Nie wiem co ze mną...

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Nie wiem co ze mną...

przez Lęk 12 lut 2010, 20:23
Od 3 lat nie moge sie pozbierać. Miałem dość nie przyjemną sytuację w szkole o której nie chcę mówić. Od tamtej pory towarzyszy mi lęk, straciłem pewność siebie i unikam kontaktów w towarzystwie. Uciekam w samotność. Myślę, że to nerwica lękowa, ale nie jestem tego pewien. Wiem jedno że zawsze jest ze mna strach z ktorym nie daje sobie rady. Jestem ciekaw czy ktoś tez ma podobne objawy i jezeli ktos umie mi pomoc nie posłuzy radą jak opanowac te nerwy.
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
12 lut 2010, 20:05

Re: Nie wiem co ze mną...

przez marian254 13 lut 2010, 04:34
Sluchaj kazdy przechodzi stan pewnego leku..nie jestem zadnym psychologiem ani jakims takim z tego radzaju jestem zwyklym swiadkiem tego co sie dzieje jestem tym ktory przezyl nie jeden probelem..nie mozesz stwierdzac odrazu ze to jest choroba..bo nie jestes wcale chory wielu ludzi nagle lapia rozne przypadlopsci..bol nogi reki czy czegeos innego wszystko bierze sie od tego jak bardzo wezmiesz to do siebie..kazdy bol jednak mozna ominac..(zapomniec o nim, badz wyodrebnic go.) wszystko zalezy od tego co do tego doprowadzilo przeanalzuj swoje problemy czy zawody moze znajdziesz to co cie trapi..(kogos)moze rozwiazanie nie lezy daleko..sam bylem samobojca sam nie widzialem wielu roznych spraw racjonalnie a jednak racjinalnie mozna to wytlumaczyc moze ktos na to wplynal a ty boisz sie tego powiedziedz jednk musisz przeprowadzic rozmowe z samym soba i zadac sobie pewne pytania powiedziec sobie prawde!!(Boje sie pana pani X)(Czego oczekujesz od siebie i jakie oczekiwania powinny spelniac inne osoby) zastanow sie nad tym i nie boj sie siebie bo sobie mozesz zufac.. Zle chwile sie zdazaja ale one wcale nie musza dawac ci dewizy na droge czyli (lek) niestety przerazaja nas horrory ojciec matka czy wiekszy kolega..ale to nie oznacza ze musimy zyc w tym przekonaniu..rozmowa ze soba pomaga..i leku na to lepiej nie szukac bo wszystko zalezy od ciebie i od tego co jednak boli(trapi, Kto trapi..)

"To nie swiat nas rani..To ludzie ktorzy w nim zyja..A jednak swiatem własnym rzadzimy MY!!!..Wiec dlaczego sie go boimy..." (to moje wlasne slowa nie zaden cytan Marian254.)
ps. Przepraszam za bledy.. wypowiedz sama z siebie i tego czego doswiadczylem..DASZ RADE WIERZE W CIBIE!!!Pozdrawiam..
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
13 lut 2010, 03:42

Re: Nie wiem co ze mną...

Avatar użytkownika
przez sheinvisible 13 lut 2010, 09:23
Witam :D

Sporo racji jest w tym co pisze marian 254, ale może warto zasięgnąć porady specjalisty co do Twojego stanu?! Niepokojące jest to,że stan o którym piszesz trwa tyle czasu. Po co męczyć się samemu, pławić w domysłach?! skoro już jedna wizyta u specjalisty może rozwiać nasze obawy?! :D
Pozdrawiam serdecznie.
Nadzieja umiera ostatnia ...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
07 lut 2010, 11:03

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Nie wiem co ze mną...

przez Lęk 13 lut 2010, 12:08
Nie napisałem tego wczesniej, ale bylem u psychologa i on stwierdzil ze mam objawy nerwicy lekowej, niedlugo pojde jeszcze raz zobaczymy jakie porady dostane dotyczace leczenia. Czytalem wiele postow na tym forum co dalo mi duzo do myslenia. I wiem ze jezeli bede uparty to dam sobie rade :)
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
12 lut 2010, 20:05

Re: Nie wiem co ze mną...

