Pogoda a nerwica...

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Czy pogoda wpływa na pogłebienie sie s.lękowych

Ankieta wygasła 21 lut 2010, 11:09

nie ma to dla mnie znaczenia
5
26%

czuje sie przygnębiony(a)
3
16%

moje s. lękowe znacznie sie pogarszają
7
37%

byle do wiosny
4
21%

 
Liczba głosów : 19

Pogoda a nerwica...

przez gregory21 11 lut 2010, 11:09
Czy pogoda wpływa na wasze samopoczucie , lęki?? u mniekiedy zobacze ze pada snieg , zaczyna sie stan mega niepokoju..
gregory21
Offline

Re: Pogoda a nerwica...

przez zdesperowany1 11 lut 2010, 11:19
odnoszę wrazenie ze z Toba nie jest tak zle;)
zdesperowany1
Offline

Re: Pogoda a nerwica...

przez gregory21 11 lut 2010, 12:51
zdesperowany1 napisał(a):odnoszę wrazenie ze z Toba nie jest tak zle;)


wiesz co odpukac gdyby nie troszke lęku i fakt ze biore cital czul bym sie ..hmm normalny:P
gregory21
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Pogoda a nerwica...

przez zdesperowany1 11 lut 2010, 13:42
a ile bierzesz tego citalu?
zdesperowany1
Offline

Re: Pogoda a nerwica...

przez gregory21 11 lut 2010, 14:03
biore go od 9 tygodni pierwsze 4 tyg 1 x10mg , pozniej 1 x20mg, wybil mnie z depresji ograniczyl lęki(a nie moglem nawet przejechac 5 km samochodem)
gregory21
Offline

Re: Pogoda a nerwica...

przez ewaryst7 11 lut 2010, 15:13
Jestem czuła na zmiany pogody jak barometr.Niestety.Lekarz powiedział mi , że nerwicowcy tak mają.
Offline
Posty
2102
Dołączył(a)
29 maja 2008, 08:11
Lokalizacja
Braniewo-City

Re: Pogoda a nerwica...

Avatar użytkownika
przez Lemoniadowy_Joe 11 lut 2010, 15:25
Hej

Moim zdaniem pogoda wpływa i to bardzo na każdego człowieka. Swego czasu nawet o tym czytałem. Jedni reagują na jej zmiany mniej, inni bardziej. A my wrażliwcy podobnie - ja czasem a nawet często doszukuję się w pogodzie powodów moich stanów i mam wrażenie że zmiana pogody wywołuje we mnie niepokój....
A kiedyś tak nie było....

Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
20 sty 2010, 15:25
Lokalizacja
Łódź

Re: Pogoda a nerwica...

przez polakita 11 lut 2010, 16:23
No to zmiana może tak ale na przykład zima mi się BARDZO podoba, pada śnieg, jest cudownie :mrgreen:

[Dodane po edycji:]

Nawet zmieniłam sobie awatar na tę okazję ;)
polakita
Offline

Re: Pogoda a nerwica...

Avatar użytkownika
przez milky5 11 lut 2010, 18:20
taaaaaaaaaak
mieszkalam w walii...tam strasznie stale szaro i pada..nawet anglicy mowia ze walia i szkocja...jedna pora roku...deszczowa...
myslalam ze oszaleje...leki na porzadku dziennym
jak to sie mowi...pogoda depresyjna

gregory21 czyli ten lek bardzo ci pomogl? ja dopiero 2.5tyg biore sertraline 50mg...chyba troszke lepiej ale jeszcze mam leki
ale jak mowisz ...balam sie sama wyjsc po dziecko do szkoly..dwa przystanki dalej...
"NIGDY, NIGDY, NIGDY NIE PODDAWAJ SIE" W.CHURCHILL

Obrazek

Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
77
Dołączył(a)
25 sty 2010, 15:42
Lokalizacja
Londyn

Re: Pogoda a nerwica...

przez gregory21 12 lut 2010, 02:23
milky5, jesli sie dobrze orientuje to jestes w londynie , no pogoda i klimat sprzyja tej chorobie...w angli ten lek nazywa sie citalopram , jest chyba jednym z bardzo czesto wypisywanych przez tamtejsze GP , sertraline 50mg nie znam tego ale , mysle ze to cos co powinno stlumic lęki...dla mnie najgorsze byly 2 a w sumie 4 tyg pozniej juz stopniowo lepiej... tyle ze bez terapi sie nie obejdzie.. leczysz sie gdzies?? jesli masz ochote pisz na pw lub gg pozdrawiam
gregory21
Offline

Re: Pogoda a nerwica...

