Lęk przed lustrami i swoim cieniem.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Lęk przed lustrami i swoim cieniem.

przez pudzian90 10 lut 2010, 18:44
Obecnie mam 19 lat, ponad 6 lat temu zmarł mi ojciec. mam nerwicę natręctw, często sprawdzam czy w ubikacji woda jest zakręcona, czy w drugim pokoju nie świeci się światło. Czy drzwi na klatkę schodową nie są otwarte. Nasila się również nałóg masturbacji. Od paru miesięcy patrząc się w lustro dostrzegam kogoś innego. Mimo że jest on podobny do mnie to jest ktoś inny niż ja. Ta osoba z lustra czegoś ode mnie chce, a ja nie wiem czego. Gdy spoglądam w lustro czuję się później przez coś kontrolowany, coś mną steruje. Zaczyna bać się patrzeć na swój cień. Boje się swojego cienia. Może wyglądam na normalnego człowieka w życiu codziennym, ale w środku coś się dzieje złego. Nie potrafię nad tym już panować doprowadza mnie to do myśli samobójczych. Co to może oznaczać? Co mam robić? Co mi jest? Co o tym myślicie? Proszę was o pomoc!
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
18 lis 2006, 22:56

Re: Lęk przed lustrami i swoim cieniem.

Avatar użytkownika
przez linka 10 lut 2010, 18:47
Powinieneś szybko udać się do psychiatry po diagnozę.....ja niestety nie podejmę się jej wystawienia.
Jakby nie było powinieneś zacząć się leczyć, bo szkoda marnować życia i tak się męczyć......
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Lęk przed lustrami i swoim cieniem.

Avatar użytkownika
przez carlos 10 lut 2010, 19:36
Też myślę, że powinieneś odwiedzić psychiatrę. Zrób to jak najszybciej, bo po co masz się źle z tym czuć. Lekarstwa jakieś mogą na pewno pomóc. Daj znać w tym temacie po wizycie co i jak. :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
568
Dołączył(a)
13 lip 2008, 01:55
Lokalizacja
Szczecin

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Lęk przed lustrami i swoim cieniem.

Avatar użytkownika
przez Majster 10 lut 2010, 20:13
I mi sie zdaje, ze psychiatra wskazany, i to jak najszybciej.
Ale nasunelo mi sie cos jeszcze - nie akceptujesz swojego image, ale wybrales sobie nick "pudzian" - jakos jedno z drugim wydaje mi sie niekompatybilne .. Naswietlisz to? Pozdrawiam ;)
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Re: Lęk przed lustrami i swoim cieniem.

przez pudzian90 10 lut 2010, 20:38
Jestem za młody żeby chodzić po takich lekarzach, co na to rodzina powie jak pójdę do psychiatry ? ;/
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
18 lis 2006, 22:56

Re: Lęk przed lustrami i swoim cieniem.

Avatar użytkownika
przez linka 10 lut 2010, 20:47
pudzian90, no tak, mój boże, co na to rodzina ....bo przecież zaraz będziesz wszystkim o tym opowiadał i wszyscy muszą o tym wiedzieć :-| .......poza tym rodzina czy Ty? Może to Ty uważasz, że psychiatra to lekarz od świrów i wstyd.....smutne to......ale chyba gorzej cały czas tkwić w takim stanie ....
Niestety nikt ci tu innej rady nie udzieli, jedyne co możesz z robić dla siebie to wizyta u psychiatry i/lub psychologa, w ten sposób leczy się tego typu zaburzenia.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Lęk przed lustrami i swoim cieniem.

Avatar użytkownika
przez Majster 10 lut 2010, 21:20
linka napisał(a):pudzian90, no tak, mój boże, co na to rodzina ....bo przecież zaraz będziesz wszystkim o tym opowiadał i wszyscy muszą o tym wiedzieć :-| .......poza tym rodzina czy Ty? Może to Ty uważasz, że psychiatra to lekarz od świrów i wstyd.....smutne to......ale chyba gorzej cały czas tkwić w takim stanie ....
Niestety nikt ci tu innej rady nie udzieli, jedyne co możesz z robić dla siebie to wizyta u psychiatry i/lub psychologa, w ten sposób leczy się tego typu zaburzenia.

Kiedys zeby i zlamane konczyny leczyl kowal, od przeziebien i wiekszych niemocy byl medyk albo szaman, od serc zlamanych wiedzma albo wrozka, nami to by sie pewnie zająl jakis klecha, natomiast schizy, bordery, CHAD itd. - obowiazkowo lochy albo twierdza.. Ale na szczescie to bylo kiedys :mrgreen: :mrgreen: dzisiaj mamy psychiatre i psychologa, interniste i dentyste, nawet ze zlamana noga nie idziemy do kowala, tylko nas wioza do chirurga albo ortopedy :) Postep jakis w medycynie jest, tego sie ukryc nie da, nawet przed rodzicami ;)
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Re: Lęk przed lustrami i swoim cieniem.

Avatar użytkownika
przez carlos 11 lut 2010, 01:01
Poza tym masz nerwicę natręctw. Samo to wymaga leczenia psychiatrycznego dosyć często. ;) Kto Ci to w takim razie stwierdził jak takie masz podejście do "takich lekarzy"?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
568
Dołączył(a)
13 lip 2008, 01:55
Lokalizacja
Szczecin

Re: Lęk przed lustrami i swoim cieniem.

Avatar użytkownika
przez Victorek 11 lut 2010, 01:03
Ja tam po pierwszych objawach leciałem do psychiatry pędem dowiedzieć się co jest grane i nie oglądałem się kto co powie, z jednego powodu, nikt później nie pomoże, nikt nie wie co czujesz, jeżeli cię to tak bardzo przeraża to pójdziesz
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider], SCF i 36 gości

Przeskocz do