przez blue79 13 lut 2010, 16:46
witam, zdecydowałam się dziś napisać i poradzić kogoś kto ma większe doświadczenie i wie jak sobie radzić z objawami nerwicy...
po pierwsze nie wiem co się ze mną dzieje, trochę tracę już siły, bo taki stan sie przedłuża: noszę w sobie jakiś bezpodstawny niepokój, jestem całkowicie rozbita emocjonalnie, nie mam pomysłu na przyszłe dni pomimo tego, że zawsze miałam mnóstwo planów i celów, boję się o siebie, czuję jak wszystko we mnie drży... czasami jest czas, że mija, ale nie wiem czy udawać się do jakiegoś terapeuty, czy samo przejdzie, ponieważ jestem młodą osobą... proszę pomóżcie, napiszcie jak sobie radzić, kiedy coś takiego dopada, kiedy bliscy mówią weź się w garść, a ja sama boję się ich niezrozumienia i tego, że obciążam ich moimi problemami.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
13 lut 2010, 16:34

Re: Nie wiem co ze mną...

przez gregory21 13 lut 2010, 19:27
Lęk napisał(a):Nie napisałem tego wczesniej, ale bylem u psychologa i on stwierdzil ze mam objawy nerwicy lekowej, niedlugo pojde jeszcze raz zobaczymy jakie porady dostane dotyczace leczenia. Czytalem wiele postow na tym forum co dalo mi duzo do myslenia. I wiem ze jezeli bede uparty to dam sobie rade :)

witaj psycholog nie jest raczej osoba ktora definitywnie moze postawic diagnoze , z tegoi co piszesz to wyglada na nerwice lękowa, jesli dajesz sobie z tym rade , a trwa juz tak dlugo ze dajesz sama terapia powinna dac jakies skutki... jesli jednak nie to moze pora przejsc sie do psychiatry...

blue79 napisał(a):witam, zdecydowałam się dziś napisać i poradzić kogoś kto ma większe doświadczenie i wie jak sobie radzić z objawami nerwicy...
po pierwsze nie wiem co się ze mną dzieje, trochę tracę już siły, bo taki stan sie przedłuża: noszę w sobie jakiś bezpodstawny niepokój, jestem całkowicie rozbita emocjonalnie, nie mam pomysłu na przyszłe dni pomimo tego, że zawsze miałam mnóstwo planów i celów, boję się o siebie, czuję jak wszystko we mnie drży... czasami jest czas, że mija, ale nie wiem czy udawać się do jakiegoś terapeuty, czy samo przejdzie, ponieważ jestem młodą osobą... proszę pomóżcie, napiszcie jak sobie radzić, kiedy coś takiego dopada, kiedy bliscy mówią weź się w garść, a ja sama boję się ich niezrozumienia i tego, że obciążam ich moimi problemami.


witaj bleu79 masz typowe objawy jak dziesiatki z nas , jesli samo przejdzie to ekstra ale obawiam sie ze nie, pora roku nam nie sprzyja, a otoczenie , musisz wiedziec jedno niestety , osoba ktora nigdy nie przeszla nerwicy lękowej lub chociaz by depresji , mimo wielkich checi nie zrozumie Cie.. taka regula gry , to tak juz jest, ja mam znowu nasilenie objawow i łękowych i somatycznych , min trzese sie caly w srodku.. najodpowiedniejsza osoba do postawienia diagnozy jak juz pisalkem wyzej jest psychiatra to on zdecyduje w jaki sposob zabrac sie za leczenie , czy wystarczy sama terapia , czy tez trzeba sie wspomoc farmakologia... kazdy jest inny kazdy inaczej reaguje na nerwice... , od jak dawna Cie to trapi?? pozdrawiam
gregory21
Offline

Re: Nie wiem co ze mną...

przez blue79 13 lut 2010, 20:07
witaj gregory21, od niedawna, to niecały miesiąc. ja już nawet nie przejmuję się objawami typowo fizycznymi, bo nad tym jestem w stanie zapanować, po prostu gnębi mnie myśl, że takie niewyjaśnione niepokoje mogą powrócić.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
13 lut 2010, 16:34

Re: Nie wiem co ze mną...

przez gregory21 13 lut 2010, 20:18
blue79 , to hcyba lęk przed lękiem , u mnie to powraca i dosc czesto... uzywasz gg??kliknij pogadamy :)pozdrwiam
gregory21
Offline

Re: Nie wiem co ze mną...

