana jest czymś, czego nie znamy, czego się obawiamy. Bardzo często też nie zdajemy sobie sprawy z tego, jak bardzo nam jest wygodnie żyć tak, jak jest. Ja też raczej wiem, na czym polega mój problem ale nie chcę tego widzieć, nie chcę sobie tego uświadomić.
dalia_85
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 23 gości

Przeskocz do