Avatar użytkownika
przez milky5 12 lut 2010, 10:24
gregory tak w londynie jestem od 6 tygodni :evil:
a z tym lekiem od GP masz racje oni prawdopodobnie to przypisuja...u mnie bylo tak ze jak bylam w Polsce bylam w szpitalu-mialam atak -nie wiedzialam ze to nerwica...tam mi dali asertin a tutaj dali mi odpowiednik asertin-sertraline...no i ja sobie potem przerwalam bo czulam sie ok...wrocilo ze zdwojona sila...ataki a potem leki...i lekarz kazal mi brac znowu sertraline, wieksza dawke...i jesli nie pomoze to wlasnie mowil o tym citalopram...a co to ??? nie mam pojecia i boje sie wszelkich zmian lekow :oops:

dzis pogoda szara...deszczowa...nastroj tez nie bardzo..a caly tydzien bylo tak slonecznie!
"NIGDY, NIGDY, NIGDY NIE PODDAWAJ SIE" W.CHURCHILL

Obrazek

Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
77
Dołączył(a)
25 sty 2010, 15:42
Lokalizacja
Londyn

Re: Pogoda a nerwica...

przez gregory21 12 lut 2010, 12:02
milky5, witaj, no to pogoda w londy nie napewno sprzyja Twojemu stanowi...wiesz co najlepiej na www.wikipedia.org wpisz citalopram albo w google, ogolnie jest to antydepresant i antylękowyt , jak dla mnie ja sadzilem ze tylko antydepresant , ale leki jakie mialem , typu , balem sie ciemnosci , mgly , mialem bardzo duzo nn (nerwica natręctw) w skrocie mowiac brakowalo zebym bal sie tylko powietrza... i nie jestem zdrowy ale znowu wiem co to radosc z zycia.. sa dni kiedy napprawde czuje sie ok:) ale niestety sa tez takie kiedy jest zle , dlatego czekam na decyzje o terapi...jeszcze kilka dni.. zwarzywszy na klimat Uk mysle ze to dobry lek bo chcac czy nie jest to depresyjny kraj...bedziesz miala tylko jeden problem... lekarz w Uk nie bedzie znal Twojego leku a ja nie wiem czy przerwanie nagle nie bedzie obrazowalo zadnymi skutkami ubocznymi...:( citalopram jest jak dla mnie ekstra wchlanialny , praktycznie 0 skutkow ubocznych:) a co do starchu zmiany lekow itp.. ja sie balem lykac nawet witamin:)przeszlo:)pozdrawiam
gregory21
Offline

Re: Pogoda a nerwica...

Avatar użytkownika
przez milky5 12 lut 2010, 12:13
ale ja nie zmienilam lekow...sertraline biore tutaj...to jest to samo co asertin...lekarz mi tutaj przypisuje

no ja ostatnie dni super mialam a dzis rano mam potworny lek...zoladek sciska, mdlosci...koszmar...nie wiem naprawde przed czym...boje sie wyjsc zeby mi sie cos nie stalo.. :roll:
"NIGDY, NIGDY, NIGDY NIE PODDAWAJ SIE" W.CHURCHILL

Obrazek

Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
77
Dołączył(a)
25 sty 2010, 15:42
Lokalizacja
Londyn

Re: Pogoda a nerwica...

przez paradoksy 12 lut 2010, 12:39
hmm ja tam lepiej właśnie toleruję pogodę w uk.. kiedyś, przed wyjazdem miałam straszne bóle głowy jak np. miał deszcz padac. w uk ciągle prawie padał, ale mnie łeb nie bolał. może dlatego, że byłam trochę bliżej morza..
od powrotu już w ogóle nie reaguje na pogodę.
paradoksy
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 39 gości

Przeskocz do