przez paradoksy 13 lut 2010, 20:38
gregory21 napisał(a):
Lęk napisał(a):Nie napisałem tego wczesniej, ale bylem u psychologa i on stwierdzil ze mam objawy nerwicy lekowej, niedlugo pojde jeszcze raz zobaczymy jakie porady dostane dotyczace leczenia. Czytalem wiele postow na tym forum co dalo mi duzo do myslenia. I wiem ze jezeli bede uparty to dam sobie rade :)

witaj psycholog nie jest raczej osoba ktora definitywnie moze postawic diagnoze , z tegoi co piszesz to wyglada na nerwice lękowa, jesli dajesz sobie z tym rade , a trwa juz tak dlugo ze dajesz sama terapia powinna dac jakies skutki... jesli jednak nie to moze pora przejsc sie do psychiatry...


to trochę zaprzecznie definicji psychologa... musze się nie zgodzić, bo w zasadzie on od tego jest, a to, że Tobie akurat nie pomógł to już inna sprawa (widocznie trafiłeś na jakiegoś lewego).


co do Lęku - uciekanie w samotność i inne objawy kojarzy mi się z zaburzeniami depresyjno-lękowymi. ale to już powinien zdiagnozować psychiatra/psycholog.

dobrze, że w miarę wcześnie zauważasz, że z Tobą coś nie tak, bo później jest już tylko coraz ciężej.


Pozdrawiam i witam na forum :)
paradoksy
Offline

Re: Nie wiem co ze mną...

przez gregory21 13 lut 2010, 21:49
paradoksy napisał(a):to trochę zaprzecznie definicji psychologa... musze się nie zgodzić, bo w zasadzie on od tego jest, a to, że Tobie akurat nie pomógł to już inna sprawa (widocznie trafiłeś na jakiegoś lewego).


tu nie chodzilo o to czy mi pomogl czy nie , tylko jak sama powiedziala , abylem u 2ki psychologow od postawienia diagnozy , jest psychiatra, zreszta ja osobiscie ufam bardziej komus kto skonczyl studia medyczne +plus te same kursy ktore robi psycholog , rzecz gustu ,pozdrawiam
gregory21
Offline

Re: Nie wiem co ze mną...

przez Lęk 14 lut 2010, 18:49
AAAAA zapomnialem mam prawdopodobnie napady mdłosci zazwyczzaj rano gdy sie denerwuje, wiaza sie one rowniez z nieprzyjemnym kaszlem. Na poczatku myslalem ze to jest zwiazane z jakas inna dolegliwoscia jednak po zrobieniu dosc dokladnych badan podejrzewam ze to objawy nerwicy. Co o tym myslicie?
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
12 lut 2010, 20:05

Re: Nie wiem co ze mną...

Avatar użytkownika
przez Donkey 16 lut 2010, 13:38
Lęk napisał(a):Nie napisałem tego wczesniej, ale bylem u psychologa i on stwierdzil ze mam objawy nerwicy lekowej, niedlugo pojde jeszcze raz zobaczymy jakie porady dostane dotyczace leczenia. Czytalem wiele postow na tym forum co dalo mi duzo do myslenia. I wiem ze jezeli bede uparty to dam sobie rade :)


Jesli masz objawy nerwicy lekowej to jednorazowe wizyty u psychologa nie pomoga- zapytaj go o terapie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2081
Dołączył(a)
03 maja 2009, 16:14
Lokalizacja
Poznań

Re: Nie wiem co ze mną...

przez miki74 16 lut 2010, 14:19
Lęk napisał(a):Na poczatku myslalem ze to jest zwiazane z jakas inna dolegliwoscia jednak po zrobieniu dosc dokladnych badan podejrzewam ze to objawy nerwicy. Co o tym myslicie?
Myślimy to, co Ty. ;) Leć na psychoterapię. Nie zwlekaj. Tam rozpoczniesz walkę z nerwicą. ;) Powodzenia.
miki74
Offline

Re: Nie wiem co ze mną...

przez Lęk 18 lut 2010, 17:10
Powiem wam ze czuje sie niesamowiscie dobrze. Mozna powiedziec ze jestem jak nowy. Bylem u neurologa i chyba mi pomogl. Przepisal mi tabletki Nervoheel 2x dziennie. Od paru dni objawy minely, wszystkie lacznie ze strachem i niepokojem ;). Za tydzien ide jeszcze raz na kontrole do psychologa. Czuje sie jak nowy ;p
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
12 lut 2010, 20:05

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 41 gości

Przeskocz do